A ja uparcie drążę temat!!!

19.04.06, 23:23
Witam wszystkich ponownie po długim czasie mojej nieobecności. Wciąż
nawiązuję do tematu pracy w policji. Jak są postrzegani przez Was kanadyjscy
policjanci? Czy według Was to jest dobra praca, i dobrze wynagradzana? Co
myślicie? Czy jestem szaleńcem,że chcę w Kanadzie zostać gliną? Czy byłbym w
stanie utrzymać jak na razie siebie, żonę i dziecko z pensji policjanta?
Pozdrawiam!
    • artur737 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 19.04.06, 23:35
      Skad, dobra robota. Czasami trudno sie dostac. Ale przez sam fakt bycia Polakiem moze ci byc wlasnie latwiej. Bo Kanada lubi by policja odzwierciedlala sklad narodu. A w tej chwili jest pewien niedobor polskich policjantow.

      Znaczy chodzi o to, ze sa rozne interwencje w polskich rodzinach, jakies awantury a nikt nie kuma po angielsku.

      Wiec wladze musza miec pewna ilosc polskich policjantow by radzic sobie z takim problemami.

      Musisz sie zadomowic w wiekszyc centrach polonijnych by miec lepsze szanse.
      • dradam2 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 19.04.06, 23:39
        www.joineps.ca/

        Pozdrawiam


        dradam1


        PS. Obecnie nie maja za wielu kandydatow, bo nafta robi konkurencje. Warto miec
        bardzo dobre referencje, znakomity stan zdrowia no i jakis specyficzny training.
        • dradam2 policjanci i PNP 19.04.06, 23:45
          a poza tym pozycje policjantow w Edmonto kwalifikuja sie do Provincial Nominee
          Program.

          Pozdrawiam

          dradam1
          • papalek Re: policjanci i PNP 20.04.06, 02:58
            Generalnie sa wda rodzaje policji Royal Canadia Mounted Police, To ci na koniach
            w czerwonych kubraczkach itd i policja miejscowa, to znaczy trenowana przez
            miasto i niektore prowincje np Ontario. Moje wrazenie jest takie, ze RCMP cieszy
            sie toche wiekszym szacunkiem. Do RCMP jest chyba sie troche trudniej dostac i
            praca wymaga przenosin po calym kraju, to troche jak byc zakonninkiem. Idzie sie
            tam gdzie przeniosa. Moze to bys Ladne miasteczko w BC albo posterunek nad
            Morzem Beuforta. Generalnie gliniarze sa respektowani przez spoleczenstwo.
            • dradam2 Re: policjanci i PNP 20.04.06, 03:40
              praca w RCMP jest dostepna wylacznie dla obywateli kanadyjskich. To tak dla
              uzupelnienia.

              Pozdrawiam


              dradam1
            • za_morzem Re: policjanci i PNP 20.04.06, 07:33
              w kanadzie policja ma metode prewencji przez intimidation.
              policjanci w kontaktach z obywatelem maja nie okazywac emocji, byc autorytarni,
              spokojni ale stanowczy itp. widac bardzo duzy nacisk na trening psychologiczny,
              do tego stopnia ze zachowania policjantow sa wrecz "zautomatyzowane" i czasem
              wrecz nieludzko standartowe (uzywaja tych samych zdan). to zreszta tez odnosi
              sie do policji amerykanskiej.
              troche rozni sie to od europy gdzie policjant jest raczej "jednym z nas",
              sasiadem z domu obok.

              czesto z vancouver zdarzaja sie akcje na pokaz, (czyli wlasnie "prewencja przez
              intimidation").
              w downtown zatrzymany jest jeden drobny hanlarz narkotykow pewnie bez broni i
              nieduza iloscia dragow ale na miejsce przyjezdza 13 oznakowanych i 2
              nieoznakowane (doslownie!!!) radiowozow. blokuje sie cala ulice i robi
              przedstawnienie. lacznie z blokada autobusow miejskich.
              wszystko z mysla o efekcie psychologicznym zapewnie.

              zastanawia czy nie maja nic lepszego do roboty.

              ogolnie na kanadyjska policje nie ma co narzekac, sa raczej mili, przyjazni, w
              vancouver wyjatkowo na luzie.
              do tego stopnia ze wyjezdzajac do np. alberty czuje sie duza roznica gdzie
              panuje troche policyjny system. widac to po tym jak ludzie prowadza tam
              samochody. pieszy wejdzie jedna noga na jezdnie i wszyscy staja na bacznosc.
              w vancouver nikt nie zwraca na to uwagi i zwykle piesi musza przeczekac az
              samochody sobie przejada (i tu i tu przesada choc w przeciwne strony).

              jako praca spolecznie szanowana, duzo benefitow i pewnie pensja niezla.
    • artur737 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 20.04.06, 07:45
      Mozesz tez rozwazyc prace straznika wieziennego. Dobrze platna choc troche niebezpieczna ale niewiele gorzej niz np kierowcy ciezarowki.
      Tzn trzeba umiec bezkonfliktowo rozstawiac wiezniow by ich nie zdenerwowac niepotrzebnie. Praca nie dla kazdego, ale jak kto lubi...

      W federalnych wiezieniach jest bardziej niebezpiecznie i tam wiecej placa.
      Zaczyna sie chyba od 70 tys rocznie.Tyle, ze musisz przejsc ich clearance bo masz niby dostep do tajemnicy panstwowej.

      W prowincjonalnych wiezieniach jest bardziej swojsko i domowo, ale pieniendzow mniej.
      • za_morzem Re: A ja uparcie drążę temat!!! 20.04.06, 09:24
        daj spokoj, to juz lepiej zostac listonoszem.
        benefity ok a stresu mniej.
        • voytek74 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 21.04.06, 02:59
          No i nadszedl dzien ktorego sie obawialem: zgadzam sie z za_morzem! Ludzie, czy
          wy oszaleliscie? Do wiezienia chlopaka wysylacie? Jakie 70 tysiecy na start?

          Zalaczam prawdziwe ogloszenie:
          psjobs-emploisfp.psc-cfp.gc.ca/psr/applicant/applicant.helpcareerchoices;PsrSessionID=GLtgfr1NQ2JStQHJLZHM1HdL5vdF!384211420?poster=10013&psrsMode=1&list=all
          Czyli zaczalby od 34K. Stres ogromny, wypalanie. Z wiezieniami to niech on da
          sobie spokoj.

          za_morzem napisał:

          > daj spokoj, to juz lepiej zostac listonoszem.
          > benefity ok a stresu mniej.
          • dradam2 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 21.04.06, 03:29
            Alberta daje na poczatek wiecej, no i "provincial" wiezienie to nie sa tacy
            najgorsi wiezniowie :

            www.pao.gov.ab.ca/jobs/033206.HTM

            Pozdrawiam


            dradam1
            • voytek74 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 21.04.06, 03:43
              Tylko ze to jest juz "Senior" i raczej nie pozycja dla pocztkujacego? I caly
              czas zaczyna sie od 50 a po pewnie jakiejs dekadzie dochodzi do 65K. Ja raczej
              zwracalem uwage na to 70K na poczatek jest jak najbardziej nierealne.

              Poczatkujacy policjant dostaje jakies 40K prawie w calej Kanadzie. Pewnie ze po
              5 latach dobija do jakis 65-70K (bez nadgodzin) tylko czy warto za takie
              pieniadze latac i lapac bandytow w ciemnych zaulkach? W wiekszosci, ludzie w
              Kandzie wybieraja taka kariere NIE dla pieniedzy. Wydaje mi sie ze wieziennictwo
              w Kanadzie, majac na uwadze wymogi i srodowisko pracy, placi slabo.


              dradam2 napisał:

              > Alberta daje na poczatek wiecej, no i "provincial" wiezienie to nie sa tacy
              > najgorsi wiezniowie :
              >
              > www.pao.gov.ab.ca/jobs/033206.HTM
              >
              > Pozdrawiam
              >
              >
              > dradam1
              • voytek74 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 21.04.06, 03:48
                A tak jeszcze, dlaczego Dradam2 nie wybrales tej drugiej pozycji z listy smile Nie
                zgadzaly nie numerki? Mozna byc takim "szeryfem" i eskortowac wiezniow:

                www.pao.gov.ab.ca/jobs/033026.HTM
                Zycie jak w Madrycie: zaczyna sie od 37.5K (toz to majatek) a dochodzi sie
                (ciekawe po ilu latach?) do prawie 46K

                voytek74 napisał:

                > Tylko ze to jest juz "Senior" i raczej nie pozycja dla pocztkujacego? I caly
                > czas zaczyna sie od 50 a po pewnie jakiejs dekadzie dochodzi do 65K. Ja raczej
                > zwracalem uwage na to 70K na poczatek jest jak najbardziej nierealne.
                >
                > Poczatkujacy policjant dostaje jakies 40K prawie w calej Kanadzie. Pewnie ze po
                > 5 latach dobija do jakis 65-70K (bez nadgodzin) tylko czy warto za takie
                > pieniadze latac i lapac bandytow w ciemnych zaulkach? W wiekszosci, ludzie w
                > Kandzie wybieraja taka kariere NIE dla pieniedzy. Wydaje mi sie ze wieziennictw
                > o
                > w Kanadzie, majac na uwadze wymogi i srodowisko pracy, placi slabo.
                >
                >
                > dradam2 napisał:
                >
                > > Alberta daje na poczatek wiecej, no i "provincial" wiezienie to nie sa ta
                > cy
                > > najgorsi wiezniowie :
                > >
                > > www.pao.gov.ab.ca/jobs/033206.HTM
                > >
                > > Pozdrawiam
                > >
                > >
                > > dradam1
                • za_morzem Re: A ja uparcie drążę temat!!! 21.04.06, 04:19
                  pierwszy wpis byl o strazniku o pensji 70 tys a dradama o kims kto ma "supervise
                  probation officers and support staff" za od 50-65tys.

                  wychodzi na to ze nawet w albercie straznik nie zarobi 50 tysiecy.
                  gdyby nie zwracac uwagi na szczegoly faktycznie wygladaloby ze alberta to raj. wink.
                • dradam2 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 21.04.06, 08:13
                  mowa byla o klawiszach,a nie o szeryfach.

                  Zreszta powem Ci w zaufaniu, ze prowincja szkoli sobie "prowincjonalnych
                  konstabli" od 2 lat, to bedzie takie tutejsze ZOMO. Na razie ponownie nie
                  rekrutuja, tylko koncza szkolenie juz do pracy przyjetych.

                  www.cbc.ca/edmonton/story/ed-downtown-police20050527.html
                  www.cbc.ca/edmonton/story/ed_highways20060131.html
                  A tak w ogole to maja otworzyc od przyszlego roku szkole policyjna w Albercie.
                  Szczegolow nie znam.

                  Pozdrawiam


                  dradam1



                  • za_morzem Re: A ja uparcie drążę temat!!! 21.04.06, 08:51
                    byc moze ich nawet spotkalem na spacerze ze swoja druga polowa.
                    grupa z 50 czy 70 adeptow biegala sobie po parku, mijajac nas wolnym truchtem
                    kazdy z tych powiedzmy 70 powiedzial "sir", "maam" i skinal glowa.
                    kazdy po kolei. chwile to trwalo.
                  • voytek74 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 21.04.06, 12:46
                    Dradam,

                    Musze sie przyznac ze na slownictwie wieziennym sie nie znam ale klawisz to
                    wlasnie straznik wiezienny. Ten moj "szeryf" jest straznikiem. Twoj przyklad to
                    tak naprawde jest to "social worker" i na dodatek jak sie wczytasz w opis to
                    jest on juz managerem innych social workers: "you will supervise probation
                    officers and support staff in the delivery of court ordered supervision to adult
                    and young offenders. More specifically, you will be responsible for training and
                    evaluating staff, assigning work and responding to requests for information from
                    justice system officials and community agencies"

                    To NIE jest straznik w wiezieniu. Wydaje mi sie ze ten drugo przyklad blizej
                    odzwierciedle zarobki straznikow.
                    Pzdr.
            • maciopa Re: A ja uparcie drążę temat!!! 21.04.06, 17:24
              Hey,

              hmm jeżeli praca w szeroko pojętych organach ścigania w Kanadzie nie wiąże się w
              takim stopniu z masą papierkowej "roboty" jak w Polsce to można to ewentualnie
              rozważyć, w przeciwnym wypadku ODRADZAM pracę w tego typu instytucjach.
              • maciopa Re: A ja uparcie drążę temat!!! 21.04.06, 17:25
                Grr - edit! - oczywiście pisze z polskiej perspektywy zagadnienia i nie
                wypowiadam się nt. kanadyjskich standardów/procedur etc
    • dradam2 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 20.04.06, 20:55
      www.cbc.ca/edmonton/story/edm-crimeplan20060420.html
      To tak na marginesie.
      A propos statystyki : spadla liczba przestepstw o charakterze seksualnym, ale
      wzrosla liczba zabojstw.

      No wiec nic dziwnego, ze sie szef spieszy.

      Pozdrawiam


      dradam1
    • artur737 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 21.04.06, 17:07
      Specjalista od wiezien nie jestem, ale pracowalem kiedys z pielegniarka z doswiadczeniem z federalnego wiezienia oraz dziewczyna starajaca sie o etat w wieziennictwie federalnym. Stad troche wiem.

      Roznica w zarobkach miedzy wieziennictwem prowincjonalnym a federalnym zdaniem obu pan byla wrecz ogromna, tak prawie dwa razy tyle.
      Obie panie bardzo sobie chwalily prace w wieziennictwie choc wg obydwoch byly chwile kiedy ich zycie wydawalo sie wisiec na wlosku.

      Ale w prowincjonalnym siedzi facet co wyniosl komus stolik z podworka lub wyciagnal czek komus ze skrzynki na listy, a w federalnym gwalciciele i mordercy.
      • piciak76 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 21.04.06, 21:44
        Dzięki za zainteresowanie moim tematem! Dyskusja ciekawa i tryskająca humorem w
        pozytywnym tego słowa znaczeniu. Muszę w tym miejscu zdobyć się na szczerość i
        powiedzieć Wam, czym się w Polsce zajmuję. Otóż jestem technikiem
        kryminalistyki w Polish Border Guard, gdzie zajmuję się ujawnianiem i
        zabezpieczaniem śladów popełnionych przestępstw. To takie robótki ręczne. Super
        robota, tylko kasa do niczego. Na początek dają jakieś 1300 PLN miesięcznie. Po
        15 latach, z prawem do emerytury (jeśli tego nie zmienią), można wyciągnąć
        około 2500 PLN miesięcznie (czyli jakieś 950 CAD). Mizerna perspekywa
        przyznacie. Co miesiąc moja rodzinka systematycznie sięga po debet na koncie.
        Jeśli chodzi o więzienia, to też nie są mi obce, bo będąc na studiach odbywałem
        w nich praktyki, a później prowadziłem badania do mojej magisterki. Od strony
        naukowej mogę tym się zajmować, gdyby mnie przygarnął jakiś uniwerek w
        Kanadzie, ale nie jako strażnik. Trochę się w tym orientuję, i mimo, że jestem
        pedagogiem z wykształcenia, w żadną resocjalizację nie wierzę. Ale ciekawie
        zabrzmiało to, co dradam powiedział - chociaż nie miałem czasu prześledzić
        tematu - o provincial nomine i policji w Edmonton. Czy chodzi o to, że mogłem
        starać się o tę robotę z Polski? Mówię mogłem, bo papiery złożyłem jako federal
        skilled worker. Jeśli to prawda, to żal ściska. Ale konkludując - marzy mi się
        życie bez ciśnień, że nie stać mnie i mojej rodziny na podstawowe radości
        życia, z których w normalnym kraju korzystają wszyscy Ci, którzy chcą pracować.
        Może trochą zawiało melancholią, za co przepraszam. Pozdrawiam!!!
        • dradam2 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 21.04.06, 22:16
          piciak 76 napisal :

          >>o provincial nomine i policji w Edmonton. Czy chodzi o to, że mogłem
          > starać się o tę robotę z Polski? Mówię mogłem, bo papiery złożyłem
          > jako federal
          > skilled worker. Jeśli to prawda, to żal ściska.


          radze Ci jak najszybciej sie porozumiec z EPS bezposrednio.
          Masz w tym ukladzie (jako university graduate with experience) bardzo duze
          szanse dogadac sie dosc szybko bezporednio. O ile jest mi wiadomo to daja w tym
          ukladzie ponad $5k miesiecznie.Na poczatek.

          To , ze masz juz podanie gdzies tam zaczete to wcale nie przeszkadza.
          PNP nadal Ciebie obejmuje.

          Pozdrawiam


          dradam1
          • piciak76 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 22.04.06, 20:21
            dradam dzięki za info. Na pewno pogrzebię w temacie. maciopa widzę, że się
            orientujesz w sprawach MSWiA i SG. Skąd ta wiedza? Hobby czy praca? Wiem, że
            można jeszcze w Polsce próbować, ale jak już wspomniałem, chyba szkoda czasu.
            Może i mi się uda, ale muszę myśleć o żonie i o dziecku, a może nawet niedługo
            o dzieciach. Chcę żeby dorastały w normalniejszym kraju niż Polska. Ale na
            wszelki wypadek, jak masz namiary na ten podyplomowy Szczecin, to poproszę. A
            tak w ogóle dradam - czy te 5K miesięcznie, czy 40K rocznie to są dobre zarobki
            w Kanadzie? Na co można sobie pozwolić z takimi zarobkami, jeśli można to tak
            ogólnie twierdzić? Czy są to pieniądze, które pozwalają normalnie żyć, nie
            stresując się rachunkami?
        • maciopa Re: A ja uparcie drążę temat!!! 22.04.06, 00:52
          heh -> Piciak76 -> Szczecin podyplomowe w zawodzie -> dostaniesz experta
          (dostaniesz dostaniesz) -> żegnasz SG i dostaniesz jako ekspert sądowy w
          wybranej dziedzinie konkretne pieniądze w kraju a nie żałośną jałmużnę jaką
          dostajesz na tym etacie. Ponadto w niedługim czasie maja nastapić zmiany
          organizacyjne ale niestety nie można szczegółów poruszać na forum...
          • maciopa Re: A ja uparcie drążę temat!!! 22.04.06, 00:55
            edit - a uprawnienia emerytalne mają zmienić. na niekorzyść oczywiście. tak jak
            inne (np mundurówka do pensji etc) dlatego NIE JESTEŚ JEDYNY który z SG ucieka wink
            • za_morzem Re: A ja uparcie drążę temat!!! 22.04.06, 01:28
              pensje w budzetowce beda sie powoli dostosowywac do standartow europejskich.
              juz teraz pracownicy urzedow i ministerst nie maja tak tragicznie.

              mundurowe uprawnienia emerytalne w polsce wolaja o pomste do nieba i najwyzszy
              czas je zmienic.
              30 parolatki sa juz szczesliwymi emerytami.
              tak w kanadzie nie ma.
              • maciopa Re: A ja uparcie drążę temat!!! 22.04.06, 08:43
                Pensje niestety nie. Powód jest prozaiczny -> polskie rządy przesuwają środki
                dla najbardziej rozrabiających i głośnych grup społecznych, a funkcjonariusze
                NIE MAJĄ PRAWA DO STRAJKU -> w chwili obecnej wygląda to mniej więcej tak -> aby
                pośrednio wymusić podniesienie pensji fu-szy UE bardzo mocno sponsoruje sprzęt i
                urządzenia tymczasem rząd zaoszczędzoną w ten sposób część budżetu MSWiA daje na
                odprawy górnikom, pielęgniarkom etc etc. Dla przykładu -> Czechy -> fu-sze
                dostali właśnie w ten sposób podwyżki dostosowywujące ich zarobki do Unijnych.
                Co do uprawnień emerytalnych -> na zatwierdzenie czeka zestaw ustaw/rozporządzeń
                zmieniających na niekorzyść oczywiśćie przepisy dotyczące fu-szy i ich służby.
                Jeśli wejdą w życie -> spodziewany jest odpływ polskich fuszy ze słuzby -> na
                dzień dzisiejszy zainteresowane zatrudnianiem ich są Niemcy i GB. Nie pisze się
                o tym nigdzie ale z dnia na dzień co raz więcej fu-szy odchodzi ze słuzby i
                wyjeżdża z Polski, póki co nikt zdaje się nie dostrzegać problemu - w niedługim
                czasie obudzą się z ręką w nocniku.
    • piciak76 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 22.04.06, 22:05
      dradam dzięki za info. Na pewno pogrzebię w temacie. maciopa widzę, że się
      orientujesz w sprawach MSWiA i SG. Skąd ta wiedza? Hobby czy praca? Wiem, że
      można jeszcze w Polsce próbować, ale jak już wspomniałem, chyba szkoda czasu.
      Może i mi się uda, ale muszę myśleć o żonie i o dziecku, a może nawet niedługo
      o dzieciach. Chcę żeby dorastały w normalniejszym kraju niż Polska. Ale na
      wszelki wypadek, jak masz namiary na ten podyplomowy Szczecin, to poproszę. A
      tak w ogóle dradam - czy te 5K miesięcznie, czy 40K rocznie to są dobre zarobki
      w Kanadzie? Na co można sobie pozwolić z takimi zarobkami, jeśli można to tak
      ogólnie twierdzić? Czy są to pieniądze, które pozwalają normalnie żyć, nie
      stresując się rachunkami?
      • soup.nazi Re: A ja uparcie drążę temat!!! 23.04.06, 07:21
        Cos ci powiem. Nie sluchaj dradama, bo on wyraznie maluje bardzo rozowe obrazy
        dla nowych. Nie wiem dlaczego tak robi, ale to jest nieuczciwe - duzo rzeczy
        jest mozliwych w Kanadzie, ale czesciej niz nie, trzeba wlozyc powazny wysilek w
        osiagniecie celu. Zauwazylem to w wielu jego postach, ktore sa czesto rowniez
        niescisle merytorycznie. A co do meritum:

        Znalem przez kilka lat jednego goscia z Polski, ktory usilowal sie dostac do
        policji. Zeszlo mu na tym pare ladnych lat. Jak go widzialem pare lat temu to
        jezdzil jako volunteer na squad car z gliniarzami i przygladal sie oczekujac na
        wolny etat w OPP. Przede wszystkim od razu zapomnij, ze miales jakies
        kwalifikacje z Polski - moga sluzyc ci jedynie do zaliczenia paru kredytow na
        college, byc moze, i to nie na tym policyjnym, ale na community, gdzie musisz
        odpekac 2 lata, jesli nie trzy. Nastepnie skladasz papiery na college policyjny,
        nie wiem ile on trwa, jeden jest w Aylmer, ON. Rzuc na google.ca Aylmer, police
        college, to znajdziesz. Wymagania i konkurencja jest ostra, a ty masz handicap,
        bo nie czujesz jezyka jezeli go nawet znasz. Jak juz skonczysz, co tez samo sie
        nie robi, to nie Polska, to bedziesz jezdzil jak ten gosciu i czekal dluzej albo
        krocej na wolny etat, przewaznie w jakiejs dziurze. Znalem tez drugiego - jest w
        policji w dochodzeniowce miejskiej. Jego droga byla nieco latwiejsza, z tym, ze
        on tu przyjechal jak mial 5 lat ze starymi, a jak sie staral to mial lat 20,
        angielski tubylca i brak rodziny. Droga jest dla wszystkich taka sama. Teraz
        przymierz do tego siebie, ktory jeszcze siedzisz w Polsce, drewnianym
        angielskim, jesli w ogole, rodzina, etc.
        • bibliotekarz76 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 23.04.06, 18:28

          Zgadzam się w całej rozciągłości.

          Zachęcanie wszystkich kandydatów na emigrantów w Polsce do programu working visa
          wydaje mi się o tyle nierozsądne, że jest to procedura skierowana do górnej
          półki specjalistów i to z doświadczeniem za granicą. Zachęcając do WV Dradam z
          lubością rozwodzi się o koszących grube tysiące albertańskich spawaczach, ale
          zapomina już dodać o wymogu kanadyjskich uprawnień i nie wspomina o tym że
          ubieganie się o pracę przez ocean jest (w przypadku osoby wykształconej i
          pracującej tylko w Polsce) absurdalną stratą czasu. O istotnych różnicach
          pomiędzy WV i PR również milczy...


          Bibliotekarz


          • dradam2 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 23.04.06, 19:33
            bibliotekarz76 napisał:

            >
            > Zgadzam się w całej rozciągłości.
            >
            > Zachęcanie wszystkich kandydatów na emigrantów w Polsce do programu working vis
            > a
            > wydaje mi się o tyle nierozsądne, że jest to procedura skierowana do górnej
            > półki specjalistów i to z doświadczeniem za granicą. Zachęcając do WV Dradam z
            > lubością rozwodzi się o koszących grube tysiące albertańskich spawaczach, ale
            > zapomina już dodać o wymogu kanadyjskich uprawnień i nie wspomina o tym że
            > ubieganie się o pracę przez ocean jest (w przypadku osoby wykształconej i
            > pracującej tylko w Polsce) absurdalną stratą czasu. O istotnych różnicach
            > pomiędzy WV i PR również milczy...


            Wiesz, wydaje mi sie ze jezeli firma sciaga 500 pracownikow z Chin (glownie
            spawaczy, jak mi wiadomo z innych publikacji) to jest to sprawa do pokonania.

            Nawet i dla polskich spawaczy w programie "work permit" , jako temporary
            workers. Bo roboty w Albercie ( Redwater refineries oraz Fort MacMurray oil sands).

            www.cbc.ca/calgary/story/chinese-labours13042006.html

            Jezeli liczy sie na to ze Chinczycy potrafia te uprawnienia zrobic ( a dla
            Chinczyka nauczenie sie tego basic angielskiego to jest makabra, jak wszyscy
            wiedza), to i Polakom powinno sie to udac.

            Co do uwag na temat starania sie o prace z Polski ( domniemanej stracie czasu) :

            -jezeli Holendrom czy Niemcom sie to udaje i ciagle nowi tutaj naplywaja, to
            widocznie musi byc jakas przyczyna ,ktora powoduje, ze Polacy tego nie potrafia.
            Lacznie co roku wjezdza do Kanady na "workers permit" circa 100 tysiecy osob.

            Mysle ze z przyjemnoscia bym poczytal Twoja wypowiedz na ten temat.

            Pozdrawiam


            dradam1
            • bibliotekarz76 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 24.04.06, 01:10

              > jezeli firma sciaga 500 pracownikow z Chin (glownie spawaczy, jak mi wiadomo z
              > innych publikacji)

              No właśnie, ŚCIĄGA. A nie zatrudnia na podstawie wysłanych z Chin ofert. Nomen
              omen, polskich spawaczy ściągają stocznie skandynawskie.

              > -jezeli Holendrom czy Niemcom sie to udaje i ciagle nowi tutaj naplywaja, to
              > widocznie musi byc jakas przyczyna ,ktora powoduje, ze Polacy tego nie
              > potrafia.

              > Mysle ze z przyjemnoscia bym poczytal Twoja wypowiedz na ten temat.

              Na jaki temat? Że polskie doświadczenie zawodowe ma daleko mniejszą wartość niż
              holenderskie? Z tego, jak widać powyżej, zdajesz sobie sprawę. Nie chcę się
              powtarzać, ale dla osoby która chce emigrować i nie ma doświadczenia zawodowego
              za granicą nie powinien to być raczej wybór numer jeden. Czemu według Ciebie tej
              dziewczynie wszyscy mówili jedynie że musi mieć uregulowany status w Kanadzie?...

              Jeszcze raz, ja nie twierdzę że WV to zła opcja. Przeciwnie, dla wielu osób to
              najbardziej właściwa droga. Apelowałem tylko, żeby nie przemilczać związanych z
              nią ograniczeń.


              Pozdrawiam,

              Bibliotekarz

    • piciak76 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 23.04.06, 11:35
      dzięki soup.nazi za info, bo takie sprowadzające na ziemię też są potrzebne.
      Sprawdzałem dradama info o PNP in Alberta. Rzeczywiście EPS wyciągnął rękę do
      policjantów z innych krajów, przyciągając ich do pracy w Edmonton. Tylko
      zauważyłem jedną prawidłowość, że ta zachęta jest kierowana głównie do
      Brytyjczyków, co nawet widać poprzez oflagowanie tej informacji barwami
      narodowymi GB. Jak dobrze zrozumiałem, to najpierw muszę złożyć swoją aplikację
      do rządu Alberty i tam ją rozpatrzą pod kątem moich kwalifikacji, ale nie
      znalazłem gdzie złożyć swoje resume do EPS. Póki co czekamy do końca listopada
      na jakiś znak z amasady, co dalej z naszą emigracją, czy nie ległaprzypadkiem w
      gruzach. Mam nadzieję że nie. A wracając dotych zarobków - ile trzeba zarabiać
      w Kanadzie, żeby bez ciśnień płacić rachunki, żarcie, czasem jakieś wczasy,
      spłacać kredyt za auto i może kredyt za dom w jakiejś niedalekiej przyszłości.
      Wiem,że nie jest tam jak w Stanach, ale na pewno lepiej niż w Polsce -
      przynajmniej pod tym względem. Pozdrawiam wszystkich!
      • dradam2 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 23.04.06, 11:57
        piciak76 napisał:

        > (...)Tylko
        > zauważyłem jedną prawidłowość, że ta zachęta jest kierowana głównie do
        > Brytyjczyków, co nawet widać poprzez oflagowanie tej informacji barwami
        > narodowymi GB.

        Tak , to jest prawda. Wynika to miedzy innymi z tradycji, wielu policjantow ( w
        tym RCMP) jest pochodzenia brytyjskiego.

        Poza tym system prawny w Kanadzie jest "common law", a nie jest oparty na prawie
        rzymskim , Wyjatek stanowi QC).


        >Jak dobrze zrozumiałem, to najpierw muszę złożyć swoją aplikację
        > do rządu Alberty i tam ją rozpatrzą pod kątem moich kwalifikacji, ale nie
        > znalazłem gdzie złożyć swoje resume do EPS.


        Nie , jest odwrotnie. Zaczyna sie od EPS, adres e-mail i pocztowy masz miedzy
        innymi tutaj :

        joineps.ca/contactus/
        Personalnie mozesz porozumiec sie z czlonkami zespolu rekrutujacego:

        Dave Beattie at dave.beattie@police.edmonton.ab.ca
        John Cook at john.cook@police.edmonton.ab.ca
        Paul Lynch at paul.lynch@police.edmonton.ab.ca
        Neil Farrell at neil.farrell@police.edmonton.ab.ca
        Geoffrey Hood at Geoffrey.hood@police.edmonton.ab.ca
        Richard Walton at Richard.walton@police.edmonton.ab.ca


        Sa to informacje oficjalnie dostepne na WWW.

        Z lektury aplikacji z pewnoscia zauwazysz, iz nasze policjantki wygladaja wcale
        apetycznie.



        > Póki co czekamy do końca listopada
        > na jakiś znak z amasady, co dalej z naszą emigracją, czy nie ległaprzypadkiem w
        > gruzach. Mam nadzieję że nie.


        Zycze Ci powodzenia.

        > A wracając dotych zarobków - ile trzeba zarabiać
        > w Kanadzie, żeby bez ciśnień płacić rachunki, żarcie, czasem jakieś wczasy,
        > spłacać kredyt za auto i może kredyt za dom w jakiejś niedalekiej przyszłości.
        > Wiem,że nie jest tam jak w Stanach, ale na pewno lepiej niż w Polsce -
        > przynajmniej pod tym względem. Pozdrawiam wszystkich!


        Policjanci zarabiaja wystarczajaco.
        Nie tak dobrze jak sie zarabia na "rig" ( miedzy innymi dlatego spadla liczba
        aplikantow na zatrudnienie w policji, ze przemysl naftowy oferuje wiecej, nawet
        poczatkujacym).

        Detale osiagalne sa w notatkach prasowych na CBC.ca


        Pozdrawiam


        dradam1
      • soup.nazi Re: A ja uparcie drążę temat!!! 24.04.06, 02:37
        piciak76 napisał:

        > dzięki soup.nazi za info, bo takie sprowadzające na ziemię też są potrzebne.

        Dobrze, ze to rozumiesz. Taki jest wlasnie moj cel - "reality check", a nie
        "wishful thinking". Nie zniechecam nikogo tak sobie, dla hecy albo z antypatii.
        Kanada w zestawieniu z Polska jesli chodzi o szanse zawodowe albo poziom zycia
        dla przecietnego czlowieka - porownania nie maja za wiele sensu - na korzysc
        Kanady. A przy okazji zauwazylem, ze moje zdanie na temat rozowosci postow
        dradama nie jest odosobnione. Powodzenia w kazdym razie.
    • blotniarka.stawowa Z serii "Z zycia wziete" czyli historia podobna 23.04.06, 19:29
      do tej opisanej przez Zupnego.
      Syn znajomych po ukonczeniu studiow, ktore kwalifikuja go do przewracania
      burgerow (politologia) staral sie o prace w policji lub strazy pozarnej.
      Jeszcze jako student dostal sie do wojska, pozaliczal spiewajaco wszystkie obozy
      szkoleniowe, kursy i cokolwiek go tam kwalifikowalo do zdobycia stopnia
      oficerskiego. Kazde wakacje spedzal w wojsku (best paid student job smile),
      weekendy tez. Dwa razy go awansowano na wyzszy stopien (nie znam sie na tych
      lieutenantach, zdaje sie ze to jakis taki 'starszy porucznik'. Jako taki juz
      uczestniczyl w zawodach oficerow NATO w Niemczech. Pisze to tylko dlatego, by
      wykazac, ze chlopak mial wieksze niz przecietne kwalifikacje do zostania
      mundurowym. W wojsku nie chcial zostac, wymyslil sobie policje. Do Aylmer nawet
      sie nie staral, majac ukonczone studia i spiewajace referencje z wojska pokladal
      w tym nadzieje. Na prozno.

      Straz pozarna stala sie jego kolejnym celem. Kolejny kurs (tym razem w
      Albercie), kosztowny bardzo, i uprawnienia do bycia strazakiem. Straz – to
      tutaj elita, government job z cieplymi benefitami, wczesna emerytura, szacunek
      spoleczenstwa. Po roku imania sie prac dorywczych i czekania na job opening w
      strazy w jakimkolwiek miejscu Ontario (aplikacje poskladal WSZEDZIE) wyjechal z
      kraju. Teraz uczy angielskiego w Korei.

      • dradam2 moj sasiad strazak 23.04.06, 20:13
        Wiesz, tak sie sklada, ze znam i srodowisko wojskowe (pracowalem w bazie) jak i
        srodowisko strazackie.

        Jeden z edmontonskich strazakow mieszka po przeciwnej stronie naszej uliczki.

        Nazwijmy go sobie "Bill".

        Bill sluzyl w wojsku. Przedtem pracowal jako technik w Canadian Tire. Potem sie
        zwolnil i poszedl do pracy u car dealera. Caly czas prowadzil mala firme
        (landscaping, dorabiajac na boku).

        W miedzyczasie wybudowal sobie przepiekny dom. Urodzila im sie przeurocza coreczka.

        No i Bill postanowil sie ustabilizowac i zatrudnic sie w edmontonskiej strazy
        pozarnej. Popracowal jako woluntariusz w miejscowej ochotniczej strazy pozarnej
        (chyba z rok lub poltora). Nauczyl sie tego i owego (podstawowych
        umiejetnosci).POmoglem mu w zakresie wiedzy na temat "first aid" . Musial starac
        sie o prace w Edmonton, bo inaczej by musial sie przeprowadzac ( sprzedawac swoj
        dom).

        Podchodzil do egzaminu dwa razy, zdal, pracuje.

        W sumie nic nadzwyczajnego.

        Bill zawsze osiagal to co chcial. Tylko podchodzil do swoich celow logicznie i
        rozsadnie.


        Taka sobie zwyczajnie "story".

        Pozdrawiam


        dradam1


        PS. Kiedys przyjechal do mnie w odwiedziny ,znajomy, kierowca trucka (ciagnika
        siodlowego z naczepa). Jak robil skret w lewo to mu przednie kola sciely zakret
        i truck sie "zakopal". W ziemi,w rowie, z 14 tonowym ladunkiem. Sytuacja bez
        wyjscia. POprosilem o pomoc Bila. Podjechal swoim starym 4x4 poltonowym
        truckiem, podlozyl pare kawalkow stali pod kola tej siodlowej przyczepy.
        Pociagnal lekko i spokojnie wspomniany ciagnik - i caly zestaw wylazl z rowu.
        Spokojnie i rozsadnie.

        Od tego czasu uwielbiam mozliwosci truckow (4x4). No i bardzo podziwiam
        umiejetnosci Billa.
        • andrew-1 Re: moj sasiad strazak 23.04.06, 20:31
          dradam2 napisał:

          > Wiesz, tak sie sklada ...

          ___________________________________________

          tak sie sklada ze w twoje opowiesci wierza juz tylko nieznajacy kanadyjskich
          realiow dyskutanci z Polski .
          • maciopa Re: moj sasiad strazak 23.04.06, 20:58
            Hey,

            jestem zdania że "dla chcącego nic trudnego" ale -> nawet w Polsce realia
            dostania się do słuzby czy to w Policji czy to w SG czy innej słuzbie
            wewnętrznej są takie a nie inne, wiążą się z procesem
            egzaminacyjno-sprawdzającym i naprawdę wiele osób jest odsiewanych z takich czy
            innych powodów. Znając doskonale realia uważam że o niezwykłym szczęściu mógłby
            mówić IMIGRANT przyjęty do słuzby w Kanadzie. W Polsce NIE MA takiej mozliwości
            -> jest wymóg posiadania obywatelstwa polskiego, ba uważam nawet, że jeśli
            zwróciłby się o przyjęcie eks-fu-sz zagranicznego MSW...
            • za_morzem Re: moj sasiad strazak 23.04.06, 21:53
              pamietaj ze sa to specyficzne prace, tzw fuchy.
              ani strazak ani policjant sie w kanadzie za bardzo nie narobi wiec oczywistym
              jest ze nielatwo bedzie zostac jednym z nich.
              kiedys mialem mozliwosc obserowania paru dni z zycia strazaka.
              wspolne gotowanie, silownia, tv wszystko w czasie pracy.
              oczywiscie raz na jakis czas zdarza sie spektakularna akcja (pozary lasow czy
              setek domow w kelowna, bc) dzieki ktorej mozna dalej rozdmuchiwac nimb
              bohaterskich strazakow.

      • viiking Re: Z serii "Z zycia wziete" czyli historia podo 23.04.06, 21:45
        Tez znam przypadek takiego niedoszlego strazaka. Wybitnie zdrowy i sprawny, uparl sie na straz pozarna. Ile w to wsadzil godzin pracy spolecznej i ile wieczorow na jakies kursy. Minelo 7 lat. Pozycji nie dostal.

        Pracuje teraz w jakim sklepie.
        • za_morzem Re: Z serii "Z zycia wziete" czyli historia podo 23.04.06, 21:57
          alberta jest specyficzna gdyz nie za wielu ludzi chce tam mieszkac ze wzgledu na
          tragiczny klimat i prowincjonalnosc wiec byc moze bedzie tam latwiej o prace
          strazaka. w ontario taka fucha jest na wage zlota bo i ludzi wiecej a
          ekonomicznie jest gorzej.
          • soup.nazi Old Boys' Club 24.04.06, 02:29
            Jak piszecie rzeczowo, to i ja nie mam nic przeciwko. Tez znalem jednego wannabe
            strazaka, Kanadyjczyka zreszta, nie byl jednak biedak "connected". Powiedzmy
            sobie szczerze, ze fucha strazaka to gold w ogole, a jak sie wezmie pod uwage,
            ze nie trzeba nic wiecej niz bycie byczkiem po high school, to juz platyna.
            Dlatego tego typu prace sa obstawione i przechodza z ojca na syna, hehehe. Niech
            zapomnie "niepodlaczony", a tym bardziej imigrant. Slyszalem od wielu Kanadoli o
            "old boys' club". I to nie jest wcale specyfika kanadyjska, ale wszedzie tak
            jest. Jesli cos sie moze zdarzyc, to w Stanach - wielkosc rynku pracy decyduje.
          • soup.nazi Re: Z serii "Z zycia wziete" czyli historia podo 24.04.06, 02:45
            za_morzem napisał:

            > alberta jest specyficzna gdyz nie za wielu ludzi chce tam mieszkac ze wzgledu n
            > a
            > tragiczny klimat i prowincjonalnosc wiec byc moze bedzie tam latwiej o prace
            > strazaka. w ontario taka fucha jest na wage zlota bo i ludzi wiecej a
            > ekonomicznie jest gorzej.

            To sie tez zgadza. Nie bylem w Albercie, ale z tego co slysze, wlacznie z
            Kanadolami, tam jeszcze ciagle diabel dobranoc mowi, do tego ten klimat. To plus
            obecny gold rush (ropa) moze wplywac na fakt, ze moze byc tam nieco latwiej niz
            w bardziej cywilizowanych stronach. Znalem goscia, ktory konczyl inzynierie
            budowlana i mial tam jakis staz piszac prace magisterska przez kilka miesiecy -
            w Edmonton. Firma zaproponowala mu po ukonczeniu posade za bodajze 60,000.
            Powiedzial, ze d... sobie nie bedzie nawet za tyle odmrazal i zyl przez pol roku
            w ciemnosciach, choc w Ontario mial znacznie ciensze perspektywy. Wy, ktorzy
            byliscie w Albercie, powiedzcie mi czy mial racje.
            • dradam2 Re: Z serii "Z zycia wziete" czyli historia podo 24.04.06, 05:23
              soup.nazi napisał:

              (...)
              > Powiedzial, ze d... sobie nie bedzie nawet za tyle odmrazal i zyl przez pol
              > roku
              > w ciemnosciach,

              I pomyslec, ze Edmonton jest ta stolica z prowincji kanadyjskiej,ktora ma
              najwiecej dni slonecznych .

              He, he !

              Pozdrawiam


              dradam1
              • soup.nazi Re: Z serii "Z zycia wziete" czyli historia podo 24.04.06, 16:08
                dradam2 napisał:

                > soup.nazi napisał:
                >
                > (...)
                > > Powiedzial, ze d... sobie nie bedzie nawet za tyle odmrazal i zyl przez p
                > ol
                > > roku
                > > w ciemnosciach,
                >
                > I pomyslec, ze Edmonton jest ta stolica z prowincji kanadyjskiej,ktora ma
                > najwiecej dni slonecznych .
                >
                > He, he !

                Zapomniales dodac, ze to slonce swieci przy temp -50 C przez 1 godzine dziennie.
                W "lecie" jest o 100% lepiej tzn. 2 godziny przy balmy -25 C.
    • andrew-1 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 24.04.06, 03:37
      dradam2 napisal:

      >Policjanci zarabiaja wystarczajaco.
      >Nie tak dobrze jak sie zarabia na "rig"
      ________________________________________________________________________


      a swistak siedzi i zawija te dobre zarobki :

      Oil & Gas Drilling Labourer - 16.37
      www.alberta-canada.com/investLocate/costAdvantages/labourCosts.cfm
      • za_morzem Re: A ja uparcie drążę temat!!! 24.04.06, 03:46
        i chce mu sie wychodzic z domu?
        • dradam2 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 24.04.06, 05:56
          za_morzem napisał:

          > i chce mu sie wychodzic z domu?

          Jako ciekawostke moge dodac, ze w jednej z prowincji Kanady to najmuje sie
          przyjezdnych z innych prowincji, aby wyszly (z psem) z domu.


          www.cbc.ca/edmonton/story/ed-service-boom-20060421.html
          Pozdrawiam


          dradam1
      • dradam2 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 24.04.06, 05:13
        www.labourmarketinformation.ca/standard.asp?ppid=81&lcode=E&prov=48&gaid=25350&occ=8232&job=&search_key=4&search_type=&employer_potential=&new_search=&action=search
        Skad Ty masz ten talent do znajdowania przestarzalych danych ?

        NOC code: 8232
        Occupation: Oil and Gas Well Drillers, Servicers, Testers and Related Workers
        Area: Ft. McMurray / Lloydminster / Cold Lake and Area - Alberta
        Results Generated on: April 24, 2006
        General Wage 21.24
        • andrew-1 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 24.04.06, 05:37
          dradam2 napisał:

          > Skad Ty masz ten talent do znajdowania przestarzalych danych ?

          ________________________________________________________________________________

          Nie udawaj greka , sam co chwila podajesz link z tymi danymi :
          www.alberta-canada.com/pnp/index.cfm


          • dradam2 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 24.04.06, 05:45
            A kiedy te dane byly zbierane ? Jedyne co jest aktualnie usupelniane na tym Web
            site to wykaz wolnych miejsc pracy.

            A teraz sobie poczytaj ten komunikat :

            www.cbc.ca/edmonton/story/ed-population20060328.html
            25 tysiecy osob wjezdzajacych do niewielkiej w koncu ( 3 milionowej , z grubsza
            prowincji) to jest jednak dosc znaczny influks.

            I pomyslec, ze spora grupa z tej puli pochodzi na przyklad z Ontario. Smieszne,
            prawda ?

            Pozdrawiam


            dradam1
    • dradam2 Re: A ja uparcie drążę temat!!! 01.08.06, 02:29
      No i jak Ci tam leci, w poszukiwaniach ?

      Wiem, ze poszukiwani "fachowcy" w tym zakresie wjezdzaja w ciagu 6 miesiecy.
      Zreszta zobacz sam :

      www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2006/07/31/calgary-police.html
      Pozdrawiam


      dradam 1/2
    • dradam2 Alberta - nowe potrzeby 26.11.06, 03:15
      www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2006/11/22/police-recruit.html
      Mysle, ze wobec sytuacji w Albercie, tak w ogole ( uruchomienie specjalnych
      procedur imigracyjnych do tej prowincji) warto skontaktowac sie bezposrednio.

      Mowi sie, ze obecnie "sprowadzenie" pracownika z zagranicy do tej prowincji
      zajmuje 2-3 miesiace.

      Pozdrawiam


      dradam 1/2
Pełna wersja