Dodaj do ulubionych

Canada czy Europa?

09.01.06, 10:51
Witam wszystkich na forum!
Po 7 latach w Japonii, postanowiliśmy zmienić klimat i spróbować życia gdzie indziej.
Mój kolega (Polak) który wyprowadził się z Japonii kilka lat wcześniej i mieszka w Toronto odradza
mi przeprowadzkę do Canady, sam najchętniej wróciłby do Japonii gdzie "życie jest ciekawsze a tax
tylko 5%" ; )
Aby zbalansować jego opinie czytałem wiele wątków na tym forum, decyzja jednak ciągle nie jest
łatwa...
W grę wchodzi jeszcze UK i Irlandia. Powinienem dodać że nie interesuje mnie robienie kariery ani
wzbogacenie się w "amerykańskim stylu" bardziej interesuje mnie otwarcie małego B&B w miejscu
wolnym od trzęsień ziemi i przestępczości. Jeśli ktoś orientuje się czy można się z takiego interesu
utrzymać to byłbym bardzo wdzięczny za info albo poradę.
Ciekawi mnie też jak to na prawdę jest w Canadzie z rasizmem? Jest to jeden z powodów dlaczego
nie przeprowadzimy się do Polski. Moja żona jest Japonką i strasznie ją denerwuje kiedy dorośli
ludzie na ulicy mówią do niej "cing ciang ciong"
Ah! Jeszcze jedna sprawa, czy przy składaniu dokumentów do ambasady załączyliście zaświadczenie
o niekaralności ze wszystkich krajów w których mieszkaliście? My mieszkaliśmy w 4 krajach na 3
różnych kontynentach i załatwianie tego jest po prostu "pain in the arse!"
Obserwuj wątek
    • za_morzem Re: Canada czy Europa? 09.01.06, 11:42
      to zalezy czego oczekujesz od zycia.
      jesli chcesz zaszyc sie w domu z zona i dziecmi bez specjalnych kontaktow z
      ludzmi z zewnatrz kanada bedzie ok. bedziesz mial wygodne i bezpieczne zycie.
      ogolnie w kanadzie jest dosc tanio wiec bedzie cie stac na wiele nowinek
      technicznych itp, moze beda opoznione o pare lat w stosunku do japonii, o rok
      czy dwa w stosunku do europy ale dosc tanie.
      wiekszosc miast kanadyjskich jest zorganizowana w sposob ze z domu wychodzisz
      tylko na zakupy, do pracy lub aby odebrac ze szkoly dzieci. nie spacerujesz, do
      najblizszej kafejki czy piekarni masz 15-30 minut jazdy samochodem.
      esencja zycia w kanadzie jest praca non stop i kupno/renowacja domu podczas
      urlopu (aby podniesc jego rynkowa wartosc). zycie wiekszosci polega na
      marzeniach co sie zrobi w przyszlosci bo dzis trzeba splacac raty.
      nie licz tez na spotkanie ciekawych ludzi/przyjaciol czy wsrod polonii czy
      autochtonow.
      "ciekawe" nie jest napewno przymiotnikiem ktorym mozna okreslic zycie w
      kanadzie, raczej "wygodne", "bezpieczne" co oczywiscie ma swoje niezaprzeczalne
      walory. , choc ze wzgledu na brak polityki emigracyjnej i zachwianie proporcji w pe
      rasizmu raczej nie ma choc w pewnych miejscach zaczynaja sie pojawiac pewne
      napiecia (vancouver i niekontrolowana emigracja z azji).
      jesli juz sie zdecydujesz na przyjazd do can musisz dobrze wybrac miejsce
      osiedlenia. moim zdaniem jedynymi do zaakceptowania sa montreal (europejskie
      akcenty) i vancouver (cieply klimat i spektakularna natura).
      w sumie jednak kazdy jest inny i wszystko jest wzgledne wiec moze i w edmonton
      lub regina znalazlbys swoje szczescie wink wez jednak pod uwage ze tam bedziesz
      spedzac zycie w samochodzie miedzy superstore, praca i domem praktycznie bez
      JAKIEJKOLWIEK interakcji z ludzmi z zewnatrz.
      jeszcze jedna rzecz... kanada nie ma zadnego charakteru, tradycji a mentalnosc
      jest glownie ksztaltowana przez komercyjna tv wobec ktorej spoleczenstwo jest
      zupelnie bezkrytyczne...
      ogolnie kanada jest rewelacyjna jest twoim priorytetem jest zycie rodzinne i
      akceptujesz kontaktowanie sie ze swiatem zewnetrznym tylko w celach
      konsumpcyjnych/urzedowych.



      • kicune Re: Canada czy Europa? 09.01.06, 12:57
        za_morzem,
        twój opis Kanady bardzo przypomina chłodne podejście mojego kolegi, do tego stopnia że nabrałem
        podejrzeń ; )
        Zastanawiałem się nad Vancouver, tym bardziej że moi kanadyjscy współpracownicy bardzo polecają to
        miasto o ile się jednak nie mylę leży ono w strefie aktywności sejsmicznych a to jeden z głównych
        powodów dla których chcę opuścić Japonię. To, plus degradacja środowiska naturalnego i
        zanieczyszczenie powietrza. Dawno minął mi już etap fascynacji nowoczesnymi miastami, klubami itp.
        Bardziej zależy mi na rozmowach przy winie w "pięknych okolicznościach przyrody" czyżby moje
        ekspektacje były chybione? Z twojej wypowiedzi wynika że tak:
        "...nie licz tez na spotkanie ciekawych ludzi/przyjaciol czy wsrod polonii czy autochtonow."
        Tak czy inaczej dziękuję.
        • za_morzem Re: Canada czy Europa? 09.01.06, 13:51
          nie bral bym z bardzo pod uwage opinii kanadyjczykow gdyz glownie sa to prosci
          ludzie bez zadnej skali porownawczej (na ogol nie podrozuja), najczesciej mozna
          z ich ust uslyszec ze kanada "is the best place to live" "because on tv they
          say so".
          inna rzecz ze ludzie wychowani w kanadzie uwazaja ze kanada to centrum swiata...
          it sure is wink.
          • za_morzem Re: Canada czy Europa? 09.01.06, 13:59
            znajac vancouverska polonie nie znajdziesz tutaj nikogo kto mialby ochote na
            jakiekolowiek luzne dywagacje przy winie.
            o kanadyjczykach nawet nie mysl bo "luz" w polnocnej ameryce jest widoczny
            jedynie na filmach wink. w prawdziwym zyciu nie istnieje.
            to wyjatkowo spieci ludzie.
            • elagrubabela Re: Canada czy Europa? 09.01.06, 14:59
              Kicune - chyba pamietam Twoj nick z Forum Japonia - pogadaj sobie z Kapitanem -
              On Ci pewnie da najlepsza odpowiedz chociaz mieszka w Ontario a nie w BC. B&B
              sa bardzo popularne, szczegolnie na obu wybrzezach, jest sporo stron w
              Internecie dla zainteresowanych otwarciem wlasnego. Nie wydaje mie sie zeby to
              moglo byc glowne lub jedyne zrodlo utrzymania dla rodziny ale jako dodatkowy
              dochod i sposob kontaktow z ludzmi, na pewno fajny pomysl. Nie wiem, co
              ZaMorzem ma na mysli piszac, ze Kanadyjczycy sa spieci - ja mam zupelnie inne
              doswiadczenia - wrecz przeciwnie, wiekszosc znanych od lat lub przelotnie
              Kanadyjczykow to ludzie ciepli, otwarci, zyczliwi i uprzejmi. Jak widzisz -
              musisz jednak sam przyjechac i sprawdzic smile Wedlug statystyk pary
              caucasian+Japonka sa najbardziej typowymi parami mieszanymi w Kanadzie -
              ciekawe, prawda?
              Elka
                • elagrubabela Re: Canada czy Europa? 09.01.06, 16:05
                  kicune napisał:

                  > Ha, ha kapitan jest właśnie tym który mnie tutaj zostawił i wyprowadził się
                  do
                  > Canady, teraz chce wrócić i
                  > dlatego mnie zniechęca do wyjazdu : )

                  No to odwiedzcie Go i sami sobie odpowiedzcie na pytanie, czy "Kanada to jest
                  to" smile Kazdy ma inne preferencje - ja np. nie bylabym szczesliwa w Japonii a
                  Kapitan i chyba glownie Kapitanowa tesknia za powrotem akurat tam. Nikt za
                  Ciebie i Twoja zone decyzji nie podejmie wiec chyba najlepiej jest najpierw
                  wybrac sie na wycieczke - nawet jesli Wam sie nie spodoba, to przynajmniej
                  bedziecie wiedzieli dokladnie i po swojemu.
                  Elka
                  • kapitankloss1 Re: Canada czy Europa? 09.01.06, 18:34
                    No Ela, ale wlasnie to ze odwiedziny nie sa nigdy realnym odzwierciedleniem
                    prawdziwego zycia.

                    Tak dodajac do tego co za_morzem napisal...rzeczywiscie czasu malo na rozpiecie
                    sie, przynajmniej ja mam malo...i kladlem kafelki "zeby wzrosla wartosc domu"
                    przez ten weekend smile. Kontakty mjedzy ludzmi sa jak je sie chce mjec, moze
                    jest trudniej nowe ustalic, ale sa.

                    Pamjetaj, Kicune ze w Kanadzie niedzwiedzie jeszcze chodza po ulicach i
                    porywaja male dziewczynki, i chopczykow....brrrr... straszne!....wiec lepiej
                    zostac w Japoni.

                    >Kapitan i chyba glownie Kapitanowa tesknia za powrotem akurat tam

                    Hahaha...Ela....trafne spostrzezenie smile
        • kalamata99 Canada i Europa 27.01.06, 22:47
          W Kanadzie jest duzo emigrantow z Japonii, ktorzy wydaja sie byc bardzo
          zadowoleni z mieszkania tutaj. Mam bardzo mile kontakty z Japanese-Canadians
          jak zreszta i z innymi etnikami oraz WASPami. Za-morzem chyba troche przesadza,
          ale faktycznie panuje tu inny styl zycia. Zreszta jest duzo roznic
          regionalnych, ja np. swietnie sie czuje w kowbojsko-amyrekanskim Calgary. W
          kazdym razie osobiscie staram sie dzielic czas miedzy Europa (niekoniecznie
          Polska) a Kanada i bardzo to polecam. Jesli chodzi o Vancouver to jest piekny,
          ale daleko. Z Toronto czy Montrealu mozna doleciec do Europy w 6 i pol godziny
          ("crossing the pond") czyli tyle co pociagem z Warszawy do Berlina czy
          Szczecina. Po zatloczonej Japonii kanadyjskie przestrzenie przynosza duzo ulgi.
      • bibliotekarz76 Re: Canada czy Europa? 09.01.06, 16:30

        > wiekszosc miast kanadyjskich jest zorganizowana w sposob ze z domu wychodzisz
        > tylko na zakupy, do pracy lub aby odebrac ze szkoly dzieci. nie spacerujesz,
        > do najblizszej kafejki czy piekarni masz 15-30 minut jazdy samochodem.

        Nie znam wszystkich miast w Kanadzie, moge wiec tylko powiedziec ze do grupy
        opisanej powyzej nie zalicza sie Toronto.

        > esencja zycia w kanadzie jest praca non stop i kupno/renowacja domu podczas
        > urlopu (aby podniesc jego rynkowa wartosc).

        Esencja zycia w jakimkolwiek kraju jest taka jaka sami sobie wybierzemy. Nikt
        nikogo nie przymusza do kupowania czegokoliwek.

        > nie licz tez na spotkanie ciekawych ludzi/przyjaciol czy wsrod polonii czy
        > autochtonow.

        Zalozenie ze Kanada to 30 milionow nieciekawych ludzi uznalbym za...
        ryzykowne... Sam znam wiele szalenie sympatycznych osob, szczegolnie nowych
        imigrantow z Europy.

        Probujac odpowiedziec na pytanie zawarte w watku... Trzesien ziemi we
        wschodniej Kanadzie chyba nie ma. Przestepczosc to strasznie relatywne
        zjawisko, wszyscy ostatnio lamentuja nad "gun crimes" - a ja przez ponad
        poltora roku nie dosc ze nie slyszalem nigdy wystrzalu, to nawet nigdy nie
        bylem w sytuacji, w ktorej czulbym sie niekomfortowo. A nie chowam sie
        bynajmniej w domu. Problem rasizmu wystepuje w mniejszej skali niz w USA.

        Z drugiej strony, gdybym mial odpowiedziec na pytanie "Czy Kanada jest lepsza
        od UK?", to nie potrafilbym udowodnic, ze tak smile Musisz wiec niestety sam
        sobie na takie pytania odpowiedziec smile

        Pozdrawiam,

        Bibliotekarz



        • za_morzem Re: Canada czy Europa? 09.01.06, 19:40
          mieszkalem w paru prowincjach i z jakiegos powodu miasta w kazdej wygladaly TAK
          SAMO. twierdzenie ze jest inaczej wyglada mi troche na DENIAL ale co mnie to
          obchodzi wink.
          byc moze toronto jak pisze bibliotekarz ma charakter inny/bardziej europejski
          tzn ze wychodzisz z domu i "within walking distance" masz kawiarnie, cukiernie
          czy piekarnie (pewnie z dwie, trzy przecznice w miescie sa takie), moje
          doswiadczenie mowi ze w wiekszosci miast na piechote mozesz dosc najwyzej do
          7/11 czyli stacji benzynowej z corner shop (i tak w wiekszosci miast zeby
          dotrzec do 7/11 potrzebujesz samochodu).

          esencje zycia wybierasz sobie sam oczywiscie choc z jakiegos powodu wszyscy
          naokolo beda wykladac kafelki w niedziele wink (oczywiscie troche przesadzam) i
          robic w weekend upgrade domu opowiadajac pozniej podczas kazdego spotkania ile
          ostanio podrozal (czyli ile wirtualnie zarobili na nim pieniedzy ostanio).

          do vancouver emigranci z europy raczej nie docieraja, glownie sa to chinczycy i
          hindusi. pewnie z 99%. ktorzy zreszta nie patrza zbyt mile na europejczykow. tzw
          reverse rasizm o ktorym mowienie nie jest politically correct.
          ludzie sa faktycznie mili na poziomie powierzchownego kontaktu.
          potkniesz sie to ci pomoga wstac, upuscisz chusteczke to na ogol ci ja podniosa.
          sasiad rano zawsze ci powie "hi, how are you" co nie znaczy ze sie pyta jak sie
          masz tylko raczej ze zabija niezreczna cisze ktora powstala w wyniku waszego
          spotkania (nie odpowiadaj mu naprawde jak sie masz tylko "fine, thanx" inaczej
          stworzysz wyjatkowo "uncomfy situation").

          kanada jest krajem gdzie nie wchodzisz w interakcje z ludzmi naokolo, oprocz
          oczywiscie powierzchownych wymian pozdrowien, wiec jak juz wspomnialem nie licz
          na poznanie ludzi z ktorym bedziesz mogl pic wino i konwersowac. moze sie
          oczywiscie to zdarzyc na zasadzie przypadku ale nie beda to napewno rodzimi
          kanadyjczycy raczej ktos z europy lub ameryki pol (pewnie barodziej w toronto
          jak wspominal bibliotekarz bo na zachodzie kanady emigracja jest
          niezroznicowana (chiny, indie i koniec)).
          w ciagu ostanich lat nie poznalem nikogo kto by emigrowal do kanady z europy
          oprocz dwoch czy trzech osob ktore przyjechaly z pl "na zawod" wiec ciekawi mnie
          stwierdzenie bibliotekarza o duze liczbie immigrantow ze starego kontynentu. w
          vancouver taka emigracja nie istnieje, no moze zupelnie sladowa z eastern europe.

          co do biznesu to musisz wziasc pod uwage ze kanadyjczycy na wszystkim
          oszczedzaja i maja male wymagania z racji tego ze w wiekszosci pochodza z
          prowincji. kwitnacymi biznesami sa wiec dollar store i winners gdzie mozesz
          kupic za pol darmo watpliwej jakosci towar. zycie ze swojego biznesu jest dosc
          problematycznie o ile nie jest to cos zwiazane z construction ktore obecnie
          przezywa boom ze wzgledu na niekontrolowana ilosc emigrantow wpuszczana do kraju
          w celu rozkrecenia ekonomii.

          jak juz napisalem jesli chcesz sie zaszyc w domu stojacym obok innych domow i
          nie znac sasiadow (kanadyjskie miasta to grupy domow jednorodzinnych gdzie nic
          sie nie dzieje po 18) gdzie mieszkancy usmiechaja sie do siebie i mowia sobie
          "hi" (i nic poza tym), jezdza raz w tyg. samochodem po zakupy i reszte czasu
          spedzaja w domu z rodzina kanada to idealne miejsce.
          • nappy Re: Canada czy Europa? 09.01.06, 20:04
            za_ morzem napisal:

            jak juz napisalem jesli chcesz sie zaszyc w domu stojacym obok innych domow i
            nie znac sasiadow (kanadyjskie miasta to grupy domow jednorodzinnych gdzie nic
            sie nie dzieje po 18) gdzie mieszkancy usmiechaja sie do siebie i mowia sobie
            "hi" (i nic poza tym), jezdza raz w tyg. samochodem po zakupy i reszte czasu
            spedzaja w domu z rodzina

            znaczy sie to tak jak w krainie tulipanow! to nam odpowiada! dzien dobry i po
            zmroku puchy na ulicy bo niedzwiedzie wychodza na spacer a i coyot sie schowa

            pozostaje

          • elagrubabela Re: Canada czy Europa? 09.01.06, 20:16
            O jejku, ZaMorzem - alez z Ciebie malkontent. Musi Ci byc okropnie zle zyc w
            miejscu, ktore tak postrzegasz. Strasznie Ci wspolczuje. Czemu sie tak meczysz?
            Przy okazji - to fascynujace jak ten sam kraj mozna widziec tak odmiennie smile
            I jak odmienne rzeczy mozna widziec w tym samym kraju!
            Elka
              • elagrubabela Re: Canada czy Europa? 09.01.06, 21:47
                za_morzem napisał:

                > nappy porownanie kanady i najbardziej cywilizowanego kraju swiata jest nieco
                > nieadekwatne. wink.

                A ktory kraj jest najbardziej cywilizowany na swiecie i jak to mierzysz? No i
                pod jakim wzgledem?
                Elka
                • za_morzem Re: Canada czy Europa? 09.01.06, 22:19
                  moim zdaniem najbardziej cywilizowane sa kraje skandynawskie a mierze to
                  poziomem swiadomosci spoleczenej.

                  rzeczywistosc jest szara a nie czarno-biala.
                  czarno-biale (w przenosni) sa propagandowe filmy z hollywood na ktorych jest
                  wychowane spol. ameryki polnocnej i ktore czynia mu duza krzywde (kreuja
                  bezmyslne spoleczenstwo konsumentow co widac na codzien jesli sie mieszka w
                  ameryce).
                  kanada ma wiele oblicz i obraz np jej mieszkancow jest bardziej skomplikowany
                  niz stwierdzenie ze "kanadyjczycy sa mili". chyba ze rozmawiamy na tym poziomie.
                  kanadyjczycy jak ludzie na calym swiecie potrafia byc mili i potrafia byc
                  niemili i jak kazdy narod funkcjonujacy w okreslonych granicach geograficznych
                  maja swoja specyfike.


                  stosunek do niepelnosprawnych w kanadzie wynika w prostej linii z rewolucji
                  spolecznej lat 60tych w europie i aplikacja jej mysli (kreacji panstwa
                  opiekunczego/socjalnego) na grunt kanadyjski przez pierra trudeau.
                  • pikorpikor Re: Canada czy Europa? 09.01.06, 22:53
                    > moim zdaniem najbardziej cywilizowane sa kraje skandynawskie a mierze to
                    > poziomem swiadomosci spoleczenej.
                    >
                    Na pewno są bardzo cywilizowane. Natomiast innym problemem jest jak tam i w
                    innych krajach Europy "cywilizowanie" traktuje się imigrantów.

                    Na naszym forum praktyczniejsza byłaby dyskusja co do tego, które kraje są
                    najbardziej cywilizowane dla imigrantów bo cóż mi z tego, że Francja
                    cywilizowana...

                    > rzeczywistosc jest szara a nie czarno-biala.

                    Dokładnie - to jedna z najważniejszych rzeczy, które warto sobie uświadomić. Z
                    czarno-białymi to mi się nawet gadać nie chcę...

                    Bardzo to widać m.in. na forum "Polonia", gdzie czarno-białych od ch>lery.
                    Abo Ameryka códowna i Polska ostatnie dno, abo na odwrót i jak mantra...
                    Niewyżyci ludzie smile)

                    Pozdrawiam
                  • bibliotekarz76 Re: Canada czy Europa? 10.01.06, 01:56

                    > moim zdaniem najbardziej cywilizowane sa kraje skandynawskie a mierze to
                    > poziomem swiadomosci spoleczenej.

                    Wybacz, ale to jest banał tak straszliwy że nawet nie wiadomo jak z nim
                    polemizować... Ja będę po staroświecku mierzył poziom cywilizacyjny krajów
                    według bezpieczeństwa, stanu środowiska, poziomu życia i stanu infrastruktury.

                    > kanada ma wiele oblicz i obraz np jej mieszkancow jest bardziej skomplikowany
                    > niz stwierdzenie ze "kanadyjczycy sa mili".

                    Kanada ma wiele oblicz i obraz np. jej mieszkanców jest bardziej skomplikowany
                    niż stwierdzenie ze "Kanada jest krajem gdzie nie wchodzisz w interakcje z
                    ludzmi naokolo".

                    <jak kazdy narod funkcjonujacy w okreslonych granicach geograficznych
                    < maja swoja specyfike.

                    Tylko w kwestii formalnej... Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak naród
                    kanadyjski. Ewentualnie może być społeczeństwo kanadyjskie, za naród możemy
                    uznać najwyżej resztki Indian. Ze względu na liczbę emigrantów (albo dzieci
                    emigrantów) trudno mówić o czymś takim jak "specyfika" - co ma wspólnego potomek
                    włoskich emigrantów i Chińczyk z Kantonu który przyjechał pięć lat temu?...

                    • za_morzem Re: Canada czy Europa? 10.01.06, 10:05
                      > moim zdaniem najbardziej cywilizowane sa kraje skandynawskie a mierze to
                      > > poziomem swiadomosci spoleczenej.
                      >
                      > Wybacz, ale to jest banał tak straszliwy że nawet nie wiadomo jak z nim
                      > polemizować... Ja będę po staroświecku mierzył poziom cywilizacyjny krajów
                      > według bezpieczeństwa, stanu środowiska, poziomu życia i stanu infrastruktury.

                      twoj "staroswiecki" sposob "pomiaru" jest niewatpliwie do zaakceptowania i
                      zdecydowanie na korzysc krajow skandynawskich. smile.

                      >
                      > Tylko w kwestii formalnej... Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak naród
                      > kanadyjski. Ewentualnie może być społeczeństwo kanadyjskie, za naród możemy
                      > uznać najwyżej resztki Indian. Ze względu na liczbę emigrantów (albo dzieci
                      > emigrantów) trudno mówić o czymś takim jak "specyfika" - co ma wspólnego potome
                      > k
                      > włoskich emigrantów i Chińczyk z Kantonu który przyjechał pięć lat temu?...

                      to juz retoryka, mozemy pisac o "narodzie" czy "kregu kulturowym",
                      nie ma to dla mnie znaczenia, chodzi o stan faktyczny, dziecko immigranta z chin
                      czy wloch, wychowane w kanadyjskiej szkole, wsrod kanadyjskich rowniesnikow,
                      ogladajac polnocnoamerykanska tv i spedzajac czas w mallu czy chce czy nie chce
                      ma okreslona mentalnosc uksztaltowana przez otoczenie.

                  • elagrubabela Re: Canada czy Europa? 10.01.06, 03:19
                    za_morzem napisał:

                    > stosunek do niepelnosprawnych w kanadzie wynika w prostej linii z rewolucji
                    > spolecznej lat 60tych w europie i aplikacja jej mysli (kreacji panstwa
                    > opiekunczego/socjalnego) na grunt kanadyjski przez pierra trudeau.

                    Nie mam pojecia na czym opierasz powyzsze stwierdzenie - mozesz zacytowac
                    jakies zrodlo? Z osobistych doswiadczen moge Ci jedynie powiedziec, ze stosunek
                    do niepelnosprawnych w Europie jest jak to sie w Polsce kiedys mowilo "100 lat
                    za Murzynami" jesli porownywac go ze stosunkiem do niepelnosprawnych w Kanadzie
                    lub Stanach. Doswiadczylam tego wielokrotnie i doswiadczam kazdego dnia. Czyzby
                    sie ten europejski stosunek pogorszyl od lat 60tych w Europie? I co ma kwestia
                    niepelnosprawnych do "kreacji panstwa sojalistycznego/opiekunczego"? Sugerujesz
                    tym samym, ze panstwo ma sie mna opiekowac? Nikt sie nie musi mna opiekowac
                    podobnie jak nikt zapewne nie musi sie opiekowac Toba! Tak samo jak Ty placisz
                    podatki, tak i ja place - za nasze wspolne podatki oczekujemy pewnych uslug i
                    udogodnien. Takich jak np. wywoz smieci, praca policji czy podjazdy dla wozkow
                    z jezdni na chodnik wazne dla takich jak ja i dla matek z dziecmi tez! W
                    interesie kazdego spoleczenstwa i kazdego panstwa jest mobilnosc (pod kazdym
                    wzgledem) maksymalnej ilosci obywateli, ktorzy moga byc zatrudnieni, pracowac,
                    byc samodzielni i kreatywni jednoczesnie przy tym placac podatki i stajac sie
                    klientami i konsumentami wielorakich dobr. To nie jest zadna laska opiekunczego
                    panstwa, ze istnieja udogodnienia dla osob niepelnosprawnych i ze ludzie
                    wychowywani sa w szacunku dla wszystkich wokol nich. To jest czysty biznes! I
                    to wlasnie widac i czuc w Kanadzie i Stanach - nikt mi tu zadnej laski nie
                    robi - jestem takim samym czlowiekiem jak kazdy inny. W Europie niestety,
                    najczesciej daja mi do zrozumienia jak bardzo sie poswiecaja zeby "accomodate
                    my needs" - bardzo nieprzyjemne sad Wiec nie pisz takich rzeczy, ktore nie maja
                    pokrycia w rzeczywistosci!
                    Elka
                    • za_morzem Re: Canada czy Europa? 10.01.06, 09:54
                      piszac o panstwie socjalno-opiekunczym mialem na mysli system gdzie wplywy z
                      podatkow sa wykorzystywane glownie dla dobra spoleczenstwa a nie np. na nowe
                      mundury dla armii czy wysokie uposazenia dla urzednikow panstwowych.
                      reszta to twoja interpretacja.
                      nie wiem jakim biznesem jest udostepnianie osobom niepelnosprawnym dostepu do
                      budynkow itp, wiem ze jest to humanitarne, i potrzebne poza jakakolwiek dyskusja.

          • bibliotekarz76 Re: Canada czy Europa? 09.01.06, 21:03

            W wielu rzeczach masz racje, dlatego w ogole z nimi nie polemizuje. Zwlaszcza z
            dretwota "rdzennych" Kanadyjczykow.

            > tzn ze wychodzisz z domu i "within walking distance" masz kawiarnie, cukiernie
            > czy piekarnie (pewnie z dwie, trzy przecznice w miescie sa takie),

            W Toronto?! Byc moze jestem nieobiektywny bo oceniam wszystko przez pryzmat
            mojej okolicy, ale naprawde wydaje mi sie ze takich miejsc jest wiele. St.
            Clair West, Danforth, College, Bloor...

            <duze liczbie immigrantow ze starego kontynentu.

            Oczywiscie ze jest ich mniej niz np. Azjatow... Skilled workers z Polski sa
            faktycznie "na wymarciu", ale znam np. sporo ludzi z Balkanow, troje Holendrow
            i pare z Niemiec. Duzo przyjezdza podobno Ukraincow. Wydaje mi sie ze wiekszosc
            przybyszy z Europy laduje w Toronto, bo to najwiekszy rynek pracy i duzo
            programow dla "newcomers".

            Bibliotekarz

            • syswia Re: Canada czy Europa? 10.01.06, 02:00
              To ja dorzuce klika fajnych miejsc z mojej okolicy: Main St w Markham i Main St
              w Unionville - przeurocze miejsca do pogadania i wypicia dobrej herbaty rodem z
              Wielkiej Brytanii albo pysznej czekolady. Jest tez pare niezlych knajpek i
              irlandzki pub, jakby ktos takiej rozrywki poszukiwal...

              Z ta dretwota Kanadyjczykow/imigrantow z Azji tez bym podyskutowala. Spotykam i
              jednych i drugich z racji wykonywanej pracy. Owszem, wsrod rdzennych
              Kanadyjczykow jest mnowstwo tzw "self-made men", ale to wcale nie znaczy, ze sa
              dretwi. Rozmawia sie z nimi inaczej - to z pewnoscia. Tak samo z imigrantami z
              Azji da sie... Zapewne nie jestem obiektywna, bo patrze na nich przez pryzmat
              rodziny mojego meza, ale z drugiej strony poznalam blizej i te kulture i z
              duzym prawdopodobienstwem wieksza liczbe jej reprezentantow niz ktokolwiek inny
              na tym forum. Nie wszyscy sa dretwi. Z ludzmi trzeba po prostu chciec rozmawiac
              i umiec rozmawiac...
                • bibliotekarz76 Re: Canada czy Europa? 10.01.06, 16:02

                  > no widzisz, musisz wymieniac ulice, bo podobnych miejsc w kanadyjskich
                  > miastach jest tak malo.

                  Wręcz przeciwnie, mogę wymieniać ulice bo podobnych miejsc w Toronto jest tak
                  dużo...

                  Próbując zaakceptować zaproponowaną powyżej logikę, gdyby takich miejsc było
                  dużo to wymieniałbym nie ulice tylko co? Parki?...

                  Muszę przyznać że jestem zaskoczony: najpierw przyznajesz się że nie znasz
                  Toronto, a potem na podstawie tej niewiedzy formułujesz różne opinie. Zawsze tak
                  robisz?

                  <twoj "staroswiecki" sposob "pomiaru" jest niewatpliwie do zaakceptowania i
                  <zdecydowanie na korzysc krajow skandynawskich. smile.

                  Ale ja nigdzie nie twierdzę że Kanada jest gorsza albo lepsza od jakiegoklowiek
                  innego kraju... Absolutnie nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać -
                  uważam że każdy sam powinnien wybrać sobie miejsce które będzie dla niego
                  najlepsze. Przykro mi że tobie się nie udało.

                  Bibliotekarz


                  • za_morzem Re: Canada czy Europa? 10.01.06, 17:14
                    Ale ja nigdzie nie twierdzę że Kanada jest gorsza albo lepsza od jakiegoklowiek
                    > innego kraju... Absolutnie nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać -
                    > uważam że każdy sam powinnien wybrać sobie miejsce które będzie dla niego
                    > najlepsze. Przykro mi że tobie się nie udało.

                    kicune pytal jak wyglada zycie w kanadzie wiec staralem sie w miare realnie mu
                    je przyblizyc.
                • syswia Re: Canada czy Europa? 11.01.06, 03:50
                  Wymienilam 2 okolice: pare krokow od mojego domu i pare krokow od mojego biura,
                  bo tam najchetniej spedzam mile chwile w trakcie przerwy na lunch albo w
                  weekend - zupelnie tak samo, jak wymienilabym swoje ulubione i najczesciej
                  odwiedzane miejsca w Warszawie - skad pochodze.
                  Mam dolaczyc liste knajp, parkow, kafejek? Ja zupelnie nie rozumiem o co Ci
                  chodzi... wymienilam cale ulice, jakbym wymienila knajpy pojedynczo, to bys sie
                  uczepil, ze wymieniam pojedynczo ...
                  PS. Markham to wlasciwie Toronto ...
                  • kapitankloss1 Re: Canada czy Europa? 11.01.06, 23:53
                    No wlasnie, w Toronto jest pelno mjejsc wiec wlasciwie wymien Toronto....jesli
                    ci chodzi o to ze jak mieszkasz gdzies w osiedlu domkow jednorodzinnych to
                    rzeczywiscie nie ma kafejek....ALE...TAK SAMO jest w Europie i gdzie indziej
                    bys nie pojechal.
                    • za_morzem Re: Canada czy Europa? 12.01.06, 00:49
                      masz racje.
                      w miastach ktore znam w kanadzie osiedla domkow jednorodzinnych zajmuja 90-95%
                      ich powierzchni. reszta to komercyjne downtown no i troche "blokow" dla biedoty.
                      nowe miasta ameryki polnocnej maja zupelnie innych charakter niz miasta europejskie.
                      byles kiedys w jakims miescie na preriach?
                      tam dopiero mozna spacerowac wink i spedzac czas w romantycznych kafejkach.
                      choc nie ma sie co czepiac, to miasta sa ciagle na etapie "dzikiego zachodu".
                      • pikorpikor Re: Canada czy Europa? 12.01.06, 11:22
                        > byles kiedys w jakims miescie na preriach?
                        > tam dopiero mozna spacerowac wink i spedzac czas w romantycznych kafejkach.
                        > choc nie ma sie co czepiac, to miasta sa ciagle na etapie "dzikiego zachodu".

                        I właśnie dlatego powinieneś napisać także ile % osób mieszka w tych
                        niewielkich miejscowościach na preriach smile

                        pozdr.
        • nappy Re: Canada czy Europa? 09.01.06, 19:55
          jak by mi tak na szesc metrow domek sniegiem zasypalo to juz na powaznie
          zastanawialbym sie nad mala przeprowadzka wink) z nipponu

          hello everyone!

          spoznione ale szczere zyczenia noworoczne from the netherlands od nappiego i
          family!juz uciekam do zony bo mi angielski szlifuje trza zdac na siodemke!
          chcialbym pozdrowic naszego rodaka i jego japonska malzonke.podkreslam ze
          japonia jako kraj kwitnacej wisni zawsze mnie fascynowal.w czasie pobytu w
          chinach i w holandii poznalem kilka wspanialych osob z japonii.dobre
          konwersacje i podobne do mojego poczucie humoru.moze kiedys bedzie mi dane ten
          kraj odwiedzic,lecz nie w zimie bo mnie zasypie na sztywniaka. ;0)

          wedlug aplikacji cic wymagane jest criminal report z krajow gdzie przebywales
          ponad szesc miesiecy.ja bedziesz w polsce walnij do sadu w swojej niejscowosci
          i popros o wydanie potwierdzenia o niekaralnosci.robia na miejscu i juz tak po
          zachodniemu.wprowadzaja twoje dane do p.c.wchodza na on-line i w ciagu paru
          minut maja info z warszawy.nastepnie musisz ten papierek przetlumaczyc u
          tlumacza przysieglego i gotowe.tutaj w holandii tlumaczyc nie trzeba bo wydaja
          automatycznie szesciu jezykach.to samo zrob w japonii i wszedzie gdzie
          mieszkales ponad szesc miechow.
          my rowniez robimy przygotowania do zlozenia aplikacji o permanent residence
          poprzez economic visa (skilled labour)w canadzie.myslimy o prowincji
          alberta.acha na poludniu alberty (lethbridge)jest dosyc duze skupisko emigracji
          japonskiej datujacej jeszcze z okresu internowania w po grudniu 1941 roku.
          b&b to niezly plan.wejdz na www.bbcanada.ca pod rubryka bb for sale i zerknij
          na prowincje ontario.dluga lista b&b na sprzedaz.zastanaiwa mnie dlaczego tak
          duzo?
          uciekam do "your way to english"i tea paracelsus

          pozostaje,

          nappy





            • elagrubabela Re: Canada czy Europa? 23.01.06, 01:41
              Wyciagam watek, bo jestem zbulwersowana tym artykulem:
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3125474.html
              Kanada jest jednak wspanialym krajem - nie dam na nia jednego, zlego slowa
              powiedziec!
              Elka
              • pikorpikor Re: Canada czy Europa? 23.01.06, 02:51
                Właśnie skończyłem go czytać smile)

                Pod tym względem to Europa jest daleko "za murzynami"...

                Porażka całkowita. Nie ma jak kraje anglosaskie.

                Oni chcą kuź.a konstytucje uchwalać - niech sobie we łbach poukładają.

                pozdr.
                • za_morzem rasizm itp... 23.01.06, 03:05
                  kraje narodowe i immigracyjne to zupelnie inna bajka.
                  porownywanie kanady usa i australii z europa chyba jest troche bez sensu.
                  fakt ze w europie chyba uk najlepiej sobie radzi z newcomers.
                  moim zdaniem wynika to z imperialnej przeszlosci anglii.

                  co do mowienia/nie mowienia zlych rzeczy o kanadzie, moze lepiej byc realista po
                  prostu? na przyklad bronienie swierdzenia o brzydkiej architekturze kanadyjskich
                  miast albo o zlym guscie kanadyjczykow byloby bez sensu.

              • nappy Re: Canada czy Europa? 23.01.06, 20:23
                ela napisala,

                Przez jedne drzwi do budynku mogą wejść dzieci białych, rodowitych Holendrów.
                30 m dalej są drugie drzwi - dla dzieci kolorowych, zwykle imigrantów.

                ja nie rodowity ale bialy.ja nie kolorowy ale immigrant.szopki sie robia nie
                milosierne made in holland! i niech Pan Bog ma canade w opiece zeby sie takie
                badziewie w bear country nie porobilo bo z tego to jedynie narodowa emigracja z
                canady powstanie.

                pozostaje,

                nappy

                daleko od amsterdamu sie trzymajacy
    • luanaaa Re: Canada czy Europa? 23.01.06, 08:42
      Mieszkam w Kanadzie od roku, niktorym wyda sie to nie dlugo,
      jednak jest to wystarczajacy okres czasu, wyrobic sobie opinie na temat zycia
      tutaj.
      Dzisiaj wiem, ze odpowiedzia dla mnie na zadane przez Ciebie pytanie jest:
      Europa!

      I w tym miejscu opinia moja pokrywa sie wlasciwie z wypowiedzia "zamorzem",
      nie stety. Jest dokladnie tak jak napisal:


      "to zalezy czego oczekujesz od zycia.
      jesli chcesz zaszyc sie w domu z zona i dziecmi bez specjalnych kontaktow z
      ludzmi z zewnatrz kanada bedzie ok. bedziesz mial wygodne i bezpieczne zycie.
      ogolnie w kanadzie jest dosc tanio wiec bedzie cie stac na wiele nowinek
      technicznych itp, moze beda opoznione o pare lat w stosunku do japonii, o rok
      czy dwa w stosunku do europy ale dosc tanie.
      wiekszosc miast kanadyjskich jest zorganizowana w sposob ze z domu wychodzisz
      tylko na zakupy, do pracy lub aby odebrac ze szkoly dzieci. nie spacerujesz, do
      najblizszej kafejki czy piekarni masz 15-30 minut jazdy samochodem.
      esencja zycia w kanadzie jest praca non stop i kupno/renowacja domu podczas
      urlopu (aby podniesc jego rynkowa wartosc). zycie wiekszosci polega na
      marzeniach co sie zrobi w przyszlosci bo dzis trzeba splacac raty.
      nie licz tez na spotkanie ciekawych ludzi/przyjaciol czy wsrod polonii czy
      autochtonow.
      "ciekawe" nie jest napewno przymiotnikiem ktorym mozna okreslic zycie w
      kanadzie, raczej "wygodne", "bezpieczne" co oczywiscie ma swoje niezaprzeczalne
      walory. (...)
      jeszcze jedna rzecz... kanada nie ma zadnego charakteru, tradycji a mentalnosc
      jest glownie ksztaltowana przez komercyjna tv wobec ktorej spoleczenstwo jest
      zupelnie bezkrytyczne...
      ogolnie kanada jest rewelacyjna jest twoim priorytetem jest zycie rodzinne i
      akceptujesz kontaktowanie sie ze swiatem zewnetrznym tylko w celach
      konsumpcyjnych/urzedowych.

      Kanada jest niewatpliwie pieknym krajem, mozna tutaj wiesc dosc spokojne zycie.
      Dla niektorych moze sie ono wydac jednak za spokojne.
      Mnie brakuje gwaru europejskich placykow i uliczek.
      Wiode tutaj o wiele ubozsze zycie towarzyskie i kulturalne.
      Sa wady i zalety, jak wszedzie.
      Dla kazdego moga sie one inaczej szacowac.

      Pozdrawiam


      • nappy Re: Canada czy Europa? 23.01.06, 20:44
        luanaaa napisala,

        Kanada jest niewatpliwie pieknym krajem, mozna tutaj wiesc dosc spokojne zycie.

        i to rodzince nappiego jak najbardziej pasuje!
        po 21 latach w gwarze wroclawia,16 w gwarze groningen i amsterdamu przychodzi
        powoli czas na zamiane uliczek i placykow na lasy, prerie,ocean i gory
        skaliste.dziewiec miechow wiosny w british columbia czy dziewiec miesiecy zimy
        w albercie sadze ze bedzie dla nas nowym wyzwaniem na kolejnym etapie naszego
        ziemskiego zycia.praca daje nam wystarczajaca dawke adrenaliny,wiec dla
        rozrywki mozna sniezkami za misiem lub zajacem porzucac.winkwiadomu wedlug
        obowiazujacych norm i wartosci

        pozostaje,

        nappy
          • bibliotekarz76 Re: Canada czy Europa? 24.01.06, 00:41

            Do zacytowanej przez ciebie wypowiedzi odniosłem się już powyżej... Nie chce mi
            się o wszystkim pisać (chociaż na przykład to rzekome roczne zapóźnienie za
            Europą to teoria z kategorii wyjątkowo pociesznych), ale ja jakoś nie mam
            problemów ani ze znalenieniem kawiarni, ani teatrów, ani znajomych... Skoro się
            uważacie za osoby tak głęboko socjalnie upośledzone, to nie ma wcale gwarancji
            czy przeprowadzka na inny kontynent to wyleczy.

            Widmo "pracy non-stop" dobrze świadczy o waszej pracowitości, ale jest kwestią
            wyboru.

            Na tyle się czujecie zaszczuci przez kanadyjskie obyczaje że musicie im
            podlegać? Nikt was nie przymusza do oglądania tej paskudnej telewizji, kontaktu
            ze światem przez konsumpcję i zamykania się w domach...


            Bibliotekarz
            • papalek Re: Canada czy Europa? 25.01.06, 02:13
              Tu bibliotekarz uderzyl w sedno sprawy, wszystko zalezy od tego co sami z naszyn
              zyciem zrobimy. Mozliwe, ze ja zyje w jakiej oazie, ale nie narzekam na brak
              towarzystwa.
              Oboje z zona bardzo lubimy gotowac i odstawiac imprezy przy winku. Odwiedzaja
              nas znajomi, ktorzy sa albo rdzennymi Kanadyjczykami, albo z RPA albo z Polski.
              Z Polakami malo spedzam czasu, bo niedobrze mi sie robi kiedy slysze dyskusje o
              glupocie Polakow nad tybylcami i rzekomym niedosycie wrazem intelektualnych. Mam
              bliskiego przyjaciela Kanadyjczyka z ktorym zawsze mozna pogadac o historii,
              polityce, filozofii czy technologii, inny, tez kanadyjczyk jest wprost oblednym
              zrodlem informacji o polityce swiatowej prodlemach spolecznych, religii itd.
              Druga sprawa to to, ze na tych ludziach moge polegac. Ostatnio przyjechaly do
              mnie 3 osoby pomoc mi w remoncie domu. Te osoby przylecialy do mnie samolotem do
              Calgary z Vancouver i Kelowna. Takie cos nigdy mi sie w Polsce nie zdarzylo
              Ttko tutaj mozna pojechac do kogos, kogo sie nie zna i pozosta z rodzina
              gospodarzy przez 10 dni tylko po poleceniu przez kogos trzeciego. Mialem tam za
              darmo nocleg i doskonala wyzerke. A facet, ktory byl moim gospodzarzem
              codziennie chodzil ze man do lasu bo obiecal, ze mi pomoze znalezc losia do
              upolowania. Ja o takim czyms to w Europie nie slyszalem. Mozna narzekac na
              ubostwo kulturalne Kanady i glupote tubylcow, ale w wiekszosci przypadkow jest
              to niewiedza emigranta, gdzie pojsc itd. Tutaj downtown to nie jest miejsce na
              knajpy i wesola zabawe. Tutaj nie idzie sie do centrum, zeby sie zabawic. Tu
              jest inaczej.
              Przepraszam za chaotyczna wypowiedz. Po prostu pisalem co mi slina na jezyk
              przyniesie
                • sunny25 Re: Canada czy Europa? 25.01.06, 16:44
                  Witam!
                  Sporo macie racji piszac te posty.
                  Ja przebywam w Kanadzie poraz drugi w ciagu roku.Pierwszym razem przyjechalem
                  tylko na 6 tygodni i zwiedzilem wiele ciekawych miejsc w poludniowym
                  Ontario.Zamorzem ma sporo racji piszac o zyciu przecietnego kanadyjczyka.Ale
                  tro zalezy tylko od Ciebie jak bedziesz spedzac wolny czas.Ja pragne polecic
                  pare miejsc okolice Toronto do odwiedzenia w wolny weekend.Sa to np. St.Jacobs
                  mozna tam podejrzec kulture ludzi "menonaite",Elora,Stratford,warto tez
                  odwiedzic Kitchener jest tam ciekawy skanasen.Zachecam rowniez do odwiedzenia
                  Hamilton,jest to wbrew pozorom bardzo ciekawe miasto,ma bardzo ciekawe okolice
                  Websters Falls,i wiele innych miejsc o ktorych moglbym napisac.
                  Co mi sie podoba jeszcze w kanadyjczykach,to ze kazdy z ich ma jakies hobby.Moj
                  wujek np.urodzony w Kanadzie(korzenie z UK),pasjonuje sie kolejnictwem,w
                  basemencie ma potezny stol z pociagami.Latem grywalismy sobie w golfa itp.itd.
                  Mysle ze my Polacy mozemy wlasnie duzo wnisc do kultury kanadyjskiej.Tylko od
                  Ciebie zalezy jak co bedziesz robic w weekendy.
                  Przyjechalem poraz drugi przed swietami,planuje tutaj zostac do kwietnia,ucze
                  sie jezyka by w pozniej moc emigrowac w kalsie ekonomicznej.
                  Aha i jeszcze jedno duzo podrozwalem po Europie(11 krajow) i nigdzie nie
                  widzialem tak rozwinietj bazy sportowej.
                  Pozdrawiam serdecznie
              • za_morzem Re: Canada czy Europa? 26.01.06, 22:20
                Oczywiscie ze mozna tu znalesc fajnych ludzi, organizowac domowe imprezy, sam to
                robie i uwazam za dosc mily sposob spedzania czasu. z mojego doswiadczenia ci
                znajomi ktorzy "nas odwiedzaja" beda duzo czesciej z rpa, pl czy hiszpanii niz
                lokalni. roznice kulturowe sa takie a nie inne, ja wole wlasnie spotkac sie na
                obiad przy winie niz zamiawiac pizze, pic pseudopiwo (molson, labatt) i ogladac
                jakis tam niby World CUP ktory nie jest zadnym "world".
                kanadyjczycy maja bardzo dobre "qualities"; sa bardzo tolerancyjni i mili w
                powierzchownych kontaktach moim zdaniem nie naleza do najciekawszych jesli
                chodzi o osobowosci, zdecydowanie ciekawiej jest "hang out" z europejczykami czy
                latynosami.
                co do tych co to przyjechali do ciebie zeby ci pomagac w remoncie, nie wiem co
                to za sytuacja ale doswiadczenie mowi mi ze mieszkancy polnocnej ameryki sa dosc
                egoistyczni, tzn na pokaz sa bardzo "helpfull", pomoga ci jesli ci sie zepsuje
                samochod uzyczeniem telefonu, zapytaja sie jak sie czujesz, ogolnie w roznych
                sytuacjach beda udawac zainteresowanie dopoki nie stanie sie to dla nich choc
                troche uciazliwe i wymaga jakiegokolwiek poswiecenia. uwazam ze pomaganie sobie
                przez znajomych na przyklad w polsce (znajomych, nie obcych) ma zdecydowanie
                wiekszy wymiar.
                byc moze nalezysz do jakiegos kosciola "new born christians" czy innej grupy ale
                w "normalnych" warunkach sytuacja pomocy w remoncie i przenocowywania obcego,
                moim zdaniem, jest zupelnie nierealna.
            • za_morzem Re: Canada czy Europa? 26.01.06, 22:47
              co do komentarza o pracy "non-stop" to jesli taki koncept ci sie podoba to twoja
              sprawa, mi sie nie podoba. daruj sobie uwagi o pracowitosci.
              wyznaje europejska koncepcje "pracy by zyc" a nie polnocno-amerykanska "zyc by
              pracowac".

              byc moze mieszkasz w jakims wyjatkowym miejscu, struktura miast amerykanskich
              jest taka jaka jest i 95% powierzchni to suburbs gdzie nie ma kawiarnii czy
              teatrow. szczegolnie nowe miasta zachodniej kanady i prerii.
              stare miasta jak toronto, montreal napewno maja ciekawe okolice ale to sa
              miejsca wyjatkowe na skale calego kontynentu. nie sadze ze znajdziesz cokolwiek
              estetycznego w np. mississauga, london ont. (oprocz uwo) edmonton czy winnipeg.
              to co pisze o stylu zycia w ameryce to sa fakty wiec smieszne jest twoje
              udawadnianie ze jest inaczej.
              byc moze musisz troche pomieszkac zeby zrozumiec pewne mechanizmy.
              osobiscie znam wielu kanadyjczykow ktorzy maja dokladnie taka samo opinie jak ja.
              ktos wspomnial o mnogosci obiektow sportowych, to prawda, budowanie miast od
              nowa daje niesamowite mozliwosci nowoczesnego planowania infrastruktury,
              obiektow sportowych, szkol itp. na to w kanadzie napewno nie ma co narzekac.


              telewizji nie ogladam bo 99% programow ubliza mojej inteligencji, nie bardzo
              wiem o jakim zaszczuciu przez obyczaje mowisz. jesli myslisz o obyczajach jako o
              zachowaniach wykreowanych przez media w celu kreacji spoleczenstwa bezmyslnych
              konsumentow to nie biore w tym udzialu wiec o zaszczuciu nie ma mowy.
              do zamykania w domu tez nikt mnie na szczescie nie zmusza.

              co do zapoznienia technologicznego, ciekaw jestem co dla ciebie jest tak
              pocieszne. rozumiem ze przezywasz okres fascynacji nowa ojczyzna ale badz
              realista. duzo by tu wymieniac. motoryzacja, budownictwo, telekomunikacja,
              wzornictwo.


              • ascofer Re: Canada czy Europa? 27.01.06, 21:15
                Za morzem , ty musisz byc strasznie nieszczesliwym czlowiekiem , do tego chyba
                samotnym , bo nie wierze zeby ktos dluzej wytrzymal twoje podejscie do zycia .
                Mieszkalem lata w roznych krajach Europy , jak i rowniez spedzilem 13 lat w
                Kanadzie i musze ci powiedziec ze sa to dwa inne swiaty tak od siebie rozne ze
                nie mozliwe do porownania. Jest wielkim bledem ocenianie Kanady przez pryzmat
                Europy i na odwrot.Kocham Kanade , jest to piekny kraj ktory kazdemu oferuje
                cos specjalnego, Kocham Europe bo sie w niej wychowalem i daje mi poczucie
                ciaglosci ( tradycje rodzinne itd )
                Moge wymienic setki przykladow wyzszosci Kanady nad Europa , jak rowniez
                wyzszosci Europy nad Kanada , tylko po co ? Naucz sie cieszyc z tego co
                posiadasz , a nie tylko nazekac , bo zycie mija szybko . pozdrawiam
                • za_morzem Re: Canada czy Europa? 27.01.06, 21:44
                  dzieki za zainteresowanie moim nastrojem, uwazam ze tak zle nie jest. nawet
                  czasem wrecz przeciwnie wink.
                  gwoli wyjasnienia, jesli widze oksymoron typu "ladne i edmonton", "kanadyjki i
                  zgrabne/mile", "ciekawe kanadyjskie miasto" to nie moge sie powstrzymac od
                  reakcji. sorx ze cie zdolowalem wink.
              • bibliotekarz76 Re: Canada czy Europa? 28.01.06, 00:16

                <co do komentarza o pracy "non-stop" to jesli taki koncept ci sie podoba to
                <twoja sprawa

                Moglbys moze wskazac, gdzie ja tak napisalem? Ja sobie tylko przypominam ze
                pisalem o kwestii wyboru...

                > wyznaje europejska koncepcje "pracy by zyc" a nie polnocno-amerykanska "zyc by
                > pracowac".

                To czemu piszesz ze "esencja zycia w kanadzie jest praca non stop"? Myslalem ze
                mieszkasz w Kanadzie?...

                > to co pisze o stylu zycia w ameryce to sa fakty wiec smieszne jest twoje
                > udawadnianie ze jest inaczej.

                Super argumentacja. "To co mowie ma wartosc faktu, wiec jakakolwiek polemika
                jes wlasciwie niecelowa". Szczerze gratuluje mocnej wiary w siebie, ale nedza
                tej konstrukcji mnie akurat nie przekonuje.

                Sprobuje pominac te oryginalna logike (dobra wole mam)... nigdzie nie
                rozciagalem mojej argumentacji na cala Kanade. Polecam fragment "Nie znam
                wszystkich miast w Kanadzie, moge wiec tylko powiedziec ze do grupy
                opisanej powyzej nie zalicza sie Toronto".

                Dlaczego twoje fakty stosuja sie tylko do czesci kanadyjskich miast, to jakis
                inny rodzaj faktow?

                > osobiscie znam wielu kanadyjczykow ktorzy maja dokladnie taka samo opinie jak
                > ja.

                A ja znam Kanadyjczykow ktorzy maja takie opinie jak ja. I co teraz? Bedziemy
                mierzyli ktorzy sa bardziej wiarygodni?

                < nie bardzo wiem o jakim zaszczuciu przez obyczaje mowisz.

                Od paru bodajze miesiecy nieustannie lamentujesz na forum jak ci jest zle, jaka
                Kanada jest nieudana i jacy jej mieszkancy sa niecywilizowani. Poniewaz
                zalozenie ze czujesz sie zaszczuty moze byc mimo wszystko na wyrost, moge tez
                przyjac ze jestes po prostu taki permanentnie niezadowolony od malenkosci.

                < rozumiem ze przezywasz okres fascynacji nowa ojczyzna ale badz
                < realista. duzo by tu wymieniac. motoryzacja, budownictwo, telekomunikacja,
                < wzornictwo.

                A cos konkretnie? Skoro tak duzo jest do wymienienia to co cie powstrzymuje?
                Masz na mysli ze nie ma tu np. samochodow Fiata? Niepowetowana strata, Fiat
                zawsze byl pionierem innowacyjnosci... Albo moze sprawdzimy na ktory rynek
                trafiaja najpierw modele japonskie, na amerykanski czy europejski? A moze
                podasz mi dowolny model telefonu komorkowego bedacego w sprzedazy w Europie, a
                ja dokonam nieslychanego wysilku i wskaze gdzie go kupic w Kanadzie, bynajmniej
                bez dwoch lat oczekiwania?

                Swoja droga, nigdy wczesniej nie przyszlo mi do glowy ze wzornictwo zalicza sie
                do nowinek technicznych.


                Bibliotekarz

                • za_morzem Re: Canada czy Europa? 28.01.06, 03:48
                  kanada ma swoje swietne strony i wady podobnie jak i polska czy inne wlochy.
                  akceptuje tak samo te jak i te.
                  jestem czescia tego kraju i mam prawo pisac co mi sie tu podoba a co mi sie nie
                  podoba.
                  jesli ktos lubi np. prerie i jest mu tam cieplo to jego sprawa, mi osobiscie
                  jest tam zimno.
                  uwielbiam vancouver za klimat i scenerie ale nikt mi nie powie ze jest to "ladne
                  miasto" bo architektura ma beznadziejna.
                  kij ma dwa konce.
                  jesli na to forum przychodza ludzie ktorzy chca do kanady emigrowac mysle ze
                  dobrze bedzie dla nich spojrzec na ich nowa ojczyzne z roznych stron.
                  nie tylko ze "ludzie sa wspaniali, usmiechnieci i pomocni, samochody dobre i
                  tanie domy ladne i cieple a wogole duzo pracy". bo tak nie ma nigdzie na swiecie.
                  do reszty ustosunkuje sie pozniej bo teraz mi sie nie chce. smile.

                  tak na marginesie; "dlaczego fakty odnosza sie do czesci kanadyjskich miast"?
                  widzisz, jest bardzo duza roznica miedzy wschodem i zachodem kanady.
                  choc pewnie nie wszyscy to widza wink.
                  • bibliotekarz76 Re: Canada czy Europa? 28.01.06, 05:49

                    Bardzo wzruszający wywód, tylko że nie odnosi się w żaden sposób do mojego postu.

                    > jestem czescia tego kraju i mam prawo pisac co mi sie tu podoba a co mi sie
                    > nie podoba.

                    A czy ja to prawo neguję? Ja tylko korzystam również z tej wolności i pozwalam
                    sobie polemizować ze stwierdzeniami które uważam za nietrafne.

                    <"ludzie sa wspaniali, usmiechnieci i pomocni, samochody dobre i tanie domy
                    <ladne i cieple a wogole duzo pracy"

                    Nie mam pojęcia czyj to cytat... Czemu umieściłeś go w odpowiedzi na mój post?

                    > tak na marginesie; "dlaczego fakty odnosza sie do czesci kanadyjskich miast"?
                    > widzisz, jest bardzo duza roznica miedzy wschodem i zachodem kanady.

                    No jak to? Przecież mówiłeś że jest wyłącznie tak jak piszesz i próby
                    wykazywania jakichś różnic są śmieszne? Tyle się zmieniło przez te dwa dni?


                    Bibliotekarz
                • za_morzem Re: Canada czy Europa? 28.01.06, 08:00
                  Sprobuje pominac te oryginalna logike (dobra wole mam)... nigdzie nie
                  rozciagalem mojej argumentacji na cala Kanade. Polecam fragment "Nie znam
                  wszystkich miast w Kanadzie, moge wiec tylko powiedziec ze do grupy
                  opisanej powyzej nie zalicza sie Toronto".

                  Dlaczego twoje fakty stosuja sie tylko do czesci kanadyjskich miast, to jakis
                  inny rodzaj faktow?"

                  "tak na marginesie; "dlaczego fakty odnosza sie do czesci kanadyjskich miast"?
                  widzisz, jest bardzo duza roznica miedzy wschodem i zachodem kanady.
                  choc pewnie nie wszyscy to widza wink."

                  "No jak to? Przecież mówiłeś że jest wyłącznie tak jak piszesz i próby
                  wykazywania jakichś różnic są śmieszne? Tyle się zmieniło przez te dwa dni?"

                  nie zrozumielismy sie. jest niewatpliwie roznica miedzy miastami wschodniej i
                  zachodniej ameryki, tak jak centrum kultury niezaleznej w usa bedzie nowy jork
                  tak los angeles jest ksiestwem komercji. boston, filadelfia to stare miasta z
                  bogata tradycja, europejska zabudowa/klimatem. podobnie rzecz ma sie do
                  montrealu czy toronto. to "stare" miasta ameryki, z duzo wieksza tradycja i
                  klimatem, nieporownywalnym z miastami na preriach. wiec wiadomo ze bedzie roznica.
                  te drugie to takie miasta dzikiego zachodu, powstaly niedawno, ogolnie sa nieco
                  "raw". vancouver nalezy tez do nich choc klimat czyni je znosniejszym.
                  • papalek Re: Canada czy Europa? 29.01.06, 07:18
                    Mysle za-morzem, ze ty na prawde masz smutne zycie. Twoje komentarze sluszalem
                    juz od kupy Polakow. Zawsze jakos podziwiaja latynosow i uwazaja ich za lepszych
                    od Kanadoli. Ja znam bardzo duzo leatynosow, jeden jest moim najlepszym
                    przujazcielem, bardzo zasymilowany z Kanada. Ja tez mieszkalem z dwoma
                    Kolumbijczykami przez rok i mialem okazje byc na wielu latynoskich imprezach.
                    Onie sie czesto zachowuja jak Polonia. To znaczy ledwie mowia po angielsku, malo
                    rozumieja z tego co sie w Kanadzie dzieje, ale uwazaja sie za lepszych.
                    Wlasciwie to uwazaja wszystko co nie kanadyjskie za gorsz, bo tego nie
                    rozumieja. Gadanie o tym, ze piwo stad jest gorsze, jest pozbawione sensu. To
                    piwo jest po prostu inne. Jago tez nie lubie, ale nie uwazam miejscowych za
                    idiotow, bo pija Molsona. Twoja argumentacja nie ma sensu.
                    Przykro mi, ze nie znasz fajnych ludzi z Kanady. Ja znam ich calkiem sporo. Do
                    sekty niestety nie naleze. Ten facet o ktorym pisalem, to nie jest zaden wyjate.
                    Znam conajmniej jeszcze piec takich rodzin u ktorych moglbym mieszkac przez
                    tydzien, jezeli zajdzie taka potrzeba. Jezeli chodzi o to, ze w Europie ludzie
                    Ci beda zyczliwszy, to nie wiem skad to wykombinowales. Ja mieszkalem w
                    Niemczech przez 2 lata i tam nikt mi nie pomogl, juz nie mowiac o wrogosci do
                    Polakow jakiej osobiscie doswiadczylem. Moja zona jest Niemka i mowi, ze takiego
                    chamstwa jak u niej w kraju, to nigdy nie widziala w Kanadzie.. Duzo jest ez
                    opowiesci o chamstwie i zadufaniu Francuzow, czy Anglikow. Przeciez, jezeli cie
                    sie zepsuje samochod w Polsce, to raczej ci go ukradna niz ci pomoga.
                    Uwazam, ze reagujesz na ten kraj z wrogoscia, bo sie nie zasymilowales i winisz
                    o to innych. Ja przez pirwszych 5 lat pobytu zadawalem sie wylacznie z Polakami
                    i latynosami i uwazalem, ze kanadole to idioci. Teraz uwazam, ze to ja bylem
                    typowym zasciankowym kretynem z Poski, ktory probowal sie uwazac, za
                    wyrafinowanego Europejczyka. Teraz patrze sie na to z usmiechem.
                    Jescze raz sie powtorze. Jedz chlopie spowrotem, bo sie tu meczysz.
                    • za_morzem Re: Canada czy Europa? 29.01.06, 08:50
                      jestem polakiem i europejczykiem i mieszkam w kanadzie.
                      jest mi z tym dobrze.
                      argument ze trzeba sie asymilowac uwazam za smieszny. nie mam problemu z zyciem
                      i funkcjonowaniem tutaj. chinczycy czy hindusi w vancouver nie mowia po
                      angielsku po 20 latach pobytu.
                      ja osobiscie wybieram cos co jest dla mnie bardziej wartosciowe, a tym wlasnie
                      jest dla mnie kultura europejska. akceptuje osiagniecia kanady na gruncie
                      tolerancji, humanitaryzmu i tworzenia miejsca ktore bedzie przyjazne dla
                      wszelkich kultur.
                      ida za owa sytuacja znajduje tez minusy jak wyjatkowa kontrola panstwa nad
                      obywatelem, znudzona, rzadna autorytetu policja itp. ale to akurat da sie
                      przezyc. gorszy bylby chaos trzeciego swiata.
                      nie widze niczego w kanadzie co mialoby zajac miejsce europejskiej mentalnosci.
                      asymilacja dla mnie nie stanowi problemu, jezyk i kulture autochtonow znam
                      wystarczajaco dobrze. bardzo dobrze.
                      jestem czescia tego kraju ale zawsze bede facetem z europy/polski i bedac tutaj
                      widze ze mam wiele powodow zeby "stick with it". nie potrzeba mi zostawac
                      "kanadyjczykiem". i co wiecej, widze ze dzieki temu ze wiem kim jestem inni tez
                      wiedza kim jestem i maja do mnie szacunek. szczegolnie jest to urzekajace w
                      miejscach mniej kosmopolitycznych takich jak prerie czy mniejsze miasta, europa
                      tam zaczyna byc mityczna/sophisticated kraina/bajka mercedesa, czekolady, opery
                      i ogolnie wszystkiego przed czym ameryka polnocna kleka bez chwili zamyslu. i ma
                      racje.

                      • nappy Re: Canada czy Europa? 29.01.06, 10:44
                        www.canada.com/calgaryherald/news/calgarybusiness/story.html?id=876379d0-3895-484b-b33f-e14f4f5e0e54&k=36680

                        nie szukam dziury w calosci, lecz jezeli to nie canadyjska propaganda to
                        calgary herald humor mi poprawila.

                        straszna tragedia sie stala.katowice w zalobie.pamietajmy ze tak juz to jest z
                        nami polakami ze jezeli jest zle to sie laczymy w solidarna, wzajemnie sobie
                        pomagajaca grupe.
                      • elagrubabela Re: Canada czy Europa? 29.01.06, 16:23
                        za_morzem napisał:

                        > nie widze niczego w kanadzie co mialoby zajac miejsce europejskiej
                        mentalnosci.

                        Nie widzisz, bo NIE CHCESZ ZOBACZYC! Nawet gdy niektorzy na tym forum pisza Ci
                        o WYZSZOSCI wielu rozwiazan kanadyjskich nad europejskimi, odrzucasz to z
                        zalozenia pozostajac na wlasne zyczenie "niewidzacym". Dlatego tak trudno z
                        Toba dyskutowac, bo odpowiadasz jak nakrecona katarynka, bez zadnych refleksji
                        na temat kolejnych argumentow i przykladow podrzucanych przez WIELU ROZNYCH
                        dyskutantow, ktorzy sa roznej plci, w roznym wieku, maja rozne historie i
                        mieszkaja w roznych miejscach. A Ty wciaz to samo, niezaleznie od okolicznosci.
                        Twoje posty sa zawsze okropnie nagatywne a najczesciej po prostu smieszne, bo
                        swiadczace wylacznie o tym, ze wiele rzeczy sobie wyobrazasz choc ich sam nie
                        doswiadczyles. Twoja wizja Europy jest dziecinna i naiwna, moze wynika z
                        tesknoty, moze z kompleksow, moze zwyczajnie z niewiedzy. To, co sam okreslasz
                        jako uczciwa krytyke Kanady jest zwyczajnym marudzeniem typu "najlepiej nam
                        bylo przed wojna". Tesknisz za "europejska" architektura i sztuka to znaczy za
                        czym? Za gotyckimi kosciolami, renesansowymi palacami, barokowymi ogrodami?
                        Tego na tym kontynencie nie uswiadczysz i ktokolwiek tu przyjezdza spodziewajac
                        sie takiej architektury, wyraznie nie odrobil pracy domowej! A sztuka - zasoby
                        amerykanskich muzeow, w tym i kilku kanadyjskich, sa tak bogate w sztuke
                        wlasnie aeuropejska, ze jesli Ci jej brak, to naprawde nie ma powodu zebys nie
                        korzystal z tego, co jest tu dostepne. W waszyngtonskich Smythsonians mozna
                        spedzic tydzien nie wychodzac z galerii i wciaz miec niedosyt obcowania z
                        najwiekszymi dzielami Europejczykow smile Kino - jesli kochasz kino, masz tu
                        dostep do wszystkich swiatowych premier - jestem pewna, ze w Vancouver sa kina,
                        w ktorych mozesz ogladac nawet najbardziej "artsy" i elitarne filmy z calego
                        swiata - poszukaj sobie klubu! Teatr - teraz gdy mam male baby, nie bywam w
                        teatrze ale gdy przestane karmic piersia znow bedziemy chodzic co najmniej 2
                        razy w miesiacu na rozne sztuki - teraz np. w Toronto mozna obejrzec nawet
                        i "Rewizora" smile moj Szkot sie wybiera za moja namowa ze swoja bratowa, ktora
                        tez lubi teatr. Nie wiem jakie zycie miales w Polsce i jak czesto korzystales z
                        dobr kultury tak niby dostepnych tam na kazdym kroku - wciaz wedlug statystyk
                        Polacy malo czytaja, malo chodza do kina, do teatru czy na opery wiec nie
                        przesadzajmy z tymi potrzebami Polakow-Europejczykow! Ja bywalam w Polsce w
                        galeriach, kinie i teatrze - bywam z taka sama (a wlasciwie wieksza)
                        czestotliwoscia tutaj. W Polsce korzystanie z budynkow kultury bylo dla mnie
                        zawsze wielkim problemem - tutaj jest to po prostu przyjemnosc. Ksiazki mozna
                        czytac, filmy i wystawy ogladac. Brak historycznej architektury kompensuje
                        wspaniala przyroda. Nowinki techniczne czy inne to sa w ogole jakies snobizmy,
                        ktorych KULTURALNI ludzie nie dyskutuja - uczciwie powiedz, do czego Ci
                        najnowszy model cell phone albo suszarki do wlosow? Jesli chodzi o mode,
                        wszystko co warte uwagi przychodzi w ostatnich latach z Azji, wiec ani Europa,
                        ani Ameryka tylko jeszcze inny kontynent.
                        Za Morzem - odpusc na jakis czas to swoje marudzenie, bo naprawde mozna stracic
                        przyjemnosc komunikowania sie z Toba gdy Ty wciaz ta sama spiewka. Otworz oczy!
                        Elka



                        • za_morzem Re: Canada czy Europa? 31.01.06, 21:44
                          problem polakow polega na tym ze z jakiegos powodu wstydza sie kim sa i na sile
                          jak najszybciej chca sie "asymilowac".
                          moim zdaniem to wynika tylko i wylacznie z niskiej samooceny i braku docenienia
                          wlasnej kultury.
                          to tez jest powodem braku sukcesow polonii w kanadzie jako spolecznosci.
                          dzialajac tak jak wlosi czy grecy, bedac soba i bedac obywatelami kanady zyskuje
                          sie duzo wiecej szacunku u innych niz udawanie na sile kogos kim sie nie jest i
                          "zapominanie" swojej kultury i tradycji (1000 letniej!!!) na korzysc czegos co
                          mala grupa ludzi wykreowala dzieki psychologom i specjalistom pr po to by
                          perfekcyjnie kontrolowac spoleczenstwo. spoleczenstwo bez tradycji jest idealne
                          do kontroli bo wszelkie reguly wypracowane naturalnie przez 100tki lat zostaja
                          zastapione sztucznymi stworzonymi wcale nie dla dobra jednostki ale jak juz
                          wspomnialem dla lepszej kontroli.
                          znam wiele kanadyjskich dzieci europejskich rodzicow ktore w pewnym wieku (na
                          ogol w poznych 20ies) doznaja szoku na kontakt ze stara ojczyzna widzac bogactwo
                          i glebie kultury starego kraju porownujac z pustka kanady i zaczynaja
                          przedstawiac sie jako polacy czy inni niemcy.
                          nie chodzi mi o "kanada bashing" bo ten kraj ma mnostwo zalet jak nie raz
                          podkreslam ale o REALISTYCZNE spojrzenie.
                          kanada jest krajem z idea multikulturalizmu gdzie spolecznosci sa motywowane do
                          kultywowania swoich tradycji, polska samoocena jest tak niska ze tego sie nie
                          bierze pod uwage. nie wiem czy spotkaloby sie sie kogos z innego kraju europy
                          piszacego mrozace krew w zylach (mi przynajmniej) historie o tym jak to sie
                          urodzil (i 30 lat wychowywal) w jednej kulturze ale nie ma z nia nic wspolnego
                          bo teraz po kilku latach jest 100% kanadyjczykiem. o zgrozo.
                          pewne rzeczy spostrzega sie mieszkajac tu dlugo, pewnych rzeczy mozna nie
                          spostrzec nigdy, to kwestia percepcji itp.

                          piszac o nowinkach technicznych nie mam na mysli lepszego modelu telefonu ale
                          ogolny poziom technologii kontynentu.
                          na przyklad;
                          jeszce niedawno z telefonu komorkowego nie mozna bylo wyslac smsa do europy mimo
                          ze z europy mozna bylo wysylac zdjecia. dwa czy trzy lata temu sprawdzalem
                          zasieg najwiekszych firm komorkowych w downtown vancouver i kazdej sygnal
                          zanikal!!! obszar jaki jest pokryty przekaznikami jest w bc zenujaco maly, chyba
                          najwiekszy obszar dostepnosci sygnalu ma alberta. mapa rogersa na alberte jest
                          impressing musze przyznac biorac pod uwage obszar choc pewnie latwiej jest
                          dystrybuowac sygnal tam gdzie jest tak plasko wink niz np. w bc.
                          samochody amerykanskie sa bardzo kiepskiej jakosci tak jak chodzi o technologie,
                          jakosc nie wspominajac o design. za europa kilkanascie lat.
                          technologia budowy domow jest zenujaca, historie o "leaky condos", zyrandolach
                          odpadajacych od sufitow sa dosc czeste. w zime dom po wylaczeniu ogrzewania
                          ochladza sie w kilkanascie minut w lato nagrzewa sie rownie szybko.

                          smythsonian to muzem w najbogatszym panstwie swiata, to ze nuworysz kupi obraz
                          mistrza nie czyni go koneserem. pomieszkaj troche w kanadzie a uswiadomisz sobie
                          ze sztuka i kultura w zyciu przecietnego czlowieka wogole nie istnieje.
                          przynajmniej w takiej formie jak w najbardziej zasciankowym kraju europy.
                          za to wypozyczalnie najglupszych filmow we wszechswiecie istieja i mnoza sie jak
                          grzyby po desczu przezywajac co wieczor najazd spragnionych rozrywki.

                          "Brak historycznej architektury kompensuje wspaniala przyroda"
                          moze losiom, szopom praczom i turystom. ja nie lubie mieszkac na campingu chyba
                          ze w wakacje.
                          pisze o jakiejkolwiej architekturze, 19 wieku, poczatku 20, lat 50-60 a nawet
                          70. wiekszosc budynkow ktore widze w vancouver to jakies jedno-dwu-trzy
                          pietrowe domy z nasiaknietej woda dykty, zarastajace mchem (nawet na
                          glowniejszych ulicach!!!), koszmarki 7/11 czy inne komercyjne budynki w stylu
                          mall i mcdonalds lub kilkadziesiat apartamentowcow zbudowanych dla przybyszow z
                          chin wygladajacych toczka w toczke tak samo.
                          jak pisalem, w kanadzie jest duzo pracy (obecnie, mam nadzieje ze jak
                          najdluzej), malo biurokracji, wygodne i bezpieczne zycie, budynki dostepne dla
                          niepelnosprawnych, obiekty sportowe, tolerancyjne spoleczenstwo i duzo
                          dziewiczej przyrody. pewnych rzeczy jednak nie ma bo to jest NOWY SWIAT i ma
                          jego cechy. przeciez to opczywiste.


                          • bibliotekarz76 Re: Canada czy Europa? 01.02.06, 03:19

                            Generalizujesz wszystko do tego stopnia, że trudno traktować twoje wypowiedzi
                            poważnie.

                            > polska samoocena jest tak niska ze tego sie nie bierze pod uwage.

                            > udawanie na sile kogos kim sie nie jest i "zapominanie" swojej kultury i
                            > tradycji (1000 letniej!!!)

                            > problem polakow polega na tym ze z jakiegos powodu wstydza sie kim sa i na
                            > sile jak najszybciej chca sie "asymilowac".

                            Wszystkich co do jednego? ("Polaków", nota bene). Powiem dobitnie: uważam te
                            stwierdzenia nie tylko za absurdalne, ale i personalnie dla mnie obraźliwe.
                            Byłbym zobowiązany gdybyś był uprzejmy przytoczyć jakiekolwiek moje wypowiedzi,
                            które doprowadziły cię do takich wniosków.

                            > samochody amerykanskie sa bardzo kiepskiej jakosci tak jak chodzi o
                            > technologie

                            Po pierwsze, to pisałem o europejskich i japońskich... Po drugie, np. fabryki
                            kanadyjskie (paradoksalnie te, które będą teraz zamykane) otrzymały bardzo dobre
                            oceny w niezależnym audycie jakości. Daj znać jeśli potrzebujesz źródła, znajdę
                            i podam.

                            <design. za europa kilkanascie lat.

                            Stylistyka amerykańskich samochodów jest taka jak w Europie w początkach lat
                            '90, powiadasz... Uznam to stwierdzenie za... oryginalne, powiedzmy.

                            Zasięg operatorów komórkowych na całym świecie zależy zawsze od tego samego -
                            gęstości zaludnienia. Nikomu nie opłaca się stawiać stacji przekaźnikowych które
                            obsługiwałyby mniejszą niż określona minimalna liczba abonentów, a specyfika
                            Kanady jest taka że populacja jest skoncentrowana na południowym pasie granicznym.

                            > historie o "leaky condos", zyrandolach odpadajacych od sufitow sa dosc czeste.

                            Pewno. W Europie też.

                            • elagrubabela Re: Canada czy Europa? 01.02.06, 18:18
                              Do uwag Bibliotekarza dodam tylko swoje 3 grosze:
                              Za Morzem, co rozumiesz pod "pomieszkaj TROCHE w Kanadzie"? Ile to jest wedlug
                              Ciebie "troche"? Jak dlugo TY tutaj mieszkasz? Ja - 20 lat - czy jest
                              juz "troche"?
                              Popularnosc komorek w Europie jest wynikiem po pierwsze gestosci zaludnienia po
                              drugie idiotycznie wygorowanych cen na zwykle polaczenia telefoniczne. Gdyby te
                              ich "impulsy" nie kosztowaly kazdego "arm and leg", sprawa wygladalaby inaczej.
                              Normalna rzecz - podaz i popyt.
                              Samochody amerykanskie mialy fatalne wzornictwo w latach 70-tych i 80-tych.
                              Sama jezdze od lat Nissanem ze wzgledu na to, ze jest to NAJBARDZIEJ friendly
                              firma dla wozkowcow - zadna amerykanska ani europejska firma samochodowa nie
                              daje takich udogodnien, ale moj Szkot i Jego bracia "od zawsze" jezdza Jeepami -
                              to sa bardzo dobre samochody z bardzo fajna sylwetka. Przyklady w obie strony
                              mozna mnozyc. Osobiscie uwazam, ze np. Volvo jest brzydactwem nie z tej Ziemi,
                              podobnie jak niektore SAABs ale to jest sprawa gustu. I nie mow mi, ze Ty masz
                              lepszy niz ja, bo to jest nie do udowodnienia.
                              Wracam jeszcze do kultury i sztuki. Jesli zaprzeczasz wszystkim osiagnieciom
                              dokonanym na tym kontynencie od czasow jego "odkrycia" a wiec od jakiegos XV-
                              XVI wieku to naprawde nie mamy o czym rozmawiac - Ty po prostu NIE WIESZ CZEGO
                              NIE WIESZ! i dopoki sobie nie poczytasz, nie poogladasz, to szkoda jezyk
                              strzepic. Zeby nie wspomniec o tym, ze dostep do tego, co jest na tym
                              kontynencie (a np. Art Institute of Chicago ma drugie co do wielkosci zbiory
                              Impresjonistow NA SWIECIE po Luwrze!) jest dla mnie osobiscie latwy i
                              przyjemny, gdy w Europie to jest ogromny wysilek i uzeranie sie z chamskimi
                              czesto pilnowaczami, ktorym przeszkadza wozek albo kule. Szkoda slow sad
                              Kultura - bleeee sad
                              Za Morzem - opowiedz troche o swoich podrozach po Europie - kiedy, gdzie, jak
                              dlugo, co wiedziales, co zwiedzales. I o swoim zyciu w Kanadzie - jak dlugo,
                              gdzie, co wiedziales, co zwiedzales. Latwiej wtedy bedzie Ci cos radzic na
                              Twoje ewidentne bolaczki i brak zrozumienia RZECZYWISTOSCI.
                              Elka
                              • za_morzem Re: Canada czy Europa? 01.02.06, 19:42
                                ...szybko bo nie mam czasu... smile
                                nie wiedzialem ze mieszkasz w kanadzie, czasem piszesz tak jakbys nie mieszkala wink.
                                samochodowe wzornictwo lat 70 w usa bylo akurat rewelacyjne, to byl wrecz wzlot
                                i geniusz, dla niektorych ta era skonczyla sie dokladnie w 76 roku. obecne
                                modele ktore osiagaja na rynku najwieksze sukcesy sa wzorowane na tych latach,
                                najnowszy mustang i charger czy challenger nie chce mi sie teraz sprawdzac.
                                80 i 90 to byla tragedia ktora przyczynila sie do straty rynku na rzecz azjatow.
                                bo europejskie koncerny nie musialy tu walczyc o rynek bo stanowia klase sama w
                                sobie wink.

                                popularnosc komorek w europie jest pewnie taka sama jak w usa. trzeba by zajrzec
                                do statystyk. jakos uslug w ameryce jesli chodzi o telefonie komorkowa jest duzo
                                gorsza. o to mi chodzilo. nie zdarzylo mi sie nigdy w zadnym z polskich miast
                                zebym jadac samochodem stracil sygnal. w vancouver jeszcze rok , dwa lata temu
                                zdarzalo sie to nagminnie. teraz jest coraz lepiej choc plany cenowe sa coraz
                                gorsze, wielkie kompanie przykrecaja srube rzadajac wiecej klasy za mniej
                                zamiast jak w europie dawac coraz lepsze oferty za taka sama lub lepsza kase.
                                volvo brzydactwem? no coz, saab jest duzo bardziej kontrowersyjny ale volvo?
                                mi sie podoba ale to kwestia gustu o ktorych sie nie dyskutuje.


                                "Jesli zaprzeczasz wszystkim osiagnieciom
                                > dokonanym na tym kontynencie od czasow jego "odkrycia" a wiec od jakiegos XV-
                                > XVI wieku to naprawde nie mamy o czym rozmawiac"

                                przeczytaj moje ostanie zdanie w ostanim wpisie bo rece mi opadaja. meczy mnie
                                czarno biale widzenie swiata.
                                "jak cos mu sie nie podoba w kanadzie to znaczy ze neguje wszystko poczynajac od
                                xv wieku".
                                osiagniec kontynent amerykanski ma wiele i nie ma co z nimi polemizowac.
                                pisalem o konkretnych rzeczach.
                                nie dyskutuje o zbiorach muzeow najbogatszego panstwa na swiecie.
                                moze raczej nalezaloby podyskutowac ile amerykanow wie co znaczy slowo "muzeum"
                                lub kiedykolwiek je odwiedzilo.
                                i jeszcze raz... przeczytaj co napisalem na koncu ostaniego wpisu.
                                nie chce mi sie powtarzac w nieskonczonoc ze swiat nie jest czarno bialy a nie
                                "kanada cacy europa be".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka