Alberta czy Ontario?

11.07.06, 19:57
hej
jestesmy w toronto od ok pol roku, powoli sprawy sie ukladaja,nie jest zle,

jednak wiele ze spotkanych osob, 'radzi' wyjazd do Alberty, twierdza, ze tak
jak jakies 30 lat temu byl boom na Toronto, tak teraz jest czas by byc i
kozystac z dobrodziejstw w Albercie.

Jakie jest Wasze zdanie? Czy poziom zycie rozni sie jakos znaczaco? Jak jest
z szukaniem pracy?
wiem, ze trudno o obiektywne opinie, wzystko zalezy od indywidualnej
sytuacji, szczescia, podejscia do zycia....
    • dradam2 Re: Alberta czy Ontario? 11.07.06, 20:20
      pierwszenstwo we wjezdzie do Alberty maja te rodziny, ktorym wladze Ontario
      odmawiaja placenia za leczenie ich chorych dzieci :

      www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2006/07/10/autism-therapy.html
      Pozdrawiam


      dradam 1/2
      • ma.pi Re: Alberta czy Ontario? 11.07.06, 20:56
        dradam2 napisał:

        > pierwszenstwo we wjezdzie do Alberty maja te rodziny, ktorym wladze Ontario
        > odmawiaja placenia za leczenie ich chorych dzieci :
        >
        > www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2006/07/10/autism-therapy.html
        > Pozdrawiam
        >
        >
        > dradam 1/2

        To zeby sie przeprowadzic do Alberty to trzeba miec pozwolenie? Nie mozna ot
        tak sobie znalezc pracy, wynajac mieszkania i tam zyc?

        Pozdr.
        • dradam2 Re: Alberta czy Ontario? 11.07.06, 21:20
          ma.pi napisała:


          >
          > To zeby sie przeprowadzic do Alberty to trzeba miec pozwolenie? Nie mozna ot
          > tak sobie znalezc pracy, wynajac mieszkania i tam zyc?
          >


          Mieszkan w Calgary juz nie ma wolnych. Podobnie w Fort Mc , ludzie mieszkaja w
          namiotach na placach.

          O wynajeciu mieszkan nie ma mowy...

          Mowi sie o tym, ze prowincja nie jest w stanie "przelknac" tego calego rozwoju
          ekonomicznego. Detale sa osiagalne...

          Ceny domow w Edmonton poszly w gore circa 60 % ( ciagu ostatnich 12 miesiecy) i
          diabli wiedza kiedy to sie zatrzyma.

          Mieszkan do wynajecia malo, niech tylko studenci (nowi) zaczna wynajmowac to sie
          caly rynek "zawali".

          Brakuje w Edmonton lekarzy, na przyjecie przez lekarza czeka sie w ER po 12
          godzin, albo dluzej.

          Tylko miejsc w szkolach nie brakuje, bo prowincja ich kiedys za duzo wybudowala.


          Pozdrawiam

          dradam 1/2
          • pal0ma Re: Alberta czy Ontario? 11.07.06, 22:15
            Gdzie jest Dradam i kto używa jego nicka!?

            Ceny wynajmu mieszkań w Edmonto są niższe niż w Toronto. Tak przynajmniej
            wynika z tej strony internetowej:
            www.apartmentcorner.com/search/apartments/ca/Alberta/Edmonton/Edmonton-
            apartments.asp

            • pal0ma Re: Alberta czy Ontario? 11.07.06, 22:48
              Mieszkania są, pracy jest więcej niż gdziekolwiek indziej, ja bym na waszym
              miejscu zaczęła się rozglądać za pracą w Edmonton, najpierw przez internet.
              Pomieszkacie tam parę lat, zdobędziesz kanadyjskie uprawnienia i doświadczenie
              jako fizjoterapeutka i wtedy będzie można pomyśleć o przeprowadzce w cieplejsze
              miejsce, na przykład do Vancouver. Na razie nie zapuściliście jeszcze korzeni
              w Toronto, myślę że warto spróbować.
            • pal0ma Re: Alberta czy Ontario? 11.07.06, 23:44
              Średnie ceny domów w Kanadzie, w Edmonton dużo taniej niż w Toronto, w Calgary
              niewiele taniej.
              Wygląda na to, że kupno domu w Calgary i Edmonton to świetna inwestycja, w
              ubiegłym roku ceny wzrosły 43.6% i 22.9%.

              www.cbc.ca/bc/story/bc_house-prices20060614.html
            • dradam2 Re: Alberta czy Ontario? 12.07.06, 06:20
              ja napisalem, ze ceny domow w Edmonton i jeszcze wiecej w Calgary poszly baardzo
              do gory. Glownie w ciagu ostatniego roku (12 miesiecy).

              Jak to wyglada w porownaniu z Toronto :

              www.cbc.ca/edmonton/story/house-hot12042006.html
              Jak wyglada to porownanie z innymi duzymi miastami (dane za kwiecien 2006) :

              www.cbc.ca/story/news/national/2006/06/14/bc_house-prices20060614.html
              Radze tez skorzystac z tej fajnej mapki (co miesiac poprawianej):

              www.crea.ca/public/news_stats/statistics.htm#
              Jak wygladaja ceny najmu apartamentow to ja sie nie wypowiadalem.


              Pozdrawiam


              dradam 1/2 + 2
              • ertes Re: Alberta czy Ontario? 12.07.06, 06:43
                A jakby CBC nie napisalo? Co ty bys wtedy zrobil?
          • ma.pi Re: Alberta czy Ontario? 12.07.06, 16:25
            dradam2 napisał:

            > ma.pi napisała:
            >
            >
            > >
            > > To zeby sie przeprowadzic do Alberty to trzeba miec pozwolenie? Nie mozna
            > ot
            > > tak sobie znalezc pracy, wynajac mieszkania i tam zyc?
            > >
            >
            >
            > Mieszkan w Calgary juz nie ma wolnych. Podobnie w Fort Mc , ludzie mieszkaja w
            > namiotach na placach.
            >
            > O wynajeciu mieszkan nie ma mowy...
            >
            > Mowi sie o tym, ze prowincja nie jest w stanie "przelknac" tego calego rozwoju
            > ekonomicznego. Detale sa osiagalne...
            >
            > Ceny domow w Edmonton poszly w gore circa 60 % ( ciagu ostatnich 12 miesiecy)
            i
            > diabli wiedza kiedy to sie zatrzyma.
            >
            > Mieszkan do wynajecia malo, niech tylko studenci (nowi) zaczna wynajmowac to
            si
            > e
            > caly rynek "zawali".
            >
            > Brakuje w Edmonton lekarzy, na przyjecie przez lekarza czeka sie w ER po 12
            > godzin, albo dluzej.
            >
            > Tylko miejsc w szkolach nie brakuje, bo prowincja ich kiedys za duzo
            wybudowala
            > .
            >
            >
            > Pozdrawiam
            >
            > dradam 1/2

            Ale nie opdowiedziales na moje pytanie, czy trzeba miec pozwolenie, bo ja tak
            zrozumialam z Twojego postu.

            Pozdr.
            • dradam2 Re: Alberta czy Ontario? 12.07.06, 18:50
              ma.pi napisała:


              >
              > Ale nie opdowiedziales na moje pytanie, czy trzeba miec pozwolenie, bo ja tak
              > zrozumialam z Twojego postu.
              >

              :=))))


              Konstytucja Kanady gwarantuje obywatelom Kanady prawo swobodnego przemieszczania
              sie w obrebie granic, prawo do opuszczenia Kanady i prawo do powrotu.

              Prawo do opuszczenia Kanady moze byc ograniczone w okreslonych przypadkach.

              Pozdrawiam


              dradam1/2
    • ertes Re: Alberta czy Ontario? 11.07.06, 21:53
      Najpierw odpowiedz sobie na pytanie po co mialbys jechac do Alberty?
      Tam jada ludzie bez pracy albo tacy ktorych firmy sciagaja do pracy.
      Jesli nie jestes w zadnych z tych kategorii to po co tam jechac?

      Boom w Toronto 30 lat temu??? Tzn 1976 rok? Kto takich bzdur naopowiadal?
      Boom na co, swoja droga? A teraz to co? Toronto sie wali i pustoszeje?

      > Jakie jest Wasze zdanie? Czy poziom zycie rozni sie jakos znaczaco?

      Poziom zycia w Kanadzie jest mniej wiecej taki sam wszedzie. A najbardziej
      zalezy od tego co umiesz robic czyli ile mozesz zarobic. Jak sobie kiepkso
      dajesz rade w TO to szanse na sukces gdzie indziej sa raczej marne.

      Pamietaj, ze trawa nie zawsze jest zielensza po drugiej stronie.
    • wpg.girl Re: Alberta czy Ontario? 11.07.06, 22:00
      a jestes legalnie? fakt, w Albercie jest boom i polowa Kanady tam chyba
      jedzie... az tak bardzo lubisz tlok??tongue_out
    • brylan Re: Alberta czy Ontario? 12.07.06, 00:00
      Dzieki za odpowiedzi.

      Paloma,dzieki, podobnie myslimy, tzn. robie licencje, zaczynam pracowac
      zawodowo, by pokazac to magiczne canadian experiance i rozgladam sie za lepsza
      niz obecnie mam praca.

      Ertes o boomie, nie wiem czy to bzdury, mnie wtedy tu nie bylo, takie opinie
      slyszalam, miasto kwitlo, bylo wiecej mozliwosci, z praca bylo latwiej,
      i nie uwazam,ze sobie kiepsko radzimy,

      wpg.girl jestesmy legalnie
      i powiem szczerze, ze wlasnie tlok w toronto mnie meczy, mialam nadzieje,ze tam
      troche 'luzniej'
      • ertes Re: Alberta czy Ontario? 12.07.06, 00:21
        Coz, ja przezylem w Toronto zapasc poczatku lat 90-tych.
        Taka Mississauga to byly w wiekszosci pola...
        To co potem nastapilo to wlasnie boom i zdaje sie nadal trwa.
      • rukmini Re: Alberta czy Ontario? 24.08.06, 00:43
        Hej!czekam na wizy dla mnie i mojej rodziny.Też jestem fizjoterapeutką.Powiedz
        jak jest z pracą,czy trudno o licencję.Jak długo trzeba sie przygotowywać i czy
        egzamin jest do zdania za pierwszym podejsciem?a przede wszystkim,czy ci się
        tam podoba/???czekam już dwa lata na wizy do tego kraju i bardzo cięzko to
        idzie.juz nawet po drodze zmieniłam plany na UK ale wracam do teamtu.Tam
        są..sami Polacy.
    • toro100 Re: Alberta czy Ontario? 14.07.06, 09:34
      Witam !

      Jako mieszkaniec Alberty, w szczególności polecam Calgary z kilku powodów.
      Calgary pod względem powierzchni można porównać z New York. Natomiast liczba
      mieszkańców jest dziesięciokrotnie mniejsza.
      Pomimo dość dużego tempa rozwoju można wciąż poruszać się po mieście dość
      sprawnie, jak na warunki północno-amerykańskie.

      Co mi osobiście bardzo się podoba to podejście do pracy i rozrywki.
      Praktycznie po godzinie 5 po południu wszystkie biura pustoszeją. Nie
      praktykuje się w Calgary zostawania po godzinach (co jest praktycznie
      standardem w Toronto czy Vancouver) i nie ma "wyścigu szczurów". Ludzie są
      bardzo wyluzowani i otwarci. Nawet w takie dni jak poniedziałki, czy wtroki
      trudno dostać stolik w dobrej knajpie czy klubie muzycznym. Kierowcy na ulicach
      wciąż są uprzejmi. Nie słychać też na ulicach trąbiących frustratów, nie
      wiadomo gdzie i po co gnających. Miasto jest czyste i zadbane. Nie ma na
      ulicach stosów walających się śmieci i statystycznie Calgary należy do
      najbezpieczniejszych miast na kontynencie.

      Reszta, to wybór osobisty.
      Ja lubie góry, więc bliskość np.: parku narodowego Banff, który notabene jest
      powierzchnią prawie równy całej Szwajcarii ma duże znaczenie.

      Tak na koniec, to polecam najpierw odwiedzić Albertę i Calgary w szczególności.
      Każde nowe miejsce, nawet to najlepsze zawsze na początku będzie obce, tak więc
      przy zmianie miejsca zamieszkania dobrze jest zastanowić się najpierw czego tak
      na prawdę się oczekuje i jakie są relne szanse na spełnienie tych oczekiwań.

      Pozdrawiam,

      Toro100
    • dradam2 perspektywy 26.07.06, 23:05
      www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2006/07/26/labour-plan.html
      Jakos nie moglem sie doczytac ile to potrzeba lekarzy/technikow medycznych i
      pielegniarek.

      Podoba mi sie pomysl zatrzymywania w workforce osob , ktore by ,w przeciwnym
      przypadku,przeszly na emerytury. Mysle, ze pozostane w zawodzie jakies 2-3 lata
      dluzej.

      Pozdrawiam


      dradam2
      • kolega.texas Re: perspektywy 27.07.06, 09:29
        www.cbc.ca/canada/calgary/story/2006/07/26/miscarriage.html
        Zupelnie z ciekawosci wcisnalem na Calgary i co znalazlem? Ano wlasnie efekt
        tego calego rat race i tego shortage w healthcare.

        "Caroline Hatcher, the director of emergency for the Calgary Health Region,
        says the sickest patients have priority in a busy waiting room."

        Albo inaczej. Jakby grzeczny i mily pan maz bylby zapyzialym dukajacym hindusem
        z rozdarta geba to by zone raz dwa przyjeli. Historia z wlasnego doswiadczenia.
        Facet (z mniejszosci etnicznej) wlazl do poczekalni ostatni. Jego baba cos tam
        sie pokrzywila, pojeczala... Potem byl raban przy przednim biurku. Hidus machal
        grabiami, pielegniarka sie ugodowo usmiechala, przytakiwala, a potem otwarly
        sie magiczne drzwi do ER i hindus z zona jak rowniez pani pielegniarka znikneli
        za nimi. Cala reszta, a bylo nas sporo w tej poczekalni, patrzyli sie na siebie
        z niedowierzaniem.

        • ertes Re: perspektywy 27.07.06, 15:47
          Wedlug wlasnych bo kanadyjskich badan Kanada wydaje najwiecej na sluzbe zdrowia
          przy jej najgorszej jakosci sposrod krajow OECD.
          Co sie wiec dziwisz?
          Kilka lat temu moj syn gdzies na basenie zalapal kurzajke. Trzeba to bylo
          wypalic azotem. Zona zadzwonila do dermatologa: 3 miesiace trzeba czekac na
          wizyte. Dopiero po awanturach, krzykach itp udalo sie cos zrobic.
          Kilka miesiecy temu ojciec moich znajomych byl ciezko chory na raka. Lekarz
          zalecil jakies tam leczenie. Okazalo sie ze kolejka jest 6 miesiecy...
          Nie doczekal.
          Ale CBC powie ze jest super i wszyscy klaskaja uszami z radosci.
          • dradam2 Re: perspektywy 27.07.06, 18:58
            ertes napisał:

            > Wedlug wlasnych bo kanadyjskich badan Kanada wydaje najwiecej
            > na sluzbe zdrowia
            > przy jej najgorszej jakosci sposrod krajow OECD.
            > Co sie wiec dziwisz?

            TRoche popieprzyles te dane... Dane nie sa osiagalne na OECD site, ale dostepne
            , odplatnie, na CD. Mozna sobie sie z nimi zapoznac w najblizszej bibliotece
            uniwersyteckiej.


            > Kilka lat temu moj syn gdzies na basenie zalapal kurzajke. Trzeba to bylo
            > wypalic azotem.


            Cieklym. Robia to lekarze ogolni. Ja tez robilem do czasu kiedy doszedlem do
            wniosku, ze sa lepsze sposoby leczenia.

            Pierwsza to pocalowanie ropuchy.
            Druga - laser.
            Wiekszosc pacjentow wybiera ta druga, choc niektore mlode panienki wybieraja
            calowanie zabona.

            > Zona zadzwonila do dermatologa: 3 miesiace trzeba czekac na
            > wizyte. Dopiero po awanturach, krzykach itp udalo sie cos zrobic.


            Patrz wyzej. A jak OTC srodki, za 20 dolarow z Superstore lub taniej z Costco ?

            > Kilka miesiecy temu ojciec moich znajomych byl ciezko chory na raka. Lekarz
            > zalecil jakies tam leczenie. Okazalo sie ze kolejka jest 6 miesiecy...


            Pewno bylo to w BC, albo w QC.
            Nie bede komentowal, bo nie znam szczegolow.

            > Ale CBC powie ze jest super i wszyscy klaskaja uszami z radosci.
            >

            Klaskaja Ci,ktorzy chca dostac nowe. Jak pacjent/ka wchodzi i skarzy sie, ze
            go/ja ucho boli (po zakolczykowaniu) to sie zawsze pytam, czy chce on/ona nowe
            uszy. :===))))


            Technicznie jest to juz mozliwe...


            Pozdrawiam


            dradam 1/2
            • za_morzem Re: perspektywy 24.08.06, 02:57
              w albercie czekalem na wizyte u lekarza na "emergency" 9 godzin!!!.
              w vancouver 2.

              w zeszlym roku bc zdaje sie przodowala w kanadzie wsrod kanadyjskich prowincji
              jesli chodzi o ilosc wydawanych pieniedzy na leczenie raka.

              "Pewno bylo to w BC, albo w QC.
              > Nie bede komentowal, bo nie znam szczegolow."

              takie pasywno agresywne gloryfikowanie alberty jest troche nie fair.
              alberta nie popisuje sie ani opieka zdrowotna ani drogami (i w miastach i na
              prowincji koszmarne, duzo gorsze niz w bc) ani w pomoca swoim studentom (zero).
              popisuje sie iloscia pick up trucks, rednecks, pracy dla spawaczy w lasach
              polnocy i w fast foodach.

              • dradam2 Re: perspektywy 24.08.06, 03:43
                za_morzem napisał:

                > w albercie czekalem na wizyte u lekarza na "emergency" 9 godzin!!!.
                > w vancouver 2.

                O ile mnie pamiec nie myli, to pare postingow wyzej pisalem, ze w Edmonton czeka
                sie na ER okolo 12 godzin, zobacz sobie sam.

                Z tego wnosze, ze w E. potraktowano Ciebie jak VIPa !

                >
                > w zeszlym roku bc zdaje sie przodowala w kanadzie wsrod kanadyjskich prowincji
                > jesli chodzi o ilosc wydawanych pieniedzy na leczenie raka.

                A ile jest rakow w BC ? Mysle, ze conajmniej tyle ( o ile nie wiecej) niz w AB,
                bo populacja BC jest starsza.
                >
                >
                > takie pasywno agresywne gloryfikowanie alberty jest troche nie fair.
                > alberta nie popisuje sie ani opieka zdrowotna ani drogami (i w miastach i na
                > prowincji koszmarne, duzo gorsze niz w bc) ani w pomoca swoim studentom (zero).
                >
                > popisuje sie iloscia pick up trucks, rednecks, pracy dla spawaczy w lasach
                > polnocy i w fast foodach.

                Akurat stypendia studentom w calej Kanadzie to funduje wlasnie Alberta, a nie
                odwrotnie. Pisalem o tym kiedys.

                Co do reszty - to nie bede sie wypowiadal, bo moje obserwacje sa inne. Nie
                znaczy to, ze sa calkowicie inne.

                Swoja droga co w zlego w jezdzeniu "truckiem" ? Przy tym sniegu, ktory czasem
                tutaj spadnie.

                A poza tym : badzmy mniej wiecej obiektywni i zauwazmy, ze z moich wypowiedzi
                nie wynika,iz AB jest jedyna i najpiekniejsza prowincja w Kanadzie, gdzie warto
                zamieszkac. SK jest tez piekne i w ciagu kilku lat, jak dobrze pojdzie, rozwinie
                sie ekonomicznie bardzo, ale to bardzo. Mam z tej prowincji, w ktorej spedzilem
                chyba z 9 lat bardzo mile wspomnienia. BC rozwija sie juz obecnie bardzo i choc
                mozna narzekac na to i owo, zyc w niej mozna calkiem niezle. YT jest piekne i
                mam nadzieje kiedys sie tam przeniesc. MB jest niezwykle mila prowincja i
                rowniez ma szanse na rozwoj.

                A wiec o co chodzi ?


                Pozdrawiam


                dradam 1/2
      • dradam2 Edmonton 04.09.06, 04:27
        www.cbre.ca/NR/rdonlyres/0CFDC8A3-0624-4381-A1E0-3A044657699D/0/edmonton2q06apt.pdf#search=%22unemployment%20edmonton%22
        www.movetoedmonton.com/hiringjobbanks/
        www.movetoedmonton.com/immigrate/
        POzdrawiam


        dradam 1/2
    • ascofer Re: Alberta czy Ontario? 24.08.06, 03:21
      Nie bylem nigdy w Albercie , mieszkam w Ontario , ale tak naprawde wybralbym
      Quebec, pomimo wszystkich nazekan Dradama i innych , ta prowincja jest
      (oczywiscie subiektywnie) wspaniala, pozdrawiam
    • dradam2 Re: Alberta czy Ontario? 14.09.06, 18:35
      www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2006/09/14/albertastats.html
      a dokladniej :

      www.statcan.ca/english/ads/11-010-XPB/pdf/sep06.pdf

      Pozdrawiam


      dradam 1/2

      Ps. Warto zauwazyc, ze Alberta rozwija sie szybciej niz ktorykolwiek stan Stanow
      Zjednoczonych AP.

      • za_morzem Re: Alberta czy Ontario? 15.09.06, 03:33
        przez ostatnie dwa lata?

        i tak chiny sie rozwijaja lepiej... wink.
    • from.gta Re: Alberta czy Ontario? 15.09.06, 18:04
      Mieszkalem osiem lat w Montrealu, teraz juz dziesiec w Toronto. Nie znam
      Alberty, ale jak juz wspomnialem na innym watku - bardzo interesuje sie
      ekonomia, rynkiem finansowym itp wiec zaryzykuje przedstawienie swojej opinii w
      tym temcie.

      Krotko mowiac radze Toronto. O ile Alberta przezywa okres niesamowitej
      prosperity, to jest on bardzo ukierunkowana; ropa. Tym samym rynek pracy jest
      rowniez mocno sprofilowany i nastawiony na wykwalifikowanych pracownikow
      fizycznych. Poza tym (moim zdaniem oczywiscie) pierwszy i najbardziej dynamiczny
      okres rozwoju jest juz za nami i teraz prowincja ta wkracza w okres, gdzie
      "ogon" boomu musi nadgonic i cala gospodaka niejako zlapac oddech. W zwiazku z
      tym wzrost ekomnomiczny bedzie ale juz duuuuuzo mniejszy, rynek pracy tez sie
      uspokoi, zas ceny nieruchomosci raczej nie spadna.

      W porownaniu z tym Toronto ma bardzo zroznicowana gospodarke i tym samym sa
      zdecydowanie wieksze mozliwosci w znalezieniu nie tylko ciekawej pracy, ale
      ciekawej kariery. Osobiscie czytajac wiadomosci typu Lexus, GM (Camaro) czy Ford
      (nawet z dzisiaj);
      news.yahoo.com/s/nm/20060915/wl_canada_nm/canada_autos_ford_canada_col_2
      to mam wrazenie, ze dobre czasy dla TO i calego ON to sa dopiero przed nami -
      jedyne co nalezy jeszcze zrobic to pozbyc sie McGinty i wszystko bedzie na
      dobrej drodze wink)

      Z reszta przeczytajcie sami; jest to wczorajszy (!) specjalny raport TD (.pdf
      file!) www.td.com/economics/special/ca0906_home_prices.pdf

      Uklony - Mark

      PS - Przykro mi, ale nawet pomimo duzego sentymentu do tego miasta, to uwazam,
      ze Montreal jest jedynie dobry aby pojechac na weekend i to krotki wink
Pełna wersja