PUBLIKACJA, cytowanie, dyby - dla wtajemniczonych

29.09.06, 05:34
Rozpoczelam burze, niechcacy, an temat publikacji Waszych mini-reprtazy...
Zastrzeglam sobie wszelkie prawa.
Troche zartowalam, ale zeby zaraz w dyby????

Panie doktorze i Pan zwolennikiem takich niehumanitarnych metod???!!!!!!!!!!???

To tez zart - uwazam, ze mam poczucie humoru. Szczegolnie jesli chodzi o moje
zdanie z watku o "Waszych miastach", by Ci co nie chca byc publikowani
zaprotestowali. To moja wrodzona przekora, jako, ze coraz czesciej zarzucani
jestesmy jakas niechciana korespondencja, propozycjami zakupow wysylkowych,
przysylanych nam do domu... I coraz wiecej na zasadzie, jak nie chcesz od nas
e-maili, wypisz sie z listy, za dwa tygodnie, moze system zaskoczy i moze Ci
nie bedziemy juz przysylac, ale Ty musisz sie wypisac... Przysllalismy Ci
produkt - zaplac, a jesli nie chcesz odeslij nam to (w domysle - jesli nie
wykonasz ruchu, jestes nam winien zaplate...) Itd itd. Czasem jest to zabawne
czasemfrustrujace... Wiec wycztajcie prosze sarkazm w moim zdanku.

Zo do publikacji, wydaje mi sie, ze mogloby to byc mile przyjete przez
szukajacyh pomyslu na emigracje, szczegolnie do Kanady. Ja naprawde uwazam, ze
pojawily sie tam fajniaste listy o miastach, odczuciach i chec podzielenia sie
tym wszystkim moglaby odnalezc odbicie w publikacji.

Moze chcecie, albo nie macie nic przciwko, dajcie znac, moze kiedys cos z tego
wyjdzie... Szczegolnie, ze sporo tam pozytywnego punktu widzenia, posrod dos
wywazonych oipinii. Mniescie zadziwili i dzieki Wam wszystkich. Jeszcze bym
tam cos poczytala o mistach, nawet tych samych jesli ktos ma inny punkt widzenia,

a watek o publikacjach moze pociagnijmy tu, jesli chcecie.

Tez zapowiedzial sie ciekawie.

Panie Doktorze, moze Pan przepisze jakie dybki na recepte??

Milej nocki tym co noca stukaja, kolorowych snow tym co spia, a milego dzionka
tym co zasiada tu jutro i dalej smile

mmt

    • dradam2 Re: PUBLIKACJA, cytowanie, dyby - dla wtajemniczo 29.09.06, 10:19
      m_mt napisała:

      > Rozpoczelam burze, niechcacy, an temat publikacji Waszych mini-reprtazy...
      > Zastrzeglam sobie wszelkie prawa.
      > Troche zartowalam, ale zeby zaraz w dyby????


      Zastrzec sobie mozna prawa, do czegos, co sie samemu stworzylo.
      Umiejetnosc postawienia pytania - to nie jest tworzenia tekstu. Bo tekst tworzy
      autor. A nie ten co pytal ( nazwijmy go "pytek"). Choc czasami madre
      postawienie pytania to juz polowa odpowiedzi, zwlaszcza w naukach scislych ( w
      tym i medycznych).




      >
      > Panie doktorze i Pan zwolennikiem takich niehumanitarnych metod???!!!!!!!!!!???


      Mojej ulubione metody to na przklad "branding". "Pillory" , tak czesto stosowane
      , tradycyjnie w Wielkiej Brytanii, byloby uklonem w strone tradycji.

      Zauwaz przy okazji, ze w spoleczenstwie kanadyjskim narasta zniechecenie do
      lagodnego traktowania przestecow. Bo oni niczego sie nie ucza i wracaja do
      przestepstwa bardzo szybko.

      Wizja "three stikes and you are out" ma sporo zwolennikow USA i staje sie
      popularna w Kanadzie. Mam nadzieje, ze za jakies 5-10 lat bedzie istniejaca
      regula w Kanadzie.

      Bo kara to nie tylko i sposob na rehabilitacje induwidualna sprawcy, to takze
      element prewencji ogolnej ( odstraszenie potencjalnych przestepcow). Jak
      prowadzisz woz po pijanemu to zostajesz zlapany i idziesz na 3 lata do obozu
      pracy na polnocy Kanady, przewijac niemowlaki bialych niedzwiedzi i scinac lasy..

      I to dopiero dziala.

      W Kanadzie w tym zakresie nie ma wcale demokracji. Ta sady dyktuja jak ma
      wygladac prawo, i jak powinno byc stosowane. Nie ma wylaczonego "Trybunaly
      Konstytucyjnego, ktory, jako jedyny organ, mialby prawo zawiesic przepis prawa
      do czasu uchwalenia nowego przez parliament.


      >
      > To tez zart - uwazam, ze mam poczucie humoru. Szczegolnie jesli chodzi o moje
      > zdanie z watku o "Waszych miastach", by Ci co nie chca byc publikowani
      > zaprotestowali. To moja wrodzona przekora, jako, ze coraz czesciej zarzucani
      > jestesmy jakas niechciana korespondencja, propozycjami zakupow wysylkowych,
      > przysylanych nam do domu... I coraz wiecej na zasadzie, jak nie chcesz od nas
      > e-maili, wypisz sie z listy, za dwa tygodnie, moze system zaskoczy i moze Ci
      > nie bedziemy juz przysylac, ale Ty musisz sie wypisac... Przysllalismy Ci
      > produkt - zaplac, a jesli nie chcesz odeslij nam to (w domysle - jesli nie
      > wykonasz ruchu, jestes nam winien zaplate...) Itd itd. Czasem jest to zabawne
      > czasemfrustrujace... Wiec wycztajcie prosze sarkazm w moim zdanku.


      Moj sarkazm jest z pewnoscia mniej zauwazalny. Ale zapewniam Cie , ze wlozylem
      go sporo.


      >
      > Zo do publikacji, wydaje mi sie, ze mogloby to byc mile przyjete przez
      > szukajacyh pomyslu na emigracje, szczegolnie do Kanady. Ja naprawde uwazam, ze
      > pojawily sie tam fajniaste listy o miastach, odczuciach i chec podzielenia sie
      > tym wszystkim moglaby odnalezc odbicie w publikacji.


      Ja tez tak uwazam, zwlaszcza, ze wieksosc produkcji "forum" nie znajduje sie
      dostepne na WWW i trzeba znac okreslone "tricki" aby do tych 10 tysiecy
      postingow (circa) dotrzec.


      >
      > Moze chcecie, albo nie macie nic przciwko, dajcie znac, moze kiedys cos z tego
      > wyjdzie... Szczegolnie, ze sporo tam pozytywnego punktu widzenia, posrod dos
      > wywazonych oipinii. Mniescie zadziwili i dzieki Wam wszystkich. Jeszcze bym
      > tam cos poczytala o mistach, nawet tych samych jesli ktos
      > ma inny punkt widzenia,



      Hmmm :=)))

      A co to jest cipinia ? Etymologicznie brzmi jakos znajomo.


      >
      > a watek o publikacjach moze pociagnijmy tu, jesli chcecie.
      >
      > Tez zapowiedzial sie ciekawie.
      >
      > Panie Doktorze, moze Pan przepisze jakie dybki na recepte??


      Ooo, w tym zakresie wystarczy podkrecic "dream catcher" i juz dziala i bucy...

      >
      > Milej nocki tym co noca stukaja, kolorowych snow tym co spia, a milego dzionka
      > tym co zasiada tu jutro i dalej smile
      >
      > mmt
      >


      Pozdrawiam Wacpania, sluga i podnozek


      dradam 1/2
      • m_mt Re: PUBLIKACJA, cytowanie, dyby - dla wtajemniczo 30.09.06, 06:59
        Gratuluje Panie Poktorze wykladu bez wkladu (ani jednego czerwonego linka!!! -
        nie dalo sie znalezc definicji "cipinia" w Wikipedi, co?), az miluchno sie czytalo.

        Sporo madrego, ale uszczypliwostek, pewniesmy sa anestezjolog, albo zwolennik
        medycyny naturalnej (alternatywnej - tu: akupunktura. Zgadlam smile

        Cogito ergo sum!

        mmt
    • syswia Re: PUBLIKACJA, cytowanie, dyby - dla wtajemniczo 29.09.06, 16:06
      Dziewczyno! Pisz, jesli masz chec - na zdrowie ;P
      • pikorpikor Re: PUBLIKACJA, cytowanie, dyby - dla wtajemniczo 29.09.06, 18:10
        Dokładnie smile

        pozdr.
      • m_mt Re: PUBLIKACJA, cytowanie, dyby - dla wtajemniczo 30.09.06, 07:00

        Twoje zdrowie!! - Zbuntowana!

        syswia napisała:

        > Dziewczyno! Pisz, jesli masz chec - na zdrowie ;P
    • north2saskatchewan Re: PUBLIKACJA, cytowanie, dyby - dla wtajemniczo 01.10.06, 13:20
      Trochę się zagubiłem w tym wszystkim smile

      Ale skoro temat był poruszony, więc zapytam się z pokrewnej dziedziny:
      Jestem w posiadaniu opracowania pewnej legendy (po czesci zwiazanej z moja
      rodzina). Opracowanie wydane bylo w formie ksiazki w latach 60 (w jednym z
      zachodnich krajów europejskich - obecnie znajduje sie w bibliotece). Tak wiec
      czy nie zlamie praw autorskich lub innych smile, jezeli przepisze opracowanie na
      strone html i umieszcze w internecie. Oczywiscie podam wszystkie namiary na
      publikacje: autora, tytul, itp...
      Jezeli ktos jest zorientowany, to prosilbym o odpowiedz.
      d.
    • m_mt Re: PUBLIKACJA, cytowanie, dyby - dla wtajemniczo 03.10.06, 03:43
      Ten watek, odrobine grafomanski powstal celem odciagniecia obocznych w stosunku
      do innego watku dyskusji, w inne miejsce. Nie rokowal rozwoju i nie bylo
      wlasciwie takich zalozen, nawet na poczatku. Ale dziekuje za udzial.

      Zaskoczylo mnie za to zakonczenie - czyli kwestia postawiona przez Pana
      nort2sask..., szkoda, ze jeszcze bez odpowiedzi. Nie czuje sie na silach pomoc,
      ale mam nadzieje, ze znajda sie chetni i zorientowani, czego z serca zycze!!

      smile)
Pełna wersja