Dodaj do ulubionych

kanadyjska "kuchnia"

22.07.05, 05:50
Z gory zaznaczam, ze chodzi mi nie o "kitchen" ale o "cousine" !

Czy jest cos specyficznego w typowym kanadyjskim menu ? Nie chodzi mi o
przysmaki "etniczne", ale to co jest w prewnym sensie standartowe .

Czy T-bone steak jest standartowy ?

archives.cbc.ca/IDD-1-69-1371/life_society/canadian_food/
archives.cbc.ca/IDD-1-69-1041/life_society/canada_wine/
Pozdrawiam


dradam1
Obserwuj wątek
    • nappy Re: kanadyjska "kuchnia" 26.07.05, 10:04
      a gdzie nasi experci od kuchni? gospodynie domowe i kola gospodyn wiejskich
      rowniez mile widziane!.
      te frytki z serem i sosem nie sa chyba wizytowka kanadyjskiej cuisine? wink

      chef nappy
      • sosna28 Re: kanadyjska "kuchnia" 26.07.05, 19:08
        Może ktoś by zapodał jakiś przepis. Ja bym z chęcią poeksperymentował i nawet coś w domu ugotował. Byle to nie była pieczeń z łosia, udzieć z niedźwiedzia czy coś z karibu.
        Chyba takim sztandarowym daniem będą naleśniki z syropem klonowym - ale moge się mylić.
        Może Polacy w Kanadzie jedzą bigos, schabowego z ziemniakami i rosół z kury smile. Jeżeli tak to chyba niema co liczyć na kanadyjskiej cuisine.
        • blotniarka.stawowa Re: kanadyjska "kuchnia" 29.07.05, 01:18
          sosna28 napisał:
          > Może ktoś by zapodał jakiś przepis.

          Ano, bedzie zapotrzebowanie, to sie zapoda...

          > Chyba takim sztandarowym daniem będą naleśniki z syropem klonowym - ale
          > moge się mylić.

          Danie nie tyle sztandarowe, co uwazane za malo wykwintne i zwykle, jak to Dradam
          okreslil powyzej - standartowe. Jest to typowa potrawa, glownie sniadaniowa,
          choc sa wyjatki (np. to tradycja na Shrove Tuesday - wtorek przed Sroda
          Popielcowa).
          Wersja codzienna: na talerzu 3 nalesniki, jeden na drugim, na wierzchu (na
          zyczenie) z pol lyzeczki masla, a calosc polana syropem klonowym, obok – na tym
          samym talerzu 2 slodkawe cienkie kielbaski i grzanka. W zwyklych jadlodajniach
          ten syrop klonowy to jeden z najtanszych, syropo-podobnych produktow, tylko
          zapach przypomina prawdziwy. Ten, ktory kupuje na domowe 'niedzielne' sniadania
          (i uzywany w lepszych restauracjach) ma co prawda na opakowaniu "100% pure", ale
          roznica jest taka, jak np. miedzy miodem "od pszczoly", kupionym od zaufanego
          pszczelarza, a miodem z supermarketu. W sezonie kupuje swiezy syrop klonowy od
          brata kolezanki, ktory ma wlasny lasek cukrowy (sugar bush), niestety, musze
          litrowa butelke zuzyc w ciagu kilku tygodni, bo potem, nawet w lodowce, psuje
          sie i tworzy sie na nim plesn, jak to zwykle na produkcie nie zawierajacym
          srodkow konserwujacych. Pare tygodni uczty, reszta roku – sklepowa wersja "100%
          pure".
          Dodam tylko, ze te kanadyjskie nalesniki bardziej odpowiadaja konsystencja i
          rozmiarem naszym polskim racuszkom.

          Polecam racuszki z maki gryczanej (buckwheat). Oblane syropem klonowym, posypane
          czarnymi jagodami, mniam mniam...

          > Może Polacy w Kanadzie jedzą bigos
          o bigosach polsko-kanadyjskich i innych dziwactwach pozniej, dzis wystarczajaco
          sie nagadalam jak na moj debiutancki wpis na tym forum. Witam Admina i
          Forumowiczow. smile
          • sosna28 Re: kanadyjska "kuchnia" 29.07.05, 14:37
            blotniarka.stawowa napisała:
            > Wersja codzienna: na talerzu 3 nalesniki, jeden na drugim, na wierzchu (na
            > zyczenie) z pol lyzeczki masla, a calosc polana syropem klonowym, obok –
            > na tym
            > samym talerzu 2 slodkawe cienkie kielbaski i grzanka.

            Wreszcie jakis konkret smile.
            Co do syropu klonowego to je3szcze nie próbowałem go wogóle - właśnie ta obawa przed zakupem w supermarkecie. Ale chyba się skuszę - dla tego zapachu smile.
    • dradam1 Re: kanadyjska "kuchnia" 28.07.05, 04:37
      nie zapominaj rowniez o "polskich, kiszonych, ogorkach" (ktore wcale tak bardzo
      polskiego smaku nie maja).

      Mysle, ze powinienem podac, iz na przyklad Chinczycy ( prowincja Yunan) jedza
      rowniez i flaczki (przygotowane podobnie jak w POlsce,smakowo) - z jedna mala
      roznica. Otoz flaczki wcale nie sa krojone na male kawaleczki, ale podawane
      ugotowane w calosci na talerzu i kazdy sobie juz kroi stosowanie do upodoban,
      przed wlozeniem do buzi ,paleczkami oczywiscie. Przez ostatnie 15 lat ceny
      flakow poszly dramatycznie w gore, chyba 4 krotkie. Podobnie zdrozala i
      poledwica wolowa, ktora kiedys kosztowala niewiele. Drogie byly T-bone steaki.
      Ale one nie stanialy, tylko poledwica wolowa zdrozala. Nadal watrobka cieleca
      jest w granicach przyzwoitosci, na szczescie.

      Mysle, ze dla wielu osob bedzie zaskoczeniem wiadomosc, ze w okolicy Edmonton
      sa grzyby.
      Pieczarki sa znane wszedzie w Kanadzie i dla wiekszosci kanadyjczykow to sa
      jedyne grzyby jakie jedza. Jest pewna grupa smakoszy ktorzy jedza grzyby z
      Chin/Japonii. Sprowadzane za ciezkie pieniadze z tych krajow.

      Ale my mamy WLASNE grzyby. Borowiki, kozlaki, rydze... Wlasnie te polskie ,
      borowiki, kozlaki czy rydze. I wiele innych,ktorych nazwy zna tylko moja
      malzonka. I nasz pies...

      Bo jak ida obecnie na spacer, to wracaja z koszykiem 2-3 kg grzybow. I to
      takich duzych (malych sie nie zbiera, niech rosna !) i na dokladke
      nierobaczywych ( bo robakow tutaj tak na prawde nie ma).

      I te grzyby ratuja znakomicie "polski" smak kuchni kanadyjskiej. Nie znaczy to
      oczywiscie , ze tylko mamy monopol na zbieranie grzybow w Kanadzie. Jak sie
      idzie do dobrej restauracji, to za ciezkie pieniadze mozna sobie kupic "zupe z
      dzikich grzybow". A wiec sa te grzyby zbierane, gdzies tam... Ale my mamy
      tutaj, na naszym osiedlu...

      Oczywiscie jak malzonka robi kolacje dla sasiadow to serwuje grzyby, w
      rozmaitych postaciach. Kanadole jedza, nie mozna powiedziec, smakuje im,
      uwazaja ze jest to dla nich "feast", a jakze. Ale sami boja sie zbierac i
      dziwia sie, ze ja jestem taki odwazny jedzac wszystko co pojawi sie przede mna
      na stole. A po mnie jedza i oni...



      Pozdrawiam


      dradam1

      PS.: Co to sie nie robi dla plci przeciwnej :

      www.cbc.ca/story/science/national/2005/07/26/courtship-model050726.html
      • za_morzem Re: kanadyjska "kuchnia" 31.07.05, 10:55
        Chinczycy zjedza wszysto co ma 4 nogi i nie jest stolem i wszystko co lata i nie
        jest samolotem.
        Straszny brak cywilizacji i kultury w sumie.
        Jesli polityka emigracyjna kanady bedzie tak glupia jak jest chinczycy zniszcza
        ten kraj.
        kanada nie ma zadnego "swojego" jedzenia.
        w sumie canada nie ma nic swojego oprocz syropu z "maple".
      • julia-lilo Re: kanadyjska "kuchnia" 30.07.05, 07:17
        ktos zapomnial o Muffinach smile brownies- to co na slodko smile
        onion rings zamiast frytek, wspomniane juz pan cakes
        ja jadam tutaj w sumie tylko SUSHIsmile))))))) japonczycy podbili Kanade swoim
        ryzykiem z rybkami polanymi sosem sojowym smile mniami
        ogolnie co kanadyjskie to malo zdrowe wiec zywcie sie polskim jedzeniem
        • sosna28 Re: kanadyjska "kuchnia" 30.07.05, 08:22
          julia-lilo napisała:
          > ktos zapomnial o Muffinach smile brownies- to co na slodko smile

          Chciałem się zapytać co to jest, ale mi się samo znalazło www.brownies.com/gfx/cover1.jpg. Przyznam że wygląda smakowicie smile.
          Pewnie niema się czym chwalić, ale wczoraj kupilismy wreszcie buteleczkę syropu klonowego, do tego 2 kg lodów, bardzo grzeczne, bardzo grzeczne.
          • nappy Re: kanadyjska "kuchnia" 09.08.05, 19:50
            forumowicze,panie domu, hobbisci kucharze/rki kola gospodyn domowych.cuisine
            temat rzeka przynajmniej jesli chodzi o nappiego.a czy kanada posiada "wlasna
            kuchnie"-napewno tak.i na ten temt postaram sie odpowiedziec juz w nastepnym
            odcinku nowego programu na naszym forum.tytul:"koken met rick"i pilotowy
            odcinek zostanie nadany zaraz po powrocie nappiego z wakacji.na razie zapraszam
            na zapoznanie sie ze stronka pierwszej kanadyjskiej restauracji w holandii
            ktora ma 15 lat praktyki kulinarnej in the netherlands. niestety stronka tylko
            w j.holenderskim
            canadian cooking - here we go!
            na zachete proponuje poledwice z bizona na dwie osoby w sosie maple! lapki
            lizac!

            pozostaje,

            nappy
                • sosna28 Re: kanadyjska "kuchnia" 15.08.05, 08:19
                  nappy napisał:
                  > no i juz czekam na nadsylanie propozycji kulinarnych wypatrzonych i
                  > przetrawionych przez was w kanadzie

                  Ja się przyłączam do prośby kolegi. Jakieś proste danie, które może być kojarzone z Kanadą. Tak jak u nas bigos, flaki, schabowy. Żartuję, wiadomo że te dania da się ugotować tylko w kraju pochodzenia. Ale może jakiś przepis w stylu chleb w jajku, czy zupa z łososi. Rzadko gotuję, ale obiecuję, że jak zapodacie jakiś przepis to się sprawdzę w kuchni i sprawię przyjemność mojej rodzinie big_grin.
                  • syswia Re: kanadyjska "kuchnia" 16.08.05, 19:16
                    Przykro mi - "ni ma".
                    Kiedys w Polsce slyszalam, ze "meat pie" jest typowo kanadyjskie, ale teraz
                    wydaje mi sie, ze raczej niekoniecznie...
                    Zreszta, kanadyjska kuchnia? Jaka kanadyjska? Moze byc brytyjska, quebecka,
                    niemiecka - w zaleznosci od tego, ktora grupe narodowosciowa wezmiemy "pod
                    widelec"... A taka prawdzieiwe kanadyjska, to moze eskimoska???
    • blotniarka.stawowa Kuchnia kanadyjska istnieje i ma sie dobrze 17.08.05, 03:37
      Nie bede pisac o tradycyjnych potrawach 'natives'(moge dac link), bo mam za soba
      tylko sporadyczna konsumpcje w restauracjach nastawionych na turystow. Jedynym
      daniem, jakie znam blizej, jest tradycyjna farmerska pieczona fasola (jest to
      rowniez potrawa Indian meksykanskich), ktora jest smaczniejsza niz wskazywalaby
      nazwa smile To popisowe danie kanadyjskiej kolezanki, ktore znika bardzo szybko na
      wszelkich imprezach typu 'pot luck', zwlaszcza jesli uczestnikami sa starsi
      wiekiem Kanadyjczycy – przypomina im to bowiem potrawe z dziecinstwa, a do
      takich wszyscy mamy sentyment... Sama nie probowalam tego przepisu, zniechecona
      tym, ze ta fasola musi sie piec przez 11-14 godzin sad

      Kuchnia kanadyjska wyksztalcala sie pod wplywami wielu kuchni etnicznych. I tak,
      idac od wschodu kraju – kuchnia prowincji atlantyckich ma silne wplywy
      brytyjskie i irlandzkie. Tradycja – to solone ryby, wolowina i wieprzowina. W
      Quebecu – oczywiscie wplywy francuskie, w Kanadzie srodkowej wplywy kuchni
      wloskiej, niemieckiej, i (zwlaszcza w Saskatchewan) ukrainskiej. Im dalej na
      zachod – tym wiecej 'american cuisine'. Nie mozna zapomniec o nowszych wplywach
      z kuchni azjatyckich i bliskowschodnich.

      Temat jest bardzo szeroki, podam wiec tylko kilka przykladow specjalow typowo
      kanadyjskich:
      - Nanaimo bar – deser o nazwie miasteczka w British Columii, skad pochodzi.
      Zawsze obecny na przyjeciach 'pot luck'. Niezawodna deska ratunku, jesli ktos
      nie ma czasu piec, kupuje paczke czekoladowych "Nanaimos"

      - Butter tarts – babeczki ze slodkim nadzieniem jajeczno-maslanym, wywodzace
      sie z polnocnego Ontario z poczatku ubieglego wieku

      - Egg custard – krem jajeczny ( w odroznieniu od amerykanskiego, do ktorego
      uzywa sie syropu kukurydzianego, dodajemy do niego syropu klonowego)

      - Pecan pie – byc moze amerykanski, ale to moj ZDECYDOWANY FAWORYT deserowy, a
      jak smakuje na cieplo z lodami waniliowymi smile. Aha, do butter tarts tez mozna
      dodac pecanow albo rodzynek

      Zaczelam od deserow, a oto cos konkretniejszego:
      - Canadian Bacon – znajomi wyjezdzajac do Stanow biora ze soba ten boczek, bo
      amerykanski im nie odpowiada. Podobno roznica tkwi w sposobie marynowania, no i
      ten 'prawdziwy' kanadyjski jest prawie bez tluszczu, chudziutki i dietetyczny.
      Robi sie z niego pieczen, obtaczajac go maczka kukurydziana.

      - Wszystkie "meat pies", czyli paje miesne (znow tradycyjna potrawa farmerow
      ontaryjskich) robi sie z mielonego miesa, na foremce wylozonej kruchym ciastem.
      Podobne do angielskich "shepherd's pies", ktore to zawieraja takze ziemniaki
      jako skladnik 'nadzienia'.

      - Nie sposob nie wymienic quebeckiego poutine. Co do smaku nie mam zdania, bo
      nie mialam odwagi probowac. Niektorzy z moich znajomych uwielbiaja, inni
      twierdza, ze to cos obrzydliwego (frytki z serem w grudkach, polane gestym sosem
      – prawdziwa bomba kaloryczna).
      • nappy Re: Najprostszy przepisik dla panow Nappy i Sosny 17.08.05, 21:12
        drodzy forumowicze,
        szybciutko,bo nappy na wakacjach w polsce a w tym tygodniu idziemy wraz z zona i
        corami szeroka droga w stolicy pilsa pradze.mieszkamy w apartamencie z..no
        wlasnie internetem! i juz taki troszeczke uzalezniony od neta i wszystkiego co
        kanadyjskie zasiadlem i pisze.kulinarnie pierwsze dni spedzone u rodziny we
        wroclawiu wypadly jak zwykle pysznie.tata chodz nie jest kuchmistrzem z zawodu
        gotuje wysmienicie i palaszujemy wspaniale podsuszane kabanosy,wegetarianskie
        lazanki,malosolne ogoreczki,mocny browarek okocimia piasta zywca
        tyskiego,wlaczajac wspaniale zupki naszej mamusi.
        no a teraz szalejemy turystyczno kulinarnie w pradze poznajac slakolyki
        gulaszowo knedliczkowe i..ma sie rozumiec popijajac wspanialym czeskim browarkiem!

        po przyjezdzie bedzie glodowka a do tego czasu....

        blotniarka dzieki za receptury.moze wlacze je do mojego menu

        chef de cuisine

        nappy
        • za_morzem kanadyjski specjal 20.08.05, 05:19

          "makaroni and cheese" krafta, campbells spagetti i inne ravioli za 99c, "chunky"
          soups w puszkach.
          mysle ze typowemu kanadyjczykowie tego typu jedzenie jest najblizsze.
                • blotniarka.stawowa Re: Dzem 20.08.05, 21:48
                  Ooo, a juz myslalam, ze chcesz jakiegos misia na dzem przerobic :
                  ----
                  Saskatoon Berry Jam

                  2.00 l saskatoon berries (about 1.5 kg)
                  1.25 l sugar
                  100.00 mL water
                  grated rind and juice of 1 lemon

                  Mash 1 l of berries and leave 1 l whole. Add sugar and water stirring to
                  dissolve sugar. Bring to boil, stirring frequently. Add lemon juice and rind.
                  Boil to jam stage (about 18 min).
                  When the jam stage is reached remove from heat. Stir and skim 5 min. Pour into
                  hot sterilized jars. Cool and seal. May be stored up to 6 months.

                  NOTE: This is made without pectin.

              • nappy Re: Dzem 21.08.05, 09:03
                palce zlizywac!szkoda ze na jagody ma nasza coreczka uczulenie.no ale sa
                przeciez inne wspaniale smaki.prawda.a my dalej odkrywamy tak roznorodna stylowo
                czeska prage.i przyznam jest tu naprawde odkrywczo.wlasnie przedluzylismy nasz
                pobyt o pare dni i za kazdym razem odkrywamy i...kulinarnie kosztujemy specjaly
                "czeskiej kuchni." polecam knedlicky - grube plastry na parze gotowanego ciasta
                drozdzowego(cos w rodzaju polskich bol na parze)do tego wolowy gulasz
                i..oczywiscie nie mozemy zapomniec o kufelku swiezego i zimnego pilznenskiego
                urquela,kozel,lub praskiego staropramen(prosze uwazac bo smakuje na wiecej!)a to
                wszystko otoczeniu art deco w zydowskiej dzielnicy.
                troszeczke opuscilem temat .no ale tak juz jest bedac samemu chef de cuisine
                nalezy miec szerokie pojecie kulinarnych specjalow.
                a do jagodowych pysznosci dodam puszysta bita smietane,scones,herbatke i jest
                jak w niebie!

                pozostaje,

                chef nappy wraz z rodzinka z czeskiej pragi
                • syswia Re: Dzem 22.08.05, 04:03
                  smile Wczoraj wybralismy sie na obiad do uroczej czeskiej knajpeczki ze
                  znajomymismile Byly i knedliczki i kapusta i barszcz i placki ziemniaczane, a
                  ponad wszystko tort czekoladowo-jablkowy. Cudo!
                  • nappy Re: Dzem 02.09.05, 22:09
                    kochani,
                    wrocilismy z do naszego rodzinnego gniazdka czyli holandii pelni wrazen,nowych
                    przepisow kulinarnych,dobrych wspomnien smakowych,i wielu nowych ideii do
                    realizacji w kuchni tak w domu jak i w pracy.no a jezeli los da to zapoznamy i
                    kanade z przepisami szefa nappiego.uciekam bo jak to po wakacjach,nawal pracy w
                    domu i znowu do pracy w pracy wink
                    pozostaje

                    ahoy,naswiedano!
                    nappy globetrotter
                    • dradam1 karp 05.09.05, 06:31
                      czy to jest ten karp,ktorego my bardzo chctnie przyjmujemy do naszej wanny na
                      Swieta ?

                      www.cbc.ca/cp/world/050904/w090444.html
                      Moze ktos sie zna na tym. MNie tylko intryguje waga tej bestii w kanadyjskim
                      wydaniu (moje koty nie beda sie nim fascynowac !).


                      Pozdrawiam

                      dradam1
                      • blotniarka.stawowa Re: karp 07.09.05, 00:32
                        Chyba to ten sam...
                        Rozmawialam z polskimi wedkarzami, ktorzy twierdza, ze kanadyjscy koledzy
                        wyrzucaja zlowione karpie do wody, traktujac to jako "wypadek przy pracy",
                        bowiem tutaj uwaza sie te wlasnie rybe za niejadalna. Podobno mulem za
                        bardzo "pachnie" smile Faktem jest, ze nie ma tej ryby w sprzedazy, jedynie
                        pojawiaja sie w polskich sklepach przed Wigilia.
                        Prosze forumowych wedkarzy o opinie smile
          • nappy Re: Nappy pilnie potrzebny !... 30.04.06, 16:42
            no wlasnie,nie pokazujac palcem chce jedynie przypomniec ze jak panstwo wiedza
            kanada jest krajem dwujezycznym.ten "drugi"tak canadyjczykom potrzebny jezyk
            to...francuski.za jezykiem poszla kuchnia a za kuchnia?...niedostatek na talerzu
            goscia "lokalu gastronomicznego".sprawa znana na calym swiecie.wychodzac z "
            takiej"francuskiego zajazdu walimy do king burgera czy innego amerk.maca i
            poprostu szybciutko dopelniamy brzuszki fryteczkami i pseudo buleczkami.
            osobiscie preferuje kuchnie "polaczona"chinsko-wloska gdzie jedzonko jest
            wspaniale a browarek i winko poprostu pycha.napewno i w kanadzie znajdziemy
            little italia lub chinatown gdzie zapachy i goscinnosc uliczki wprowadza nas w
            swiat euro - azji w grizzly bear countryside wink)

            pozostaje,

            nappy
    • nappy Re: kanadyjska "kuchnia" 29.10.05, 11:36
      Z gory zaznaczam, ze chodzi mi nie o "kitchen" ale o "cousine" !

      przypomnijmy ze w europie a w szczegolnosci w "zabiej i gesiej" francyjiiii
      kulinarna kuchnia dzieli sie na"cousine" gdzie francuski szef jak nadety indyk
      czy jak kto woli nawalona genetycznie manipulowana kukurydza ges powie nam ze
      istnieje"tylko jedna kuchnia"czyli francuska a reszta to..wiadomo prowincja i
      tyle.ci goscie to fanatycy.jak cos nie wygraja na pokazach kulinarnych to
      szlochaja jak niemowlaki.prawie wysadzaja sie dynamitem aby zniknac i
      niekompromitowac sie z porazki.
      wezmy "taka" francuska restauracyjjeee. zjesz,wypijesz,zaplacisz wygurowana
      cene i....walisz z dziecmi czy bez do mc donaldsa bo zwyczajnie jestescie
      glodni.a zimy w kanadzie sa dlugi i mrozne no i wymagaja dobrego i sytego
      wyzywienia.chyba ze ktos jest na anoreksji to wysylam do lekarza specjalistywink
      osobiscie polecam albo "starej daty"bistra z autentyczna francuska
      kuchnia,wspaniala i pelna smaku kuchnie wloska jak i wszystko to co jest
      naturalne,dobrze przyzadzone,podane w odpowiednich porcjach.moze byc to kuchnia
      grecka,chinska,wschodnio-europejska.

      koniec czesci pierwszej kuchennej biblii nappiego
      • nappy Re: kanadyjska "kuchnia" 29.10.05, 11:56
        hi folks,

        w holandii mamy jak dalej sloneczna pogode z temperaturka dochodzaca do 20 st.c.

        a ja juz w mojej prywatnej twierdzy zwanej kuchnia aklimatyzuje sie z
        temperaturka juz panujaca w czesci kanady.czyli jak to sie tutaj mowi:"koken
        winter korst" co w tlumaczeniu oznacza gotowanie zimowego jedzonka.

        menu ponizej:

        podam jedynie ze menu jest tak jak kanada miedzynarodowe przystosowane do smaku
        holendrow,chinczykow,no i polakow.

        pozostaje,

        nappy

        zupa gulaszowa(na wolowince lub baranince) wegry

        grilowany kasseler kotelett (lekko wedzona a nastepnie grilowany kawal schabu z
        prosiaczka dzieciaczka o wadze do dziesieciu kilo) niemcy

        ziemniaczki ubita razem z gotowana kiszona kapusta holandia

        crepes(cienkie nalesniczki) nadziewane lodami sorbet zimnym waniliowym
        sosikiem,likierkiem klonowym i wiadomo bita smietanka mieszanka francusko-
        kanadyjska

        jakies sugestie dotyczace napoi.jak najbardziej.
        dla nappiego bedzie to pincik zywca lub tyskiego z patyczka.lodowata
        zubroweczka,belgijskie specjalne piwko powiedzmy krik(wisniowy smak) dobre
        biale nowo zelandzkie winko typ: patykiem pisane lub po prostu szklaneczka
        sziadlego mleka lub soczek z pomaranczy.

        smacznego




          • nappy Re: kanadyjska "kuchnia" 29.10.05, 17:09
            pyszne,szczegolnie w zimowym plenerze szosujac na lyzwach na zamarznietym lake
            louise lub tym sztucznym na stadionie olimpijskim w calgary.juz sie nie moge
            doczekac na przeprowadzke.
            apropo ja juz jak na grzane winko to nie prowadze bo winko smakuje wysmienicie.
            a jak to w sasiednich niemczech to i niezawodny dodatek körn lub rumik

            pozostaje,

            nappy
        • za_morzem Re: kanadyjska "kuchnia" 29.10.05, 17:59
          pierwsze kroki z lotniska skierowalem do "japonskiego" take out'u ktory
          oczywiscie prowadzony jest przez chinczykow bo tak to w vancouver wyglada ze
          sushi jest specjalnoscia chinska.
          chicken teryjaki z kielkami sojowymi no i zestaw kombinowany roznego sushi
          (zamowilem jeszcze salatke ale mimo ze za nia zaplacilem w domu w torbie sie jej
          nie doszukalem). a do tego zaladkowka choc niestety nie zmrozona, dopiero co
          wyjeta z walizki. i tak dobra.
          • nappy Re: kanadyjska "kuchnia" 30.10.05, 08:11
            tak,latwiej jest znalesc gosci z p.r.of china na zalozenie japonskiej
            restauracji niz orginalnych japonczykow.ci orginalni z pierwszego pokolenia juz
            sa za starzy na prowadzenie biznesu.a nowych jak na lekarstwo.beef terijaki lub
            chicken albo fish osobiscie najlepiej smakuje na tak zwanym glass grill.czyli
            grilowanie na specjalnym szkle,bez tluszczyku oczywiscie.

            pozostaje,

            nappy
    • babiana Re: kanadyjska "kuchnia" 15.05.06, 22:11
      Kanadyjskie karpie roznia sie od polskich (na korzysc tych ostatnich). Polska
      odmiana zostala wyhodowana w XVIII wieku tzw. karp krolewski. Czytalam, ze
      ostatnio to jest polski hit eksportowy do UE.Najlepszy sposob na pozbycie sie
      zapachu mulu jest umieszczenie ryby na noc w misce z woda i 1-2 lyzkami
      octu.Ten sposob dobry jest tez na lina i inne ryby przymulone.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka