Saskatchewan

14.08.06, 21:40
Witam wszystkich
W najbliższym czasie wyjadę do Kanady zamieszkać w Saskatoon. Czy jest ktoś na
forum, kto mieszkał w Saskatoon (w okolicy)? Jakie macie o tym miejscu opinie?
Jakie porady? Ile kosztuje mieszkanie, utrzymanie? Jak kształtują się zarobki?

pozdrawiam smile
d.
ps. proszę nie piszcie że się zanudzę na prerii smile
ps2. czy ktoś może z Was robił doktorat w Kanadzie? (Saskatchewan?)
    • artur737 Re: Saskatchewan 14.08.06, 23:14
      Tu sie nie powinienes nudzic bo w tym miescie jest najwyzszy poziom przestepst kryminalnych z calej Kanady (w kazdym razie jedno z pierwszych miejsc, dokladnie nie pamietam)
      • dradam2 Re: Saskatchewan 15.08.06, 00:23
        www.statcan.ca/Daily/English/060720/d060720b.htm

        Pozdrawiam


        dradam 1/2
      • papalek Re: Saskatchewan 15.08.06, 00:33
        Saskatoon za bardzo ne lubilem, bo tesknilem za gorami, ale...
        Universytet kreuje calkiem intelektualna atmosfere, mozna poznac duzo ciekawych
        ludzi. Zycie artystyczne jest tez calkiem nie zle jak na ilosc mieszkancow,
        jest niezla orkiestra symfoniczna, bardzo dobry bluesowy bar. Saskatoon ma
        bardzo duzo restauracji i w tym duzo etnicznych. Problemem byl dla mnie dostep
        do natury. Wiekszosc terenow w okolicy miasta sa terenami rolniczymi, wiec nie
        ma wstepu, ale splywy po South Saskatchewan sa bardzo fajne i mozna je zrobic w
        pol dnia, albo pare dni. Jest tez ciekawa latynoska restauracja pod Saskatoon
        nazywa sie Hole in the Wall trzeba sie tam wybrac na pol dnia, bo dlugo sie im
        tam rzeczy gotuje (potrawy zaczynaja od przyslowiowego zarzniecia kury i
        skubania, zartuje, ale oni gotuja wszystko od poczatku). Bardzo jest warto
        odwiedzic polnoc. To znaczy trzeba pojechac az do La Ronge (piekne jeziora i
        duzo historii). Jezeli chodzi o osiedlenie sie w miescie to lepiej trzymac sie
        wschodniej strony rzeki. Zachodnie dzielnice sa za bardzo bandyckie. Mieszkalem
        tam prawie 8 lat z przerwami, wiec da sie tam zyc.
      • north2saskatchewan Re: Saskatchewan 15.08.06, 08:50
        artur a czy uważasz, że ja jadę tam pracować jako przestępca? czy to
        insynuujesz? bo jeżeli nie, to trzeba było napisać, że się mogę bać, itp... smile

        Dolly Parton śpiewała o potędze słowa, z której trzeba umiejętnie korzystać, aby
        kogoś nie skrzywdzić.
        pozdrawiam
        d.
        ps. dradam dzięki za odnośniki
    • dradam2 Land of the living skies 15.08.06, 02:31
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23005&w=27351376&v=2&s=0
      Pozdrawiam i zycze powodzenia


      dradam 1/2
      • blotniarka.stawowa Re: Land of the living skies 15.08.06, 03:32
        Polecam tez ten watek:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23005&w=30345368&a=30635041
    • dradam2 koniec problemow 16.08.06, 03:21
      Jak wiadomo SK bylo "have-not" prowincja. Ale ropa naftowa zmienila ten stan i
      obecnie SK zaczyna miec nadwyzki.

      www.cbc.ca/canada/saskatchewan/story/2006/08/15/equalization.html
      No i zaczynaja sie problemy.

      Pozdrawiam

      dradam 1/2

      PS. Czy ktos ma klopoty z najpiekniejszym dzielem natury, jakim jest kobieta ?
      • north2saskatchewan Re: koniec problemow 16.08.06, 13:24
        zależy jakiej natury problemy smile
        d.
    • pal0ma Dobra wiadomosc dotyczaca pracy 22.08.06, 05:03
      www.cbc.ca/canada/saskatchewan/story/2006/08/21/sask-alta-workers.html
    • sylwek07 Re: Saskatchewan 26.10.06, 09:50
      north2saskatchewan jestes moze?Dzis napisal do mnie kolega z SK i jakbys
      chciala dostac jakies informacje to napisz do mnie na e-maila gazetowego smile
      • za_morzem Re: Saskatchewan 26.10.06, 15:10
        podobno tam nie ma drzew...
        brrrr...
        • papalek Re: Saskatchewan 27.10.06, 06:15
          W Saskatchewan jest drzew od cholery mniej wiecej od polowy prowincji an polnoc
          sa same dzrewa. Jest nawet chatka Grey Owl, ktora jest z dzewa, sam widzialem.
          Jezeli chodzi o poludnie Sask no to roznie bywa, ale polnoc jest bardzo, bardzo
          piekna, jeziora, wyspy, las jak diabli i ryyyyby.
    • dradam2 nizszy podatek 28.10.06, 00:15
      www.cbc.ca/canada/saskatchewan/story/2006/10/27/pst-cut.html
      Tak jak pisalem, SK "robi coraz lepiej". Czego ofektem jest onizenie podatkow. W
      tym rowniez i od korporacji.

      Pozdrawiam


      dradam 1/2
      • papalek Re: nizszy podatek 28.10.06, 04:55
        Zawsze mnie zastanawialo dlaczego wladze w Saskatchewan potrafily utrzymywac
        wysokie podatki po to zeby spowolnic rozwoj gospodarki. Mieszkancy Sask zawsze
        spogladali na Alberte z zazdroscia, bo w Albercie bylo lepiej ze wzgledu na gaz
        i rope. Okazuje sie, ze w Sask bogactwa te takze wystepowaly, ale nikt sie nie
        kwapil ich eksploatowac ze wzgledu na podatki. W koncu, ktos poszedl po rozum
        do glowy, ale po straszliwym wyludnieniu prowincji. Taka polityka zakrawa na
        debilizm.
        • za_morzem z natura nie wygrasz... 28.10.06, 07:27
          wyludnia sie bo kto chce mieszkac w tak nieprzyjaznych okolicach?
          podatki czy nie podatki, nie oszukujmy sie, prerie nigdy nie beda atrakcyjne
          na dluzsza mete bo nikt nie chce spedzac zycia z domu do pracy i na odwrot w
          kurzu i blocie bez miejsc at least quasi rekreacyjnych w odleglosci przynajmniej
          calego dnia spedzonego w samochodzie (calgary jest wyjatkiem).
          prerie sa ok jesli ktos przyjezdza do kanady i chce wystartowac gdzie jest tanio
          i gdzie ekonomia jest w miare ok bo za duzo ludzi nie chce tu mieszkac.
          albertanski boom wytrysl dwa lata temu i co z niego bedzie niedugo sie okaze.
          na razie sa to klimaty w stylu goraczki zlota na alasce, (to raczej odnosi sie
          do c calgary bo w edmonton zycie proste jak codzien, zadnych ferrari ani
          lamborgini niet bo drogi nie takie wink).
          najsmieszniejsze ze wielu mow o tym jakby tak bylo od zawsze.
          choc alberta ma przynajmniej rope.
          bc ma tylko niskie oprocentowania mortgages ktore nota bene ida juz do gory.
          biada...


    • dradam2 Re: z natura nie wygrasz... 28.10.06, 13:03
      za_morzem napisał:

      > wyludnia sie bo kto chce mieszkac w tak nieprzyjaznych okolicach?
      > podatki czy nie podatki, nie oszukujmy sie, prerie nigdy nie beda atrakcyjne
      > na dluzsza mete bo nikt nie chce spedzac zycia z domu do pracy i na odwrot w
      > kurzu i blocie


      Sa i takie miejsca, ale sa tez i bardzo dobre drogi,lepsze od Ontaryjskich. Jak
      chcesz byc famerem lub ranczerem to tych zawodow nie ma w takiej ilosci na
      wschod od Manitoby. Krowki tylko mleczne. Jak ziemniaczki - to tylko na eksport
      do USA.

      > bez miejsc at least quasi rekreacyjnych w odleglosci
      > przynajmniej
      > calego dnia spedzonego w samochodzie (calgary jest wyjatkiem).


      Dlatego coraz wiecej lepiej sytuowanych osob lata po prostu malymi samolotami
      (wlasnymi).

      Mnie wyjazd do Jasper zajmuje 3 godziny, piekna autostrada.
      Nie mowiac o wyjedzie do okolic Athabaski ( potezny komplet lesny i znany na
      caly swiat Virtualny Uniwersytet, otwarty rowniez dla Polakow) - rowniez godzina
      jazdy.



      > prerie sa ok jesli ktos przyjezdza do kanady i chce wystartowac
      > gdzie jest tanio
      > i gdzie ekonomia jest w miare ok bo za duzo ludzi nie chce tu mieszkac.


      Z tym bym sie zgodzil, bo nie kazdy lubi -44oC w srodku zimy, choc tak naprawde
      temperatury te spotykalem bardziej na polnocy. Choc jest sucho i bezwietrznie.



      > albertanski boom wytrysl dwa lata temu i co z niego bedzie niedugo sie okaze.
      > na razie sa to klimaty w stylu goraczki zlota na alasce, (to raczej odnosi sie
      > do c calgary bo w edmonton zycie proste jak codzien, zadnych ferrari ani
      > lamborgini niet bo drogi nie takie wink).


      Ferrari i Lalborgini sprzedawane sa w Edmonton, ale maja niskie zawieszenie,
      wiec nie na zime. Sa to samochody opracowane dla klimatu wloskiego,ktorego na
      prozno bys na preriach szukal.

      Ale SUV, najlepiej w Kanadzie, sprzedaja sie wlasnie w Albercie. Najwiekszym
      powodzeniem ciesza sie obecnie Hummer (GM) i Mercedesy.


      Ludzie mieszkajacy na preriach to na ogol ludzie praktyczni i wiedza, ze powinni
      miec taki samochod, zwlaszcza na zime, ktory ich przeniesie 700 km z punktu A do
      punktu B. niezaleznie od widocznosci, stanu drug, niezawodnie, ze bede mogli
      sobie prxzyczeoic przyczepke na konia.

      Olej w Albwercie jest znany onad 680 lat, tylko polityka wladz federalnych,
      polegajaca na zmuszaniu Alberty do dzielenia sie dochodami z reszta Kanada, od
      wielu lat krepowala inwestycje. Na zadanie moge podac hard copy zrodla.

      Widze, ze Twoja wizja prerii jest bardzo skapa i co wiecej - wykrzywiona. Jezeli
      wiec juz tutaj nie przemieszkales przez 10 lat to daruj sobie robienie uwag.

      Wazne jest, ze ponad 4 miliony osob ( 14 % ludnosci Kanady ) urzadzilo sobie
      tutaj swoje domy.


      > najsmieszniejsze ze wielu mow o tym jakby tak bylo od zawsze.
      > choc alberta ma przynajmniej rope.

      Rope , gaz ziemny zloto , srebro ma rowniez SK, i zloza pare innych metali
      rzadkich..Diamenty sa na polnocy AB tez, w komercyjnych ilosciach, stawiajacych
      w kacie okrycia w RPA.

      No i maja prerie wspanialych ludzi, dla ktorych Lamborghini czy Ferrari ani
      nie jest wyznacznikiem ich przywiazania do prerii, ani miara ich osobistego sukcesu.

      Ja osobiscie wolo doplacic te 5 lub 10 tys. dolarow i kupic sobie "top o the
      line" Jeepa, niz inwestowac w delikatny samochod, ktory na snieg czy 30 cm blota
      nie wyjedzie.


      Nie zapominaj ze prerie to jest bread basket of the world. Dlatego nie
      powinnismy sie pozwywac naszych zasobow wody, bo bez wody nic na preriach nie
      rosnie. I bydlo pada.

      > bc ma tylko niskie oprocentowania mortgages ktore nota bene ida juz do gory.
      > biada...
      >

      Nie znam szczegolow i nie bede sie wypowiadal.


      Czy ty za_morzem znajomosc Kanady (zwlaszcza prerii) to masz z pierwszej reki,
      czy poslugujesz sie w kolko stereotypami zebranymi przez agencje JPP ?


      Pozdrawiam


      dradam 1/2


      PS. Radze wrocic do watku :

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23005&w=27351376&v=2&s=0
    • north2saskatchewan Re: Saskatchewan 29.10.06, 09:17
      Witam wszystkich

      Na początkuc chciałbym podziękować wszystkim którzy odpowiedzieli moje pytanie:
      tym co podzielili się swoimi doświadczeniami gorąco dziękuje oraz tym którzy
      prerii nie widzieli a pisali - im jednak przez grzeczność.

      Kontynuując wątek mam dwa pytania:
      - słyszałem, ze w Saskatoon jest polska parafia - jak się układają stosunki
      wśród tamtejszej Polonii.
      - okolo 10 lat temu kupilem w Radio Shock (w USA) konwerter zamieniający
      napięcie z 110V na 220V. Czy jeżeli wezmę go ze sobą, to czy będę mógł z niego
      korzystać? Chcę wziąć ze sobą komórkę i aparat fotograficzny

      Dziękuję za odpowiedz
      d.
      • dradam2 Re: Saskatchewan 29.10.06, 18:22
        north2saskatchewan napisał:

        > (...)
        >
        > Kontynuując wątek mam dwa pytania:
        > - słyszałem, ze w Saskatoon jest polska parafia - jak się układają stosunki
        > wśród tamtejszej Polonii.


        Sa to dwie rozne rzeczy.
        Jak sie latwo domyslec.
        "Polonia" jako taka jest ustabilizowana. Ci ktorzy wjechali z poczatkiem lat
        osiemdziesiatych maja juz dorosle dzieci. Ci ktorzy wjechali po II wojnie
        swiatowej - pomalu odchodza w smuge cienia.
        Rzecz jasna podejscie tych pierwszych do spraw "polonijnych" jest inne, niz tych
        starszych. Maja rowniez inny poziom dochodow...

        Powodowalo to ( i chyba nadal powoduje) napiecia miedzy tymi grupami.

        Kwestia polskiej parafii. Nie "robi ona dobrze". Zlozyl sie na to i problem
        spadku liczby wiernych, zaliczajacych sie do tej parafii. Po wtore o aktywnosci
        parafii decyduje w powanej mierze osobowosc proboszcza. I tutaj "polscy ksieza"
        nie zawsze wypadaja najlepiej. Wielu czlonkow "polonii" chodzi do kosciolow RC
        innych "jezykowo". Angielskich, francusko-jezycznych. Ze wspomne tylko kilka.

        Bylo ponadto pare wpadek... Zwiazanych z osobowoscia proboszcza.

        > - okolo 10 lat temu kupilem w Radio Shock (w USA) konwerter zamieniający
        > napięcie z 110V na 220V. Czy jeżeli wezmę go ze sobą, to czy będę mógł z niego
        > korzystać? Chcę wziąć ze sobą komórkę i aparat fotograficzny

        Wiesz to jest kwestia , do ktorej mozna podejsc z obu koncow.
        Mozna kupic "autotransformer",ktory "podnosi" napiecie do 220 V. Tak zrobila
        moja malzonka,ktora przywiozla z Polski swoja ulubiona maszyne do szycia.

        W koncu maszyne sprzedala ( uzywajac przez chyba 2 lata wspomniany
        autotransformator), komus kto sie do Europy przeprowadzal, zarabiajac przy tym
        na nowszy model.

        Mozna zrobic jednak inaczej - zarowno komorka jak i digital camera posluguja sie
        zasilaczami do ladowania akumulatorkow . Czasami wiec wystarczy kupienie
        samego zasilacza. Musze Ci wyznac, ze przez wiele lat zbieram takie rozmaite
        zasilacze i jak bedziesz szukal standartowego 9 lub 12 volts, a ja bede mial cos
        takiego "handy" to chetnie Ci ofiaruje. Zreszta kazdy w Kanadzie,kto ma zylke
        techniczna ma takie "zapasowe" i nie ma problemow z uzyciem do innego sprzetu.
        Wtyki sa standaryzowane ( w zaleznosci od napiecia), trzeba tylko sprawdzic czy
        zasilacz daje wystarczajacy prad (natezenie) do ladowania.

        Convertery z Radio Shack dzialaja w USA jak i w Kanadzie jednakowo dobrze ( te
        same wtyczki, napiecie i czestotliwosc pradu).

        Pozdrawiam


        dradam 1/2

        • papalek Re: Saskatchewan 29.10.06, 19:02
          Tymczsowo, to mozna kupis ladowarke samochodowa i ladowac w samochodzi. Wtyki
          powinny byc takie same.
          • north2saskatchewan Re: Saskatchewan 07.11.06, 18:09
            dziekuje bardzo za rady.
            przepraszam za pozna odpowiedz, ale od 1 listopada nie mam juz internetu w domu,
            a tylko w pracy, a w pracy jak to w pracy - trzeba pracowac smile

            Pozdrawiam wszystkich
            d.
    • dradam2 Re: Saskatchewan 05.01.07, 04:17
      Wydzial weterynaryjny UofS nalezy do najlepszych w Ameryce Polnocnej. Alberta
      probuje z calej sily otworzyc takowy w Calgary , ale cos nie idzie i nie
      wychodzi, mimo wcale pokaznych dolarow zainwestowanych w przedsiewziecie.

      www.vet.ucalgary.ca/vet/

      Mnie osobiscie zalaczona wiadomosc wcale nie zdziwila :

      www.cbc.ca/health/story/2007/01/04/vaccine-centre.html
      Zdjecie lapy mego psa poszlo po "second opinion" wlasnie do Saskatoon.

      Pozdrawiam


      dradam 1/2


      PS. Z przyjemnoscia ogladalem pare dni temu , na miejscowym CBC dzienniku
      opowiesc o mlodym malzenstwie z Saskatoon, ktore przyjechalo na pare lat do
      Calgary, dorobilo sie, splacilo kredyty i do Saskatoon wrocilo, aby zajac sie
      wychowaniem coreczki.
    • silling przeprowadzka do Saskatchewan 08.01.07, 15:06
      o przeprowadzce do Saskatchewan
      warto zobaczyc 'Little Mosque on the Prairie'
      traktuje wlasnie o tym
      youtube.com/watch?v=RK0fLbNqPGU
      wiecej
      www.littlemosque.ca/
      youtube.com/results?search_query=Little+Mosque+on+the+Prairie&search=Search
      cytat(w wolnym tlumaczeniu):
      - Mamo przestan wzbudzac we mnie poczucie winy,(...)
      no to co, ze tata uwaza, ze to samobojstwo,
      nie marnuje sobie zycia, tylko przeprowadzam sie na prerie!"

      wink
Pełna wersja