Chcialabym sie osiedlic w Kanadzie.

08.08.06, 22:56
Witam,
Kanada jest dla mnie fascynujacym krajem od wielu lat i po prostu chcialabym
sie tam osiedlic. Nie wiem jednak jak sie do tego zbrac.
Najpierw moze wyjasnie dlaczego Kanada tak bardzo mnie fascynuje.
Po pierwsze klimat, zblizony do polskiego (odrobine ostrzejszy moze?); po
drugie lasy (w Brytanii jest ich malo); po trzecie na studiach pisalam prace
magisterska o Kanadzie i od tamtego czasu jakas nutka tesknoty we mnie
zostala (jakkolwiek melancholijnie to brzmi); po czwarte .... ja po prostu
musze tam pojechac...smile
Obecnie od ponad roku pracuje legalnie w Wielkiej Brytanii. Czy myslicie ze
tytul rezydenta bylby pomocny w zalatwianiu formalnosci??? Czy powinnam to
zalatwiac przez Wielka Brytanie, czy przez Ambasade Kanady w Polsce???A moze
sprobowac zalatwic to przez fabryke (filia ogromnej swiatowej firmy), w
ktorej pracuje w W.B..
Bede wdzieczna za wszelka pomoc i sugestie.
KASIA
    • pal0ma Re: Chcialabym sie osiedlic w Kanadzie. 08.08.06, 23:17
      Hej,
      Kanada to piękny kraj, lasów i dziewiczej natury jest tu chyba więcej niż
      gdziekolwiek na świecie, całkowicie rozumiem twój sentyment. A co studiowałaś
      i czy dawno skończyłaś studia?
    • sylwek07 Re: Chcialabym sie osiedlic w Kanadzie. 09.08.06, 12:03
      witaj deltak
      mozesz zdradzic cos o tej pracy magisterskiej i gdzie ja pisalas?
      co do emigracji to z tego co mi wiadomo to mozesz skladac papiery w UK bo
      jestes ponad 1 rok i jesli mozesz to zobacz strone Ambasady Kanady w UK:

      www.dfait-maeci.gc.ca/canada-europa/united_kingdom/menu-en.asp
      Co do Twojej firmy to dobry pomysl i rozejrzyj sie za tym .

      a jaki rejon Kanady Cie interesuje tzn Prowincja>?smile
    • deltak Re: Chcialabym sie osiedlic w Kanadzie. 09.08.06, 22:36
      Dziekuje bardzo za odpowiedzi.
      W 2001 roku ukonczylam historie na Uniwersytecie w Lodzi. Temat mojej pracy
      magisterskiej to "Historia Kanady w latach 1760-1812 w swietle historiografii
      anglosaskiej i polskiej". Bardzo praktyczny zyciowo kierunek i bardzo
      praktyczny temat. smile
      Niemniej to wystarczylo, zeby Kanada mnie zafascynowala. Duze znaczenie miala
      tez jedna ksiazka Wankowicza "Tworzywo"...
      No to tyle stapania w chmurach. Teraz musze przelozyc to na rzeczywistosc.
      W jakiej prowincji chcialabym sie osiedlic? Trudne pytanie przy tak marnej
      znajomosci kanadyjskich realiow (chociaz z forum dowiedzialam sie czegos
      wiecej). Mysle, ze w takiej prowincji gdzie jest praca...Nie mam specjalnych
      imprezowo-kulturalnych wymagan, jak dla mnie moze to byc gleboka
      polnoc...chyba za duzo Przystanku Alaska sie naogladalam...(wiem wiem Alaska
      jest w USA)...nie mniej dosc podobnie wyobrazam sobie realia malego
      kanadyjskiego miasta.
      Macie jeszcze jakies sugestie co do wyjazdu. A jak Wy sie do tego zabraliscie?
      Wszyscy mieliscie kogos na miejscu? Czy pojechaliscie pewnego dnia w nieznane
      bez znajomosci ..i potem sie okazalo ze jest dobrze?!Gdzie na poczatku
      mieszkaliscie? Jak jest z mieszkaniami? Czy jesli agencja zalatwia prace, to
      pomaga w znalezieniu lokum?
      Kasia
      • ertes Re: Chcialabym sie osiedlic w Kanadzie. 09.08.06, 22:47
        Jesli twoja firma jest w Kanadzie to najlepiej
        zorientuj sie czy jest mozliwosc przeniesienia sie.
        Mieszka sie z reguly tam gdzie jest praca.

        A zacznij od self-assesment czy jak to sie zwia na stronie imigracyjnej Kanady.
        Bedziesz wiedziala czy wogole masz szanse startowac.
      • artur737 Re: Chcialabym sie osiedlic w Kanadzie. 10.08.06, 00:39
        Zeby dostac kiedys obywatelstwo trzeba zdac egzamin ze znajomosci Kanady, jej historii oraz funkcjonowania. Bedzie ci z tym duzo latwiej niz innym smile
        • za_morzem Re: Chcialabym sie osiedlic w Kanadzie. 10.08.06, 02:25
          ta, egzamin na obywatelstwo jest taki "trudny" ze nawet blondyn labrador go zda,
          n ie wposminajac o brunecie czy rudym.
          poza tym egzaminy nie sa juz tak jak za starych dobrych czasow przeprowadzane
          przez sedziow tylko zdaje sie przez internet (utrudnia to tym bardziej sprawe i
          czyni egzamin "powazniejszym").
          • anna7777 Re: Chcialabym sie osiedlic w Kanadzie. 10.08.06, 04:11
            coby innych w blad nie wprowadzac,male sprostowanie:egzaminu nie zdaje sie
            przez internet,a wypelnia sie "kupon" podobny do gry Lotto.
            Jeszcze do niedawna mozna bylo zrobic jakis procent bledow,a teraz w 20
            pytaniach,do 15 mozna,a pozostale 5,dot.polityki glosowania,obowiazkow
            obywatela trzeba odpowiedziec na 100%.
            Egzamin nie jest trudny.
            Zainteresowanym sluze internetowym,probnym testem.
            • za_morzem Re: Chcialabym sie osiedlic w Kanadzie. 10.08.06, 04:59
              to zdaje sie przez interenet czy nie?

              tak czy inaczej glamoru to kanadyjskiemu obywatelstwu nie przydaje.
              niedlugo obywatelami bedzie sie zostawac w kolejce w canadian tire.
      • sunee Re: Chcialabym sie osiedlic w Kanadzie. 10.08.06, 03:27
        deltak napisała:

        > Dziekuje bardzo za odpowiedzi.
        > W 2001 roku ukonczylam historie na Uniwersytecie w Lodzi. Temat mojej pracy
        > magisterskiej to "Historia Kanady w latach 1760-1812 w swietle historiografii
        > anglosaskiej i polskiej". Bardzo praktyczny zyciowo kierunek i bardzo
        > praktyczny temat. smile
        > Niemniej to wystarczylo, zeby Kanada mnie zafascynowala. Duze znaczenie miala
        > tez jedna ksiazka Wankowicza "Tworzywo"...
        > No to tyle stapania w chmurach. Teraz musze przelozyc to na rzeczywistosc.
        > W jakiej prowincji chcialabym sie osiedlic? Trudne pytanie przy tak marnej
        > znajomosci kanadyjskich realiow (chociaz z forum dowiedzialam sie czegos
        > wiecej). Mysle, ze w takiej prowincji gdzie jest praca...

        Podobno najwiecej pracy jest teraz w Albercie... Ja po przyjezdzie do Kanady
        przejechalem sie z Toronto do Vancouver, ale postanowilem wrocic, czego do dzis
        nie zaluje.



        Nie mam specjalnych
        > imprezowo-kulturalnych wymagan, jak dla mnie moze to byc gleboka
        > polnoc...chyba za duzo Przystanku Alaska sie naogladalam...(wiem wiem Alaska
        > jest w USA)...nie mniej dosc podobnie wyobrazam sobie realia malego
        > kanadyjskiego miasta.

        Realia malomiasteczkowej Kanady moga odbiegac od schematu "Alaski"smile, ale czemu
        nie? Warunkiem bedzie oczywiscie mozliwosc utrzymania sie w takim micro
        srodowisku, znalezienie pracy bedzie z pewnoscia trudniejsze niz w city.
        Spedzilem dni kilka w malenkim Wawa w Onatario, takie przyjemne miejsce z
        kilkoma knajpami, pick-up truckami i niedzwiedziami co wieczor na wysypisku
        smieci /dokladnie jak w Alascesmile/

        > Macie jeszcze jakies sugestie co do wyjazdu. A jak Wy sie do tego
        zabraliscie?

        Tu mozna sugerowac duzo lub niewiele. Ja wyslalem aplikacje, czekalem
        cierpliwie, pojechalem na interview, dostalem wize i jestem. w skrocie.


        > Wszyscy mieliscie kogos na miejscu?

        Mialem tylko kolege, u ktorego zatrzymalem sie na poczatku /to duze ulatwienie -
        zgoda/, teraz cierpie na nadmiar znajomychsmile

        Czy pojechaliscie pewnego dnia w nieznane
        > bez znajomosci ..i potem sie okazalo ze jest dobrze?!Gdzie na poczatku
        > mieszkaliscie? Jak jest z mieszkaniami?

        Z mieszkaniami jest zwyczajnie tak ze trzeba je wynajacsmile, badz kupic. Po
        przyjezdzie nie bedziesz miala historii kredytowej, wiec bez grubszej gotowki
        kupic nie mozesz. Pozostanie Ci wynajecie, co na poczatku /takze bez historii/
        nie jest sprawa latwa, ale do przeskoczenia czego ja i moi znajomi jestesmy
        dowodami.

        Czy jesli agencja zalatwia prace, to
        > pomaga w znalezieniu lokum?

        > Kasia

        Agencja - masz na mysli, kogos kto Cie z Anglii umiescie w kanadzie? Szukaj
        takiej agencji, choc moze Twoja firma bedzie mogla cos takiego zdzialac.
        Pojecia nie mam, ale zycze powodzenia i jesli bedziesz miala jakies konkretne
        pytania - wal smialo.
        PS baseny w Toronto sa za free...smile
    • sunee Re: Chcialabym sie osiedlic w Kanadzie. 10.08.06, 03:14
      deltak napisała:

      > Witam,
      > Kanada jest dla mnie fascynujacym krajem od wielu lat i po prostu chcialabym
      > sie tam osiedlic. Nie wiem jednak jak sie do tego zbrac.
      > Najpierw moze wyjasnie dlaczego Kanada tak bardzo mnie fascynuje.
      > Po pierwsze klimat, zblizony do polskiego (odrobine ostrzejszy moze?)

      Hej; jestem w Kanadzie dopiero od roku, wiec o klimacie moge powiedziec z
      perspektywy stosunkowo krotkiego okresu czasu i to dotyczyc bedzie jedynie
      Toronto i okolic. Zima byla lagodna, w miescie sniegu niewiele, troche mrozow
      oczywiscie tez /moze byc, ze to zblizone do Polski troche/, lato oczywiscie
      porownywalnie cieple w Celsjuszach, ale nieporownywalne w poziomie
      wilgotnosci /choc mieszkajac w Anglii - jesli Londyn, to powinnas wiedziec
      dobrze, co znaczy wilgoc w powietrzu/. Mieszkajac w Stanach zdazylem sie do do
      takiego klimatu przyzwyczaic, wiec dla mnie lato jest pod tym wzgledem
      lagodniejsze niz w Chicago czy New Jersey.

      ; po
      > drugie lasy (w Brytanii jest ich malo)

      Lasy - lasow jest w brod, z tym ze w poblizu miast duza ich czesc to lasy
      prywatne - gdzie wejsc teoretycznie nie mozesz, albo parki prowincjonalne badz
      narodowe - gdzie jestes milo widziana, po uiszczeniu oplaty oczywiscie. Dalej
      na polnoc mozesz lazic gdzie chcesz, ale niedzwiedzie tez moga, o czym mozesz
      sobie na forum poczytac. Odwagi i tyle.
      ; po trzecie na studiach pisalam prace
      > magisterska o Kanadzie i od tamtego czasu jakas nutka tesknoty we mnie
      > zostala (jakkolwiek melancholijnie to brzmi); po czwarte .... ja po prostu
      > musze tam pojechac...smile

      Skoro musisz, to przyjezdzaj - sprawa prosta.
      > Obecnie od ponad roku pracuje legalnie w Wielkiej Brytanii. Czy myslicie ze
      > tytul rezydenta bylby pomocny w zalatwianiu formalnosci???

      Wydaje mi sie, ze teoretycznie nie ma to znaczenia gdzie mieszkasz, choc w
      praktyce moze miec /chocby tylko przez mniejsze kolejki w Anglii i lepsza
      znajomosc angielskiego/.

      Czy powinnam to
      > zalatwiac przez Wielka Brytanie, czy przez Ambasade Kanady w Polsce???
      Jesli mozesz, a chyba mozesz bo mieszkasz ponad rok w Anglii, skladaj aplikacje
      tam - bedzie szybciej /czas oczekiwania do sprawdzenia na stronie CIC/

      A moze
      > sprobowac zalatwic to przez fabryke (filia ogromnej swiatowej firmy), w
      > ktorej pracuje w W.B..
      Probuj jesli mozesz, tu wiele osob poleca przyjazd na wize pracownicza i
      ewentualne staranie sie o PR juz na miejscu. Ja aplikowalem sie jako skilled
      worker.

      > Bede wdzieczna za wszelka pomoc i sugestie.
      > KASIA
Pełna wersja