Pytanie o Toefla.

11.09.06, 03:19
Czy jest tutaj ktoś kto zdawał ten egzamin ostatnio ? Będę ogromnie
wdzięczna za każdą sugestię. Z jakiej literatury korzystać ? Ile kosztuje ?
A przede wszystko jakie kryteria przyjąć ? Słyszałam że pytania szczególnie
na speaking są orientalne np. jest duzo pytań tematycznych tj. odnośnie
biologii , chemii, astronomi i takie tam. Czy ktoś mógłby mi potwierdzić i
doradzić. Serdeczne dzięki .
    • ertes Re: Pytanie o Toefla. 11.09.06, 03:25
      Najpierw zastanow sie czy jest ci do czegos potrzebny a w raczej wymagany.
    • artur737 Re: Pytanie o Toefla. 11.09.06, 03:38
      Biblioteki i ksiegarnie maja zwykle ksiazki, ktore sluza do tego by sie przygotowac. Ogolnie nie jest to trudny egzamin
      • za_morzem Re: Pytanie o Toefla. 11.09.06, 03:57
        duzo szkol ma swoje wewnetrzne egzaminy z jezyka i niekoniecznie uznaja TOEFL.
        • ertes Re: Pytanie o Toefla. 11.09.06, 05:15
          Dokladnie o to chodzi.
          Czesto ten toefl to zawracanie glowy.
          • julka781 Re: Pytanie o Toefla. 11.09.06, 14:27
            W moim przypadku jest raczej konieczny. Planuję iść na uniwerek, kierunek
            bibliotekoznawstwo wiec przypuszczam że bez tego egzaminu nie mam szans.
            Zaznaczę że w Kanadzie jestem stosunkowo krótko. Dzięki, dzięki za podpowiedzi.
            Jula
            • artur737 Re: Pytanie o Toefla. 11.09.06, 16:07

              Uniwerek ci powie ile dokladnie ponktow musisz uzyskac na egzaminie by cie zaakceptowali.
              Zwykle nie trzeba duzo.

              Niektore prywatne szkoly natomiast moga miec b.wysokie wymagania.

              Ja swojego zdawalem lata temu. Potrzebowalem cos chyba 540 punkow (o ile pamietam) a na egzaminie po 3 tygodniach uczenia sie z tych specjalnych ksiazek dostalem 625.
            • ertes Re: Pytanie o Toefla. 11.09.06, 17:12
              Dowiedz sie na uczelni do ktorej ewentualnie chcesz uczeszczac.
              Mnie tez kiedys mowiono ze musze miec ten egzamin a potem okazalo sie ze
              wystarczyl wewnetrzny, uczelniany.
              Toefl jest raczej dosc rzadko wymagany.
    • north2saskatchewan Re: Pytanie o Toefla. 13.09.06, 11:35
      ja zdawałem ostatnio internetowy - IBT (poszło mi bardzo dobrze - o dziwo smile.
      Koszt tej przyjemności to okolo 160$. Wyniki dostaniesz po 3 tygodniach. W
      Polsce możesz zdawać w kilku miastach (tych większych). Co do praktyki: poszukaj
      w internecie. Jak sie przygotowywać? Napisz sobie parę wypracowań tak na 300
      słów, przeczytaj kilka artykułów z gazet i zadaj sobie pytania i na nie
      odpowiedz oraz spróbuj odpowiedzieć na pytania w 45 sekund typu: jaki masz cel w
      zyciu, co chcesz zrobic, dlaczego lepiej mieszkac w akademiku, czy lubisz
      jajecznice,...

      pozdrawiam
      d.
      ps. jak masz jakies pytania, zadaj je na forum postaram sie odpowiedziec smile
      • za_morzem Re: Pytanie o Toefla. 13.09.06, 14:30
        160$ ???
        a to hieny.
        • zmijka2002 Re: Pytanie o Toefla. 13.09.06, 19:21
          czyzby? hehe
          napisanie takiego egzaminu a potem sprawdzenie go to sporo pracy, wiec mysle ze
          ceny sa OKsmile
          • za_morzem Re: Pytanie o Toefla. 14.09.06, 01:14
            nauka jezyka angielskiego to miliardowy biznes na calym swiecie.
            nie wiem ile obecnie placi sie za TOEFL, kiedys to chyba bylo ponizej 30 dolarow.
            wszelkie egzaminy wewnetrzne w collegach czy uniwerkach pewnie tez nie
            przekrocza 50 $ a moga byc nawet darmowe lub z materialnych powodow "fee" moze
            byc delikwentowi "waved".
            160$ to 4 x wiecej niz egzamin z jezyka W BCIT najbardziej renomowanej
            technicznej szkole w Vancouver. w Vancouver Community College chyba jest za
            darmo a UBC pewnie honoruje TOEFL.
            wspomniany egzamin jest czescia biznesu ESL.
            jesli k tos planuje isc do szkoly w kanadzie niech pojdzie do konkretnej szkoly
            i tam rozmawia.
            wiem ze ludzie w pl robia sobie jakies certyfikaty jezykowe, takie egzaminy i inne.
            a chodzi tylko o jedno.
            wyciagniecie kasy.
            rozumiem ze ktos moze bardzo chciec sie sprawdzic albo miec "papierek".
            moim zdaniem szkoda kasy.
            • soup.nazi Re: Pytanie o Toefla. 15.09.06, 18:20
              za_morzem napisał:

              > nauka jezyka angielskiego to miliardowy biznes na calym swiecie.
              > nie wiem ile obecnie placi sie za TOEFL, kiedys to chyba bylo ponizej 30 dolaro
              > w.

              Kiedys tez nie wiedziales. To cie nie dotyczy.

              > wszelkie egzaminy wewnetrzne w collegach czy uniwerkach pewnie tez nie
              > przekrocza 50 $ a moga byc nawet darmowe lub z materialnych powodow "fee" moze
              > byc delikwentowi "waved".

              "Waved"? Buahahaha. A nie mowilem, ze nie masz i nigdy nie miales z TOEFL nic
              wspolnego?

              > 160$ to 4 x wiecej niz egzamin z jezyka W BCIT najbardziej renomowanej
              > technicznej szkole w Vancouver. w Vancouver Community College chyba jest za
              > darmo a UBC pewnie honoruje TOEFL.
              > wspomniany egzamin jest czescia biznesu ESL.
              > jesli k tos planuje isc do szkoly w kanadzie niech pojdzie do konkretnej szkoly
              > i tam rozmawia.
              > wiem ze ludzie w pl robia sobie jakies certyfikaty jezykowe, takie egzaminy i i
              > nne.
              > a chodzi tylko o jedno.
              > wyciagniecie kasy.
              > rozumiem ze ktos moze bardzo chciec sie sprawdzic albo miec "papierek".
              > moim zdaniem szkoda kasy.

              Oczywiscie. Wysilku tez bylo ci szkoda, i mozliwosci umyslowych (ktorych
              notabene nie posiadales) tez, etc. i dlatego teraz, po latach, jestes dokladnie
              tam, gdzie byles lata temu, czyli nigdzie. Plus masz te lata plus, hehehe.

              Jak idzie zalatwianie subsydiowanego locum?
    • julka781 Re: Pytanie o Toefla. 14.09.06, 04:54
      Serdeczne dzięki za wszystkie odpowiedzi.
    • north2saskatchewan Re: Pytanie o Toefla. 14.09.06, 12:47
      zgadzam się, ale bądźmy szczerzy: kto nie chce zarobić? (szczególnie w
      dzisiejszych czasach) smile
      • zmijka2002 Re: Pytanie o Toefla. 14.09.06, 19:43
        hej
        zarabianie to jedna sprawa a druga to fakt ze ktos prace wykonal i nalezy za
        nia zaplacic jak wszedzie...
        jesli posiadanie certyfikatu jezykowego mija sie celem dla za_morzem to
        podobnie chyba z wszelkimi certyfikatami zawodowymi i innymi; ciekawe
        podejscie...
        pozdrsmile
        • ertes Re: Pytanie o Toefla. 14.09.06, 19:45
          zmijka to co pisze za mozrem musisz brac z prymruzeniem oka.
          Okolo 10, moze 15% ma naprawde sens. Reszta to gorycz emigranta ktory tak
          naprawde nigdy nie wyemigrowal i dlatego nie potrafil sie przystosowac.
        • za_morzem Re: Pytanie o Toefla. 14.09.06, 20:10
          chcesz isc do szkoly w kanadzie.
          po co ci certifikat jezykowy jesli zadna szkola tego nie honoruje?

          o posiadaniu certyfikatow zawodowych nic nie wspominalem.
          wszelkie papiery nawet z mozambiku sa mile widziane.
          zawsze ci moga cos tam uznac do dorobku zawodowo-edukacyjnego.

          o co wkladasz do worka dwie zupelnie inne rzeczy?
          wyjatkowy pokaz przedszkolnej demagogii.
          • soup.nazi Przestan pisac o szkolach 15.09.06, 18:24
            To zupelnie tak jakby niewidomy od urodzenia autorytatywnie rozwodzil sie o
            kolorach, a nieslyszacy o muzyce, z tym, ze oni nie mieli wyboru. Chociaz...moze
            ty tez nie miales...z tego samego powodu...no to przepraszam w takim razie.
            • za_morzem Re: Przestan pisac o szkolach 15.09.06, 19:54
              informacje odnosnie egzaminow z jezyka sa dostepne dla kazdego.
              jak widac dla ciebie ciemna magia nauki zaczyna sie dosc szybko.
              na etapie testow z jezyka. wink.

              skoro 'autorytatywnie' stwierdzasz cos w temacie o ktorym pojecia nie mozesz
              miec (co zdarza ci sie ktorys raz z kolei) i jedyna intencja wypowiedzi jest
              obrazenie tudziez zirytowanie osoby do/o ktorej piszesz, twoje wypowiedzi sa
              warte tyle co uzyty/zuzyty papier toaletowy.
              pisze o uzytym i zuzytym gdyz moze dla ciebie nie jest to jednoznaczne. wink.

              jestes typowym bulbonem moze dlatego tak obsesyjnie starasz sie odciac od
              bulbonii. wink.

              zreszta to twoj problem, pewnie tylko w zyciu szczekanie ci pozostalo bo na
              gryzienie za maly i za glupi urosles. wink.

              • soup.nazi Zafalowali ci oplate za subsydiowany tanhaus? 15.09.06, 20:02
                czy "zauejwowali" (waved!)

                Buahahaha. Pianka strazacka lekka, co?
                • za_morzem "born to bark" 15.09.06, 21:19
                  projekcja?

                  hehehe.
Pełna wersja