skończone 40 - z czego 20 okropne

11.04.11, 13:40
Może zacznę od wpisania swojej daty ur. - 1. 04. 1971
A mój problem, pytanie, spostrzeżenie - gdy skończyłam 20 lat nastał zły czas dla mnie(choroba i kalectwo mamy, moje zawalone w związku z tym ukochane studia, złe małżeństwo, niemożność posiadania dzieci, które po 10 latach starań nagle przyszło na świat, gdy nikt się tego nie spodziewał i już nie czekał, moja ogromna samotność w walce z problemami - i boję się co jeszcze będzie...)
Trwa on dotychczas!
Coś tu czytałam o transformacjach, ale nie wiem dokładnie czym to jest.
Czy to mogłoby mi pomóc?
Czy numerologia może mi wyjaśnić czemu mam tak ciężko i nic, kompletnie nic mi się nie układa?
Czy moge prosić o jakieś słowa na mój temat?
    • wystarczykroplawody Re: skończone 40 - z czego 20 okropne 11.04.11, 14:43
      Jeszcze litery:
      A-5,
      G-1,
      I-1,
      K-2,
      N-2, Ń - 1
      O-1,
      R-2,
      S-4,
      Y-1
      Ż-1


    • janus50 Re: skończone 40 - z czego 20 okropne 16.04.11, 17:32
      Witaj
      Twoja droga życia z daty urodzenia jest dość sprzyjająca. Jest bardzo dynamiczna i niesie ze sobą wielką energię. Będą urodzeniową piątką w cyklu i szczycie 1 można bardzo wiele zdziałać. Jednak przede wszystkim z dala od domu. Uwiązanie w jednym miejscu, obarczenie obowiązkami, odpowiedzialnością, zamknięcie w sztywnych ramach schematu - to nie do zniesienia dla piątki pozostającej w tak dynamicznym układzie. Dlaczego się tak dzieje, w moim przekonaniu ogromnym kamieniem przykutym łańcuchem do twojej nogi są twoje wibracje własne z imion i nazwiska. Ich wartość to 9-2/11-2 i są to wibracje oddania, służby, rezygnacji z osobistych celów. Dają bardzo dużą wrażliwość na los i potrzeby innych ludzi więc podejmujesz decyzje, które siłą rzeczy czynią z ciebie niewolnika życiowych okoliczności. Ponadto, brak jest tobie bardzo istotnych wibracji, które z jednej strony podkreślają ekspresję własną i indywidualność z drugiej tworzą harmonię i stabilność.
      Brak jest tobie dwójek czyli liter B i T dwójka odpowiada za sferę związków i harmonii z otoczeniem, brak ten w obliczu dwóch dwójek w wibracjach własnych będzie wzmagał niekorzystne aspekty twoich wibracji własnych. Brak jest trójek (C, L i U) odpowiedzialnych za komunikację i ekspresję własną. Brak jest wreszcie czwórek (D i M) które odpowiadają za tworzenie stabilnych okoliczności życiowych i budowanie bezpieczeństwa materialnego.
      Transformacja nie zmieni świata który ciebie otacza, nie zmieni sytuacji i okoliczności które napotykasz każdego dnia. Zmieni ciebie wewnętrzne i zmieni twoje postrzeganie problemów zewnętrznych. Oczywiście może pomóc, może dać tobie do ręki narzędzia, którymi wcześniej nie dysponowałaś i które pomogą tobie skuteczniej rozwiązywać problemy.
      Pozdrawiam
      • wystarczykroplawody Re: skończone 40 - z czego 20 okropne 17.04.11, 09:03
        Serdecznie dziękuję za bardzo trafną odpowiedź, która daje mi wiele do myślenia...
        Otóż jestem adoptowana i moje nazwisko zostało oczywiście zmienione.
        Wychodzi na to, że mój zmieniony los po adopcji (wibracje nazwisk) dały mi niezbyt wesołe doświadczenia.
        Tak właśnie jest - wciąż wszystko dla innych. I nie są to tylko moje decyzje, lecz "wypadki losowe" - np. choroba mamy, która stała się osobą leżącą (jak można w takiej sytuacji nie pomagać a więc nie zrezygnować z siebie?)
        To samo z dzieckiem - wiedząc, że nie mogę ich mieć ułożyłam sobie życie inaczej.
        Oczywiście gdy tylko to zrobiłam musiałam znowu wszystko zmieniać, tak aby poradzić sobie z całą sytuacją.
        Za chwilę będę zmuszona zamieszkać z rodzicami, gdyż są bardzo już w podeszłym wieku.
        A co za tym idzie będę uwiązana jeszcze bardziej. Jednak zupełnie nie przychodzi mi do głowy aby tego nie zrobić - oni mnie potrzebują! Jest to sytuacja patowa. Nie chodzi przecież tylko o opiekę pielęgniarską - chodzi o to aby ktoś bliski i kochający był przy nich, żeby czuli się bezpiecznie.

        Jak mam zrobić praktycznie tę transformację?
        Chodzi o to aby dopisać sobie jakieś imię, które będzie zawierało brakujące wibracje?
        • janus50 Re: skończone 40 - z czego 20 okropne 17.04.11, 11:40
          Witaj ponownie
          wystarczykroplawody napisał:

          > Jak mam zrobić praktycznie tę transformację?
          > Chodzi o to aby dopisać sobie jakieś imię, które będzie zawierało brakujące wib
          > racje?

          W tej materii powinnaś się zgłosić do doświadczonego w tej materii numerologa.
          Pozdrawiam
        • agnibani Re: skończone 40 - z czego 20 okropne 17.04.11, 11:41
          przeczytaj uwaznie co napisal Janusz: transformacja zmieni twoje nastawienie do wydarzen, ale nie zmieni twojego losu, ktory jest "zakodowany" w twojej dacie urodzenia. Nie masz "zmienionego" losu po adopcji, twoj los wyplywa z daty urodzenia. Transformacja moze ci pomoc dobrac korzystniejsze "narzedzia" by lepiej dac sobie ze wszystkim rade. Imie powinien dobrac doswiadczony numerolog. Pozdrawiam.
          Agnieszka
          • wystarczykroplawody Re: skończone 40 - z czego 20 okropne 17.04.11, 13:02
            Wszystko to zrozumiałam, czytam uważnie smile
            Jak również i to, że brakujące wibracje mogę dopełnić nie w dacie urodzenia lecz w imionach.
            Skąd myśl, że sądzę iż mój los się zmienił po adopcji?
            Zmieniły się wibracje nazwiska a więc doszło właśnie do owych braków - w pierwszym nazwisku występowały litery na które janus50 zwrócił uwagę.
            janus50 też napisał wyraźnie, że z moja daty urodzenia jest dość sprzyjająca.
            Stąd i moja sugestia, że to zmiana nazwiska jest przyczyną "braków numerologicznych"(że się znowu powtórzę abyś zrozumiała co mam na myśli wink ).
            Nie jestem tak naiwna aby sądzić, że mój los się odmieni, bo dodam sobie jakieś imię.
            Za to pewnie na poziomie podświadomości może taka pomoc zadziałać i być wsparciem dla mnie samej.
            Dziękuję jeszcze raz smile

            • agnibani Re: skończone 40 - z czego 20 okropne 17.04.11, 13:57
              mysl ta przyszla, gdyz napisalas:" Wychodzi na to, że mój zmieniony los po adopcji (...). " trzeci post w watku.
              Ale z twojego komentarza wnioskuje ze uwazasz moj post prawie za obrazliwy ("naiwna", "zebys zrozumiala"), jezeli wiec nieumyslnie, gdyz w dobrej wierze, urazilam, to przepraszam.
              • wystarczykroplawody Re: skończone 40 - z czego 20 okropne 17.04.11, 14:55
                Ależ nie obraźliwy! Zupełnie zaskoczyła mnie myśl, iż ktoś mógł tak odczytać moje słowa.
                Ale rzeczywiście przyznaję, że wyraziłam się nieścisło.
                Teraz więc całkiem już jasno, tak aby nikt nie odczytał mnie "na opak" - los osoby po adopcji zmienia się z całą pewnością i to diametralnie!
                Lecz nie czyni tego zmiana nazwiska - ono jest raczej symbolem tej zmiany.
                Pamiętam gdy byłam u numerologa dawno temu, ten wyraźnie powiedział,
                że mój los (sądząc po wibracjach imienia i nazwiska przed adopcją) byłby bezproblemowy.
                (co nie znaczy lepszy wink )
                Natomiast zmiana niesie ze sobą duże wyzwanie. Także duży rozwój, lecz wiązać się to będzie właśnie z trudnościami.
                Nigdzie nie napisałam o Tobie agnibani "naiwna" - Twoja interpretacja i to niesłuszna.
                Po prostu chcę być dobrze zrozumiana. A że nie zostałam to przyznaję bez bicia całkowicie moja wina.
                smile
                • janus50 Re: wystarczykroplawody 17.04.11, 16:03
                  Witaj
                  Nie ma co się irytować, pamiętajcie - miłość buduje.
                  Wracając do ciebie - dotknęłaś bardzo ważnego wątku. Napisałaś że jakiś czas temu byłaś u numerologa i ten stwierdził, że na wibracjach wynikających z poprzedniego nazwiska byłoby korzystniej. Pytanie - czy twoje pierwotne nazwisko jest w sposób trwały zapisane w twojej świadomości? Bo jeśli tak, to należy je ująć przy liczeniu.
                  Pozdrawiam
                  • wystarczykroplawody Re: wystarczykroplawody 18.04.11, 10:07
                    Tak, zarówno nazwisko jak i drugie imię (którego na co dzień nie używam, ale jest ono we mnie silnie, bo wiem, że "od tamtej rodziny").
                    Byłam adoptowana w wieku 7 lat więc wszystko to jest w mojej głowie siłą rzeczy.

                    Właśnie - tu zdanie Numerologów różnią się - do tej pory słyszałam, że w obliczeniach należy brać pod uwagę to, co jest w papierach.
                    A tymczasem, z tego co piszesz janus50, jest inaczej.
                    Jeśli miałabym brać pod uwagę swoje dwa imiona (a niektórzy nawet piszą o imieniu z bierzmowania!) , TRZY nazwiska (przed adopcją, po adopcji i dodane po mężu) - to robi się z tego "niezła potrawa numerologiczna" wink
                    • janus50 Re: wystarczykroplawody 18.04.11, 10:41
                      Witaj ponownie
                      Teza zakładająca, że bierzemy pod uwagę wyłącznie te imiona i nazwiska, które są zapisane w papierach nie ma szans na wiarygodną obronę. Wynika to z tego, że zakłada ona, że działają wyłącznie te wibracje, które zostały zapisane, co pośrednio oznacza, że to litera jako znak graficzny jest siłą stwórczą wibracji. Jest to oczywiście totalny bezsens, gdyż wibracja jest wartością uniwersalną, ponadczasową i niezmienną. Była obecna w momencie gdy powstawał wszechświat i będzie obecna gdy będzie się on kończył. Litera jest jedynie prymitywną formą opisu wibracji, która zawiera w sobie wyłącznie element fonetyczny. To trochę tak, jakbyśmy twierdzili, że człowiek nie istnieje, jeśli nie zrobiono mu fotografii.
                      Ponadto pojawia się pytanie, co z tymi miliardami "nieszczęśników", którzy odbyli swoją wędrówkę na tym świecie od początku istnienia ludzkiej cywilizacji, a którym nigdy nigdzie nie zapisano imienia. Czy oni nie istnieją dla numerologii, czy ich numerologia nie dotyczy?
                      Dla mnie założenie, że działają wyłącznie te imiona i nazwiska, które są zapisane, jest zwyklą bzdurą, wynikającą z braku zrozumienia da istoty wibracji. Działa to co jest zapisane, ale w naszej podświadomości. Fakt zapisania na papierze jest jedynie pewnym potwierdzeniem tego faktu, choć często nie pokazuje wszystkich działających na nas imion i nazwisk.
                      Podobnie jest w twoim przypadku. Pierwotne imiona i nazwisko są w sposób trwały zapisane w twojej podświadomości i jesteś emocjonalnie z nimi związana.
                      Pozdrawiam
                      • wystarczykroplawody Re: wystarczykroplawody 18.04.11, 11:24
                        Bardzo to ładnie napisałeś - serdecznie dziękuję smile
                        Pozostaje zrobić sobie prezent na jakieś święto i zamówić sobie portret numerologiczny z innymi atrakcjami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja