pikorpikor 16.05.06, 20:51 Znalazłem ten ciekawy link na często nieciekawym forum "Polonia": forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=38228376&v=2&s=0 Ciekawa, szczera historia emigranta sprzed zmian ustrojowych. Pozdr. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ertes Re: ciekawa historia o emigracji do Kanady 16.05.06, 23:10 eee takie histrie to my wszyscy mamy. Nic specjalnego a nawet wrecz przeciwnie. Wiekszosc z nas przechodzila przez obozy itp itd. Co innego a nie od razu wyladowal w Kanadzie i po ptokach. Odpowiedz Link
pikorpikor Re: ciekawa historia o emigracji do Kanady 17.05.06, 00:27 Rozumię. Ale dla mnie to ciekawe, może dlatego, że młody jestem. Swoją drogą ładne zdjęcia. Twoje? Zapisałem sobie kilka coby jako tapetę wrzucić. idzę, że rajcują nas podobne klimaty - bardzo lubię piękne krajobrazy. Przy okazji znalazłem też inne ciekawe. Skąd gośc takie modelki wytrzasnął? www.pbase.com/photoman754/heavy_hitters No piękne kobiety to już każdy facet lubi oglądać To tak apropos Kanady i Polonii ) pozdr. Odpowiedz Link
pal0ma Re: ciekawa historia o emigracji do Kanady 17.05.06, 04:42 Pikorpikor, Ja na tych zdjęciach widzę bardzo przeciętnie wyglądające kanadyjskie dziewczyny. Nawet podobnie są ubrane, bo dzinsy są bardzo popularne. Więc wydaje mi się, że patrząc na tę stronę masz okazję wyrobić sobie własne zdanie na temat roztrząsany w poście o kobietach kanadyjskich i zgodzić się albo nie ze zdaniem męskich forumowiczów (przynajmniej jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny). Odpowiedz Link
pikorpikor Re: ciekawa historia o emigracji do Kanady 18.05.06, 00:46 Mi się te kobiety podobają (nie wszystkie - co do zasady. Wyglądają normalnie i zgrabnie. Typ wychudzona lolita, "Słoneczny Patrol" - to nie mój typ. Oczywiście ten 150- 200kg też nie Ogólnie po pobycie w US uważam, że tam duże znaczenie ma dzielnica. W niektórych po prostu ludzie są na takim poziomie, że o siebie nie dbają. nie wydadzą kilku dolarów więcej aby zjeść coś bez pięciu sztucznych składników. W centrach np widać wiele zadbanych kobiet. pozdr. Odpowiedz Link
za_morzem Re: ciekawa historia o emigracji do Kanady 17.05.06, 06:11 przecietne? te na zdjeciach sa zgrabne. Odpowiedz Link
pal0ma Re: ciekawa historia o emigracji do Kanady 17.05.06, 12:54 Ja mówiłam o urodzie, że taka “z ulicy”. Fakt, że sporo kobiet ma problemy z nadwagą, ale w tym wieku to jeszcze nie jest taki duży procent. Odpowiedz Link
pal0ma Re: ciekawa historia o emigracji do Kanady 17.05.06, 13:52 Cały czas chodzą mi teraz po głowie moje wpisy na tym poście. Obawiam się, że głupoty okropne tu napisałam sugerując, że te kobiety reprezentują przeciętny typ urody Kanadyjki z ulicy. Odwołuję!!!!! Przeciętna Kanadyjka lepiej wygląda, a w ogóle tu jest tyle różnych typów urody, że trudno mówić o jakiejś przeciętnej urodzie z ulicy. Moje refleksje można tym usprawiedliwić, że w Toronto w tej grupie wiekowej jest sporo osób pochodzenia portugalskiego i ze środkowej i południowej Ameryki, które mają coś wspólnego z tymi modelkami, chyba nos. Odpowiedz Link
matylda26 Re: ciekawa historia o emigracji do Kanady 17.05.06, 17:51 mysle ze Nicole jest najlepsza wyglada jak typowy facet cale szczescie ze tutaj takiej na ulicy nie spotkalam Odpowiedz Link
za_morzem Re: ciekawa historia o emigracji do Kanady 17.05.06, 18:32 najciekawsze ze ma 1900 hits czyli ze sie podoba, zauwazylem ze czesc kanadyjskich facetow ma bardzo zanizone standardy, troche na zasadzie "co na drzewo nie ucieka". kiedys poznalem pare dziewczyn z roznych krajow europy wschodniej ktore przyjechaly do kanady w ramach programu au pair i byly zaszokowane jakie maja tu powodzenie . paloma chyba zyjemy w innym kraju, na zachodzie kanady zgrabnych dziewczyn jak na lekarstwo, w albercie rzuca sie w oczy otyly typ mid-west, white trash wychowany na fast foodach, w sklepach ekspedientki z tatuazami, ukruszonymi przez bojfrendow zebami i mejkapem z "daleko od szosy". w bc troche lepiej ale ciagle nadwaga wsrod bialych kobiet kroluje. hinduski i chinki sa rzadziej otyle i czesciej atrakcyjne ale to raczej te rodzone w kanadzie i wychowane na white mans food. to wszystko co spotkasz w vancouver (biale, zolte i hinduski, niestety nie ma portugalek). historia emigracyjna taka sobie, jak juz ktos wspomnial wiekszosc emigrantow lat 80tych moglaby napisac podobna. ja znam takich co skakali do wody ze statkow!!! Odpowiedz Link
sylwek07 Re: ciekawa historia o emigracji do Kanady 17.05.06, 21:32 za_morzem to moze napisz pare historii? Odpowiedz Link
za_morzem Re: ciekawa historia o emigracji do Kanady 17.05.06, 23:34 mysle ze wiekszosc historii z konca lat 80 i poczatku lat 90 jest podobna. rok, dwa, trzy lata pobytu w kraju przejsciowym, przyjazd do kanady, nauka jezyka, pierwsza praca, szkola, praca... takie pelzniecie do stabilizacji. ci ktorzy przyjechali na poczatku 90tych zastali w kanadzie kryzys ktory zmuszal ich do podejmowania jakichs beznadziejnych prac jesli je znalezli lub wogole pobyt na zasilku. musze przyznac ze wiekszosc tych ktorych pamietam wykorzystala ten okres dobrze na nauke i inwestycje w siebie. po 4, 5 latach wiekszosc stanela calkiem niezle na nogi. najgorzej wychodzila emigracja tym ktorzy przyjechali sami, mysle ze z 7 na 10 osob nie umialo sobie ulozyc zycia osobistego. z owych kilka osob wrocilo do polski, kilka bardzo skomplikowalo sobie zycie lub nawet je tragicznie zakonczylo tudziez zwariowalo a reszta poradzila sobie calkiem dobrze. znane mi od 15 lat rodziny "pierdzacym sztosem" kupuja nastepny dom i samochod i kisza sie we wlasnym sosie z biegiem lat coraz mniej kontaktujac sie ze swiatem zewnetrznym. . Odpowiedz Link
pal0ma Re: ciekawa historia o emigracji do Kanady 18.05.06, 01:38 Perypetie twoich znajomych (singli) to najbardziej mrożąca krew w żyłach historia jaką czytałam na tym forum! Jednak czy można ją generalizować? Ja osobiście przyjechałam tu sama, jestem sama i naprawdę nie narzekam. Skończyłam tu studia, mam wspaniały zawód o jakim nie mogłam nawet marzyć w Polsce, czuję się tu świetnie, weekendy spędzam aktywnie na łonie natury w miłym towarzystwie bez obaw, że tam czyhają na mnie jakieś zbiry, mogłabym długo wymieniać plusy swojego życia w Kanadzie. A, jeszcze jedno, bycie singielką nie powoduje “życzliwych” komentarzy, że najwyższa pora pójść do ołtarza, można bez tłumaczenia się na prawo i lewo cieszyć się urokami życia. Odpowiedz Link
za_morzem Re: ciekawa historia o emigracji do Kanady 18.05.06, 01:55 zmrozilo cie bo: ..."a reszta poradzila sobie calkiem dobrze." (singli)? generalizuje bo napisalem: a) ze "wrocili do polski"? b) ze "poradzili sobie calkiem dobrze" (w kanadzie)? czy cos jeszcze innego? Odpowiedz Link
pal0ma Re: ciekawa historia o emigracji do Kanady 18.05.06, 02:52 “najgorzej wychodzila emigracja tym ktorzy przyjechali sami, mysle ze z 7 na 10 osob nie umialo sobie ulozyc zycia osobistego. z owych kilka osob wrocilo do polski, kilka bardzo skomplikowalo sobie zycie lub nawet je tragicznie zakonczylo tudziez zwariowalo a reszta poradzila sobie calkiem dobrze.” “kilka bardzo skomplikowalo sobie zycie lub nawet je tragicznie zakonczylo tudziez zwariowalo” Co to było???!!! Samobójstwa? Szpital psychiatryczny? Odpowiedz Link
pal0ma Re: ciekawa historia o emigracji do Kanady 18.05.06, 03:20 Szkoda ludzi. Przykro mi, że miałeś takie doświadczenia. Odpowiedz Link
pal0ma Re: ciekawa historia o emigracji do Kanady 18.05.06, 12:02 Znowu ogarnęła mnie rozterka i wątpliwości już po fakcie dokonania wpisów. W gruncie rzeczy widziałam na własne oczy to o czym piszesz. Np spotkałam miłe panie z Polski, które po paru latach w Kanadzie dostały ciężkiej paranoi; miałam wrażenie że gdyby zostały w Polsce choroba niekoniecznie by się ujawniła. Spotkałam też sporo samotnych osób, które przyjechały do Kanady pełne nadziei i optymizmu, z rodzinami, ale między innymi stresy związane z emigracją sprawiły, że małżeństwa się rozpadły, a potem kolejne ciosy od lasu (choroby, wypadki) doprowadziły do tego, że osoby te żyją w nędzy (bo tutaj tak właśnie wygląda pomoc socjalna, w odróżnieniu od Europy), biorą welfare bo muszą i z rozrzewnieniem wspominają swoje dawne życie w Polsce: spokojną i nie wyciskającą potu pracę w normalnych warunkach, bliskość rodziny i przyjaciół, których tutaj nie potrafią znaleźć… Nawet te samotne osoby z grona znajomych, którym się udało, bo pokończyły college’e, znalazły dobre prace, wcale nie mają tak naprawdę łatwego życia, gdyż utrzymanie w Toronto jest bardzo drogie; w rezultacie nie posiadają żadnych oszczędności ani dóbr w postaci domu, więc jakaś poważniejsza choroba mogłaby zachwiać totalnie ich ustabilizowane życie. Co tu dużo mówić, samotnym nie jest finansowo łatwo przy tych zarobkach i cenach jakie są w Toronto. Parę miesięcy temu rozmawiałam z kimś o pracy w jednej z najlepszych restauracji w Toronto, do której przychodzą wyłącznie bardzo bogaci ludzie, których stać na to aby zapłacić za obiad setki dolarów. Jakież było moje zdziwienie, gdy dowiedziałam się, że w tej restauracji młodzi kucharze po szkole dostają na start mniej niż $10 na godzinę (brutto oczywiście). I jeszcze muszą być całkowicie dyspozycyjni, cały czas pod telefonem i lecieć do pracy na każde zawołanie i o każdej porze, świątek czy piątek, nie wiedząc czy w danym tygodniu będą pracować w pełnym wymiarze godzin czy też nie. Trudno w takich warunkach mieć własne normalne życie, już nie mówiąc o wychowywaniu dzieci (ta dyspozycyjność dotyczy wszystkich, starych pracowników też). Tak na marginesie, może jak wizy do USA i Kanady zostaną zniesione, więcej osób będzie tu przyjeżdzać z Polski i dzięki temu obraz północnej Ameryki w Polsce przestanie być wyidealizowany. I zamiast marzeń o zmienieniu ścierniska w Polsce w San Francisco (miałam dreszcze jak słyszałam tę przyśpiewkę, nie żartuję), pojawi się marzenie, żeby stworzyć tam lepszy system niż północno- amerykański, a polscy urzędnicy będą krytycznie analizować różne systemy gospodarczo-społeczne i wprowadzać w życie tylko to, co jest tego naprawdę warte. Odpowiedz Link
pikorpikor Re: ciekawa historia o emigracji do Kanady 18.05.06, 00:47 Tu akurat się zgadzamy pozdr. Odpowiedz Link