amerykanskie samochody i jakosc...

11.11.06, 23:02
tinyurl.com/y2etxz
tak na marginesie pomyslec ze ktos o zdrowych zmyslach moze jeszcze wpadac na
pomysly produkowania takich samochodow jak lincoln navigator, cadillac
escalade czy ford excursion.



    • kapitankloss1 Re: amerykanskie samochody i jakosc... 13.11.06, 23:52
      Dla mnie to te dwa wyrazy nie powinny nawet byc w tym samym zdaniu. Pracowalem
      po obu stronach tego "problemu" i jezdzilem samochodami obu stron....i pewnie
      nigdy wiecej nie kupie czegos wyprodukowanego przez Amerykanska firme. Nie
      pisze ze wyprodukowanego w Ameryce bo jednak wiele importowych jest tam robiona
      i raczej problemow z jakoscie nie maja az tak duzo jak "domestics".
    • dradam2 Re: amerykanskie samochody i jakosc... 15.11.06, 19:43
      stosunkowo wysokie notowanie ma Honda Civic.

      Mielismy Honde Civic w naszej rodzinie chyba z 15 lat temu. Moj syn sobie kupil
      uzywana, zarobiwszy sobie pare setek w Safeway jako chlopak od "wozkow". Sluzyla
      mu dzielnie przez pare lat, do zimy, kiedy wybral sie w droge 600 km przy 40
      stopniowym mrozie. I silnik nie wytrzymal...

      Honda Civic jest produkowana od wielu lat jako jeden samochod (model). Co roku
      sa czynione male zmiany (udoskonalenia). W sumie pozostaje tak dzieki
      udoskonaleniom jak i dzieki doswiadczeniu wytworcy znakomitym samochodem, o
      duzej "wartosci" odsprzedaznej.

      Mysle, ze wiele firm stara sie robic $$ na zasadzie : co roku nowa rewelacja. A
      moze sie uda, i ludzie kupia. A potem,jak sie nie uda, to wiele osob tylko szuka
      czesci zamiennych.

      Podobna opowiesc zwiazana jest z Pontiac Grand Prix (Grand Am). Oba modele sa
      produkowane od ponad 20 lat i naprawde sa znakomite. Moja zona jezdzi jakims
      Pontiakiem od chyba 12 lat i bardzo sobie chwali ten model na dluzsze trasy
      (rzedu 500 -1000km), kiedy to wygoda dla kierowcy i trzymanie sie drogi przez
      samochod sa bardzo istotne.


      Pozdrawiam

      dradam 1/2
      • skir.dhu Re: amerykanskie samochody i jakosc... 19.11.06, 19:22
        Powiem szczerze, motoryzacja mnie nie interesuje, wiekszosc roku staram sie
        jezdzic po miescie na rowerze ale byl czas gdy bylam bardzo chora i kazda
        podroz samochodem udreka dla calego ciala i zoladka, a sily nie mialam na nic
        innego. Brat mojego meza pozyczyl nam wtedy swojego wypieszczonego Cadillaca -
        to jest cuodwny samochod smile Cudowny, tak wygodny dla pasazera jak jego wlasne
        lozko! Od czasu podrozowania tym Cadillac'iem nie dam zlego slowa powiedziec na
        amerykanskie samochody. Zadne japonskie, niemieckie, szwedzkie czy brytyjskie
        samochody nie gwarantuja takiego komfortu a bywa, ze komfort jest wazniejszy od
        wszystkich innych czynnikow porownywanych przez facetow - milosnikow
        motoryzacji smile
        Gdy juz bede bardzo stara i moje stare kosci beda wymagaly miekkiego zeglowania
        po drogach, kupie sobie Cadillaca i bede miec w nosie marudzenie wszystkich
        znawcow wink))
        Skir Dhu
        • za_morzem Re: amerykanskie samochody i jakosc... 19.11.06, 22:33
          samochod jako przedluzenie kanapy czyli luxus a'la usa.
          • za_morzem Re: amerykanskie samochody i jakosc... 21.11.06, 06:10
            gielda.onet.pl/14,1373290,,3254,ft.html
            jak ciezko spojrzec prawdzie w oczy...
            smieszno/tragicznie kiepskie, brzydkie, za duze i nieekonomiczne...
            zeby stracic tak patriotyczny rynek trzeba na to niezle zapracowac.
            • elagrubabela Re: amerykanskie samochody i jakosc... 22.11.06, 02:00
              Eeee tam Za Morzem, czepiasz sie. Moj Szkot i wszyscy faceci w Jego rodzinie
              jezdza od lat tylko Jeepami i chwala sobie. Nie ma takiego sprzetu na swiecie,
              ktory bylyby w 100% perfect, kazdy samochod ma swoje wady, nie tylko
              amerykanski - ha ha ha. Ja jestem od lat wierna Nissanowi ale tylko dlatego, ze
              kiedy kupowalam jeszcze w Stanach moj pierwszy samochod to Nissan byl jedyna
              firma, ktora sprzedawala modele dla niepelnosprawnych bez zadnych dodatkowych
              oplat. Teraz juz chyba prawie wszystkie firmy tak robia ale ja lojalnie kupuje
              juz tylko Nissana za ten pierwszy raz smile Mialam juz rozne modele i rozne byly w
              uzyciu -> raz lepsze, raz gorsze. Jak to w zyciu. Elka
              • bibliotekarz76 Re: amerykanskie samochody i jakosc... 22.11.06, 18:48

                < ale żaden szanujący się aktor, agent, czy szef studia nie wsiądzie do
                < amerykańskiego auta.

                ???... Humvee, Chrysler 300, Mustang GT, Navigator, Ecsalade - faktycznie, tych
                aut show business unika jak ognia... szkoda że autorowi nie udało się poprzeć
                tej hipotezy przykładami.

                < smieszno/tragicznie kiepskie, brzydkie, za duze i nieekonomiczne...

                Wszystkie są brzydkie, co do jednego? I to już jest stwierdzony fakt?...
                Ponieważ uroda to rzecz względna, sugerowałbym raczej zwrot "Nie podobają mi
                się". Natomiast "za duże" i "nieekonomiczne" samochody produkuje się dlatego że
                ludzie chcą je kupować - jak Slverado, F Series, Dodge RAM i wyżej wymienione
                (ptrz: statystyki sprzedaży za 2005 i 2006).

                Na twoje wątpliwości co do zdrowych zmysłów producentów Navigatora, delikatnie
                przypominam że odnowiony model 2007 sprzedaje się bardzo dobrze...

                Należałoby raczej napisać o związkach zawodowych, które praktycznie pogrzebaly
                już GM (koncern leży na kupie kasy którą musi, pod dyktatem związków, ładować w
                utrzymywanie produkcji słabo sprzedających się modeli), i wymuszają utrzymywanie
                (między innymi) astronomicznych kosztów opieki zdrowotnej dla pracowników i
                emerytów całej trójki.

                Gdy w latach '90 tania benzyna, moda na SUVy i dobra systuacja gospodarcza
                napędzały sprzedaż dużych modeli, związki natychmiast zażądały dodatkowych
                pieniędzy i benefits. Ale gdy benzyna zdrożała, gospodarka zwolniła a
                konkurencja z Azjatami nasiliła się, jedyne co miały do zaproponowania to
                utrzymanie poziomu produkcji. I zysk z dobrze sprzedających się modeli szedł na
                utrzymanie niedochodowych linii - trzeba było degragacji akcji GM do poziomu
                "obligacji śmieciowych", żeby zamknąć niektóre fabryki (między innymi w Ontario).

                Żeby być uczciwym, trzeba też przyznać że Big Three wolno reagowało na zmiany
                rynku (zwłaszcza Ford) i miało mniejsze nakłady na R&D. Wynikało to pewno z tego
                że zbyt długo żyli mirażem lat '60, gdy samochody sprzedawały się praktycznie same.

                Bibliotekarz

                • estevez Re: amerykanskie samochody i jakosc... 23.11.06, 18:14
                  Z moich obserwacji wynika, ze tymi wielkimi amerykanskimi autami (Ford F150 i
                  wieksze czy Dodge Ram itd.) w 95% jezdza biali goscie. Wezcie sobie popatrzcie.
                  Zauwazyc nie-bialego faceta to naprawde rzadkosc, kobiety to juz wogole nimi
                  rzadko jezdza. Jakies pozostalosci kowbojskie czy cos ...wink
    • sylwek07 Re: amerykanskie samochody i jakosc... 22.11.06, 19:35
      elagrubabela a jaki masz Nissan bo mi sie podoba primera z silnikiem 2 litry
      benzyna smile
      • elagrubabela Re: amerykanskie samochody i jakosc... 22.11.06, 20:54
        Od prawie trzech lat mam Altime, przedtem przez chyba 7 czy 8 lat mialam
        Maxime. Na wyglad to mnie sie najbardziej podoba Hammer - ha ha ha, ale ja nie
        moge wsiadac do takich wysokich samochodow bez pomocy, nawet Jeep mojego Szkota
        to dla mnie wyczyn wiec tylko sobie patrze smile Dodam tez, ze niepokoje sie o
        Planete wiec teoretycznie jestem wrogiem wielkich samochodow, ktore duzo pala
        ale serce nie sluga, kiedy sie cos podoba, to na to nie ma logiki - ha ha ha. A
        ostatni pan Bond jezdzi po Bahamas Fordem chyba Mondeo, calkiem niezla reklama
        dla samochodu smile Elka
        • tomsenior Re: amerykanskie samochody i jakosc... 24.11.06, 03:44
          Nie rozumiem co jest zlego w duzych samochodach SUV .Sa wielkie zra paliwo jak
          cholera ,ale procz tego to komfort pelna geba . Od kiedy znalazlem sie w
          Kanadzie zmieniam samochody co 2-3 lata i do tej pory mialem tylko raz samochod
          z importu,VW passat kombi , to byla kompletna porazka,drogi w naprawie w srodku
          zaden komfort , zima zamki zamarzaly tak ze nie mozna bylo zamknac drzwi za
          soba bo nie trzymaly dopoki w srodku nie bylo cieplo.
          Natomiast wszyskie amerykanskie auta ,ktore mialem do tej pory sprawowaly sie
          na medal.Przez 2-3lata w jednym i zmiana na nastepny i przez ten okres nie
          trace na naprawy wiecej niz $500.
          W przyszlym roku planujemy kupic SUV chyba Ford Expedition , to dopiero bedzie
          komfort.
          • estevez Re: amerykanskie samochody i jakosc... 24.11.06, 16:45
            Ford Expedition - wczoraj sobie ogladalem (z racji zawodowych). Alez to jest
            wielkie aucisko, juz chyba wiekszego nie ma (cywilnego auta, nie mysle o
            hummerach itd.)
            Z moich obserwacji wynika, ze wiekszosc przyjezdnych kupuje importy z jednego
            powodu : po paru latach lepiej trzymaja wartosc i mozna je trade-in za wieksze
            pieniadze niz cokolwiek domestic. Po czesci wynika to z jakosci pewnie ale
            mysle, ze najwieksze znaczenie ma to, ze na auta krajowe mozna uzyskac
            zdecydowanie wiekszy upust przy zakupie - wiadomo, tego upustu nigdy sie nie
            odzyska przy sprzedazy auta. To jakie upusty daje GM to przechodzi juz pojecie.
            Ale za 3 lata tyle samo to auto bedzie mniej warte wlasnie.
            Poniewaz swiezo przyjezdni musza liczyc kazdy grosz dlatego kupuja importy.
            Lokalni czy tez juz ludzie, ktorzy maja dobra sytuacje finansowa az tak nie
            musza sie szczypac i moga zaszalec. Mi np. taki Chrysler Pacifica to sie marzy,
            po prostu zwariowalem jak go zobaczylem. No ale wiem, ze bedzie palil kosmicznie
            i ze po 5 latach dostane za niego niewiele, dlatego musze patrzec na moja
            przyszla Mazde CX7 co znowu az takie przykre nie jest (ew. Mazda 6).
            • dradam2 Re: amerykanskie samochody i jakosc... 24.11.06, 23:02
              Pacifica chyba miala jakies problemy w zakresie bezpieczenstwa, w przeszlosci ?

              www.cbc.ca/consumer/story/2006/11/24/volvo-recall.html
              Volvo , jak widac, nalezy do Forda. Co chyba wcale nie pomaga w sprzedazy.

              Pozdrawiam


              dradam 1/2
              • estevez Re: amerykanskie samochody i jakosc... 25.11.06, 06:46
                Dradam, Mazda tez nalezy do Forda. A sprzedaje sie mysle o niebo lepiej od
                Forda. Mazd w Vancouver jak psow (w sumie Fordow tez).
    • kapitankloss1 Re: amerykanskie samochody i jakosc... 07.12.06, 01:02
      A wiecie co jest fajnego amerykanskiego...i wcale nie duze....

      Pontiac Solstice i
      Saturn Sky

      To sa piekne autka i narescie pokazuja ze Amerykanie tez moga cos fajnego
      zaprojektowac....choc mi w wiekszosci podoba sie stylistyka Chryslera od paru
      lat.
Pełna wersja