Gość: Nielizus z PO
IP: *.xdsl.centertel.pl
15.11.10, 22:22
Zadajmy sobie pytanie czy obecny burmistrz Październik nie jest na sznurku posła Kaczora?
Bo przynależność partyjna nie uzależnia automatycznie Burmistrza od Posła, w końcu więcej zależy od charakteru człowieka.
Nawet przynależność do tej samej partii nie sprawi, że Burmistrz będzie uzależniony od Posła, tylko dlatego że są z jednej partii.
Dlaczego Październik automatycznie poparł Komorowskiego na prezydenta?
Dlaczego Październik zgodził się na sprzedaż zabytku Starego Szpitala pod Hotel?
Dlaczego tak dobrze się dogadują, gdy Październik zaprasza Kaczora do swojego gabinetu, jak starzy dobrzy koledzy w końcu z jednej ulicy?
Może dlatego, że Październik szuka poparcia dla inicjatyw, do których sam nie sięga,
a sięgnąć może poseł Platformy?
Może dlatego, że poza Oławą i Jelczem burmistrz Październik nie zna nikogo, a dzięki Kaczorowi ma otwarte okno na świat?
Już raz Pawłowicz miał zatarg z posłem Kaczorem, gdy się z nim nie zgadzał,
stali wtedy na dwóch przeciwnych pozycjach.
Więc akurat Pawłowicz, który wygrał w głosowaniu tajnym na zebraniu, jako kandydat na burmistrza, nie jest człowiekiem, który będzie kukiełką Kaczora.
Akurat nie ten facet.
Przynależność Partyjna nie oznacza od razu zależności od posła.
Ta zależność wynika za to z braku możliwości współpracy, gdy ma się ograniczone pole.
Zastanówcie się więc, kto jest na czyim sznurku?
Bo Pawłowicz ma liczne znajomości w Urzędzie Marszałkowskim, dzięki temu może niejedno załatwić jako burmistrz dla naszego miasta.
Bo Pawłowicz jest za silną osobowością, nie dającą się manipulować komukolwiek.