Gdzie ewaluuje sie dokumenty na Uniw. Toronto????

08.08.06, 23:21
Witam wszystkich. Wiem ,ze przetlumaczone na jezyk polski dokumenty z Polski
tj. dyplomy i indeksy , mozna gdzies na Uniwersytecie Toronto ewaluowac ,
podobno trwa to kilka miesiecy i trzeba zaplacic okolo 100 dol, czy ktos
moglby mi pomoc z adresem lub numerem telefonu?? Bede bardzo wdzieczna.
    • ertes Re: Gdzie ewaluuje sie dokumenty na Uniw. Toronto 09.08.06, 00:00
      O takie sprawy najlepiej dowiadywac sie w Admissions na UofT.
      • dradam2 Re: Gdzie ewaluuje sie dokumenty na Uniw. Toronto 09.08.06, 00:17
        www.adm.utoronto.ca/ces/
        www.cicic.ca/
        Ale co Ci to da ?


        Pozdrawiam


        dradam 1/2
        • jollyb Re: Gdzie ewaluuje sie dokumenty na Uniw. Toronto 09.08.06, 01:09
          Szczerze mowiac nie wiem co mi to da. Mysle o pracy jako teacher's assistant,
          bo w Polsce uczylam przez kilka lat, wiec moze tam mi powiedza czy te moje
          dokumenty cos wartaja. zobaczymy , dzieki za podpowiedz. Pozdrawiam.
          • momo16 Re: Gdzie ewaluuje sie dokumenty na Uniw. Toronto 09.08.06, 04:33
            Jesli chcesz kontynuowac nauke na tym wlasnie uniwerku to zrob tam ewaluacje,
            jesli chcesz isc do pracy - raczej Ci to nic nie da. Uniwersytet Ci powie tylko
            ile kredytow Ci zalicza a ile masz do nadrobienia. W szukaniu pracy to chyba
            nie za bardzo pomoze...
            • wiedzma30 I znow powialo optymizmem... 09.08.06, 19:54
              .....


              Wiem, zaraz nazwiecie mnie idiotka, debilka itp. i kazecie spadac na Lysa Gore -
              takie tutaj panyja "tradycje"... Przerabialam...

              Ale, jak mialabym kogos dolowac, to wolalabym nic nie pisac, niz to ze to nic
              nie da... Kazdy przypadek jest inny i moze wlasnie to cos da??

              • syswia Re: I znow powialo optymizmem... 09.08.06, 20:13
                Wiedzmo, mi sie wydaje, ze chodzilo nie o to, zeby kogos dolowac, tylko o to,
                zeby komus zaoszczedzic niepotrzebnych kosztow i straty czasu. Mnie sie wydaje,
                ze najpierw trzebaby bylo sobie okreslic cel... np. chce byc nauczycielem w
                kanadyjskiej podstawowce... potem dowiedziec sie, jakie uprawnienia w Kanadzie
                musi miec nauczyciel w podstawowce, a dopiero na koncu zabierac sie za
                umiejscowienie dyplomu i uzupelnianie edukacji... A moze ktos, kto byl
                nauczycielem w Polsce chcialby tu pracowac w przedszkolu i wtedy musialby
                porobic inne kursy, na innej uczelni? A moze warto sie zastanowic, czy chce sie
                byc tu nauczycielem w ogole - zwazywszy na fakt, ze trzeba uzupelniac edukcje,
                a potem wcale nie wiadomo, czy sie znajdzie prace w zawodzie...
                Tak, czy inaczej - powodzenia zycze!
                • jollyb do syswii... 10.08.06, 02:57
                  Jednym slowem uwazasz ze sie do tego zle zabralam?? Tlumaczenie dyplomow i
                  indeksow, a potem ewaluacja tego na Uniwersytecie Toronto, potem zas Board i
                  resume pod katem teacher's assistant - tak wlasnie poradzila mi osoba ktora
                  pomogla juz kilku nauczycielkom, ale moze faktycznie ty wiesz lepiej?
                  • syswia Jollyb 10.08.06, 03:35
                    Jollyb - zle mnie odebralas. Ja Ciebie wcale nie krytykuje. Uwazam, ze kazde
                    dzialanie jest lepsze od zadnego i zycze Ci powodzenia, bo wiem z wlasnego
                    doswiadczenia, ze stanac na wlasnych nogach w obcym kraju nie jest latwo. Z
                    tego, co piszesz - masz cel, masz plan. I super!
                    Chodzilo mi raczej o to, ze w przeciwienstwie do Wiedzmy nie odebralam
                    wczesniejszych postow jako dolujacych...
                    smile Do worka dobrych rad dorzucilabym jeszcze sugestie: a probowalas dostac sie
                    do jakiejs szkoly jako wolontariusz? Ja przez kilka miesiecy bylam teacher's
                    assistant w 3 klasie - kuzynka mojego meza jest nauczycielka i potrzebowala
                    pomocy (miala duza klase i dwie troche wolniejsze uczennice). Mysle, ze dla
                    kogos, kto chcialby byc nauczycielem (ja wiedzialam, ze nim nie bede, mialam
                    czas - czekalam wtedy na papiery, a swietnie sie bawilam) mogloby to byc dobre
                    doswiadczenie. Ona w tym roku zmienila szkole, ale jesli chcesz, to moge sie
                    jej zapytac, czy w tej nowej szkole nie potrzebuja pomocy...
                    • tora99 Re: Jollyb 10.08.06, 04:34
                      1.

                      jolu, ja to tez odebralam tak odebralam.. smile

                      mysle sobie ze momo wcale nie pisala tego zeby zdolowac, a jedynie po to zeby
                      zaoszczedzic ci czasu i pieniedzy, bo pewnie z jej doswiadczenia wynika ze
                      ewaluacja potrzebna jest bardziej przy samym studiowaniu.

                      jezeli chodzi o asystenta, to troche racji ma. sama wiesz, ze nawet nie trzeba
                      miec wyksztalcenia pedagogicznego zeby taka prace dostac, wiec ewaluacja niby
                      nie jest konieczna. (znajomy ze szkoly ang)
                      ale moim zdaniem duzo ladniej wyglada resume na ktorym mozna napisac:

                      M.A ..... (wpisac co tam przynalezy u mnie jest special education)
                      (evaluated by University of Toronto Educational Services)

                      i z takim resume mozna trafic na zatrudniajacego, ktory zwroci na to uwage,
                      albo i nie. ale takie info z pewnoscia nie zaszkodzi.

                      2.

                      nadal sie niestety nie dodzwonilam do kol. sad

                      3.

                      dziewczyny, blagam, nie dopatrujcie sie zlych intencji, a jezeli juz je
                      widzicie, upewnijcie sie ze takie byly naprawde. nie zloscmy sie na siebie
                      niepotrzebnie. bo i to czlowiek chodzi poddenerwowany potem pol dnia i czeka co
                      kto odpisal sad

                      to forum naprawde moze byc fajne.

                      pozdrawiam smile

                      • tora99 Re: Jollyb 10.08.06, 04:36
                        moze nie do konca jasno tam napisalam, ja jestem jak najbardziej za ewaluacja.
                        uwazam ze duzo moze pomoc, ale napewno nie zaszkodzic.
                        • tora99 Re: Jollyb 10.08.06, 06:26
                          <jolu, ja to tez odebralam tak odebralam.. smile >

                          o rany, jak kto pozno pisze, to i nieczytelnie czasem wychodzi, chcialam
                          powiedziec, ze odebralam to co pisala momo podobnie jak syswia.

                          nie no to bez sensu, taki niby luzny watek i sie zapetlilo. i po co?

                          tylko prosze nie odpowiadajcie!

                          bo dopiero sie zapetli wink)))))))))))))))))))))))
                  • momo16 Re: do jollyb 10.08.06, 15:48
                    No tak... Probuje czlowiek cos podpowiedziec, a od razu zostaje posadzony o zle
                    intencje. Co prawda w tytule watku pytalas "gdzie" robi sie ewaluacje z
                    nie "czy". Jak ktos juz wspomnial wczesniej, moja intencja bylo oszczedzenie Ci
                    niepotrzebnych wydatkow zwiazanych z ewaluacja na uczelni jesli nie jest to
                    konieczne, chyba ze wydanie ponad stowy nie jest dla Ciebie problemem.
                    Nie wszyscy mysla tylko o zdolowaniu innych...
    • tora99 Re: Gdzie ewaluuje sie dokumenty na Uniw. Toronto 09.08.06, 21:49
      jola, przeszukalam wszystko i nigdzie nie znalazlam adresu, a osoba od ktorej
      go dostalam, nie odbiera tel. jak tylko czegos sie dowiem, napisze
      smile
    • pal0ma Cos dla zainteresowanych praca nauczyciela... 10.08.06, 05:40

      ...bez licencji z Teacher's College:

      www.onip.ca/article/120/
      • jollyb Re: Cos dla zainteresowanych praca nauczyciela... 10.08.06, 13:11
        hej , dziekuje za wszystkie odpowiedzi i rady. Prawda jest taka , ze o wielu
        rzeczach nie mam tu zielonego pojecia - bo jestem w tym kraju calkiem nowa. W
        kazdym razie korzystajac z pomocy osoby "zorientowanej" myslalam ze moje kroki
        sa jak najbradziej prawidlowe. No a teraz to juz sama dokladnie nie wiem,
        wlasnie sie wczoraj dowiedzialam ze w tej chwili o prace(nie wolontariat) jako
        teacher's assistant jest bardzo ciezko. Wolontariatu troszke sie boje, choc nie
        wiem czy sie bez niego obejdzie, bo znam ze szkoly j.ang ,osobe ktora zaczela
        pracowac jako wolontariusz w bibliotece z obietnica pracy i tak juz pracuje
        kilka dobrych miesiecy a o pracy ani slychusad No nic, mimo wszystko ewaluuje
        te papiery i potem napisze co z tego wyszlo, acha , podobno na taka ewaluacje
        czeka sie w kolejce kilak tygodni a nawet miesiecy, a jesli chcesz aby ci to
        zrobili szybciej musisz extra placic. Znowu nie wiem czy to prawda, ale
        przekonam sie i napisze.
        TORA dzieki za wszystkie dobre slowa i doping do dzialaniasmile
        SYSWIA- troche sie zdenerwowalam to fakt, bo nie dosc ze mi tu w kanadzie nic
        nie wychodzi i na przyklad jadac samochodem non stop sie gubiesmile ( to tylko
        mala rzecz z moich gaf kanadyjskich) no to jeszcze uslyszalam ze w sumie zle
        sie do wszystkiego zabieram i pewno nic mi to nie da, a ja juz myslalam ze mam
        taki dobry plansmile) Prosze jesli mozesz napisz kilka slow, na czym w ogole
        polegala twoja praca jako teacher's assistant? Bede Ci bardzo wdzieczna. Co do
        rozmowy z kuzynka , to bylby to swietny pomysl ale dopiero w zimie, gdyz ja
        wyjezdzam teraz (koniec sierpnia)do polski zakonczyc rozne sprawy i wroce tu w
        styczniu.
        PALOMA dziekuje za link.
        Wszystkich pozdrawiam.
        • sylwek07 Re: Cos dla zainteresowanych praca nauczyciela... 10.08.06, 13:20
          jollyb powodzenia smile
        • syswia A jagodzianke z kruszonka umiesz pan upiec? 10.08.06, 18:59
          Jollyb,
          Ja mysle, ze Ty potrzebujesz babskiego spotkankasmile Zebysmy Ci wszystkie
          powiedzialy, jakie nasze poczatki byly smile))) he he he - posmiac sie teraz
          mozna, a i scenariusz na film pewnie wyszedlby niezlysmile)) Na tragikomediesmile))
          Mowisz, ze Ci nie wychodzi? Dziewczyno! Swietnie sobie dajesz rade! Wiesz czego
          chcesz, wyznaczylas sobie cel - a to juz polowa sukcesu. Derewuje Cie to, ze
          gubisz sie jezdzac samochodem???? Jezdzisz samochodem - a to juz jest
          niesamowite ulatwienie sobie zycia - pozwala na samodzielnosc i mozliwosc
          dotarcia w kazde miejsce w miare szybko. Ja zrobilam prawo jazdy w Kanadzie.
          Chcesz wiedziec, jakie byly moje poczatki? Uczyl mnie maz i tesciowie na ich
          samochodzie - z automatyczna skrzynia biegow, a potem jezdzilam naszym z
          manualna skrzynia... Ile razy stanelam na skrzyzowaniu, probujac ruszyc na
          zielonym bedac w 2 albo 3 biegu - tylko ja i ten czerwony grat wiemy. Ale nie
          przestalam jezdzic - zawzielam sie i jezdzilam nim do mojej pierwszej pracy
          przez prawie pol roku... I wiesz co, juz widze usmieszki motoryzacyjnie
          uzdolnionych... I wtedy przypomina mi sie fragment Bridget Jones - dzielo
          literackie to to nie jest, ale swietnie podnosi na duchu. Kiedy mama Bridget -
          pani w balzakowskim wieku postanowila rozejsc sie z mezem - sama wypelniala PIT
          pierwszy raz (zawsze robil to jej maz). Miala z tym klopoty i poszla do
          doradcy, ktory ja potraktowal glupim usmieszkiem i tekstem typu: Przeciez to
          takie latwe. A ona mu odpalila: "A jagodzinke z kruszkonka umiesz pan upiec?
          Przeciez to taka latwizna..."
          Wiec nie mow sobie, ze Ci nic w Kanadzie nie wychodzi, tylko dzialaj z
          przebojem i mysl pozytywnie.
          Jesli zas chodzi o wolontariat, to wydaje mi sie, ze zalozenie, ze wolontariat
          w prostej drodze prowadzi do zatrudnienia - jest bledne. Moim zdaniem
          wolontariat oplaca sie dlatego, ze daje Ci mozliwosc doswiadczenia w srodowisku
          do ktorego chcesz wejsc, poznania realiow i roznic miedzy praca w Polsce a
          praca w Kanadzie na podobnym stanowisku. I jescze oplaca sie, bo mozna nawiazac
          procentujace pozniej znajomosci (ja dostalam swietne referencje, kiedy staralam
          sie o platna posade) i mozna to wpisac jako kanadyjskie doswiadczenie do resume
          (nie masz przerwy w zyciorysie, widac, ze jestes aktywna i znasz realia pracy).
          Wiec nie boj sie wolontariatu i nie zakladaj, ze musi Ci dac jakies policzalne
          korzysci.
          Moje doswiadczenie w szkole pokrywalo sie mniej wiecej z opisem z linku, ktory
          wkleila Paloma. Jesli masz jakies szczegolowe pytania - chetnie Ci odpowiem,
          jesli umiem.
          Trzymaj sie,
          S.
    • pal0ma O pracy Teacher's Assistant 10.08.06, 13:38
      Wiecej na temat tej pracy:

      www1.on.hrdc-drhc.gc.ca/ojf.jsp?lang=e§ion=Profile&noc=6472
      • pal0ma Re: O pracy Teacher's Assistant 21.08.06, 21:17
        Ostatnio prasa podala niezbyt dobre wiadomosci a propos pracy w szkole w
        Toronto.
        TSDB ma klopoty finansowe i bedzie zwalnialo 500-700 teaching assistants, wiec
        niestety, jest to najgorszy okres, zeby szukac pracy w tym charakterze.
        A druga wiadomosc jest taka, ze skonczyly sie dobre czasy dla nowych
        nauczycieli w Ontario. Przez ostatnich pare lat byla zwiekszona rekrutacja z
        uwagi na duza liczbe osob przechodzacych na emeryture, spodziewalam sie ze to
        jeszcze potrwa, ale niestety ogloszono, ze ten okres sie skonczyl i rekrutacja
        od tej chwili jest na normalnym poziomie.
Pełna wersja