Jak to jest z tym Ontario????

27.10.06, 13:48
No wlasnie.Jak?Tak wiele osob na forum narzeka na zycie w Ontario.To podatek
za wysoki,problemy ze znalezieniem pracy,bardzo duzy naplyw emigrantow
(Toronto),zla opieka zdrowotna.
Czy Ontario tak naprawde poziomem zycia od tak wysladzanej na forum BC lub
Alberty?
Moje prywatne zdanie jest takie.Wszedzie dobrez gdzie nas nie ma....Wszedzie
mozna zbudowac sobie swoje cieple gniazdko.
Mysle ze wszedzie jest podobnie.Wszedzie mozemy napotkac na podobne problemy
ze znalezieniem pracy,z brakami w sluzbie zdrowotnej....
Czekam na Wasze odczucia,spostrzezenia.
Zachecam do wypowiedzi.
Pozdrawiam



    • syswia Re: Jak to jest z tym Ontario???? 27.10.06, 17:49
      Ja lubie Toronto. Akurat naplyw imigrantow mi nie przeszkadza, a wrecz
      przeciwnie. Prace w Toronto relatywnie latwo jest znalezc - mysle ze latwiej
      niz w mniejszych osrodkach. O Albercie sie nie wypowiadam, bo to zdaje sie
      przypadek szczegolny...A ze sluzba zdrowia - tez wydaje mi sie, ze latwiej
      znalezc lekarza w duzym miescie niz w malym miasteczku na prowincji.
      Moze sie myle.
      Co do poziomu zycia - moja szwagierka przeprowadza sie do Vancouver i jest
      przerazona cenami domow tam...
      • za_morzem Re: Jak to jest z tym Ontario???? 30.10.06, 03:24
        vancouver dopiero ostatnio dorownalo toronto w wysokosci cen nieruchomosci.
        zreszta ciagle jest chyba porownywalne a pewnie czasem i drozsze.
        wiec 'szwagierka z toronto' nie powinna byc przerazona chyba ze mieszka w
        jakiejs satelicie typu missisaga ktora toronto nie jest.
    • estevez Re: Jak to jest z tym Ontario???? 27.10.06, 22:41
      Na tego typu pytania najlepiej odpowiedza ludzie, ktorzy mieszkali w roznych
      prowincjach (i to nie 28 lat temu) i sa w stanie porownac mniej wiecej, co i
      jak. Jak ktos przyjechal do Toronto i tam caly czas mieszka to bedzie pial z
      zachwytu jak tam jest pieknie, podobnie z kazda inna lokalizacja.
      Mysmy mieszkali pol roku pod Toronto (2005), nastepne pol pod Vancouver (2006).
      Wynik jednoglosnie za Vancouver. Nie ma kosmicznych roznic, no ale jak wiadomo
      diabel siedzi w szczegolach (czy jakos tak).
      Glowne roznice :
      Van - platna opieka medyczna (chyba ze pracujemy to firma pokrywa);
      Tor - wiecej imigrantow i generalnie wiecej chetnych na stanowisko pracy;
      Van - lepszy klimat i widoki, z jednej strony gory z drogiej Pacyfik - narty i
      plazowanie jednoczesnie;
      Tor - tansza zywnosc (z wyjatkiem piwa), nieruchomosci, uzywane samochody;
      Van - tanszy wynajem mieszkan (brzmi absurdalnie ale tak jest),
      Van - wiecej sie zarabia, nawet w tych samych firmach co na wschodnim wybrzezu
      na tym samym stanowisku;
      Van - prywatne liquor story czynne codziennie do 23:00 (ale drozsze lol)
      Van - lagodniejsza policja drogowa wink
      Tor - zakaz sprowadzania pitbulli ;-(
      Reszta mniej wiecej taka sama. Na zachodnich forach ludzie mocno podkreslali, ze
      ludzie w BC sa o wiele milsi od tych z Toronto. Jakos nie zauwazylem wiekszej
      roznicy.
      • kinky5 Re: Jak to jest z tym Ontario???? 28.10.06, 02:24
        mieszkalam w TO przez 2,5 roku od miesiaca mieszkamy w Calgary:
        nie moge sie jeszcze wypowiedziec o tutejszej sluzbie zdrowia ale jak slysze o zapisyaniu sie na 4
        miesiace do przodu na check up to mi sie wlos na glowie jezy (w TO czekalam 1,5 miesiaca).
        - restauracje (coz...lubie dobrze jesc)- Toronto zdecydowanie lepsze i tansze. Duzo tansze.
        -praca- bardzo duzo ogloszen o prace ale to glownie prace np. fizyczne (fabryki placa np. od 15 $ and
        up- nie potwierdzone bo czytalam to na plakacie).
        - komunikacja GOD BLESS CALGARY. Korki a owszem sa ale w porownaniu do TO....to nic.
        Komunikacja miejska jest o niebo lepsza niz w TO.
        - paliwo- drozsze w Calgary ale np. wydajemy raz na 3 tygodnie tyle co w TO wydawalismy raz na
        tydzien.
        -ceny wynajmu- drozsze w Calgary- w TO mieszkalismy w budynku przy Skydome (downtown) z
        basenem, spa, silownia, pokojem rozrywki , sala kinowa i placilismy mniej niz w Calgary w budynku
        ktory ma mala, marna silownie.
        - ceny kupna.....takie same.
        - brak rent control w Calgary, dzisiaj slyszalam historie panienki ktora uslyszala ze z 850$ bedzie
        musiala placic 1400 albo good bye.
        -brak podatku prowincjonalnego- naprawde jest duza roznica......
        - mala ilosc immigrantow co wcale nie oznacza ze to sie nie zmieni.
        piekne outdoors- i tu i w Ontario (polnocne jest przepiekne). Ja kocham gory wiec.......
        -klimat- jak narazie musze powiedziec ze wole Calgary- nie ma duzej wilgotnosci w powietrzu jest
        bardzo duzo slonca( ponoc najsloneczniejsze miasto w Kanadzie), gdy jest zimno sa Chinooki- ale
        pogoda jest nieprzewidywalna.....


        wszystkie miasta maja swoje plusy i minusy- zalezy czego sie szuka w zyciu....
        • kinky5 Re: Jak to jest z tym Ontario???? 28.10.06, 02:27
          no tak- nie ma czegos takiego jak LCBO- ktore niestety kontroluje ceny alkoholi- tutaJ "MONOPOLOWE"
          sa prywane i maja o wiele lepszy wybor i nizsze ceny alkoholi.
          Jesli chodzi o np. zakup piwa- szczegolnie importowanego w knajpie ......10$!!!!!!!
          koszmarnie drogo....
          mniej znaczy wiecej
      • tomsenior Re: Jak to jest z tym Ontario???? 28.10.06, 05:22
        > Van - wiecej sie zarabia, nawet w tych samych firmach co na wschodnim wybrzezu
        > na tym samym stanowisku

        Porownujesz wschodnie wybrzeze , czy Toronto , bo to wieeeelka roznica.
        W roku 2003 srednia dochodu dla rodziny 2 lub wiecej osob w Ontario wynosila
        73.200 dolarow na rok , w B.C. wynosila 61.700 dolarow , niestety nie mam
        swiezszych informacji , a twoje porownanie chyba jest troszke bzdurne.
        "Grass is always greener on the other side " , ale ja jakos nie moge tego
        potwierdzic porownujac Ontario i BC .

        • estevez Re: Jak to jest z tym Ontario???? 28.10.06, 05:33
          Heh Tom, moje porownanie nie jest wziete ze statystyk tylko z zycia. Moja firma
          w GTA placi mniej za ta sama prace na tym samym stanowisku niz w Van. Bo koszty
          zycia sa w BC wyzsze. Tak mi szefostwo wyjasnilo roznice jak pytalem o to.
          • pikorpikor Re: Jak to jest z tym Ontario???? 29.10.06, 23:49
            Napisałeś, że w Van opieka medyczna jest płatna??

            Czyli, że nie we wszystkich prowincjach jest darmowa??

            pozdr.
            • za_morzem Re: Jak to jest z tym Ontario???? 30.10.06, 03:19
              w bc i albercie placi sie kilkadziesiat dolarow skladki comiesiecznej na health
              plan. sa to raczej symboliczne kwoty.
              w ontario zdaje sie tej skladki wogole nie ma.
              • pikorpikor Re: Jak to jest z tym Ontario???? 30.10.06, 03:34
                Dzięki. Teraz już chwytam.

                pozdr.
              • andrew-11 Re: Jak to jest z tym Ontario???? 30.10.06, 03:49
                za_morzem napisał:

                > w ontario zdaje sie tej skladki wogole nie ma.

                -----------------------

                Jest , wprowadzona od polowy 2004 i w zaleznosci od zarobkow wynosi $5-75
                miesiecznie ( potracana przez income tax na czeku w pracy ).
            • estevez Re: Jak to jest z tym Ontario???? 30.10.06, 03:38
              Opieka medyczna w BC jest platna (nikt mnie w ON o tym nie poinformowal i bylo
              lekkie zdziwko jak rachunek przyszedl heh). Czy sa to kwoty symboliczne ? Dla 3
              osobowej rodziny to chyba $128 miesiecznie. Jesli dochod roczny jest ponizej $20
              K to otrzymuje sie Premium cos tam i wtedy sie nie placi. Ale generalnie nie
              jest zle z ta opieka patrzac np. na to co pisali przedmowcy - bylem w tym
              tygodniu u lekarza zapytac o witaminy dla dziecka. W trakcie rozmowy zapytalem o
              check-up dla niego. Lekarz powiedzial, ze nie ma sprawy, mam z nim przyjsc i
              zrobi mu check-up. Nie ma zadnego umawiania sie, rezerwowania terminu itd. Po
              prostu przychodzi sie (mowa o walk-in clinic, bo rodzinnego jeszcze nie mamy) i
              sie wchodzi w kolejnosci w jakiej sie przyszlo. Jak bylem w tym tygodniu to
              jedna kobita byla przede mna. Opowiesci o kilkumiesiecznych terminach czekania
              na zwykly check-up tutaj brzmia nieprawdopodobnie.
              Na niekorzysc Van przemawia jeszcze wysoka przestepczosc (zeby nie bylo zbyt
              rozowo).
              Za to na korzysc przemawia system traktowania Over Time. Kiedys tylko BC, teraz
              juz AB rowniez maja regulacje, ktore kazda godzine pow. 8 godzin/dzien kaza
              traktowac jako OT (w takim kosmicznym skrocie).
              • pal0ma Re: Jak to jest z tym Ontario???? 30.10.06, 05:27
                >>>Opowiesci o kilkumiesiecznych terminach czekania
                na zwykly check-up tutaj brzmia nieprawdopodobnie.<<<

                Ja na to czekam u lekarza rodzinnego 2 dni (Toronto). Moze w sezonie grypowym
                nalezaloby dorzucic jeszcze ze 2-3. Podstawowe testy wykonywane sa tego samego
                dnia. To kilkumiesieczne czekanie dotyczy chyba jakichs specjalistycznych
                badan lub wizyty u specjalisty (?).
                • syswia Re: Jak to jest z tym Ontario???? 30.10.06, 13:57
                  ja zawsze umawiam sie do rodzinnego na ten sam dzien i to zawsze po pracy...
                  ale nie kazdy lekarz przyjmuje w soboty i dni powszednie do 8 wieczorem
Pełna wersja