skir.dhu
03.12.06, 00:38
Nie wiem, czy sie interesujecie Liberals leadership race ale wlasnie wygral
Stephane Dion - uroczy nerd w za duzych okularach, ostatni moze przyzwoity
czlowiek wsrod politykow

Az mi sie wierzyc nie chce, ze Liberalowie
potrafili sie w sobie zebrac i wybrac przyzwoitego czlowieka na swojego
lidera. Moze to jest jakas nadzieja dla wszystkich przyzwoitych ludzi, ze
mozna miec poglady, wyznawac pewne wartosci, nie pochodzic z bogatej rodziny
i wciaz odnosic sukcesy w polityce.
Wprawdzie nie popieram Liberalow jako partii ale Stephane'owi Dion zycze jak
najlepiej, bo budzi moj wielki szacunek jako osoba z zasadami. To teraz takie
rzadkie w zyciu publicznym.
Skir Dhu