Wspomnienie o Janie Pawle II

02.04.06, 13:48
Dzisiaj w Polsce jest wyjątkowy dzień.Dzień solidarności i jedności, modlitwy
i refleksji, pamięci i rewizji tego wszystkiego co niesie życie, z tym co jest
naprawdę w życiu ważne, czemu warto się poświęcić- tak jak nauczał Ojciec
święty Jan Paweł II.
Modlitwa, kolory papieskie, koncerty, wspomnienia, białe kokardki na ubraniu,
słynne papieskie kremówki, wspomnienie słów twardych, ale pełnych miłości...i
melodia ulubionej "Barki"..Tak jak dawniej, kiedy wracał do swojej Ojczyzny.
Nie ma go, a jest obecny- żyje w sercach nas wszystkich.
Należę do pokolenia- jak to sie dzisiaj mówi JPII. Ojciec świety zawsze był
dla mnie kimś bliskim i ważnym. Dorastanie i dojrzewanie w środowisku
krakowskim, które tak mocno trwało przy ukochanym księdzu i biskupie
Karolu...Potem uczelnia, która była tak bliska Ojcu św...I praca, jakże
trudna- bo trudno być świadkiem tego w co się kocha i w co się mocno wierzy,
co jest niepopularne, niemodne i takie....niepostępowe.
Jestem szczęśliwa,że Ojciec święty był obecny w moim życiu, że dojrzewałam w
cieniu jego przesłania, które mnie ukształtowało jako człowieka, że mogłam
spotkać go osobiście i doświadczyć jego bliskości i dobroci...
Zawsze bedzie w moim sercu gdziekolwiek będę...
    • prawy.polak Re: Wspomnienie o Janie Pawle II 05.04.06, 14:20
      kasia065 napisała:

      > Dzisiaj w Polsce jest wyjątkowy dzień.

      Zgadza się.
      To niedziela, więc zamiast do roboty ludzie na zakupy idą.
      Albo siedzą przed telewizorem i myślą, że tam, na zewnątrz, wszyscy chodzą z
      tymi białymi wstążeczkami.

      O 21.37 słychać było dzwony nie tylko w studiach telewizyjnych, ale i w
      radiowych.
      A w miastach? Ja nic nie słyszałem, wstążki widziałem jedynie w gazecie.
      • sylwek07 Re: Wspomnienie o Janie Pawle II 05.04.06, 14:29
        prawy.polak a gdzie nie slyszales dzwonow bo w Lublinie dzwonily byl tez duzy
        marsz plus kazdy mial wstazke .


        www.2137.pl/serwis/
        a jak bylo w Kanadzie?
      • kasia065 Re: Wspomnienie o Janie Pawle II 05.04.06, 14:58
        prawy polaku....smile Jesteś ignorantem czy sceptykiem?
        Każdy przeżywa niedziele tak jak chce i tak jak mu sumienie dyktuje.
        Niedziela 02.04 była nostalgicznym wspomnieniem Jana Pawła II i jego wielkiego
        pontyfikatu- takim byl ten zdzień dla wielu Polaków, ale pewnie nie dla
        wszystkich- to oczywiste smile
        W Krakowie to nawet było słychać DZWON ZYGMUNTA!!!
        Było pięknie!
        smile)
        • voytek74 Re: Wspomnienie o Janie Pawle II 05.04.06, 22:17
          Szczegolnie wsluchiwali sie w ten Dzwon Zygmunta kibole Cracovii i Wisly (ci co
          zaraz po smierci pogodzili sie na pokaz). Po wsluchani sie w to piekne
          brzmienie i kontemplacji nauk Jana Pawla Drugiego, powrocili do nozowania
          siebie nawzajem.

          A jezeli chodzi o przezywanie niedzieli jak komu sumienie dyktuje, to rzad
          Najjasniejszej juz nad tym wypaczeniem pracuje.

          kasia065 napisała:

          > prawy polaku....smile Jesteś ignorantem czy sceptykiem?
          > Każdy przeżywa niedziele tak jak chce i tak jak mu sumienie dyktuje.
          > Niedziela 02.04 była nostalgicznym wspomnieniem Jana Pawła II i jego wielkiego
          > pontyfikatu- takim byl ten zdzień dla wielu Polaków, ale pewnie nie dla
          > wszystkich- to oczywiste smile
          > W Krakowie to nawet było słychać DZWON ZYGMUNTA!!!
          > Było pięknie!
          > smile)
          • sylwek07 Re: Wspomnienie o Janie Pawle II 05.04.06, 22:25
            voytek74 a kto wierzyl w to ze Oni sie pogodzili na prawde?
            nawet wypowiedzi byly w niedziele o tym i wielu innych sprawach i jedna byla
            odpowiedz ze nad tym trzeba pracowac i nie da sie zmienic swiata w 1 dzien.
          • moped Re: Wspomnienie o Janie Pawle II 05.04.06, 22:26
            i co z tego ze szli, maszerowali, dzwony bily skoro strach po zmroku wyjsc na
            ulice w miastach polskich, aby nie dostac cegla w glowe!

            Polak Katolik...czy choc zna nauki Jana Pawla II ?
            Nauki mowiace o czlowieku, o milosci czlowieka do czlowieka?
            ba,Polaka to nie obchoidzi, on wie wszystko najlepiej.

            Polak to katolik bedzie tradycje trzymal, swieczki palil
            i blizniego w glowe cegla walil!
            • sylwek07 Re: Wspomnienie o Janie Pawle II 05.04.06, 22:37
              moped a co My robimy aby bylo lepiej na tym swiecie?
              a zapytaj sie Polakow kto zna Pismo Swiete i czy stosuje sie do tego co tam
              jest napisane.
              • bibliotekarz76 Re: Wspomnienie o Janie Pawle II 05.04.06, 23:05

                Sylwek, ale właśnie problem jest w tym że do pisania chwalebnych postów,
                stawiania pomników i demonstracyjnego szlochania po odejściu Jana Pawła II nigdy
                nie brakowało u nas chętnych. Natomiast skłonnych do odrzucenia antysemityzmu
                (jak nauczał papież), uszanowania drugiego człowieka i przestrzegania tych
                dziesięciu prostych zasad (jak nauczał szef papieża) jest znaleźć dużo trudniej.

                Katolicyzm który wyraża się wyłącznie poprzez kult zwierzchnika kościoła
                katolickiego (może na przykład dlatego że ów zwierzchnik był Polakiem?)
                nazwałbym ponurym, gdyby nie był karykaturalny.

                Bibliotekarz

            • kasia065 Re: Wspomnienie o Janie Pawle II 05.04.06, 23:00
              Moped tak jak Sylwek napisal...trudno jest zmienić świat, czy wszystkich ludzi w
              jeden dzień, miesiac czy rok...Ale jeśli sie zmieni jeden człowiek- ja, potem
              Ty, a może jeszcze ktoś jeden.. to będzie nas już trojesmile)I bedzie dobrze!
              Dobro jest pokorne i ciche- ono nie krzyczy i nie jest napastliwe...Ale to nie
              znaczy, że go nie ma.Zapewniam Cię,że obok tych "złych" katolików są też Ci
              całkiem oksmile) Szkoda,że masz takie katastroficzne wyobrażenie o katolicyźmie.
              • papalek Re: Wspomnienie o J P II o moralnosci kosciolow. 05.04.06, 23:32
                Troche taka dygresja. Byl artykol w jednej z polskich gazet, juz nie pamietam w
                jakiej, nie ma to znaczenia. Artykol byl poswiecony roli chrzescijanstwa w
                humanizacji zycia kultury zachodniej. Otoz wiekszosc zmian takich jak zniesienie
                niewolnictwa., poprawienie warunkow socjalnych warstw nizszych, zniesienie
                tortur idt zostalo wprowadzone przez srodowiska polityczne liberalne malo, albo
                niereligijne. Konserwatywne sfery, czesto zwiazane z kosciolami
                chrzescijanskimi, nie byly zainteresowane reformami polepszajacymi byt ludzi na
                ziemii. Ciekawy koncept no nie. Nie zapominajmy tez o tym, ze JP II jest
                postacia wielka, ale i tez kontrowersyjna. My w Polsce pamietamy tylko dobre
                rzeczy, istotna rola w zniesieniu komunizmu itd. Ale zapominamy o jego
                stanowczym oporze w zreformowaniu Kosciola, popieranie rezimow w Ameryce
                Poludniowej, nie zrozumienie sytuacji AIDS w Afryce, tolerowanie pedofilii itd.
                Zdaje sobie sprawe, ze obraze uczucia religijne paru osob, ale staram sie byc w
                moim poscie nie kasliwy.
                • moped Re: Wspomnienie o J P II o moralnosci kosciolow. 06.04.06, 00:16
                  Tak sie sklada, ze JPII nie tylko ze byl wielkim Polakiem, Papiezem, ale byl
                  poprostu bardzo Wielkim Czlowiekiem.
                  Widac bylo, ze u JPII Ewangelia byla jego zyciem.

                  Pisze "kasliwie" na temat swoich Katolickich Rodakow,
                  gdyz wielu z nich chwali sie JPPII, ze pochodzi z Polskiej Ziemi..itd.itd.

                  Ale pozostaje pytanie..ktore z wielu z nas zadaje kazdego dnia..
                  co ja zrobilem, aby wprowadzic z zycie nauke Chrystusa?

                  Jak widac z zycia w Swiecie...
                  wszystkie postulaty Luthra dopiero teraz,
                  prawie po 500 latach Kosciol zaczyna wprowadzac w zycie!
                  Kosciol musial Jego (Luthra) eksomunikowac?)
                  aby dojsc do tych samych spostrzezen po 500 latach ze Luther mial racje!

                  Jak widac rowniez, dlaczego istnieje "prosperity" oraz poszanowanie czlowieka,
                  jego pracy, praw oraz godnosc panuje w krajach o chrzescijanskiej
                  Protestanckiej ?

                  Czy to jest przypadek, ze to Katolickie Wlochy stworzyly Mafie?
                  Czy to jest przypadek, ze najwieksza aborcja swego czasu byla w krajach
                  Katolickich np. Polska!
                  itd.itd...

                  Slusznie, kazda nauke zacznijmy od siebie!
                  i dobrze by bylo aby Dekalog byl naszym przewodnikiem zyciowym,
                  a nie tylko zamiary oraz ciagly upadek oraz
                  ponowne podnoszenie sie z nastepnego upadku...

                  Pozdrawiam
                • prawy.polak Re: Wspomnienie o J P II o moralnosci kosciolow. 06.04.06, 13:06
                  papalek napisał:

                  > Troche taka dygresja. Byl artykol w jednej z polskich gazet, juz nie pamietam
                  w
                  > jakiej, nie ma to znaczenia. Artykol byl poswiecony roli chrzescijanstwa w
                  > humanizacji zycia kultury zachodniej. Otoz wiekszosc zmian takich jak
                  zniesieni
                  > e
                  > niewolnictwa., poprawienie warunkow socjalnych warstw nizszych, zniesienie
                  > tortur idt zostalo wprowadzone przez srodowiska polityczne liberalne malo,
                  albo
                  > niereligijne. Konserwatywne sfery, czesto zwiazane z kosciolami
                  > chrzescijanskimi, nie byly zainteresowane reformami polepszajacymi byt ludzi
                  na
                  > ziemii.

                  Przecież Dekalog nie potępia niewolnictwa.
                  Alfonsów i handlarzy narkotykami też nie, gwałcić mogli w Starym Testamencie,
                  ale tylko po ślubie.
                  Na szczęście większość ludzi jest w stanie myśleć samodzielnie, i nie
                  potrzebuje żadnych kościołów czy starożytnej pseudomoralności.
        • prawy.polak Re: Wspomnienie o Janie Pawle II 07.04.06, 17:23
          kasia065 napisała:

          > Każdy przeżywa niedziele tak jak chce i tak jak mu sumienie dyktuje.
          > Niedziela 02.04 była nostalgicznym wspomnieniem Jana Pawła II i jego wielkiego
          > pontyfikatu- takim byl ten zdzień dla wielu Polaków, ale pewnie nie dla
          > wszystkich- to oczywiste smile

          No właśnie.
          Są rzeczywiście i religijni, i niereligijni, i hipokryci. Ale jeżeli wierzyć
          polskim mediom to JP2 był największym autorytetem moralnym całego świata (to po
          prostu bzdura), wszyscy go kochaliśmy (większość może tak, w przeróżne sposoby,
          ale na pewno nie wszyscy) i wszechświat pogrążony był w żałobie.
          To prawda, że pod tymi cichymi kościołami dużo ludzi zapaliło świeczki z
          szacunku dla zmarłego, ale to ich prywatna sprawa, bo wtedy kler był zajęty
          gdzie indziej.
          Kiedy media publiczne w państwie pseudo-demokratycznym mówią, że to był "nasz"
          autorytet, czy to ma znaczyć "ich" (prezenterów), czy "nasz" (podatników)?
    • sylwek07 Re: Wspomnienie o Janie Pawle II 06.04.06, 09:42
      w wielu postach macie racje i dlatego nie wolno patrzec na czlowieka przez
      pryzmat czy to Katolik czy Innego wyznania i religii a Kim jest ta osoba i co
      soba reprezentuje .
      • kasia065 Re: Wspomnienie o Janie Pawle II 07.04.06, 22:31
        Zgadzam się z Tobą Sylweksmile) i dzięki, że ak troszkę wziąłeś mnie w obronęsmile
        Prawdę mówiąc nie sądziłam, że pisząc jakże osobistą refleksję o Ojcu świętym,
        niechcący wywołałam przysłowiowego "wilka z lasu" i przyczynię się do żywej
        dyskusji nie tylko na temat wielkości pontyfikatu Jana Pawła II, ale i na temat
        katolików. To chyba dobrze, takie dyskusje pokazują, że tak jak różnorodne jest
        społeczeństwo, tak różnorodne są opinie w tym i w każdym innym temacie.
        Każdy z nas szczerze wierzy w to co pisze i broni swojego poglądu.I możemy się
        spierać i dowodzić swoich racji, a prawda przewrotnie jest gdzieś po środku smile)
        Papiez był wielkim człowiekiem i niewątpliwie wielkim autorytetem dla wierzących
        i dla niewierzących a także dla ludzi innych wyznań. Jego największą siłą było
        to, że był zwyczajnie dobrym człowiekiem.I jeśli nawet nie "załatwił" wszystkich
        problemów tego świata, to napewno zostawił po sobie wiele dobra i zasługuje na
        szacunek, pamięć i dobre słowo.
        Katolicyzm, hmmm...mamy wiele do naprawy i do zrobienia w tym temacie, ale może
        by tak rozpocząć od naprawy siebie i własnego poletka? Wtedy napewno bedzie
        lepiej, bo chyba w życiu jest tak, że dostrzegamy u innych te niedoskonałości,
        które nas samych uwierają.
        Pozdrawiam wszystkich pesymistówsmile)Popatrzcie na nas katolików ciepłym, dobrym
        spojrzeniem...Dobro zawsze wraca do człowieka smile)
Pełna wersja