ratten
10.03.06, 14:32
Cześć!
Jako zapalony wędkarz i turysta kajakowy i rowerowy od zawsze planowałem
odwiedzenie szczególnie atrakcyjnych w tym aspekcie miejsc. Zastanawiam się
nad wyborem pomiędzy Kanadą a Nową Zelandią jako, że nie mogę sobie pozwolić
na odwiedzenie obu tych krajów.
Mam w związku z tym następujące pytania.
1. Wiza.
Mam co prawda jakąś rodzinę w Kanadzie ale nie zamierzam ich w ten swój wyjazd
wplątywać.
Nie zamierzam korzystać z usług biur podróży.
Czy mam po prostu napisać we wniosku : "jade na ryby".
Piszecie , że podstawą jest przekonanie konsula o tym, mówię prawdę.
Jak mam to zrobić. Przecież przed dostaniem wizy nie będę kupował biletu
lotniczego ani załatwiał rezerwacji noclegów czy wynajęcia samochodu.
Pokażę mu wędki i 3500$, które mogę na to przeznaczyć?
2. Proszę o radę czy lepiej byłoby dolatywać w pobliże miejsc , które chcę
zobaczyć i tu wynajmować samochód na kilka dni, czy skorzystać z uprzejmości
mojego znajomego,który zaproponował gratisowe uzyczenie mi swojego campera.
Problem w tym , że ja chcę jechać do BC a camper jest w Toronto i tamże
musiałbym go odstawić.
3. Czy moje założenie: 3500$ US plus bilet wystarczy na ok 4 tygodnie
włóczęgi po rzekach i jeziorach i wypad w Góry Skaliste.I na koniec jak jest
z komarami lub innymi stworami gryzącymi nad wodą? W Finlandii te cholery
potrafią obrzydzić pobyt na maxa.
Pozdrawiam forumowiczów.