polskie wykształcenie w Kanadzie

09.12.05, 12:36
Wiele razy słyszałem wypowiedzi, że nic lub mało warte. Oczywście słychać też
i inne.

Ale przecież daje np jedną zasadniczą możliwość - można kontynuować naukę na
graduate studies. Gdy komuś się juz uda zdobyć dyplom to ma też niejako
recognized undergraduate school.

Jak to z tym jest??

i jeszcze jedno pytanie do fair dinkum Canadians smile
Jak jest z uniwersytetami z US - są recognized??

Chodzi mi oczywiście o uznanie wykształcenia przez pracodawcę.

pozdr.
    • syswia Re: polskie wykształcenie w Kanadzie 09.12.05, 22:52
      Wszystko zalezy w jakim kierunku to wyksztalcenie.
      Ja ukonczylam miedzy innymi SGH w Warszawie, tutaj pracuje w inwestycjach. Przy
      przyjmowaniu do pracy sprawdzano wiele rzeczy, wlacznie z karalnoscia w Polsce
      i czy nie oglosilam tam bankructwa. Nikt w firmie ani w Kanadzie, ani w USA
      (firma powstala w USA, dziala w Kanadzie, USA i GB) nie mial zadnych
      zastrzezen, co do mojego wyksztalcenia. Oczywistym jednak jest, ze musze zdobyc
      tu licencje... ktora musialabym miec takze w Polsce, gdybym chciala tam byc
      doradca finansowym...
    • bibliotekarz76 Re: polskie wykształcenie w Kanadzie 10.12.05, 04:36

      W przypadku zawodów regulowanych jest problem, wydaje mi się że trzeba zaczynać
      studia od początku (jakieś kredyty pewno zaliczają).

      W wielu zawodach wystarcza spokojnie ewaluacja WES (w ogłoszeniach pojawia się
      często sformułowanie "...or equiwalent". Nie wiem jak często się to zdarza, ale
      znam przypadki polskiego magistra funkcjonującego zawodowo jako kanadyjski Master's.

      Największy kaliber mają oczywiście uczelnie kanadyjskie (plus amerykańskie i
      brytyjskie). Gdyby tak nie było, imigranci nie wydawaliby grubych milionów
      dolców na uczenie się po raz drugi tego samego, tylko po to żeby dostać
      kanadyjski papier.

      Bibliotekarz

      • titos74 Re: polskie wykształcenie w Kanadzie 10.12.05, 13:14
        Moje 5 groszy,

        oczywiscie zgadzam sie do uzyskania kanadyjskiego odpowiednika wyksztalcenia,
        ale uwazam tez ze jesli mowimy o pracy na konkretnym stanowisku, to nie tylko
        potrzeby jest papierek, ale rowniez jak najlepsze doswiadczenie zawodowe. Jesli
        potrafisz udowodnic potencjalnemu pracodawcy ze jestes najlepszy sposrod
        wszystkich kandydatow do na Interview, sorry ale nikt nie bedzie sie ciebie
        pytal o jakis tam papierek. Masz byc dobry, pracowac efektywnie i zarabiac
        pieniazdze dla firmy, a nie afiszowac sie stosem nikomu nie potrzebnych
        papierow.

        Inna sprawa - zeby byc dobrym w danej dziedzinie dobrze jest skonczyc np.
        studia. ale zearzaja sie ludze bez wyksztalcenia, ktorzy sa bardzo dobrymi
        fachowcami przez nabyta praktyke ...

        pozdro
        • bibliotekarz76 Re: polskie wykształcenie w Kanadzie 10.12.05, 15:25

          Oczywiscie masz racje.

          Pytanie bylo o wyksztalcenie, wiec pisze o wyksztalceniu. Poza tym, problem
          z "jakims tam papierkiem" jest taki ze dla wielu pozycji dyplom to jeden z
          wymogow formalnych; bez niego dana osoba nie bedzie miala szansy udowodnic ze
          jest najlepszym kandydatem, bo nikt jej po prostu nie zaprosi na interwiev.

          Pozdrawiam,

          Bibliotekarz

          • dradam1 zobacz sobie dyskusje tutaj (sorry): 10.12.05, 18:52
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23005&w=18837224&v=2&s=0
            sorry za poprzedni posty posting. Mam nadzieje, ze Sylwek 07 go usunie.

            Pozdrawiam

            dradam1
    • pikorpikor Re: polskie wykształcenie w Kanadzie 11.12.05, 01:47
      Dziękuję za Wasze wypowiedzi.

      Chodziło mi właśnie głównie o konkretne przykłady z Waszej praktyki takie jak
      np podbudowująca wypowiedź Syswi smile

      Nie pytam o doświadczenie - bo to odrębna sprawa.

      Pozdrawiam i proszę o ewentualne dalsze przykłady.

      • karul czesto uderza mnie 11.12.05, 04:52
        magiczna wiara polakow w wartosc i znacznie formalnego wyksztalcenia. za
        wyjatkiem kilku zawodow regulowanych - medycyna, prawo, architektura -
        wyksztalcenie wyzsze w kanadzie nie jest tak istotne jak inteligencja, zdolnosc
        nabycia nowej wiedzy, pomyslowosc, wszystkie cechy ktorych nie nabiera sie na
        uniwersytetach. i wlasnie w polnocnej ameryce roi sie od przykladow ludzi
        ktorzy wybijaja sie w dziedzinie do ktorej nie maja formalnego wyksztalcenia.

        gdy sie rozgladam po znajomych widze wiele takich przypadkow. malarz z polski
        wyksztalcony na akademii sztuk pieknych - jest wzietym projektantem wnetrz.
        inzynier poligraf - znanym general contractor ktory remontuje domy bardzo
        zamoznych ludzi. byly prawnik - kierownikiem biura sadu. mechanik
        samochodowy - montuje skrzydla do samolotow boeing, choc zadnego technikum
        lotniczego nie skonczyl. no a absolwentow uniwersytetow ktorzy zarabiaja dobre
        pieniadze sprzedajac domy tez jest kilku.

        dolozcie jeszcze podobne przyklady.
        • pikorpikor ja na przykład takiej wiary nie mam 11.12.05, 14:17
          > czesto uderza mnie magiczna wiara polakow w wartosc i znacznie formalnego
          wyksztalcenia

          Żadna magiczna wiara. Nawet nie wiesz dlaczego o to pytam.

          Jestem młodym człowiekiem. Wiem, że właśnie doświadczenie z europy nie jest
          generalnie uznawane. Aby starać się na wiele enter positions trzeba się wykazać
          dyplomem i chciałbym wiedzieć jakie są szanse, że pracodawca uzna, że go mam i
          wezwie mnie na interwiev.

          > jak inteligencja, zdolnosc
          > nabycia nowej wiedzy, pomyslowosc, wszystkie cechy ktorych nie nabiera sie na
          > uniwersytetach

          Wiele dyplomów świadczy natomiast o tym, że jest duża szansa, że te cechy masz.

          > w polnocnej ameryce roi sie od przykladow ludzi
          > ktorzy wybijaja sie w dziedzinie do ktorej nie maja formalnego wyksztalcenia

          W Pl też się od nich roi, choć pewnie nie w takim stopniu jak tam ale to i
          reszta to już inny temat.

          pozdr.
          • bibliotekarz76 Re: ja na przykład takiej wiary nie mam 11.12.05, 17:48

            > jak inteligencja, zdolnosc
            > nabycia nowej wiedzy, pomyslowosc, wszystkie cechy ktorych nie nabiera sie na
            > uniwersytetach

            <Wiele dyplomów świadczy natomiast o tym, że jest duża szansa, że te cechy masz.

            Zgadzam się w 100% z pikorpikor. Wyższe wykształcenie to dla pracodawcy przede
            wszystkim gwarancja że kandydat reprezentuje jakiś określony poziom i ma
            zdolność uczenia się nowych rzeczy.

            Bibliotekarz
Pełna wersja