Dodaj do ulubionych

Jakie sa roznice pomiedzy prowincjami?

18.07.07, 11:36
Dzien dobry mysle o przeniesieniu sie do Kanady, ze wzgledu na klimat pewnie
okolice BC. Ale nie wiem, czy to dobry wybor, kto mi przyblizy zycie i
mozliwosci w BC?
Obserwuj wątek
    • north2saskatchewan Re: Jakie sa roznice pomiedzy prowincjami? 18.07.07, 19:36
      Ja moge polecic Saskatoon, SK, ale niestety nie jestem dosc miarodajnym zrodlem
      (jezeli chodzi o porownanie z innymi miastami), gdyz jest to jedyne kanadyjskie
      miasto w ktorym mieszkalem/mieszkam dluzej niz miesiac.

      Plusy: duzo zieleni, fajni ludzie, swietna pogoda (teraz non-stop 25-30),
      polozenie (centrum prowincji: do granicy amerykanskiej z 5h, do jezior na
      polnocy >2h jazdy)
      Minusy: -40 zima smile
      • za_morzem Re: Jakie sa roznice pomiedzy prowincjami? 18.07.07, 23:19

        > Plusy: duzo zieleni, fajni ludzie, swietna pogoda (teraz non-stop 25-30),
        > polozenie (centrum prowincji: do granicy amerykanskiej z 5h, do jezior na
        > polnocy >2h jazdy)
        > Minusy: -40 zima smile


        czy ty sobie robisz jaja?
        ZIELEN????
        SWIETNA POGODA????
        FAJNI LUDZIE???
        to wszystko z czego saskatchewan w reszcie kanady NIE SLYNIE.
        popularne sa opowiesci o klimacie duzo gorszym nawet od albertanskiego (ciezko
        uwierzyc ale tak), praktycznie braku drzew nie wspominajac o mieszkancach
        ktorzy w reszcie kanady czesto sa kojarzeni z nierozgarnietymi farmerami w
        ogrodniczkach bez t-shirt (czyli cos w stylu polskiego chlopka
        roztropka/glupiego jasia).
        • estevez Re: Jakie sa roznice pomiedzy prowincjami? 19.07.07, 00:12
          moze zielone laki maja ?
          • za_morzem Re: Jakie sa roznice pomiedzy prowincjami? 19.07.07, 01:35
            www.canada-photos.com/data/media/5/wheat-country-saskatchewan_288.jpg
            pewnie maja.
            dwa tygodnie w roku.
            • dradam2 Re: Jakie sa roznice pomiedzy prowincjami? 19.07.07, 01:54
              radze zagladnac pod : flickr.com/search/?q=saskatchewan

              znajdziesz tam ponad 45 tysiecy zdjec wykonanych w Saskatchewanie.


              Pozdrawiam


              dradam 1/2
        • north2saskatchewan Re: Jakie sa roznice pomiedzy prowincjami? 19.07.07, 18:56
          za_morzem, szkoda mojego czasu, zeby ripostowac twoj post.
          dodam tylko rade dla ciebie: przeczytaj dokladnie temat watku a nastepnie moj
          post, moze nawet kilka razy, zeby dobrze zrozumiec. Poza tym przeczytaj reszte
          postow, to zobaczysz, ze duza czesc ludzi opisuje dwa miejsca: okolice Toronto i
          Vancouver, wiec co jakis czas post o Saskatchewanie nie powinien nikomu
          przeszkadzac.
    • dradam2 przestepczosc 19.07.07, 01:33
      www.statcan.ca/Daily/English/070718/d070718b.htm
      www.cbc.ca/canada/story/2007/07/18/crime-stats.html
      www.cbc.ca/canada/saskatchewan/story/2007/06/28/crime-stats.html?ref=rss
      Tak ogolnie to przestepczosc w Kanadzie spada. W Albercie jest lepiej niz w BC.
      W Edmonton ( violent crime) lepiej niz w Vancouver.

      A jak to wyglada w Europie ( EU) czy ktos moze wie ?

      Pozdrawiam


      dradam 1/2
      • za_morzem Re: przestepczosc 19.07.07, 01:53
        discovervancouver.com/forum/topic.asp?TOPIC_ID=182800 wink.

        www.byebyeblighty.com/1/crime-worse-outside-canadas-cities/
        "The highest homicide rates in Canada are in the rural areas of Saskatchewan,
        Manitoba and Alberta."

        "Small urban areas have higher crime rates than large metropolitan areas, while
        homicide rates are highest in rural areas."

        "The highest overall crime rates are found in small urban areas, except in
        Quebec, where the rate is highest in metropolitan areas."

        "The crime rate in small urban areas is 43% higher than in metropolitan areas
        and 58% higher than in rural areas.

        When broken down into types of offences, rates of violent crime, property crime
        and break-ins are all highest in small urban areas."

        "The lowest crime rates are in the rural areas of all provinces, except in
        Alberta, where the rate is lowest in the large urban areas."



        • dradam2 Re: przestepczosc 19.07.07, 02:23
          www.statcan.ca/Daily/English/070628/d070628b.htm
          Pozdrawiam

          dradam 1/2
          • elagrubabela Roznice 19.07.07, 03:00
            Roznice sa i zasadnicze, i subtelne. Z zasadniczych jest jezyk: Newfoundland ma
            zarowno specyficzny akcent jak i odmienne slownictwo, New Brunswick jest
            najbardziej bi-lingualna prowincja z populacja miej wiecej 65% anglo i 35%
            franco, Quebec wiadomo choc o anglo mniejszosci nie mozna zapominac, w Ontario
            i Manitobie masz sporo pockets franco ale prowincje sa w przewazajacej
            wiekszosci anglo, reszta jest anglo, NWT i Nunavut probuja promowac i
            kultywowac jezyki indigenous people z roznym skutkiem. Zasadnicze sa tez
            roznice w zamoznosci poszczegolnych prowincji, dla przykladu Alberta jest super
            zamozna, New Foundland wciaz raczej uboga choc oczywiscie wszedzie znalezc
            mozna poszczegolne communities, ktore albo sobie swietnie radza ekonomicznie,
            albo nie radza sobie wcale. Kolejna wazna roznica to polityka czyli gdzie
            dominuja liberalowie, gdzie konserwatysci, gdzie socjalisci - te podzialy
            oczywiscie wplywaja na lokalna gospodarke i ekonomie. Klimat i geografia - sama
            zobaczysz w atlasie smile Tak w skrocie to nad oceanami jest mokro, w srodku
            zdarzaja sie extrema zarowno zimna, jak i goraca choc znowu zdarzaja sie
            totalne anomalia pogodowe, szczegolnie w ostatnich latach, co podobno jest
            skutkiem ocieplania sie planety.
            Jesli chodzi o imigrantow to od jakichs 30 lat tradycyjnie przybywaja do
            wielkich miast, dawniej bylo inaczej ale to sobie mozesz poczytac w jakiejs
            ksiazce o historii Kanady. Tak wiec masz duze populacje ludzi z calego swiata w
            Toronto, Vancouver, Montrealu. Takie bardziej modest grupy imigrantow w
            Ottawie, Calgary, Edmonton. Jeszcze mniej w Halifaxie, Saskatoon. Wciaz
            najwieksza grupa imigrantow sa Chinczycy z Mainland China, jakas 1/3 wszystkich
            przyjezdzajacych.
            No i sa subtelne roznice czyli to, ze np. ludzie z Vancouver uwazani sa ogolnie
            za bardziej skupionych na out-doors, ze Torontonczycy maja opinie bycia money-
            oriented a Albertianie bycia red-necks. Wszyscy wiedza, ze Newfoundland to
            kraina ludzi utalentowanych muzycznie z fantastycznym poczuciem humoru, Quebec
            to najbardziej rozpolitykowana prowincja (marsz przeciwko wojnie w Iraku mial
            tam miejsce przy -25C i przyszlo na niego kilkadziesiat tysiecy ludzi gdy w
            Toronto, ktore jest wieksze a pogoda byla podobna, bylo tylko 5000 uczestnikow -
            to tylko tak dla przykladu). Saskatchewan i Manitoba to tak jakby serce
            Kanady - wielu pisarzy kanadyjskich wlasnie stamtad pochodzi, duzo jest z ducha
            prerii w kanadyjskiej literaturze i gdy sie rozmawia z ludzmi stamtad, ma sie
            poczucie, ze oni sa wlasnie taka "sola ziemi kanadyjskiej".
            Kanada (podobnie jak Stany) ma wciaz nierozwiazane konflikty z Native People
            choc w roznych prowincjach roznie to wyglada.
            Jak w kazdym kraju, rowniez w Kanadzie jest to jedno miasto "nienawidzone"
            przez reszte kraju i tak jak w Polsce to jest Warszawa, we Francji Paryz czy we
            Wloszech Rzym, tak w Kanadzie to jest Toronto. Tak chyba musi byc wszedzie smile
            To jest bardzo duzy kraj i jak sie przez niego jedzie samochodem albo
            pociagiem, dopiero wtedy tak naprawde mozna zobaczyc jego urode ale tez i
            wszystkie roznice pomiedzy poszczegolnymi regionami. Ale fajnych ludzi mozna
            spotkac wszedzie. Elka
            • dziunia987 Re: Roznice 19.07.07, 08:38
              Ela pieknie napisane.
              Mnie pewnie zainteresuja okolice Vancouver ze wzgledu na prace. Jestesmy
              fizykami i w naszym zawodzie bedziemy czegos szukac, a wiec raczej jestesmy
              skazani na wieksze aglomeracje. No i jezyk francuski odpada, stad uwage skupiamy
              na BC. Toronto mnie przeraza ze wzgledu na ilosc ludzi jaka jest przyjmowana co
              roku zgodnie z programem emigracyjnym. 200.000 ludzi na ogol wyksztalconych,
              ktorzy nie moga znalezc pracy w swoim zawodzie. No i ta pogoda nieludzka, nie
              wyobrazam sobie siedziec caly czas w klimatyzowanych pomieszczeniach nie
              wysciubiajac nosa z domu, bo za wilgotno. Ale jak naprawde zyje sie w Vancouver,
              tego nie wiem. Gdzie warto zamieszkac, by zylo sie spokojnie.Jakie obrzeza sa
              godne polecenia ze wzgledu na srodowisko (chodzi mi o ludzi) i finanse. Wiadomo
              w samym centrum jakikolwiek wynajem musi byc niebotycznie wielki. Dziekuje ze
              piszecie.
              • sylwek07 Re: Roznice 19.07.07, 10:09
                dziunia987 ponad 200.000 osob jest na cala Kanade przyjmowanych a nie na samo
                Toronto smile
              • pal0ma Re: Roznice 19.07.07, 14:20
                >>>>>No i ta pogoda nieludzka, nie wyobrazam sobie siedziec caly czas w
                klimatyzowanych pomieszczeniach nie wysciubiajac nosa z domu, bo za
                wilgotno<<<<<

                Nie przecze, ze Vancouver ma ciekawszy klimat niz Toronto, ale.... Jak ktos
                lubi dlugie spacery, to i w Toronto jest to mozliwe. Nawet jezeli pogoda w
                ciagu dnia jest wyjatkowo nieciekawa latem (upal powyzej 30 i duza wilgotnosc),
                to pomiedzy 5 a 8 rano jest naprawde super: rzesko, chlodno i przyjemnie.
                Poza tym wilgotnosc sie zmienia z dnia na dzien jak temperatura, w tym roku np
                nie bylo tak duzo upalow i naprawde wilgotnych dni. W moim mieszkaniu byly
                moze ze 2 - 3 dni dotychczas kiedy wlaczenie klimatyzacji w srodku mialo w
                ogole jakikolwiek sens, ale tutaj duzo zalezy od twojego mieszkania, innym bylo
                bardziej goraco.
                Ludzie lepiej zarabiajacy wyjezdzaja czesto latem na weekendy na polnoc do
                swoich domkow letnich, gdzie jest lepszy klimat niz w Toronto.
                Jednak ogolnie rzecz biorac odradzam Toronto reumatykom i sercowcom. Z drugiej
                strony, plusem jest duza Polonia, latwiej znalezc odpowiednich znajomych niz w
                Vacouver.

                • elagrubabela Re: Roznice 19.07.07, 14:48
                  Z tych 200K rocznie przyjezdzajacych do Kanady, jak napisal Sylwek, w Toronto a
                  wlasciwie w calym GTA czyli w aglomeracji od Burlington do Oshawy osiedla sie
                  kolo 30% czyli nie wiecej niz 60K. To i duzo, i nie tak duzo zwazywszy wielkosc
                  terenu, o ktorym mowimy. Praca? A to juz jest zupelnie indywidualna sprawa.
                  Ogolnie to mamy boom i jesli ktos chce pracowac, bedzie pracowal. Nawet jesli
                  poczatkowo niekoniecznie w zawodzie, jesli jest chetny i zdeterminowany, w
                  miare szybko prace w zawodzie tez znajdzie. Na wszystkie opowiesci o
                  profesorach prowadzacyh taksowki trzeba patrzec bardzo indywidualnie: dlaczego
                  AKURAT TEN jakis tam profesjonalista nie znalazl innej pracy? Media uwielbiaja
                  uogolnienia i straszenie spoleczenstwa sensacjami, warto czytac informacje
                  krytycznie ale to pewnie sama wiesz jako naukowiec smile
                  Klimat? Plywam na kajaku i w BC bywam co najmniej raz na rok. Szczerze powiem,
                  ze Vancouver nie znosze, no moze przez kilka tygodni w lecie bywa tam OK. A w
                  kazdym innym okresie to albo pada, albo padalo, albo bedzie padalo za chwile.
                  Dla mnie jest to beznadziejnie depresyjne i nawet uroda calej prowincji nie
                  bylaby mnie w stanie przekonac do mieszkania w Van choc moja firma ma tam
                  branch i gdybym chciala sie przeniesc, zyskalabym finansowo pewnie jakies 5K na
                  rok. Inna kwestia to odleglosc. Ja jestem z Polski ale rzadko tam bywam,
                  natomiast moj partner ma szkockie korzenie i bywamy w Szkocji co najmniej raz
                  na rok, poza tym w ogole sporo podrozujemy. Tylko wtedy gdy lecimy do Japonii,
                  Van jest blizej. Wszedzie indziej w kierunku Europy to dodatkowe 5 godzin (co
                  najmniej) lotu. Dla mnie jest to bardzo wazny minus.
                  Ja to w ogole bardzo lubie klimat Toronto procz najczesciej kilku DNI w czerwcu
                  lub lipcu kiedy faktycznie jest beznadziejnie goraco i wilgotno. Poza tym jest
                  normalnie: gorace lata, sniezne zimy, tulipany na wiosne i przepiekna jesien.
                  Sniegu nie ma tu tyle, co w Montrealu lub Ottawie ale srednio 2-3 snowstorms
                  zaliczamy kazdej zimy. W sumie szkoda, ze nie ma wiecej sniegu, bo od kilku lat
                  w Toronto jest bardzo sucho i wiele mlodych drzew schnie w parkach. Elka
              • checker2 Nie Ontario 19.07.07, 16:02
                Klimat w Ontario jest makabryczny. Te wilgotne upaly w lecie sa zalamujace.
                Zycie polega na przebywaniu w chlodzonych pomieszczeniach. Przez kilka minut
                potrzebne do przejscia do samochodu i zanim klimatyzacja schlodzi czlowiek jest
                mokry. Gdybym wiedzial, znal ten klimat, nigdy ale to nigdy nie zamieszkalbym w
                Toronto. To jakas pomylka.
                Ale jakby tego bylo malo to jest jeszcze zima. Zima gdzie wieja wiatry i jest
                tak potwornie zimno ze zyje sie pomiedzy ocieplanym domem, samochodem itp. Zima
                jest baaardzo dluga, cieplo sie robi dopiero w maju a i to nie zawsze. Kiedys
                bylem na Victoria Day weekend pod namiotem i w nocy temepratura spadla ponizej
                zera. Ten weekend jest pod koniec maja.

                Dziunia ja ci serdecznie odradzam Ontario. Okropnie zatloczone, powietrze
                zanieczyszczone, co kilka dni mamy smog alert.
                W centrum Toronto raczej sie nie mieszka chociaz probuja to zmienic i buduja tam
                miezkania. Ale po co? To pustynia.

                A swoja droga to jestem ciekaw gdzie wy znajdziecie prace jako fizycy?
                • pal0ma Re: Nie Ontario 19.07.07, 16:23
                  >>>Ale jakby tego bylo malo to jest jeszcze zima. Zima gdzie wieja wiatry i jest
                  tak potwornie zimno ze zyje sie pomiedzy ocieplanym domem, samochodem itp. Zima
                  jest baaardzo dluga, cieplo sie robi dopiero w maju a i to nie zawsze<<<<

                  Moze co dla kogo jest cieplo jest rzecza wzgledna. Srednia dzienna temperature
                  w marcu jest +3, w kwietniu +10, w maju +17. W styczniu i lutym natomiast jest
                  to -1.

                  tinyurl.com/36kjes
                  • pal0ma Re: Nie Ontario 19.07.07, 16:32
                    Dokladne dane na temat liczby dni ze "smog alerts" w tym roku i w poprzednich
                    latach:

                    www.toronto.ca/health/smog/smog_new.htm
                    • bibliotekarz76 Re: Nie Ontario 19.07.07, 17:55

                      Z tym klimatem to chyba jest tak ze kazdy jedne rzeczy znosi lepiej, inne
                      gorzej... Chodze po calym Toronto praktycznie przez caly rok, i ekstremalnych
                      upalow jest tyle samo co silnych mrozow - jakies 10-20 dni w roku. Zreszta,
                      zeby zrozumiec co to jest prawdziwa wilgotnosc, trzeba najpierw pojechac do
                      Teksasu albo do Miami smile Z pracy wracam przewaznie piechota (ok. 30 minut,
                      czasami wieczorem), i ostatniej zimy pogoda zagonila mnie do autobusu dwa razy.

                      W poprzednim mieszkaniu uzywalismy klimatyzacji kilkanascie razy w roku, i to
                      nie non stop. Ostatnio przeprowadzilismy sie do nowego mieszkania w ktorym nie
                      ma klimatyzatora, i jak tak dalej pojdzie to w tym roku go w ogole nie bede
                      kupowal, bo na razie niepotrzebny.

                      Nie chce tutaj uprawiac jakiejs propagandy i przekonywac kogokolwiek ze czarne
                      jest biale - bo to prawda ze w Toronto bywa BARDZO goraco i bywa BARDZO zimno.
                      Nie zgodzilbym sie tylko z opiniami w rodzaju "makabra, nie mozna zyc", bo np.
                      mi sie zyje calkiem dobrze.


                      Bibliotekarz

                      • wiedzma30 Re: Nie Ontario 21.07.07, 20:16
                        A wiesz, ze my tez jakos dajemy sobie rade bez klimatyzacji? Mozna wytrzymac smile
                        W ubieglym roku mielismy wymieniane okna i nie chce sie nam ich psuc tym pudlem
                        wink Na razie klima stoi sobie na balkonie i czeka na lepsze czasy wink))

                        My rowniez lazimy wszedzie gdzie mamy ochote nie zwracajac uwagi na pogode. W
                        koncu raz sie zyje smile))
                        Naszym "przebojem" byl spacer nad jeziorem i obok choinki przy City Hall w
                        grudniu 2004. Wspominamy to ciagle ze smiechem smile Nie sprawdzilismy
                        temperatury... Nad jeziorem wydalo nam sie troche za zimno. Jak sie pozniej
                        okazalo, temp. powietrza wynosila -36 wink))

                        Lubimy tez nasze letnio-jesienne nocne spacery nad jeziorem, na ktore wybieramy
                        sie ok. 11. smile

                        Jakby nam to nie odpowiadalo przenieslibysmy sie w inne miejsce smile
                        • pal0ma Re: Nie Ontario 21.07.07, 21:58
                          >>>>>>>A wiesz, ze my tez jakos dajemy sobie rade bez klimatyzacji? Mozna
                          wytrzymac smile
                          W ubieglym roku mielismy wymieniane okna i nie chce sie nam ich psuc tym pudlem
                          wink Na razie klima stoi sobie na balkonie i czeka na lepsze czasy wink))<<<<<<<

                          Mozna kupic nieduzy przenosny klimatyzator na kolkach, ktory nie jest
                          podlaczony do okna. Troche drozszy niz klimatyzator w oknie, ale mozna go
                          przesuwac z pomieszczenia do pomieszczenia w zaleznosci od potrzeby. Po
                          sezonie w tym roku bedzie zapewne nizsza cena niz na poczatku przyszlego roku.



                          • sylwek07 Re: Nie Ontario 21.07.07, 22:38
                            pal0ma takie klimatyzatory widzialem 2 lata temu w Cieszynie.W miare sobie daja
                            rade jak na te wymiary smile
                            • bibliotekarz76 Re: Nie Ontario 22.07.07, 17:40

                              Owszem, z przenośnego też można korzystać, tyle że on ma taką rurę do
                              odprowadzania ciepłego powietrza, którą trzeba jakoś wyprowadzić na zewnątrz.
                              Albo trzeba mieć specjalny otwór w ścianie (co wymaga trochę zachodu), albo
                              wystawiać tę rurę przez uchylone okno, co mocno obniża wydajność klimatyzatora
                              (bo pomieszczenie nie jest zamknięte).

                              Dodatkowo rury nie można przedłużać, bo urządzenie może nie mieć dosyć mocy żeby
                              wypchnąć powietrze na zewnątrz. A istalacja bez odprowadzenia mija się z celem,
                              bo wtedy klima od frontu dmucha chłodnym powietrzem, a od tyłu gorącym.

                              Bibliotekarz

                              • pal0ma Re: Nie Ontario 22.07.07, 18:07
                                A,to nieciekawie. Wydawalo mi sie, ze te najnowsze typy nie potrzebuja rury i
                                takie cos chcialam sobie kupic.
                                • sylwek07 Re: Nie Ontario 22.07.07, 18:41
                                  pal0ma tak jak napisal bibliotekarz ,tak wlasnie jest z ta rura i nie radze
                                  jej dotykac bo mozesz sie oparzyc,spazyc...te osoby co stoja kolo tej rury maja
                                  podwojna dawke ciepla.
                  • checker2 Re: Nie Ontario 19.07.07, 17:23
                    Absolutnie zgadzam sie z toba ze jest to rzecz wzgledna. Mam znajomych ktorzy
                    uwielbiaja ten klimat. W domu bardzo rzadko maja wlaczona klimatyzacje a zima
                    spedzaja duzo czasu na spacerach, nartach itp.
                    Nie zmienia to faktu ze zima jest dluga i zimna.
                    Ale najgorszy jest wiatr ktory z +3 robi -10.
                    • za_morzem Re: Nie Ontario 19.07.07, 19:18
                      checker2 napisała:

                      > Absolutnie zgadzam sie z toba ze jest to rzecz wzgledna. Mam znajomych ktorzy
                      > uwielbiaja ten klimat. W domu bardzo rzadko maja wlaczona klimatyzacje a zima
                      > spedzaja duzo czasu na spacerach, nartach itp.
                      > Nie zmienia to faktu ze zima jest dluga i zimna.
                      > Ale najgorszy jest wiatr ktory z +3 robi -10.


                      fakt, rzecz bardzo wzgledna.
                      sa tacy ktorzy pisza ze saskatchewan ma "wspanialy klimat". wink.
                      dla mnie jedynym miejscem nadajacym sie do mieszkania w kanadzie to bc.
                      choc ceny nieruchomosci i specyficzny rynek pracy sprawia ze nowo-przybylym
                      moze nie byc za latwo sie tu znalesc.
                      jesli juz ktos sie niezle urzadzi to najlepsze miejsce pod sloncem.
                      zadych "ontariow" a tym bardziej prerii nie bralbym nawet pod uwage.
                      a z tym padaniem deszczu non stop to zupelna bzdura.
                      tak slucham czasem tych opinii, z jakiegos powodu bardzo popularnych wsrod nie-
                      mieszkajacych w bc i zastanawiam sie "o czym oni do cholery gadaja???".
                      "jaki deszcz non stop"??!?!?!? smile)).
                      chyba sie pocieszaja- tzw mechanizm "sour grapes".

                      • estevez Re: Nie Ontario 19.07.07, 19:43
                        jak wyczerpany zostanie temat deszczow w BC to obowiazkowo pojawi sie temat, ze
                        to teren bardzo bardzo bardzo narazony na trzesienia ziemi wink))))
                        Spotkalem ostatnio w miejscu pracy jednego kierowce Polaka, ktory tak jak my z
                        Ontario sie tu przeniosl. Jak go zapytalem czemu tu zostal to powiedzial mniej
                        wiecej tak : jak zobaczylem te gory, jak poczulem jak tu pachnie powietrze to
                        juz wiedzialem ze nie wroce do ON. Nawet deszcz w zimie przy +5 tego nie zmieni.

                        Jesli chodzi o ilosc dni deszczowych to rekord padl w 1953 roku i wyniosl 29 dni
                        pod rzad, w styczniu 2006 bylo chyba 23 dni. Ale przy sredniej temp. w lutym +7
                        nie jest zle. W stanie Washington pada jeszcze wiecej wink
                        • papalek Re: Nie Ontario 19.07.07, 21:19
                          ja mieszkam w BC od ponad roku, ale wiekszosc wakacji spedzalem w BC i to w
                          roznych miejscach. Osobiscie uwazam, ze tak zwany Lower Mainland jest miejscem
                          koszmarnym do mieszkania. Vancouver jest fajne do odwiedzenia, duzo kultury,
                          fajne knajpy, przyjemne miejsca na przechadzki itd. Koszmarem sa duze
                          zaludnienie, koszmarny ruch samochodowy, ulice nie przystosowane do natezenia
                          ruchu. Wielu ludzi nie moze sobie pozwolic na mieszkanie w centrum, wiec
                          dojezdza godzinami do pracy. Dowcipow o deszczu w Vancouver jest co niemiara i
                          nie oszukujmy sie tam na prawde pada, chociaz slyszalem od jakiegos
                          Vancouverczyka, ze tan deszcz jest taki bardziej suchy... Z mojego punktu
                          widzenia to Lower Mainland nalezy omijac. Ludzie stamtad okreslaja sie jako
                          znawcy BC, ale tak na prawde za wiele o tej pieknej prowincji nie widza. Klimat
                          jest od deszczowego i cieplego az do polpustynnego. Na polnocy bedzie tak jak w
                          Saskatchewan - 30 w zimie. Prowincja jest duza i ma wieje stref klimatycznych i
                          krajobrazowych. Jak wiec widac gdzie sie komu podoba, to sprawa gustu. Jezeli
                          chcecie mieszkac w Vancouver to chyba najlepiej mieszkac w centrum, blisko
                          pracy i nie bawic sie w dom na zadupiu i dlugi dojaz do pracy. Zastanowcie sie
                          nad innymi miastami uniwersyteckimi poniewz jestescie fizykami. Saskatoon ma
                          niezly uniwersytet i moze tam tez warto. Na prawde za-morzem nie wie o tym
                          kraju przaktycznie nic, wiec nie polecam przejmowania sie jego opiniami.
                          Pogadajcie z ludzmi, ktorzy maja bardziej obiektywne spojrzenie na
                          rzeczywistosc. W prowincjach preriowych sa drzewa, ale trzeba pojecha na
                          polnoc. Autostrada nr 1 jest niestety na poludniu.
                          • za_morzem Re: Nie Ontario 19.07.07, 21:39

                            "Na prawde za-morzem nie wie o tym
                            kraju przaktycznie nic, wiec nie polecam przejmowania sie jego opiniami."

                            mocne stwierdzenie smile)))))))).
                            szkoda ze bez sensu,
                            skoro od razu zaznaczasz ze w np. sk tak naprawde drzew nie ma tylko na
                            poludniu bo na polnocy to juz sa... czyli ze mialem racje. hehe...

                            jak rozumiem to TY jestes expertem od calej kanady. wink.

                            jak juz piszesz o racji czy "nie-racji" to daj jakies konkrety albo wogole daj
                            sobie spokoj z takimi komentarzami...

                            • andrew-01 Re: Nie Ontario 19.07.07, 22:19
                              za_morzem napisał:

                              > "Na prawde za-morzem nie wie o tym
                              > kraju przaktycznie nic, wiec nie polecam przejmowania sie jego opiniami."
                              >
                              > mocne stwierdzenie smile)))))))).
                              > szkoda ze bez sensu

                              ________________________________________________________________

                              Jak najbardziej z sensem , twoja znajomosc Kanady jest czysto wirtualna .
                              • za_morzem Re: Nie Ontario 19.07.07, 22:34
                                andrew-01 napisał:

                                > ________________________________________________________________
                                >
                                > Jak najbardziej z sensem , twoja znajomosc Kanady jest czysto wirtualna .


                                Nie, twoja znajomosc kanady jest czysto wirtualna.
                                smile))))))

                        • za_morzem Re: Nie Ontario 19.07.07, 21:21
                          estevez napisał:

                          > jak wyczerpany zostanie temat deszczow w BC to obowiazkowo pojawi sie temat,
                          ze
                          > to teren bardzo bardzo bardzo narazony na trzesienia ziemi wink))))
                          > Spotkalem ostatnio w miejscu pracy jednego kierowce Polaka, ktory tak jak my z
                          > Ontario sie tu przeniosl. Jak go zapytalem czemu tu zostal to powiedzial mniej
                          > wiecej tak : jak zobaczylem te gory, jak poczulem jak tu pachnie powietrze to
                          > juz wiedzialem ze nie wroce do ON. Nawet deszcz w zimie przy +5 tego nie
                          zmieni
                          > .
                          >
                          > Jesli chodzi o ilosc dni deszczowych to rekord padl w 1953 roku i wyniosl 29
                          dn
                          > i
                          > pod rzad, w styczniu 2006 bylo chyba 23 dni. Ale przy sredniej temp. w lutym
                          +7
                          > nie jest zle. W stanie Washington pada jeszcze wiecej wink



                          z tym rekordem to troche dziwna historia.
                          slyszac to kazdy mysli ze padalo 29 dni 24 godziny na dobre.
                          czyli non stop.
                          a tak naprawde padalo np. godzine o 5 nad ranem.
                          thats ok with me:
                          ja nawet o tym nie wiedzialem ze padalo. wink.
                          ogolnie z tym deszczem to bzdura i najczesciej sie slyszy od tych ktorzy za
                          duzo z vancouver wspolnego nie maja.
                    • wiedzma30 Re: Nie Ontario 21.07.07, 20:07
                      Naprawde nie mam zielonego pojecia dlaczego tak sie katujesz tym Ontario...
                      Sluby jakies poczyniles? wink))

                      Jakos nie widze tutaj tej twojej dlugiej zimy. Snieg w TO zazwyczaj zaczyna
                      padac pod koniec grudnia, mrozy tez nie zaczynaja sie wczesniej niz w
                      listopadzie - i to w polowie.
                      Jezeli porownac to do kraju z ktorego przyjechales, w ktorym mrozy i opady
                      sniegu zaczynaja sie juz w pazdzierniku... To ja naprawde nie wiem na co
                      narzekasz...
    • dradam2 popatrz z gory 19.07.07, 21:58
      tak na marginesie tej dyskusji radze wszystkim zainteresowanym zaopatrzyc sie w
      program Google Earth, dostepny tutaj :

      earth.google.com/tour/thanks-win4.html ( dla Windozy).


      Mozna sobie pogladac spory kawal swiata i rozdzielczosc wcale nie jest zla. Na
      ulicach Krakowa policzylem sobie samochody.

      Kanada jest znakomitym miejscem do fotografowania z satelity, niektore okolice,
      pokryte lepiej daja ogladajacym dobre wyobrazenie ile jest w Kanadzie lasow (
      rowniez w prowincjach preriowych) i jaka masa jest jezior (zwlaszcza polnocny SK
      mi utkwil doskonale w pamieci, moze dlatego, ze spedzilem blisko 400 godzin , w
      swym zyciu, latajac w malym samolocie ponad tymi jeziorami) .

      Niestety dachu mojej chalupki ( w AB) nie ma i nie radze szukac. PO prostu jest
      to takie tutaj zad..pie, ze nawet satelita nie dolatuje (zartuje oczywiscie,
      mamy na dachu cztery anteny satelitarne).


      Pozdrawiam


      dradam 1/2
    • ascofer Re: Jakie sa roznice pomiedzy prowincjami? 19.07.07, 22:04
      Moja opinia jest taka , kazda prowincja jest inna , ale najlepsze do
      osiedlenia sie to Ontario i Quebec , te dwie prowincje nadaja ton calej reszcie
      Kanady w kazdej dziedzinie , od businessu przez kulture po life style .Cala
      reszta Kanady to raczej duza wioska,
      BC ladne krajobrazy , piekne gory i to wswzystko ,Alberta i Saskatchewan w tej
      chwili boom w zwiazku z ropa ,a poza tym..., mniejsze prowincje - brak
      mozliwosci rozwoju . W Ontario i Quebec jest wszystko , a najwazniejsze to
      mozliwosci jesli chodzi o business , nauke itd.Klimat nie jest zly troche
      ostrzejszy niz w Polsce , piekne miejsca w zasiegu reki nie trzeba jechac
      pareset km zeby cos zobaczyc , ale oczywiscie kazdy lubi cos innego , jeden
      mieszka w NY a ktos inny woli Ohio , pozdrawiam
      • za_morzem Re: Jakie sa roznice pomiedzy prowincjami? 19.07.07, 22:32
        ascofer napisał:

        > Moja opinia jest taka , kazda prowincja jest inna , ale najlepsze do
        > osiedlenia sie to Ontario i Quebec , te dwie prowincje nadaja ton calej
        reszcie
        >
        > Kanady w kazdej dziedzinie , od businessu przez kulture po life style .Cala
        > reszta Kanady to raczej duza wioska,
        > BC ladne krajobrazy , piekne gory i to wswzystko ,Alberta i Saskatchewan w
        tej
        > chwili boom w zwiazku z ropa ,a poza tym..., mniejsze prowincje - brak
        > mozliwosci rozwoju . W Ontario i Quebec jest wszystko , a najwazniejsze to
        > mozliwosci jesli chodzi o business , nauke itd.Klimat nie jest zly troche
        > ostrzejszy niz w Polsce , piekne miejsca w zasiegu reki nie trzeba jechac
        > pareset km zeby cos zobaczyc , ale oczywiscie kazdy lubi cos innego , jeden
        > mieszka w NY a ktos inny woli Ohio , pozdrawiam


        lifestyle w bc jest zupelnie inny w quebeck i ontario.
        bardzo czesto slysze o tych roznicach od tych ktorzy przeprowadzaja sie ze
        wschodu.
        • ascofer Re: Jakie sa roznice pomiedzy prowincjami? 19.07.07, 22:43
          Masz racje , Quebec troche przypomina stary kontynent , a Ontario bardziej
          Wielka Brytanie ,co nie zmienia faktu ze te dwie prowincje maja najwiekszy
          wplyw na Kanade
          • dziunia987 Re: Jakie sa roznice pomiedzy prowincjami? 20.07.07, 08:39
            Fantastycznie sprawy pogodowe mamy juz za soba. Raczej nie interesuja nas juz
            uczelnie.Ale firmy biotechnologiczne, oczywiscie macie racje zycie w centrum
            jest zawsze bardzo drogie, teraz wynajmujemy M w centrum Berlina i wiem ile
            trzeba zaplacic. no tak ale stolica Niemiec to specyficzne miejsce, tu trzeba
            uwazac gdzie sie mieszka -sprawa bezpieczenstwa. Czy podobne dylematy sa w BC?
            Wiecie moze czy prawo jazdy niem. jest uznawane, czy nalezy tez je wymienic jak
            polskie?
            • andrew-01 Re: Jakie sa roznice pomiedzy prowincjami? 20.07.07, 09:00
              dziunia987 napisała:

              > tu trzeba
              > uwazac gdzie sie mieszka -sprawa bezpieczenstwa. Czy podobne dylematy sa w BC?

              ___________________________________________________

              Dwa linki :
              Toronto crime rate among lowest in country
              www.cbc.ca/canada/toronto/story/2007/07/18/to-crime.html
              Ontario's Roads Safest In North America
              ogov.newswire.ca/ontario/GPOE/2006/09/08/c3970.html?lmatch=&lang=_e.html


            • za_morzem bezpieczenstwo w bc... europejskosc... 20.07.07, 19:00
              dziunia987 napisała:

              > Fantastycznie sprawy pogodowe mamy juz za soba. Raczej nie interesuja nas juz
              > uczelnie.Ale firmy biotechnologiczne, oczywiscie macie racje zycie w centrum
              > jest zawsze bardzo drogie, teraz wynajmujemy M w centrum Berlina i wiem ile
              > trzeba zaplacic. no tak ale stolica Niemiec to specyficzne miejsce, tu trzeba
              > uwazac gdzie sie mieszka -sprawa bezpieczenstwa. Czy podobne dylematy sa w BC?
              > Wiecie moze czy prawo jazdy niem. jest uznawane, czy nalezy tez je wymienic
              jak
              > polskie?



              w calym lower mainalnd najgorzej statystycznie jest w surrey ktore nazywane
              jest "auto theft capitol" ameryki polnocnej.
              jest to dzielnica zamieszkana glownie przez hindusow, w przeciwienstwie do tego
              co pisze ela przeklada sie to na bezpieczenstwo (polecam zamieszkanie na jakim
              amerykanskim "murzynowie" i stwierdzenie po tygodniu ze sasiedztywo nie ma
              znaczenia wink- polityczno-poprawnosciowe bzdury).
              tak sie sklada ze w kanadzie srodowisko hinduskie jest wyjatkowo kryminogenne,
              co na przyklad zupelnie nie dzieje sie w usa czy uk.
              hindusi slyna z tego ze wprowadzili do vancouver bron i zaczeli sie bawic w
              drive by shootings i tego typu zabawy wczesniej bedace raczej w monopolu
              amerykanskich czarnych gangsterow. zreszta podobnie dzieje sie wszedzie gdzie
              istnieja hinduskie communities a nie ma czarnych czyli zachod canady- alberta i
              bc.
              przestepczosci w lower mainland jest dosc duzo ale glownie nie zagraza ona
              bezposrednio zdrowiu fizycznemu mieszkancow. kradnie sie bardzo duzo samochodow-
              mozna te plage porownac do tego co sie dzieje w polsce. jest mnostwo drobnego
              zlodziejstwa, oportunistycznego, jak cos gdzies zostawisz niepilnowane to
              napewno dosc szybko zniknie. otwarty garaz, drzwi itp- to od razu zostanie
              wykorzystane przez jakiegos meta. w bc jest mnostwo bezdomnych, ilosc ktora
              zaskoczy kogos przybylego z europy, takich obrazkow nie ma nawet w polsce.
              east hastings to okolo 10 przecznic nedzy jaka mozesz uswiadczyc jedynie w
              krajach trzeciego swiata. jak juz pisalem czegos takiego nie ma nawet w polsce
              i nalezy omijac jak najszerszym lukiem.
              jak znajdziesz dobra prace wynajmij sobie mieszkanie na kitsilano.
              piekna dzielnica, blisko uniwersytetu i oceanu, duzo kafejek, knajpek,
              sklepikow czyli europejskie klimaty. oczywiscie jak napisal bart mozesz szukac
              amerykanskich klimatow czyli miejsca bez kafejek i restauracji a z mcdonaldem i
              dairy queen przybudowanym do stacji beznynowej. to znajdziesz w maple ridge,
              langley i dalszych satelitach vancouver.
              ogolnie jest bezpiecznie choc mnostwo, mnostwo petty crime.


          • bart_canada Maly komentarz 20.07.07, 14:38
            Zawsze sie dziwilem ludziom, ktorzy chca w Ameryce znalezc
            miejsca 'europejskie'. Jezeli jest to takie wazne, to dlaczego nie zostac w
            Europie i miec 'the real thing' zamiast nedznych namiastek.

            Osobiscie przenioslem sie do NA bo mialem dosyc europejskich klimatow i poza
            zachodem (BC,AB,CA,WA,CO) nigdzie bym tutaj nie zamieszkal. Przestrzen,
            przyroda, krajobrazy i ogromne obecnie mozliwosci zawodowe - tych rzeczy nie da
            sie zastapic 'europejskoscia' wschodu.
            • za_morzem Re: Maly komentarz 20.07.07, 20:33
              bart_canada napisał:

              > Zawsze sie dziwilem ludziom, ktorzy chca w Ameryce znalezc
              > miejsca 'europejskie'. Jezeli jest to takie wazne, to dlaczego nie zostac w
              > Europie i miec 'the real thing' zamiast nedznych namiastek.
              >
              > Osobiscie przenioslem sie do NA bo mialem dosyc europejskich klimatow i poza
              > zachodem (BC,AB,CA,WA,CO) nigdzie bym tutaj nie zamieszkal. Przestrzen,
              > przyroda, krajobrazy i ogromne obecnie mozliwosci zawodowe - tych rzeczy nie
              da
              >
              > sie zastapic 'europejskoscia' wschodu.


              "miejsca europejskie"?
              a co to takiego?!?!
    • sylwek07 Re: Jakie sa roznice pomiedzy prowincjami? 20.07.07, 09:05
      dziunia987 co do prawa jazdy to znajdziesz odpowiedzi na stronach danych
      Prowincji .
      • elagrubabela Re: Jakie sa roznice pomiedzy prowincjami? 20.07.07, 14:36
        Powiem przewrotnie, ze poczucie bezpieczenstwa ma niewiele wspolnego ze
        statystykami na temat crime. Poczucie to poczucie - jedni sie czuja
        bezpiecznie, inni nie. Mam bliskiego znajomego, ktory rozstal sie z zona kilka
        lat temu i stracil doslownie wszystko. Wspolni znajomi zebrali dla Niego troche
        lyzek, recznikow, talerzy zeby mial jak zaczac zycie od nowa. Wynajal
        mieszkanie w Toronto w obrzydliwym, brudnym bloku przy Jane, pomiedzy Finch i
        Steeles. To jest terytorium dwoch zwalczajacych sie gangow nieletniech, od
        czasu do czasu zdarzaja sie morderstwa. Facet mieszkal tam chyba z 4 lata,
        odwiedzalam Go wielokrotnie w roznych porach dnia i wieczoru. Ja jestem albo na
        wozku, albo o kulach wiec latwy lup gdyby ktos chcial zrobic krzywde. Nigdy,
        naprawde nigdy nie mialam poczucia zagrozenia, wielokrotnie pomagali mi z czyms
        mlodzi ludzie wygladajacy na gangsterow smile Moj znajomy juz sie ze swojego
        budynku wyprowadzil ale kupil sobie townhouse w tamtej okolicy i ma sie dobrze.
        Ja, podkreslam, ja - Ela, czuje sie w Toronto i wlasciwie wszedzie w Kanadzie
        bardzo bezpiecznie z wyjatkiem wypraw kajakiem w kilka osob w tereny znane z
        obecnosci niedzwiedzi ale to inna sprawa. W kazdym miescie sa rejony
        biedniejsze, czesto kojarzone z aktywnoscia kryminalna, ktora zapewne ma tam
        miejsce. Ale nawet jak z ubostwa czy innego powodu mieszka sie w takim rejonie,
        wcale nie znaczy, ze czlowiek bedzie zaraz napadniety i skrzywdzony.
        Wielokrotnie wrecz przeciwnie - okreslone spolecznosci maja tendencje do
        chronienia "swoich". Wielu Polakow deklaruje publicznie niechec do mieszkania w
        dzielnicach preferowanych przez ludzi o odmiennych kolorach skory. Osobiscie,
        nigdy tego nie zrozumiem i nie zaakceptuje ale my tu mielismy co najmniej kilka
        dosc burzliwych dyskusji o rasizmie i roznicach kulturowych wiec jak masz duzo
        czasu to pewnie mozesz to odgrzebac.
        Vancouver ma duzy procent populacji nie-bialej, przede wszystkim jest tam duzo
        Chinczykow i Hindusow. Stosunkowo "biala" jest wciaz Victoria. Dla niektorych
        ludzi jest to bardzo wazne, zeby mieszkac w "bialej dzielnicy" ale to nie ma
        nic wspolnego z poczuciem bezpieczenstwa chocby i taki argument byl
        przedstawiany publicznie.
        Przy wyborze pierwszego mieszkania warto kierowac sie jego bliskoscia do
        srodkow komunikacji publicznej i do sklepow z podstawowym zaopatrzeniem, bo
        niektorym schodzi kilka do kilkunastu tygodni zanim moga poruszac sie
        samochodem. Jesli sie ma dzieci, warto szukac czegos blisko terenow zielonych i
        szkol. Bezpiecznie to jest raczej wszedzie, nawet w Gastown w Van biedni,
        wynedzniali drug-users nie sa przeciez zagrozeniem. Wiekszosc z Nich jest tak
        wyniszczona nalogiem, ze chocby chcieli nie moga nikomu zrobic krzywdy z
        wyjatkiem moze obsikania albo obrzygania. Elka
    • north2saskatchewan Re: Jakie sa roznice pomiedzy prowincjami? 20.07.07, 22:39
      A w jakiej dziedzinie fizyki sie specjalizujecie? smile
      • dziunia987 Re: Jakie sa roznice pomiedzy prowincjami? 21.07.07, 10:28
        Ogolnie fizyka chemiczna, molekularna.Cytometria jako ostatni postdoc,
        ........i ten kierunek jest najbardziej interesujacy,wydaje mi sie przyszlosc i
        wielkie mozliwosci.
        • north2saskatchewan Re: Jakie sa roznice pomiedzy prowincjami? 24.07.07, 21:10
          przyznam sie, ze nie jestem zbytnio w temacie (jezeli chodzi o wasze badania
          naukowe), ale czy nie powinniscie raczej ogladac sie za przeprowadzka na
          wschodnie wybrzeze? z tego co wiem, jest tam wiecej uniwersytetow, a przez to i
          wiekszy rynek pracy smile
    • wiedzma30 Dla wielbicieli BC 21.07.07, 19:46

      ca.news.yahoo.com/s/20072007/3/canada-patient-shower-four-days-kelowna-hospital.html
      Zycze zdrowia!
      • za_morzem Re: Dla wielbicieli BC 21.07.07, 20:37
        normalka.
        przytrafilo sie to kazdemu kto mieszka w bc choc raz w zyciu.
        • dziunia987 Re: Dla wielbicieli BC 23.07.07, 08:51
          Wszedzie jest lepiej lub gorzej, a jak tam opieka dentystyczna?
          Czy sa jakies ulgi na leki?
          • za_morzem Re: Dla wielbicieli BC 24.07.07, 01:14
            zalezy od pakietu socjalnego jaki dostaniesz od pracodawcy.
            "normalne" rzadowe ubezpieczenie nie pokrywa ani lekarstw ani dentysty.
            na ogol pracodawcy oferuja dodatkowe ubezpieczenia ktore pokrywaja okolo 80%
            twoich wydatkow na dentyste i lekarstwa.
            • dziunia987 Re: Dla wielbicieli BC 24.07.07, 13:33
              Za leki dla dzieci tez trzeba placic, czy mozejest tak dobrze jak w Niemczech,
              ze cala opieka zdrowotna wraz z lekarstwami do 12 roku zycia jest za darmo.
              • checker2 Re: Dla wielbicieli BC 24.07.07, 15:27
                Za dzieci placi sie tyle samo.
                Tak jak za morzem napisal: dentysta, okulista oraz lekarstwa jesli nie masz
                ubezpieczenia z pracy sa 100 % platne.
                Rowniez w szpitalu zostaniesz potraktowana troszke gorzej.
                • elagrubabela Re: Dla wielbicieli BC 24.07.07, 17:35
                  checker2 napisała:

                  > Za dzieci placi sie tyle samo.
                  > Tak jak za morzem napisal: dentysta, okulista oraz lekarstwa jesli nie masz
                  > ubezpieczenia z pracy sa 100 % platne.
                  > Rowniez w szpitalu zostaniesz potraktowana troszke gorzej.

                  Nie dokladnie tak samo - w Ontario, dzieci i mlodziez do 20 roku zycia moga
                  korzystac z badania okulistycznego raz na rok za darmo (koszt pokrywa OHIP),
                  doroslych kosztuje to cos niewiele ponad $70.00 (to tez sie zmienilo w sumie
                  niedawno, odkad rzady w Onatrio przejal Dalton, dawniej badanie okulistyczne
                  bylo za darmo raz na 2 lata dla kazdego mieszkanca prowincji niezaleznie od
                  wieku). Podobnie z dentysta - raz na rok kazde dziecko do lat 8 moze skorzystac
                  z przegladu zebow za darmo (koszt pokrywa OHIP), dawniej takie przeglady byly
                  organizowane w szkolach, od kilku lat trzeba sie na nie zapisac w swoim
                  najblizszym City Hall. Malo osob z tego korzysta, bo to tylko przeglad, nie
                  leczenie. Jesli chodzi o szpital to nie wiem, co Checker rozumie jako "gorzej".
                  Czesto choruje na zapalenie pluc i inne dolegliwosci wynikajace z mojej
                  kondycji, i bywam w szpitalu srednio raz na 6-7 tygodni jak nie czesciej.
                  Prawie nigdy nie korzystam z ubezpieczenia, bo po co? Nie interesuja mnie
                  private room, lubie byc z kims w pokoju, obsluga jest dokladnie taka sama,
                  prawie zawsze bez zastrzezen. Ale i tak nikomu nie zycze zadnych wizyt w
                  szpitalach smile Elka
                  • estevez Re: Dla wielbicieli BC 24.07.07, 18:17
                    Jesli chodzi o okuliste to jest roznica miedzy BC a ON. W BC okulista jest
                    darmowy (tak jak zwykly lekarz), w ON trzeba placic. Ostatnio nasza firma nam
                    plan zmieniala i byla tam rubryka do wypelnienia odnosnie okulisty i byl
                    dopisek, ze dotyczy to tylko ON. Ja u okulisty bylem juz pare razy i pokazywalem
                    im tylko Health Car - zero oplat.
                    Natomiast jesli chodzi o dentyste i dzieci, to w BC do 14 roku zycia prowincja
                    pokrywa koszt leczenia do $ 1500 rocznie (ale chyba trzeba wystapic wtedy z
                    jakims wnioskiem jak sie nie ma planu od pracodawcy).
    • wiedzma30 Wielki strajk w Vancouver 24.07.07, 14:42

      www.cbc.ca/canada/british-columbia/story/2007/07/23/bc-strikeupdate.html
      • estevez Re: Wielki strajk w Vancouver 24.07.07, 18:20
        strajk smieciarzy dotyczy tylko Vancouver i North Vancouver. Wszystkie
        miejscowosci wokol strajku nie maja. Dzisiaj ma byc 22 stopnie wiec nie bedzie
        tak zle, ale jutro ma byc 27 i tak do konca tygodnia wiec moze byc troche
        nieswiezo wink
        • dziunia987 Re: Wielki strajk w Vancouver 24.07.07, 20:59
          ladnie powiedziane
          no dobrze, a jezeli mam dziecko w wieku szkolnym, to czy musze placic za
          podreczniki, czy sie je wypozycza, a moze sa tylko ksera? Chetnie popatrze jak
          takie podreczniki wygladaja do szkoly podstawowej, moze jakies linki, czy
          program nauczania jest odgorny? Jak wyglada przejscie z podstawowki do szkoly
          sredniej, sa jakies egzaminy?
          • elagrubabela Re: Wielki strajk w Vancouver 24.07.07, 21:24
            Ksiazki dzieci i mlodziez dostaja w szkole (Ontario). Nie ma egzaminow pomiedzy
            szkola podstawowa i high school (Ontario). Poszukaj przez google tego district
            school board, w ktorym planujesz umiescic dziecko. Na przyklad Toronto District
            School Board albo Dufferin-Peel Roman-Catholic District School Board albo
            Burnaby District School Board i tak dalej. Tam na stronach poszczegolnych
            boards znajdziesz informarmacje o curriculach, programie nauczania i calej
            reszcie. Kanada jest duza, roznice sa. W kazdej prowincji masz public schools i
            catholic schools oplacane z podatkow + private schools. Standarty sa zblizone
            choc nie jednakowe. Elka
    • dradam2 roznic miedzy prowincjami jest cala masa 08.08.07, 18:57
      Roznic miedzy prowincjami jeswt cala masa, o jednej z nich przypomnial ostatnio
      premier Ontario :

      www.cbc.ca/canada/story/2007/08/08/ontario-ei.html
      Dlaczego ontaryjczycy maja mniejsze EI benefits ? Tego ja nie wiem, choc wydaje
      mi sie nielogiczne, ze w AB gdzie o znalezienie pracy jest dosc latwo wyplaca
      sie wiecej i dluzej( jak mi wiadomo) benefits.

      Ostatnio dostalismy spis mieszkancow Alberty,ktory nie zycza sobie ubezpieczenia
      "zdrowotnego" ( i nie placa premium). Mnie osobiscie nie wydaje sie logiczne, ze
      skoro sie placi, powierdzmy $120 kwartalnie, a prowincja doplaca ( srednio
      statystycznie $500 ) , to jest to dobry deal i kaqzdy powinien sie go trzymac.
      Ale na nieco ponad 3 miliony mieszkancow znalazlo sie circa 200 osob,ktore nie
      chca placic tych premiums, narazajac sie, ze beda placic, w razie wypadku
      (zachorowania) przecietnie te 620 dolarow. Nie mowiac o tym, ze traca one prawo
      rowniez i do Blue Cross ( extended benefits).

      W Ontario czy SK tej mozliwosci nie ma. Tylko z racji zamieszkania w tych
      prowincjach kazdy mieszkaniec ma te "podstawowe" benefits pokrywane przez prowincje.

      Pozdrawiam


      dradam 1/2

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka