urlopy w Kanadzie - widmo jakie??

27.04.06, 10:43
No właśnie. Bo tu słychać różne opinie.

Jak to jest?? Czy faktycznie się tylko pracuje??

Bo mnie się wydaje, że jak ktoś chce to jeździ?? A jak nie ma płetnego to
bierze bezpłatny??

Może ktoś mnie/nas oświeci smile

pozdr.
    • za_morzem Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 27.04.06, 10:58
      kanadyjczyk i bezplatny urop... nie zartuj.
      wiekszosc kanadyjczykow predzej by sie zabila niz odwazyla sie wziasc bezplatny.
      wakacje w stylu europejskim czyli robotnik i 6 tyg luzu co roku nie istnieje w
      kanadyjskim slowniku.
      najwyzej 2 tygodnie w roku poswiecone renowacji domu.
      chyba ze sie pracuje dla rzadu.
      wink.
      wtedy mozna szalec.
      kanada jest bardzo przereklamowana.
    • voytek74 Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 27.04.06, 12:59
      Widmo urlopu jest smile Minimum to 10 dni czyli 2 tygodnie. W wielu najgorszych
      pracach dorzucaja Tobie poprostu 4% do wyplaty (vacation pay) a kiedy jestes na
      urlopie to Tobie nie placa - nie za ciekawie. Mozna oczywiscie zaczac od wiecej
      - moja pierwsza praca po uniwerku miala 4 tygodnie wakacji. I nie byla to posada
      rzadowa (uchowaj Boze). Niestety, po kilku latach, caly czas mam tylko 4
      tygodnie. Opcja bezplatnego (jak Ciebie stac) tez jest u mnie w pracy.
      Szczegolnie ludzie starsi (dzieci odchowane, domy posplacane,kilka lat przed
      emerytura) czasami z tego kozystaja. Znam firmy gdzie po 10 latach pracy, mozesz
      wziasc 6 miesiecy wolnego i beda Tobie placili 50% pensji podczas tej przerwy.
      I nie chodzi tylko o uniwerki. Pewnie ze wakacji jest mniej jak w Europie ale
      nie jest chyba tak tragicznie jak wielu osobom sie wydaje.

      pikorpikor napisał:

      > No właśnie. Bo tu słychać różne opinie.
      >
      > Jak to jest?? Czy faktycznie się tylko pracuje??
      >
      > Bo mnie się wydaje, że jak ktoś chce to jeździ?? A jak nie ma płetnego to
      > bierze bezpłatny??
      >
      > Może ktoś mnie/nas oświeci smile
      >
      > pozdr.
      • syswia Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 27.04.06, 13:50
        ja mam 2 tygodnie - moja pierwsza praca na etat w Kanadzie, moj maz od poczatku
        mial 3 tygodnie wolnego. W mojej firmie zacheca sie pracownikow do brania
        calego przyslugujacego urlopu. Pamietam, ze HR zobowiazal moja szefowa do
        ustalenia mojego urlopu na biezacy rok jeszcze przed podpisaniem umowy
        (zaczynalam w srodku roku i przyslugiwalo mi 7 dni do konca roku). Oprocz tego
        mam 5 czy 6 "sick days" - wystarczy, ze zadzwonie do szefowaej rano, nie musze
        isc do lekarza po zadne zwolnienia i jeden dodatkowy dzien wolny "floater day" -
        a to zdaje sie dlatego, ze w Quebecku jest o jedno swieto wiecej i inne
        prowincje maja 1 dzien do wykorzystania wg wlasnych potrzeb pracownika...
    • angel_75 Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 27.04.06, 15:59
      Ja w drugim roku pracy mam na rok kalendarzowy: 15 dni urlopu, 10 sick days, 1
      moving day, 3 days for exams' writing .Moge tez wziac 1 day for university
      convocation, jesli akurat wypadnie (oddzielnie na meza i dzieci). Wyglada
      zachecajaco? Guzik, bo w praktyce wiecej niz dwa dni pod rzad nie powinnam brac.
      No chyba, ze w lecie(lipiec-sierpien), kiedy jest very slow i mamy mniej
      studentow, ale i tak wziac wiecej niz tydzien nie wypada. Sam/-a/-i, wiec
      widzisz/-cie, ze w Kanadzie sie przewaznie tylko pracuje, pracuje, pracuje :o).
      Pozdrawiam.
      • sylwek07 Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 27.04.06, 16:22
        a jak to jest z urlopami jak ktos pracuje w szkole?moja znajoma miala 2 miesiace
        urlopu(nie wiem czy to platny czy bezplatny) plus ferie smile
        • notl Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 27.04.06, 16:40
          Na poczatku mialam 10 dni i 3 sick days, teraz po zmianie firmy mam 10 dni i 5
          sick days. Po pieciu latach mam miec 15 dni, ale to jeszcze troszke czasu musi
          uplynac. W Polsce bylko wiecje, pierwsza prac jak dostalam miala 21 dni
          kalendarzowych no i platne zwolnienia lekarskie.
          Ale nie jest zle, ludzie kotrzystaja z bezplatnych lub zbieraja urlop i jednego
          roku biora urlop za dwa lata. Kanadyjczycy riowniez, szczegolnie jak planuja
          podroze do Europy.
          Ja nie mialam problemu dostac 3 tygodnie bezplatnego jak potrzebowalam.
          Wszystko zalezy od pracodawcy.
        • angel_75 Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 27.04.06, 17:05
          Na 100% nie jestem pewna, ale chyba rzeczywiscie nie rozni to sie zbyt od Polski
          i nauczyciele maja platny urlop w wakacje + christmas + spring break. Chyba jest
          tez tak, ze ostatnie 2-1 tydzien wakacji musza juz stawic sie w pracy(tak jak w
          PL)i wykorzystuja ten czas na "przygotowanie do nowego roku szkolnego". Jeszcze
          raz zaznaczam, ze tylo "podsluchalam" te informacje ;o)
      • maciopa Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 27.04.06, 17:24
        hehehe no nic dziwnego że to temat "tabu" - wygląda na to, że w Kanadzie urlop
        jest jak Yeti - wszyscy twierdzą, że istnieje tylko nikt go nie widział wink
        przynajmniej mamy jasny obraz na co się ewentualnie decydujemy jeśli się tam
        wybierzemy wink z drugiej strony wygląda to jak raj dla psychologów... kiedy
        przeciętny Kanadyjczyk ma czas nacieszyć się życiem?
        • bibliotekarz76 Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 27.04.06, 17:53

          Nie, po prostu duzo zalezy od pracodawcy i od ciebie samego. Pracuje w dwoch
          miejscach, w zeszlym roku na wakacjach bylem dwa razy (krotkich, prawda, moze
          15 dni razem), w czerwcu jade znowu. Mimo ze pracuje czasami duzo (i nawet nie
          mam samochodu) moj tryb zycia sie za bardzo nie zmienil w porownaniu z Polska.
          No, mniej chodze do kina.

          Niemniej, trzeba dodac ze czasami bywa niezbyt rozowo. W mojej pierwszej
          kanadyjskiej pracy do ktorej mnie przyjeli (na szczescie w miedzyczasie wynikly
          inne opcje i nie wybralem co innego) zaoferowali mi roczny kontrakt i zero
          (slownie: zero) dni wakacji.

          Jako zdeklarowany liberal pomysl z vacation pay uwazam za rozsadny.

          Bibliotekarz

          • monhann2 Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 27.04.06, 18:06
            Ja mam 3 tygodnie i co roku staram sie gdzies wyjechac. Wydaje mi sie, ze
            Kanadyjczycy sporo w sumie jezdza na wakacje, moze nie na dlugie ale przeciez i
            tydzien wystarczy. Na Kubie czy Dominikanie przewaga Kanadyjczykow, o czyms to
            swiadczy!
            • voytek74 Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 27.04.06, 19:53
              Tak - swiadczy o tym ze Amerykanie na Kube nie moga jezdzic smile A tak na
              powaznie, jak juz pisalem to u mnie urlop to nie zadne Yeti - 4 tygodnie plus 3
              dni na wypadki losowe. Czyli 23 - nie jest zle. Sporo ludzi w moim dziale
              bierze tydzien wolnego na March Break, dwa tygodnie w lato i tydzien na
              gwiazdke.HR troche naciska ludzi aby tego nie kumulowac i wykozystywac wszystko
              co roku.
            • za_morzem Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 27.04.06, 20:40
              swiadczy o tym ze nie maja kasy bo kuba i dominikana jest najtansza.
              w vancouver raczej sie placi raty za domy i samochody zamiast jezdzenia na wakacje.
              wogole koncept wakacji polskiego czy europejskiego typu (czyli ze np. warszawa
              czy krakow sie zupelnie wyludnia latem (mimo polskiej nedzy)) nie istnieje.
        • polonus5 Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 10.05.06, 21:11
          maciopa napisał:

          > hehehe no nic dziwnego że to temat "tabu" - wygląda na to, że w Kanadzie urlop
          > jest jak Yeti - wszyscy twierdzą, że istnieje tylko nikt go nie widział wink
          > przynajmniej mamy jasny obraz na co się ewentualnie decydujemy jeśli się tam
          > wybierzemy wink z drugiej strony wygląda to jak raj dla psychologów... kiedy
          > przeciętny Kanadyjczyk ma czas nacieszyć się życiem?

          +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

          W Kanadzie 25 lat : 6 tygodni platnego urlopu ,24 dni platne chorobowe,10 dni
          wolnego platne na Boze Narodzenie,5 dni Wielkanoc, tyle ja natomiast zona : 6
          tygodni platnego urlopu,12 dni rocznie chorobowe,10 dni wolnego platne Boze
          Narodzenie,5 dni w roku platne persolnalne.
      • jacksparrow1 Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 09.05.06, 22:39
        A to zalezy od pracodawcy.Moj malzonek wlasnie bierze 3 tygodnie
        urlopu.Wczesniej jak bylo march break wyslal wiadomosc z ranca do szefa ze
        malowanie go zastalo w domu ( nie zdazylismy skonczyc przez weekend) i musi
        zostac jeszcze dwa dni.odpowiedz "have fun".
        Tak wiec duzo zalezy tez od szefa.Maz ma w sumie 5 tygodni urlopu - 4 ustawowe
        i dodatkowy tydzien kiedy to uniwerek jest zamkniety miedzy swietami a nowym
        rokiem.
        I jak ktos chce tylko pracowac to bedzie tylko pracowal.Sa jednak tacy ktorzy
        poza praca maja ochote spedzic czas z rodzina pod namiotem czy wyrwac sie
        gdziekolwiek z dala od zgielku miasta.
    • corrina Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 01.05.06, 22:07
      gdzie wy pracujecie-ja po roku pracy mialam juz 20 dni roboczych,11 chorobowe ,2
      latajace no i wszyskie swieta chyba ok 12,urlop musze wybrac do konca kwietnia
      kazdego roku,nie mozna kumulowac,jedynie to chorobowe moge pieniadze lub wolne
      dni,pracuje w quebecu,kuba i dominikana wychodzi drozej niz europa jezeli sie
      jedzie w czasie przerwy szkolnej,paryz juz od 350 bilet
    • kapitankloss1 Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 01.05.06, 22:28
      Hmmm, nigdy za bardzo o tym nie myslalem. Mam wakacji wystarczajaco zeby
      pojechac gdzie chce, ale nie szalec miesiacami gdzies w Tybecie. Mam wlasciwie
      5 tygodni (3 wakacyjne i zbierze sie jeszcze 2 na swieta Bozego Narodzenia)
      plus te wszystkie pojedyncze swieta panstwowe. O chorobowych nawet nigdy nie
      myslalem bo po co?...ja nie choruje a nie mam zamiaru ich brac tylko po to zeby
      dni wolne od pracy uzyskac. Biore jak jestem chory.

      Wszystko wystarcza na to zeby wziasc 2 konkretne wakacje, w lato i w zime.
      Ostatnio letnie byly co roku w Azji (w Japoni) a zimowe...jakos nigdzie nie
      bylem. No moze w tym roku gdzie sie na zime wybiore...
      • ma.pi Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 03.05.06, 15:02
        Ja mam 3 tygodnie urlopu, do tego zawsze 2 tygodnie wolnego w okolicy Bozego
        Narodzenia (platne). Chyba 10 dni sick days (nawet nie wiem ile dokladnie bo
        zadko korzystam). Jak mi sie trafi dluzsza choroba to przynosze papier od
        lekarza i mam platne.
        U mnie w pracy ludzie wykorzystuja urlopy.

        Pozdr.
        • za_morzem Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 09.05.06, 23:02
          canada post?
    • sunee Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 10.05.06, 03:22
      Wstyd sie przyznac moze, ale choc pracuje od wrzesnia, jeszcze nie zdazylem sie
      zainteresowac urlopami. Ech ten pracoholizmsmile Wiem, ze ludzie znikaja na dwa -
      trzy tygodnie z pracy i wracaja opaleni i przepici wliczonymi w pobyt drinkami.
      W okolicach swiat i nowego roku, mielismy w sumie 10 dni wolnego - tzn. cala
      firma nie pracowala, z tego dwa czy trzy dni odpracowywalismy w soboty. Ale
      koniecznie teraz musze sie dowiedziecsmile
      • skir.dhu Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 11.05.06, 21:26
        Koledzy uczacy w colleges maja wiecej urlopu niz ja (ucze na uniwersytecie), co
        uwazam za hanbiaca dyskryminacje wink)) To zart, OK? smile
        Moj maz jest na swoim, w pewnym sensie - jest partnerem w partnership - wiec
        teoretycznie moze miec tyle wolnego ile chce. W praktyce, partnerzy sie dziela
        najbardziej atrakcyjnymi datami takimi jak lato, March Break, okolice swiat. W
        sumie On bierze tak cos kolo 4 tygodni w lecie, 2 kolo swiat w zimie i dawniej
        bral March Break, teraz bierze wolny tydzien gdy nasza corka ma reading week.
        Uwazamy sie za uprzywilejowanych w kwestii urlopow, w rodzinie wiekszosc ma cos
        pomiedzy 3-4 tygodnie rocznie + wyliczone skick days, personal days itp.
        Mnie sie wydaje, ze nie jest az tak zle z podrozowaniem Kanadyjczykow - gdzie
        nie spojrze jakies biuro podrozy i wszystkie funkcjonuja niezle od wielu lat -
        ktos jednak z nich korzysta i daje im zarobic. W Toronto i okolicy widze nawet
        sporo polskich biur podrozy - nie przypuszczam zeby ich jedyny dochod byl ze
        sprzedazy biletow lotniczych do Polski. Zwlaszcza teraz, gdy wielu ludzi kupuje
        przez Internet, fakt funkcjonowania z sukcesem wielu biur podrozy jest dla mnie
        dowodem na istnienie duzej grupy podroznikow i globtroterow.
        Skir Dhu
    • dradam2 Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 18.05.06, 21:11
      www.cbc.ca/story/canada/national/2006/05/18/canadian-vacation-days.html
      Pozdrawiam

      dradam1
      • pikorpikor Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 18.05.06, 21:21
        Ciekawy artykuł. Nieciekawie pod tym względem to wygląda.

        Natomiast te cioły się dziwią, że się nie rozwijają:

        France averages the most vacation days, at 39.
        -----------------
        • za_morzem Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 18.05.06, 22:25
          hehe, why am i not surprised?

          artykul ladnie stawia kropke nad "i" i konczy lawine belkotliwych "opowiesci
          dziwnych tresci" o kanadyjskich urlopach.


          "Natomiast te cioły się dziwią, że się nie rozwijają"

          zapominasz ze francja (i inne panstwa europy zachodniej)jest w stanie utrzymywac
          swoich robotnikow przez ostatnie kilkadziesiat lat dajac im nieporownywalna z
          kanada opieke socjalna, miedzy innymi owe 39 dni wakacji. dla mnie to swiadczy o
          niesamowitej potedze gospodarek europejskich.
          upraszczajac maja tu miejsce dwie rozne filozofie:
          czlowiek dla panstwa (kanada), panstwo dla czlowieka (europa).
          a poza tym jak juz nie raz wspominalem "w europie pracuje sie by zyc" a
          "kanadzie zyje by pracowac" wink.
          • maciopa Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 18.05.06, 22:58
            Niestety europejski system państwa opiekuńczego wali się na łeb na szyję,
            kolejne obszary objęte dotychczas opieką państwa odchodzą do przeszłości a czy w
            Europie pracuje się by zyc... well....
            Z pozytywnych informacji nt Europy -> Rada Europy i Parlament Europejski nie
            mogac sie doczekac pozytywnego zakonczenia procesu evaluacji nowych państw
            członkowskich pod kątem wejścia do strefy Schengen wydały w marcu 2006 Kodeks
            Graniczny który bedzie obowiązywał w całości we wszystkich krajach UE od
            13.10.2006r.
          • estevez Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 20.05.06, 02:27
            Potega europejskich gospodarek - heh patrzac na ilosc strajkow jakie maja
            miejsce we Francji, kwestie podatkowe itd., to dlaczego nie siedzimy wszyscy na
            forum francuskim i tam nie wyjezdzamy ??? Do tego trzeba by porownac sile
            nabywcza pieniadza w Kanadzie i we Francji. Nie mowie, ze Kanada rzadzi ale ta
            potega gospodarek europejskich to jakos tak nie bardzo widze ...wink
            • voytek74 Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 20.05.06, 04:53
              Polecam ponizszy artykul na temat jednej z "poteg" europejskich:

              www.iht.com/articles/2006/05/19/news/merkel.php
              Ta kilka wyrywkowo punktow:
              - 11.3% Niemcow bedzie mialo szanse na 52 tygodnie wakacji w roku (w Polsce takie wakacje ma co
              piaty pracownik - to jest dopiero kolos ekonomiczny!)
              - Wiekszosc produktow zdrozeje z dnia na dzien po podwyzce VATu z 16% do 19%
              - 4% deficyt budzetowy. Proste jak budowa cepa: Today's deficits are tomorrow's taxes.
              • papalek Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 20.05.06, 06:48
                Wy nic nie rozumiecie. Jak czlowiek jest na bezrobociu to moze sobie pojsc do
                muzeum, lub przeczytac ksiazke i rozwija sie kulturalnie, a czlowiek pracujacy
                chamieje z dnia na dzien i taka plaga nawiedzila wlasnie Kanade. Maja coraz
                wiecej forsy, a coraz glupsi.
          • ertes Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 20.05.06, 09:21
            zamorzony to po jaka cholere tu siedzisz w tej kanadzie jak jest tak zle?
            Mnie sie wydaje ze ty jestes klasycznym przykladem na polaczka-narzekacza
            ktoremu wszedzie bedzie zle.
            • pikorpikor Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 20.05.06, 12:47
              (to nie kontynuacja waszej polemiki)

              to po jaka cholere tu siedzisz w tej kanadzie jak jest tak zle?

              Tu akurat trzeba wziąć pod uwagę jeszcze jeden ważny aspekt.

              W których krajach emigrant ma normalne szanse na rozwój?

              W Kanadzie - ma, natomiast we Francji, Niemczech??? - ludzie raczej nie chcą
              być obywatelami 2 kategorii przez całe życie.

              Te wielkie gospodary - Niemce, Francyja, myślały, że jak nas wpuszczą do UE to
              już będzie po kryzysie. Tymczasem to tylko go odciągnęło na parę lat - mieli
              najpierw porządek u siebie zrobić.

              Ale teraz już nas do UE wpuścili - na szczęście.I niech się martwią bo kryzysik
              nadal jest a teraz trzeba też biedniejszym pomóc...

              pozdr.
            • za_morzem Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 20.05.06, 20:59
              po pierwsze postaraj sie byc oryginalny (o ile cie na to stac).

              po drugie nie twierdze ze w kanadzie jest zle.
              obecnie jest akurat WYJATKOWO niezle.
              draznia mnie po prostu bzdury ktore tu czasem czytam.

          • pikorpikor Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 20.05.06, 13:13
            Ten system wali się łeb na szyję. Sprawdzał się gdzy emerytura była od 65 a
            przeciętnie człowiek żył 69...

            Kiedyś słyszałm wypowiedż znanego francuskiego politykiera po przyjęciu nowych
            cżłonków:

            "Bo Francuzi mają tu swój raj i chcą go zachować"

            Raju nie bedzie smile)

            pozdr.
    • pal0ma Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 23.05.06, 15:24
      Ciekawy artykuł na ten temat w dzisiejszym Toronto Star:

      www.thestar.com/NASApp/cs/ContentServer?pagename=thestar/Layout/Article_Type1&c=Article&cid=1148335813410&call_pageid=96
      8332188492&col=968793972154&t=TS_Home

      Ja tam zawsze popierałam i popieram europejski modelsmile
      • roxboro Re: urlopy w Kanadzie - widmo jakie?? 24.05.06, 02:10
        Czy to prawda,jezeli ktos ma rzadowa prace,to moze wziasc roczny urlop,za ktory
        mu placa 80% zarobku,a po urlopie musi pracowac nastepne cztery lata tez za 80%
        swoich poprzednich zarobkow.
Pełna wersja