Jestem w Londynie i...

14.07.06, 22:54
jakbym mial tu mieszkac (nigdy nie planowalem i nie planuje) to czolbym sie
jak te kobiety co kupuja trumne przed smiercia...

ceny kupna i wynajmu nieruchomosci abstrakcyjne

naszych od cholery, jak tu przyjedzie ktos z Polski to nie ma szans sie
zgubic smile), branza hotelarsko-gastronomiczna opanowana totalnie przez
polakow, w innych takze naszych wielu - tyle ze te sa najbardziej widoczne

co do pracy sezonowej to jest to calkowita nieprawda, ze to studenci z
biednych krajow Unii jej szukaja - szuka takze wiele osob z Francji, Wloch,
Hiszpanii - i wszyscy maja po rowno - stawka minimalna, czesto na czarno -
minimalna bez podatku

widzialem tez ogloszenia w gazecie, ze Kanada potrzebuje skilled tradespeople

acha - i w koncu w niejednym lokalu w City mozna napic sie Zywca czy
Tyskiego smile), serwuje je zgrabna polska kobieta smile)

pozdrawiam forumowiczow
    • sylwek07 Re: Jestem w Londynie i... 14.07.06, 22:59
      pikorpikor a kiedy bedziesz w Polsce?
      zycze milych wrazen w UK smile
      • pikorpikor Re: Jestem w Londynie i... 14.07.06, 23:06
        wracam niedlogo, wtedy sie bede wiecej udzielal smile

        pozdr.
    • pal0ma Re: Jestem w Londynie i... 15.07.06, 06:04
      > jakbym mial tu mieszkac (nigdy nie planowalem i nie planuje) to czolbym sie
      jak te kobiety co kupuja trumne przed smiercia... <

      Ciekawe jakbyś się tam czuł w 2007, gdy Rumunia i Bulgaria przyłączą się do
      EU? Są to kraje dużo biedniejsze od aktualnych członków, a ich ludność wynosi
      razem w przybliżeniu tyle co liczba ludności nowych członków UE poza Polską.
      Innymi słowy liczba ludności Rumunii i Bulgarii wynosi razem 30 milionów, a
      liczba ludności Estonii, Łotwy, Litwy, Czechosłowacji, Słowacji iWęgier też
      wynosi 30 milionów, z tym że ich ludność nie ma takiej motywacji do migracji
      jak biedni Rumuni i Bułgarzy. Przypuszczam że od 2007 roku w Londynie zacznie
      się robić dużo tłoczniej niż jest teraz. Przez to może wzrosną notowania
      Kanady wśród potencjalnych imigrantów.
      • pal0ma Re: Jestem w Londynie i... 15.07.06, 06:06
        Powinno być oczywiście “w przybliżeniu 30 milionów” w obydwu przypadkach.
      • pikorpikor Re: Jestem w Londynie i... 15.07.06, 12:07
        Mi chodzi o zupelnie cos innego.

        Ja niechce (ja - a nie ze to cos zlego, rozne gusta) mieszkac w tego typu
        aglomeracjach jak Londyn czy Paryz. Nie chodzi mi tez o sklad etniczny
        lodnosci...

        Klaustrofobiczny, dolojacy nastroj...

        pozdr.
        • marimax Re: Jestem w Londynie i... 15.07.06, 20:54
          Londyn to chyba najbardziej przereklamowane miasto na swiecie
      • soup.nazi Re: Jestem w Londynie i... 19.07.06, 18:38
        pal0ma napisała:

        > jak biedni Rumuni i Bułgarzy.

        Hehe, look who's talking!

        Przypuszczam że od 2007 roku w Londynie zacznie
        > się robić dużo tłoczniej niż jest teraz. Przez to może wzrosną notowania
        > Kanady wśród potencjalnych imigrantów.

        A komu to potrzebne tutaj? Zreszta, tam juz nie jednemu widocznie wpadl do glowy
        taki pomysl, bo konsulat kanadyjski jest nachodzony przez tlumy wschodnich
        Europejczykow.
    • pal0ma Kanada versus UE 31.07.06, 04:32
      Czy wprowadzone zostaną ograniczenia w dostępie do rynków pracy w EU?

      www.timesonline.co.uk/article/0,,2-2292880,00.html
      • pikorpikor Re: Kanada versus UE 01.08.06, 10:54
        To jedna z podstawowych swobod UE. Ograniczenia moga byc tylko przejsciowe dla
        nowych czlonkow. Dla nas 7 lat - w 2011 moga nas...

        Jutro wracam, niestety autobusem...

        pozdr.
      • soup.nazi Re: Kanada versus UE 01.08.06, 16:44
        Zrob sobie przysluge i sprawdz znaczenie slowa "versus". Z twojego postu nie
        wynika, ze je rozumiesz. Dlaczego zatem poslugujesz sie slowami, ktorych nie
        rozumiesz?
        • pal0ma Re: Kanada versus UE 01.08.06, 16:56
          versus = considered as the alternative, example: honesty versus venality.
    • pal0ma Re: Jestem w Londynie i... 31.08.06, 03:24
      Dobra wiadomosc dla Polakow w Wlk Brytanii.

      politics.guardian.co.uk/homeaffairs/story/0,,1861638,00.html
      • ertes Re: Jestem w Londynie i... 31.08.06, 04:29
        Co to bylo za slowo? hmm czekaj, czekaj
        O juz wiem! TOLERANCJA

        hehe
        • dradam2 Re: Jestem w Londynie i... 31.08.06, 05:08
          Ci Brytyjczycy to maja ciekawe problemy/pomysly :

          politics.guardian.co.uk/homeaffairs/story/0,,1852816,00.html
          politics.guardian.co.uk/homeaffairs/story/0,,1852396,00.html
          To tak na marginesie poprzedniego postingu.

          Pozdrawiam


          dradam 1/2
Pełna wersja