from.gta Re: do jakiej szkoly isc? 21.09.06, 03:30 Ups - sorki; ciut za szybko. Myslalem, ze mozesz miec na mysli do jakich szkol wysladz pociechy. Tutaj bym dorzucil, ze w Ontario absolutnie szkoly z profilem jezyka francuskiego, jako ze dzieki French-language Services Act, znajomosc paru slow w tym jezyku bardzo pomaga w znalezieniu pozniej pracy w tej prowincji, nawet, gdy delikwent zna jezyk Moliera nie za biegle. ogov.newswire.ca/ontario/GPOE/2006/03/14/c2080.html?lmatch=&lang=_e.html Odpowiedz Link
wpg.girl Re: do jakiej szkoly isc? 28.09.06, 19:26 sledzac sobotnie wydanie Free Press najwiecej ogloszen o prace dotyczna: Health Care Aid, R.N, Dental Assistant,Accounting i Office help. wiec masz w czym wybierac, napewno postawilabym na cos z Health Care ze wzgledu na starzejaca sa populacje . Odpowiedz Link
za_morzem wiec jaka szkola? 21.09.06, 03:22 ustalilismy ze do szkoly isc trzeba bo kanada to nie usa i za malo fabryk zeby bez szkoly sie dalo "godnie zyc". opowiesci o pracy kasjera w supermarkecie za 17$/h mozna wlozyc miedzy bajki. w jaka szkole (jaki kierunek) warto w kanadzie zainwestowac aby nie stracic czasu i nie miec problemu ze znalezieniem sie pozniej na rynku pracy? polskie myslenie "wiecznego studenta" juz konczy sie nawet w pl, w kanadzie nie ma mamusi u ktorej mozna przesiedziec 5 lat na garnuszku wkuwajac arabskie literki na arabistyce bo podobaja mi sie ciemni chlopcy. immigranci "pierwszego rzutu" nie maja zbyt lekko; pozyczka, rent, oplaty, groceries, praca part time. trzeba konkretnie wybierac i bakow nie zbijac. ich dzieci to juz inna bajka i maja duzo latwiejszy start. wiec? czarnym koniem napewno beda wszelkie kierunki w health care, dwa lata, aleluja i do przodu jak to mawia ksiadz dyrektor. pozniej tylko liczyc kase. spoleczenstwo sie starzeje. programistow podobno teraz jak psow i wieksze zapotrzebowanie np na admistratorow sieci... jakies typy? Odpowiedz Link
syswia Re: wiec jaka szkola? 21.09.06, 04:10 ksiegowym zostac, tylko ze to nie jest takie proste ale jak sie juz ma te literki po nazwisku to sie na brak zajecia nie narzeka Odpowiedz Link
za_morzem wiek a kariera... 21.09.06, 04:25 przecietny amerykanin ma ponoc zmieniac fach przynajmniej 4 razy w zyciu. z innej strony mnostwo immigrantow przyjezdza do kanady bedac nieco po "30"tce wiec ich naturalna droga kariery jest zdecydowanie zaburzona. musza wybierac czesto nowa droge w zyciu co nie jest latwe bo i jezyk i do szkoly trzeba itepe. upraszczajac troche wywod kolegi 'z gta' 40 latki ktore nie sa na stanowisku menadzerskim sa obserowawane nieco podejrzliwie. zawsze wydawalo mi sie ze zaczac "nowe zycie" mozna zawsze i sukcesy osiagac tez mozna. oczywiscie w miare rozsadku i mozliwosci, ciezko wymagac od kogos w wieku 70 lat aby zostal wzietym prawnikiem jesli cale zycie byl spawaczem... Odpowiedz Link
soup.nazi Re: wiec jaka szkola? 21.09.06, 18:32 za_morzem napisał: > czarnym koniem napewno beda wszelkie kierunki w health care, dwa lata, aleluja > i do przodu jak to mawia ksiadz dyrektor. pozniej tylko liczyc kase. hehehe, nawet na HCA sie nie zalapiesz na pelny etat za 10-12 na godzine za wycieranie pup > programistow podobno teraz jak psow Bylo programistow wielu...a zwlaszcza takich, ktorzy potrafili napisac dzialajacy program pt. "Hello World", nierzadko w wielu jezykach, hehehe...spiewac kazdy moze... Zrob sobie jakis risercz, a nie glupoty opowiadasz... Odpowiedz Link
za_morzem Re: wiec jaka szkola? 23.09.06, 07:24 jeszcze nie spotkalem nikogo kto by sie potknal na "health care" edukacji. teraz zatrudniaja w tym fachu kogokolwiek z jakimkolwiek papierkiem. co do programistow... znam paru co nie moglo znalesc pracy i sie przekwalifikowalo... pewnie jakby chcieli jechac do usa to by sie nie musieli bawic w to. kanada rzadzi sie swoimi prawami. wioska czyli. Odpowiedz Link
soup.nazi Re: wiec jaka szkola? 26.09.06, 05:09 za_morzem napisał: > jeszcze nie spotkalem nikogo kto by sie potknal na "health care" edukacji. > teraz zatrudniaja w tym fachu kogokolwiek z jakimkolwiek papierkiem. Dear God, kogo ty nie znales. Akurat wiem, z pierwszej, drugiej i trzeciej reki, ze akurat jest z tym tak samo jak z cala reszta zawodow w Kanadzie czyli nie ma zadnych pewniakow. Nie bedze sie z toba licytowal, kto kogo zna. Najlepiej sam sprobuj, przekonasz sie empirycznie. > > co do programistow... > znam paru co nie moglo znalesc pracy i sie przekwalifikowalo... > pewnie jakby chcieli jechac do usa to by sie nie musieli bawic w to. > kanada rzadzi sie swoimi prawami. > wioska czyli. Dlaczego nie mozesz raz wreszcie tego zrozumiec, ze tam jest 300 milionow ludzi a tu 30, i ze Kanada jest taka jaka jest nie na zlosc tobie i innym, ale z natury rzeczy i choc to i owo mozna by na pewno poprawic, to i tak w USA sie nie zamieni pod wzgledem wielkosci rynku i zapotrzebowania na pracownikow roznego szczebla i specjalnosci? Wciaz masz przed oczyma mape i oba kraje wydaja ci sie porownywalne, bo sa porownywalne obszarowo. To powszechny blad wielu rozczarowanych Polakow. A na rozmiar swojego rynku - radzi sobie doskonale, wiec skoncz z tradycyjnymi polskimi pretensjami do garbatego, o to, ze ma proste dzieci. Odpowiedz Link
soup.nazi Re: do jakiej szkoly isc? 21.09.06, 19:12 To do jakiej szkoly isc jest wypadkowa potrzeb lokalnego rynku pracy dzis i jutro (educated guess), wlasnych zainteresowan i mozliwosci, nie tylko intelektualnych ale tez materialnych, wieku, sytuacji rodzinnej, paru innych rzeczy, o ktorych zapomnialem, etc. Kazdy musi sam sie gleboko zastanowic - dla doroslego to duzy wysilek i nie mozna lekkomyslnie spieprzyc, bo to numer na raz. Odpowiedz Link
m_mt Re: do jakiej szkoly isc? 28.09.06, 05:59 Jesli masz zdolnosci i zainteresowania - ja optowalabym za ksiegowoscia. Mozna probowac sie zalapac gdzies na Account Payable Clerk, czasem biora swiezych, bo lubia sobie przuczyc, albo wyzej, caly kurs ksiegowosci (moze byc i ze 4ry latka po kawalku, jak sie przy tym pracuje na etat..., albo ambitnie CMA lub CGA. Bo ksiegowych potrzebuje kazdy biznesik no i Revenue Canada jest wszedzie... Tyle, ze ja moge sie wypowiedziec z ponktu widzenia Manitoby i to wlasciwie tylko Winnipegu, gdzie rynek nie jest zbyt chlonny, wszystko wymaga pewnych wyrzeczen (volunteeringu, zdobywania rozych zdolnosci, zadziwienia ludzi, ktorzy sami z siebie staja sie kontaktem i dopiero dalej Network pomaga sie znalezc w porzadanym zawodzie. I wcale nie mam tu na mysli typowych "znajomosci" tylko ludzi, ktorzy polubili nasza prace i wyniki i sami polecaja dalej. Health Care tu tez nie jest zlym wyborem, ale jak mi kiedys powiedziano - chcesz sie dostac na panstwowa posade? - musisz sie dostac pod parasol WRHA (Winnipeg Regional Health Authority), a to nie takie proste, bo choc wystarczylo by zaczac "na cwilke" od sprzatania u nich to nawet do takiej robotki maja pierwszenstwo byc przyjeci Aboriginal People, a reszte juz zalatwia staz "pod parasolem". Czyli nawet sprzatacz moze zostac Dyrektorem (nie umniejszajac sprzatajacym). Tak jest u nas, a jak dalej w swiecie to pewnie zoreintowani lepiej mogliby powiedziec. Powaza sie policjantow i u nas sa nabory, a jakie szanse zostac? I czy Polak chcialby przy naszych doswiadczeniach? Wszystko jest wzgledne i jednak soup.nazi ma racje, trzebaby pobadac... tereny, albo przynajmniej popytac ludzi, jak sie zechca wypowiedziec tutaj to by pomoglo zapewne. Uniwersalna sprawa sa jezyli, tu uklon w strone pana Marka. mmt Odpowiedz Link