estevez
01.08.06, 06:23
Jak wracam z roboty to jest takie jedno miejsce, jak sie zjezdza z mostu,
gdzie jest ladna droga ale ograniczenie w pewnym miejscu jest do 50km/h. I tam
tak dwa, trzy razy w tygodniu stoi policja i lapie na radar. Tzn. lapia tak po
kanadyjsku czyli widac ich z kilometra i naprawde trzeba byc zamyslonym zeby
ich nie zauwazyc, tym bardziej ze jest to jedyne miejsce w okolicy. I wogole
jak stoja to wszyscy za mostem mocno zwalniaja i juz na moscie wiadomo czy
stoja czy nie. Ale dzisiaj, ku mojemu zdumieniu az 2 gostkow mi swiatlami
migalo. Podziekowalem im, zeby wiedzieli ze ich trud nie idzie na darmo i ze
rozumiem te skomplikowane znaki lol.
Znajomek, ktory juz tu jest kilkanascie lat mowil nam, ze kiedys tego wogole
nie bylo i ze ostatnio migania jest wiecej

Jak u Was to wyglada ?