dradam2
10.08.06, 03:38
Przyszla do mnie dzisiaj pani po wypadku w pracy. Niewielkim, ale dokuczliwym.
Wydobrzala juz zreszta.
I wypelniajac papiery zauwazylem, ze pracuje ona w Sobey's (to taki lancuch
magazynow spozywczych), nic specjalnego, ale maja dobry wybor serow zoltych (
wlaczajac "monachijski") , ktore ja lubie. No i tak zapytalem ja, w
odpowiedzi na jej stwierdzenie, ze Sobey's szuka pracownikow, "a ilez to Twoja
firma oferuje na poczatek ? "
Odpowiedz przyszla od reki i bez zastanowienia " $17.73 za godzine plus
benefits for a full time".
Mnie osobiscie ta kwota zmartwila. A dlaczego - to przy innej okazji.
No wiec jadac do domu wpadlem do Sobey's . Na kazdym stanowisku kasjera wisi
kartka " Jezeli Twoj tato lub Twoja mama szukaja pracy, to powiedz im zeby
pobrali application form w naszej customer service" . Funny ?!
Coraz wiecej emerytow wraca do pracy. Co mi sie podoba. Coraz wiecej
nastolatkow pracuje, takich po 16-17 lat. Obiecuje sie nastolatkom stypendia
na studia uniwersyteckie, aby tylko zechialy/zechcieli nieco popracowac. Tak
robi Mac Donald i, slyszalem, KFC.
No i robi sie atmosfera "Eldorado" w Albercie. Czego nie lubie, bo bedziemy
musieli zaczac twarde negocjacje z wladzami. O podwyzke...
Bedzie o tyle nie trudno, ze $$ jest dosyc. No i brakuje lekarzy i
pielegniarek w Albercie. Braki ida w setki...
www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2006/08/08/hospital-closing.html
Pozdrawiam
dradam 1/2