Coś co mnie kiedyś ruszyło-wypalanie traw.

15.03.06, 18:13
To było jak w dawnej, z mojego dzieciństwa, ciemnej wsi.Zobaczyłem raz i
wcale nie pomyślałem, jak ktoś na tym forum, że ziemia jest własnością
Indian, tylko że to szczyt prymitywizmu i niewiedzy jakiegoś , nieznanego mi
farmera.
adp.org.pl/trawy/dlaczego.html
    • dradam2 Re: Coś co mnie kiedyś ruszyło-wypalanie traw. 16.03.06, 16:26
      wypalanie trawy, zwlaszcza poza miastami jest w Kanadzie legalne. I czasami, nie
      czesto zreszta, praktykowane. Zasada jest, ze musi sie miec zgode od miejscowego
      "Fire Marshal" i ktos musi byc obecny , przy palacym sie obszarze tak dlugo, jak
      dlugo cos sie pali.

      Co wiecej - wypala sie rowniez lasy, wokol miast, aby zmniejszyc mozliwosc dla
      fali "prawdziwego" pozaru przedostania sie, w razie katastrofy, na teren miasta.

      Lesnicy w Kanadzie to umieja robic i robia to, w wiekszosci przypadkow, wcale
      bezpiecznie.


      Pozdrawiam


      dradam1
Pełna wersja