Refleksoterapia i inne....

11.08.06, 22:16
Witam wszystkich. Mam pytanie donosnie refleksopterapii w Kanadzie - czy jest
ona znana w Kanadzie i czy jest popularna na tyle, ze mozna z tego zyc? I jak
w ogole z innymi terapiami hollistycznymi typu masaze czy aura-smoa czyli
lecznie kolorami??? Bede wdzieczna za odpowiedz. Pozdrawiam.
    • smutas Re: Refleksoterapia i inne.... 11.08.06, 22:43
      ogloszen jest o tym pelno - w niektorych miejscach jednak voo-doo i hoo-too jest
      bardziej popularne wink
      • sarka_farka Re: Refleksoterapia i inne.... 11.08.06, 22:54
        hej smutas, cieszy mnie ze ktos zareagowal na moj post, milo mi tez ze ci humor
        poprawilam smile, ale pytam serio - to dla mnie wazne. Jesli ktos moze zna temat,
        albo ma znajomych, ktorzy znaja sie na temacie - bylabym wdzieczna za info.
        Acha, i jeszcze jedno - jak wyglada uznawalnosc dyplomow z UK np. z zakresu
        pielegniarstwa lub counsellingu?
        • ertes Re: Refleksoterapia i inne.... 11.08.06, 23:20
          Jak masz dyplom pielegniarki to jedz do USA: lepsze warunki i zarobki.
    • pal0ma Re: Refleksoterapia i inne.... 11.08.06, 23:01
      Refleksologia jest znana, ale czy można z tego żyć? Moim zdaniem nie mozna na
      to odpowiedziec tak albo nie. Generalnie wydaje mi się, że w Europie bardziej
      doceniają tego typu usługi. Tutaj (w Ontario) może to być metoda na zarobienie
      paru dodatkowych dolarów, ale jeżeli ktoś jest zdeterminowany, przedsiębiorczy
      i potrafi dotrzeć do klientów, to może mu się udać rozwinąć tego typu biznes.
      Będzie mu sprzyjało to, że zwiększa się teraz liczba osób starszych.
    • andrew-11 Re: Refleksoterapia i inne.... 11.08.06, 23:32
      Widzialem jeden lokal oferujacy terapie , masaze z tajemnymi nazwami ale po
      okolo trzech miesiacach funkcjonowania na zaklejonych papierem szybach pojawil
      sie napis -For Rent- .
    • artur737 Re: Refleksoterapia i inne.... 12.08.06, 01:30
      Narod na ogol nie jest taki ciemny jak w Polsce. Moze ci byc trudniej, chyba, ze sie skoncentrujesz na duzych skupiskach Polonii.
      • sarka_farka Re: Refleksoterapia i inne.... 12.08.06, 13:10
        Przede wszystkim dziekuje wszystkim za odzew. Zastanawia mnie tylko czemu mam
        sie skupiac na srodowiskach polonijnych (ze niby swiatlejsze?)? Z tego co wiem
        i czytam o Kanadzie - jest tam masa azjatow - a oni wiedza doskonale na czym
        polega refleksoterapia, akupunktura czy masaz, bo przeciez od nich to wyszlo.
        Inna sprawa czy na takie zabiegi tam w Kanadzie uczesczaja? Ale z drugiej
        strony - to jakby ich tradycja, spuscizna - wiec czemu mieliby nie uczeszczac?
        Moze po prostu nikt na forum tutaj nie zetknal sie z tematem (bez obrazy)? Moze
        bardziej okolice i sam Vancouver, gdzie skupiska azjatow sa wieksze,
        wchodziloby bardziej w gre niz ontario - gdzie pewnie jest ich mniej? Pozdrawiam
        • pal0ma Re: Refleksoterapia i inne.... 12.08.06, 15:50
          W Toronto jest sporo Azjatów, ale nie wydaje mi się żeby byli lepszymi
          klientami niż Polacy. Ci trochę starsi jak już mówią po angielsku to mają
          często bardzo ubogie słownictwo i mówią z tak ciężkim akcentem, że trudno ich
          zrozumieć. Są to ludzie, którzy pracują długie godziny, mają bardzo mało czasu
          dla siebie, a jak już wydają swoje ciężko zarobione pieniądze to starają się
          kupić wszystko jak najtaniej i nie wydać pięciu dolarów więcej niż jest to
          niezbędne. Są bardzo oszczędni. M. in. z uwagi na język jeżeli już ktoś z
          nich by się zdecydował na refleksologię, to raczej poszedłby do innego
          Chińczyka. Młodsze pokolenie mówi po angielsku bardzo dobrze, ale oni na razie
          mają inne priorytety w życiu niż refleksologia.

          Wydaje mi się, że taki biznes można by rozwinąć, ale na początek trzeba znaleźć
          jakiś dochód z innego źródła, np pracując gdzieś na stałe jako fitness club
          instructor. Najlepiej oprócz refleksologii robić i inne rzeczy, wtedy będziesz
          miała więcej klientów.

          Znam jedną osobę, która udziela prywatnych lekcji pilates w swoim domu. Stawka
          u niej za godzinę jest $50 – $70, więc z tym nie jest tak źle. Myślę że gdyby
          chciała, to mogłaby wynająć jakieś pomieszczenie i robić to na szerszą skalę.
          • artur737 Re: Refleksoterapia i inne.... 12.08.06, 17:20
            Moze byc oczywiscie roznie, ale znam jedna pania, ktora sie czyms takim trudni.

            Poczatkowo przyjmowala u siebie w domu, teraz cos tam wynajmuje.
            Wychodzi w tej chwili na jakies 30000 rocznie. Z zawodu jest pielegniarka, wiec gdyby pracowala w zawodzie to by zarobila o wiele wiecej. Ale ona jest idealistka leczenia naturalnego i jej nie zalezy na pieniadzach. Zreszta maz zarabia. 30000 to tak srednio na jeza biorac pod uwage, ze ruch w interesie ma bardzo duzy i przyjmuje 1-2 pacjentow na godzine. Mowila, ze gdyby podwyzszyla stawki to by mniej ludzi przychodzilo i by bylo gorzej.
Pełna wersja