To była niezwykła historia wyjątkowej deportacji.

18.07.06, 09:01
Trzyosobowa rodzina pochodząca z Kolumbii w ostatniej chwili nie odleciała na
zawsze do Kolumbii. O decyzji sądu, że mogą jednak pozostać w Kanadzie
dowiedzieli się dopiero w Buffalo i stamtąd cofnęli się do Kanady.

www.gazetagazeta.com/artman/publish/article_13713.shtml
    • ertes Re: To była niezwykła historia wyjątkowej deporta 18.07.06, 17:34
      Imigracja postawiona na glowie.
      Te sprawy powinny byc zalatwiane w ciagu maks miesiaca-dwoch. A nie siedzenia
      latami czekajac na rozprawe. 60 dni na rozpatrzenie, decyzja jest nieodwolalna i
      good bye.
      • syswia Re: To była niezwykła historia wyjątkowej deporta 19.07.06, 03:43
        Zadna tam wyjatkowa. Histeria normalna. Dlaczego wszyscy maja sie
        podporzadkowac prawu, a jakas tam jedna rodzina nie? Bo umieli narobic rabanu,
        zwolac media, zlapac urzad na nieprawidlowosci, grac na zwloke i brac publike
        na litosc. Sorry, jesli ktos ma inne odczucia - nie lubie cwaniactwa.
        • momo16 Re: To była niezwykła historia wyjątkowej deporta 19.07.06, 04:13
          Zgadzam sie w zupelnosci z Syswia.
          Istnieja uchodzcy i "uchodzcy" - temat jak rzeka, znany mi z sasiedztwa.

          Ze tez nie wpadli na pomysl zamkniecia sie w jakims kosciele, jak to czesto
          bywa w Montrealu...
        • pal0ma Re: To była niezwykła historia wyjątkowej deporta 20.07.06, 04:31
          Ja w tym nie widzę cwaniactwa, że ktoś nie chce wrócić do Kolumbii, kraju
          nękanego przez guerillas, z największą ilością porwań dla okupu na świecie (ta
          rodzina starała się zostać w Kanadzie bo ponoć upatrzyli ich sobie kolumbijscy
          bandyci). No i nie wiadomo czy za parę mięsięcy nie będą musieli jednak na
          zawsze pożegnać Kanady. W gruncie rzeczy koszmarna sytuacja. Najbardziej
          przygnębiające jest to, że gdyby się za to odpowiednio zabrali, to mogliby
          spokojnie i legalnie od dawna mieszkać w Kanadzie. Po prostu nie wiedzieli jak.
    • sylwek07 Re: To była niezwykła historia wyjątkowej deporta 19.07.06, 09:10
      zgadzam sie z Wami dziewczyny poniewaz za duzo jest tzw cwaniactwa i
      wykorzystywania prawa .
      • lymeryk Re: To była niezwykła historia wyjątkowej deporta 20.07.06, 03:39
        a ja sie nie zgadzam
        przemawia przez was zawisc i brak humanizmu,
        prawa nie sa doskonale i nie sa w stanie sprostac wszystkim sytuacjom
        Akurat Polacy nie slyna z przestrzegania prawa, ale chetnie sie ciesza czyims
        nieszczesciem.
        Nie tym razem!
        • ertes Re: To była niezwykła historia wyjątkowej deporta 20.07.06, 03:57
          > przemawia przez was zawisc i brak humanizmu,

          Ze niby co?
          I z czym sie nie zgadzasz?
        • syswia Re: To była niezwykła historia wyjątkowej deporta 20.07.06, 05:55
          jaka zawisc? jaki humanizm? proponuje przed uzyciem nieznane slowko sprawdzic w
          slowniku...
          Sytuacja rodziny w tym momencie jest koszmarna, ale kto do tego doprowadzil, ze
          taka jest? Prawo imigracyjne jest z grubsza proste jak drut, a informacje
          dostepne jak na talerzu. Ja w tym widze kombinowanie, sluchanie doradcow tzw
          imigracyjnych, ktorzy obiecuja gruszki na wierzbie i desperacje. Oczywiscie,
          widze dramat i w sumie mi ich szkoda, ale nie uwazam, zeby od prawa powinny byc
          wyjatki.
          • lymeryk Re: To była niezwykła historia wyjątkowej deporta 20.07.06, 15:58
            syswia napisała:

            > jaka zawisc? jaki humanizm? proponuje przed uzyciem nieznane slowko sprawdzic w
            >
            > slowniku...
            > Sytuacja rodziny w tym momencie jest koszmarna, ale kto do tego doprowadzil, ze
            >
            > taka jest? Prawo imigracyjne jest z grubsza proste jak drut, a informacje
            > dostepne jak na talerzu. Ja w tym widze kombinowanie, sluchanie doradcow tzw
            > imigracyjnych, ktorzy obiecuja gruszki na wierzbie i desperacje.
            najwyrazniej dobrze wyszli na tym, ze sluchali tych doradcow, gdyby sluchali was
            , choru po auspicjami Schadenefreude, to skonczyliby znowu w miejscu, z ktorego
            uciekli

            Jestes bardzo madra, znasz wszyskie slowka, i prawo doskonale, tylko ciagle nie
            mozesz zaakceptowac i zrozumiec dlaczego tak sie to skonczylo, pomimo tzw "prawa
            emigracyjnego"
            W tym wlasnie "prawie"/przepisach emigracyjnych jest, ze minister moze podjac
            taka wlasnie decyzje

            Czyli to co sie wydarzylo bylo zgodne z prawem!
            • ertes Re: To była niezwykła historia wyjątkowej deporta 20.07.06, 16:29
              Olala, mamy kolejnego co nie wiadomo o czym pisze.
Pełna wersja