smutas
23.08.06, 22:20
Od pewnego czasu trace zaufanie do poczty. Tak ogolnie, bez precyzowania czy
to kanadyjskiej czy polskiej. Nie jestem w stanie 'przyszpilic' miejsca na
trasie Kanada - Polska, gdzie znajduje sie 'trojkat bermudzki' w ktorym z
nieustajacym uporem rozplywaja sie listy i paczki. Co ciekawe kierunek nie
odgrywa tu najmnieszej roli... Zastanawia mnie czy to np. ustawy
antyterrorystyczne, brygady antynarkotykowe, urzad celny czy zlodzieje?
Jezeli urzedy to czemu nie otrzymuje rowniez jakiegokolwiek pisemka mowiacego
np. zawartosc przesylki niezgodna z deklaracja, przesylka zostala zniszczona,
oplata wymagana... Czy macie podobne problemy, czy to jedynie moje 'szczescie'
S. 'SoL'??