Dodaj do ulubionych

Szczyt karmiczny 4/13

16.02.12, 23:09
Pojawił się ten temat w innym wątku, ale dla mnie osobiście jest on na tyle ciekawy, że postanowiłam go wyodrębnić. Jak realizuje się u Was taki szczyt? u mnie jest strasznie ciężko, w sferze zawodowej czuję, jakby odbijała się od ściany, wydaje mi się, że co bym nie zrobiła, to i tak nie mam szans, żeby coś zmienić, że mogę tylko wykonywać swoją codzienną harówkę, która w ogóle nie jest dla mnie satysfakcjonująca... wszelki próby zmian kończą się fiaskiem, co jeszcze pogłębia frustrację, słowem totalna beznadzieja. czasami mam wrażenie, że już nie dam rady dłużej tego ciągnąć...
Obserwuj wątek
    • janus50 Re: Szczyt karmiczny 4/13 17.02.12, 01:12
      Witaj
      elle666 napisała:

      > Pojawił się ten temat w innym wątku, ale dla mnie osobiście jest on na tyle cie
      > kawy, że postanowiłam go wyodrębnić. Jak realizuje się u Was taki szczyt? u mni
      > e jest strasznie ciężko, w sferze zawodowej czuję, jakby odbijała się od ściany
      > , wydaje mi się, że co bym nie zrobiła, to i tak nie mam szans, żeby coś zmieni
      > ć, że mogę tylko wykonywać swoją codzienną harówkę, która w ogóle nie jest dla
      > mnie satysfakcjonująca... wszelki próby zmian kończą się fiaskiem, co jeszcze p
      > ogłębia frustrację, słowem totalna beznadzieja. czasami mam wrażenie, że już ni
      > e dam rady dłużej tego ciągnąć...

      Nic dodać nic ująć, szczyt 4/13 jak malowany. Dokładnie tak samo ja go realizowałem. Trzeba zrozumieć jak działa trzynastka. Konfrontuje nas z szeroko pojmowanym doświadczeniem pracy. Musimy ją poznawać od najbardziej prymitywnych form, np. praca nie dająca satysfakcji, nie zgodna z wykształceniem i aspiracjami (inżynier na zmywaku), źle opłacana, żmudna, mozolna, dająca wyniki duże słabsze niż oczekiwane. To jest istota trzynastki, poznać pracę od zera i powoli piąć się w górę. Im bardziej się bronisz, im bardziej dramatycznie ją odczuwasz, im bardziej jej nienawidzisz - tym bardziej uciążliwa będzie. Tak długo aż zrozumiesz i będziesz postępować wg. wskazówek jakie niesie ze sobą życie. Wtedy zacznie ciebie nagradzać. Ja z perspektywy lat wiem, że szczyt 4/13 dał mi bardzo wiele. Zarówno w obszarze zrozumienia i poszanowania pracy swojej i innych, jak i w postaci wymiernych i pożytecznych oraz trwałych struktur, które pozyskałem.
      Nie wolno odrzucać żadnej formy pracy, to twój egzamin, kiedy go pomyślnie zdasz, otrzymasz pracę lepszą jako kolejny egzamin i będziesz się piąć w górę. Trzymam kciuki.
      Pozdrawiam
      • elle666 Re: Szczyt karmiczny 4/13 17.02.12, 16:17
        Panie Januszu, serdeczne dzięki zaodpowiedź, trochę mnie Pan pocieszył, a szczerze mówiąc jestem w takim dołku psychicznym, że to dla mnie bardzo cenne...
        czy mógłby pan rzucić okiem na moją datę urodzenia i powiedzieć mi, kiedy ten szczyt się skończy? (07.03.1977). Ile jeszcze mam się tak męczyć?
        Ciekawa też jestem , jak to jest z oddziaływaniem tego szczytu, czy jest szansa ze pod koniec okresu oddziaływania będzie tracił na intensywności? Jak to było u Pana? czy z czasem jego siła malała, czy cały czas tak samo "dowalał"???
        pozdrawiam Pana serdecznie wink)
        • joan_r Re: Szczyt karmiczny 4/13 18.02.12, 01:34
          za 3 lata? pierwszy był do 29 roku życia (36-7=29) następne + 9 lat. Masz 35 lat, to ten szczyt skończy sie w wieku 38 lat.

          Od siebie moge dodać, bo to mój 1 szczyt i zmagam się z nim od urodzenia, a właściwie moja rada, którą wyciągnęłam niedawno, aby wszystkie poważne decyzje dobrze przemyśleć i przeanalizować z własnymi potrzebami. U mnie przyszedł czas "pobudki", znam Twój ból. Mój szczyt kończy się w maju.
          I zakończyłam to, co zaczełam - studia, na szczeście tylko 2 stopnia a nie licencjat, w które władowałam pieniadze swoje i większe rodziców. A mogłam pojść na coś co do mnie pasuje, choćbym miala dojeżdzać dalej i płacić więcej. Teraz czułabym się spełniona.
          Studiowałam dla papieru i wygody, bo bliżej, bo taniej, a nie pomyslałam o sobie. Nie mam teraz dobrego wykształcenia i nie mam pracy. I po tych studiach też bym nie miala pracy, a brak pieniedzy dał mi sie mocno we znaki. A to tylko cześć problemów.
          Moja rada... nie podejmuj decyzji pochopnie... I wyciągaj z każdej lekcji jak najwięcej. Staraj się trzymać jakoś swoje sprawy w równowadze, nie walcz za mocno, bo może nie warto. Słuchaj intuicji.

          pozdrawiam
          • elle666 Re: Szczyt karmiczny 4/13 18.02.12, 16:05
            Dzięki Joan za odpowiedź. a miałaś może coś takiego, że inni ludzie kradną Twoje pomysły? u mnie zdarza się to nagminnie (a raczej zdarzało, bo teraz staram się już nie być taka wylewna). jeśli chodzi o pracę, to miałąm wiele pomysłów/tematów do pociągnięcia, i inni owszem podbierali je i realizowali i im to jakoś wychodziło, a mnie nie... i to bez jakiejś spektakularnej porażki, mnie po prostu rozłaziło się wszystko w rękach z niewiadomych powodów. nawet jak coś zaczynałam, wkładałam w to dużo entuzjamu, to też się rozchodziło po kościach, wiele razy też mi się zdarzało, że ludzie o mnie zapominali, kiedyś facet miał mnie zatrudnić, wszystko było dogadane, jak przyszłam tam kolejnym razem, to okazało się, że już kogoś przyjęli, facet mi wprost powiedział "ja o pani zapomniałem". to taki spektakularny przykład, ale podobnych sytuacji było więcej, koszmar dosłownie....
            • agnibani Re: Szczyt karmiczny 4/13 19.02.12, 00:25
              droga elle, nie wiem skad wyliczylas u ciebie "na teraz" szczyt 4/13, a do tego joan tez nie policzyla podanej daty urodzenia i doradza w ciemno, a wiec wlasciwie nic nie zgadza sie z faktami numerologicznie na rzecz patrzac.
              znajdujesz sie teraz w cyklu 7, ktory na pewno daje "w kosc" gdyz ma on na celu osiagniecie dojrzalosci duchowej, co rzadko mozna osiagnac "bezbolesnie". cykl ten dla drogi zycia 7 trwa od 30 do 56 roku zycia. twoj obecny szczyt bialy ma wartosc 1 (29-38 rok zycia), zazwyczaj zaczyna on sie nagla zmiana, a podczas jego trwania ma sie zachowac daleko idaca samodzielnosc i niezaleznosc, jest on sprzezony ze szczytem czarnym 4, ktory zazwyczaj okazuje sie albo tendencja do przepracowywania sie, albo do lenistwa (czworka w negatywnym aspekcie). data urodzenia 7. marca 1977 mowi o osobie niesamowicie emocjonalnej (niemalze dramatycznej), wrazliwej, ze sklonnoscia do mistycyzmu/ezoteryki, o wysokim poczuciu sprawiedliwosci, gdy taka osoba za cos sie wezmie, to z pelnym zaangazowaniem. dzien urodzenia 7 i droga zycia 7 na pewno bardzo dystansuja do otoczenia i nie ulatwiaja wspolzycia w zwiazkach. dopiero od 39go roku zycia wejdziesz w szczyt 13/4 w polaczeniu z czarnym szczytem 1 bedzie to duzy egzamin na wykazanie samodzielnosci - zycze ci powodzenia i wytrwalosci.
        • janus50 Re: Szczyt karmiczny 4/13 19.02.12, 18:08
          elle666 napisała:

          > Panie Januszu, serdeczne dzięki zaodpowiedź, trochę mnie Pan pocieszył, a szcze
          > rze mówiąc jestem w takim dołku psychicznym, że to dla mnie bardzo cenne...
          > czy mógłby pan rzucić okiem na moją datę urodzenia i powiedzieć mi, kiedy ten s
          > zczyt się skończy? (07.03.1977). Ile jeszcze mam się tak męczyć?
          > Ciekawa też jestem , jak to jest z oddziaływaniem tego szczytu, czy jest szansa
          > ze pod koniec okresu oddziaływania będzie tracił na intensywności? Jak to było
          > u Pana? czy z czasem jego siła malała, czy cały czas tak samo "dowalał"???
          > pozdrawiam Pana serdecznie wink)

          Myślę, że najlepszą metodą aby w miarę bezpiecznie i z korzyścią dla siebie przepracować ten szczyt, jest zastosować zasadę Abrahama Lincolna - Jeśli chcesz zniszczyć swojego wroga, zaprzyjaźnij się z nim" - ja bym to nieco zmodyfikował i zaproponował - gdy nie możesz zwyciężyć swojego wroga, zaprzyjaźnij się z nim.
          Im bardziej będzie szczyt ten postrzegać w kontekście: kiedy skończy się ten koszmar, tym bardziej będzie to uciążliwe. Czy źdźbło trawy walczy z wiatrem? Nie. Ona ugina się przed nim. Tak więc musisz sobie powiedzieć - mam robotę do zrobienia i wykonam ją. Kiedy tak podejdziesz do problemu, problem zacznie pracować dla ciebie.
          Pozdrawiam
          • doniaka Re: Szczyt karmiczny 4/13 19.02.12, 21:43
            Drogi Panie Januszu,
            jestem pod wrażeniem Pana ogromnego potencjału wspaniałych, celnych rad dotyczących przerobienia negatywnych stron liczb karmicznych. Proszę, zatem o radę, co zrobić ze szczytem, i to w dodatku 4 o wibracji 4/22?
            Pozdrowionka i do miłego usłyszenia smile
            D'Anusia
    • joan_r Re: Szczyt karmiczny 4/13 23.02.12, 20:19
      Nie dzieliłam się swoimi pomysłami, bo wiem, że są dobre (szczególnie na biznes w moim mieście i okolicy). Nie jedna osoba z dobrym kapitałem własnym mogłaby go rozwinąć.
      Faktycznie dostałaś mocnego kopa.
      Chyba trzeba wyciągnąć jednać coś z przesłania 4 i być ostrożną, zamkniętą. Mniej mówić, więcej robić. U mnie moje pomysły legły w gruzach. 4 wiąże się z pracoholizmem.
      Właśnie powiedziałaś, że starałaś się bardzo. Ja zrozumiałam, że to nie ma sensu, żeby tak się starać za mocno. Trzeba być powściągliwym. Zaczełam słuchać opinii innych nawet. Nawet dziś kiedy napisałam podanie do złożenia w dziekanacie i kiedy dziewczyna, która je drukowała zerkała na nie, zapytałam czy nie mam w nim jakiś głupich błędów. Kiedyś bym pomyślała, ze to moja prywatna sprawa, a teraz gdy mam coś waznego do zrobienia, to lepiej jak się więcej wypowie osób, niż miałabym popełnić kolejny błąd. Nie słuchałam, bo uważalam, ze mam lepszą rację.
      Kiedy ja zaczynalam prace zawodową, pracowałam krótko. Ponieważ, albo trafiłam do firmy z dyrektorką histeryczką (żoną prezesa), która miała prawą rekę w dziale w którym byłam (a ta była zazdrosna o kolegę który się do mnie nawet nie przystawiał), albo w innej firmie gdzie wszystko mialo sie ułożyć i miała być przedłużona umowa, prezes sledził mnie na goldenline. Moje prace zawodowe nie ukladały sie na dłużej niż 3 msc. Naprawdę trzeba być powściągliwym i ostrożnym. A jak się z tego szczytu wyjdzie, to trzeba zapamiętac te lekcje.
      • anna.gaja Re: Szczyt karmiczny 4/13 25.06.12, 02:01
        Witaj Janus50,
        a ja znalazłam gdzieś na innym forum taki opis:
        "13 – jest jedna podstawowa rzecz- są to wibracje transformacji zawodowych ale które dokonują się zawsze poprzez zmiany w życiu emocjonalnym. W życiu wszystko przychodzi z mozołem, w pocie czoła. Przy 13 – sukces jest zagwarantowany pod warunkiem, że nie boisz się pracy. Często ta praca jest tez ta praca nad samym sobą. Karma pracy, która transformuje nasze życie zawodowe poprzez decyzje dotyczące życia uczuciowego. Rozpady lub budowanie przestrzeni uczuciowej czyli rozwody, śluby, związki i ich rozpady zawsze transformują życie zawodowe , powodują rozpoczynanie czegoś od nowa. ".
        Czyli to oznacza, że jak wejdę w PZ 4/13, to oprócz perturbacji zawodowych posypie mi się również małżeństwo? echhhh...przyszłośc nie wygląda kolorowo.
        Będę wdzięczna za słowo komentarza, tym bardziej że Pan juz tej trzynastki doświadczył.
        pozdrawiam,
        AG
        • janus50 Re: Szczyt karmiczny 4/13 25.06.12, 17:18
          Witaj
          anna.gaja napisała:

          > Witaj Janus50,
          > a ja znalazłam gdzieś na innym forum taki opis:
          > "13 – jest jedna podstawowa rzecz- są to wibracje transformacji zawodowyc
          > h ale które dokonują się zawsze poprzez zmiany w życiu emocjonalnym. W życiu ws
          > zystko przychodzi z mozołem, w pocie czoła. Przy 13 – sukces jest zagwara
          > ntowany pod warunkiem, że nie boisz się pracy. Często ta praca jest tez ta prac
          > a nad samym sobą. Karma pracy, która transformuje nasze życie zawodowe poprzez
          > decyzje dotyczące życia uczuciowego. Rozpady lub budowanie przestrzeni uczuciow
          > ej czyli rozwody, śluby, związki i ich rozpady zawsze transformują życie zawodo
          > we , powodują rozpoczynanie czegoś od nowa. ".
          > Czyli to oznacza, że jak wejdę w PZ 4/13, to oprócz perturbacji zawodowych posy
          > pie mi się również małżeństwo? echhhh...przyszłośc nie wygląda kolorowo.
          > Będę wdzięczna za słowo komentarza, tym bardziej że Pan juz tej trzynastki dośw
          > iadczył.

          Częściowo zgodzę się z zacytowanym przez ciebie tekstem. Nie zgodzę się ze sformułowaniem "życie zawodowe" wynika to zapewne z określenia trzynastki jako liczby karmicznej w sferze pracy. Słowo praca zostało zdefiniowane jako życie zawodowe, co nie do końca jest właściwe, gdyż radykalnie zawęża jej obszar aktywności. Praca w tym przypadku nie dotyczy wyłącznie sfery zawodowej, ale ma znaczenie bardzo szerokie. Chodzi tutaj bardziej o budowanie trwałych struktur życia, przekuwania idei w materię, tworzenia rzeczy praktycznych i przydatnych. Trzynastka ma nas nauczyć, że aby coś zyskać musimy tego dokonać za pomocą wysiłku fizycznego własnych rąk. Zmusza nas by poznać wartość pracy od jej najbardziej podstawowych form np. inżynier na zmywaku, i powoli piąć się w górę. Oczywiście, jak wyżej wspomniałem, nie dotyczy to wyłącznie sfery zawodowej, może to być także konieczność brania na swoje barki wszelkich trosk związanych z domem rodzinnym a że czwórka realizuje się poprzez materię, siłą rzeczy praca zawodowa znajduje się w polu jej działania. Czwórka ma wiele wspólnego z Saturnem, który wprowadza ograniczenia, zawęża pole działania, ściśle określa obszar realizacji. Zmusza nas, byśmy budowali od podstaw a nie zaczynali od pierwszego piętra. Jako że czwórka, a szczególnie ta z trzynastki, wprowadza ograniczenia, automatycznie powstają deficyty w innych sferach życia - może to być życie uczuciowe, kontakty społeczne, życie rodzinne.
          Generalnie, podczas szczytu, czy punktu zwrotnego 4/13, jesteśmy bombardowani przez okoliczności zewnętrzne, które zmuszają nas do podejmowania zobowiązań w sferze materii, np. odpowiedzialność za materialne bezpieczeństwo najbliższych. Niewiele pozostaje czasu by zająć się czymś innym, bo zajęć zawsze jest sporo, zarówno w obszarze zawodowym jak i życiu prywatnym - np. remonty, pomoc w domu, pomoc rodzinie, itp itd.
          Pozdrawiam

          > pozdrawiam,
          > AG
          • anna.gaja Re: Szczyt karmiczny 4/13 25.06.12, 23:15
            serdecznie dziękuje Ci za rzetelna odpowiedx. Czyli równie dobrze może to być choroba albo niezdolnośc do pracy drugiego małzonka, konieczność utrzymania rodziny, problemy dzieci, które trzeba np finansowo bądź emocjonalnie wpierac?..Tak to rozumiem. O ile dobrze pamietam pisałeś, że to co powstaje w tym szczyciem jest trwałe. A małżeńswto własnie? I druga sprawa,jeśli cos podczas tego szczytu zdobędę, powinno być trwałe a dług karmiczny, w pozytywnej opcji, przerobiony, Zatem jeśli PZ powtarza sie ponownie, zaczynamy zabawe od początku?
            Pozdrawiam,
            AG
            • janus50 Re: Szczyt karmiczny 4/13 26.06.12, 14:39
              Witaj ponownie
              anna.gaja napisała:

              > serdecznie dziękuje Ci za rzetelna odpowiedx. Czyli równie dobrze może to być c
              > horoba albo niezdolnośc do pracy drugiego małzonka, konieczność utrzymania rodz
              > iny, problemy dzieci, które trzeba np finansowo bądź emocjonalnie wpierac?..Tak
              > to rozumiem. O ile dobrze pamietam pisałeś, że to co powstaje w tym szczyciem
              > jest trwałe. A małżeńswto własnie?

              Czwórka to najbardziej stabilna wibracja ze wszystkich. Czasem porównuję ją do betonu. Rzadko kiedy coś, co trwało przed czwórką, rozpada się podczas jej oddziaływania. Czwórka to budowanie trwałych struktur.


              I druga sprawa,jeśli cos podczas tego szczy
              > tu zdobędę, powinno być trwałe a dług karmiczny, w pozytywnej opcji, przerobion
              > y, Zatem jeśli PZ powtarza sie ponownie, zaczynamy zabawe od początku?

              Wiele zależy od tego jak został przepracowany pierwszy pz. Jeśli nie byłaś leniuchem i bałaganiarzem, jesteś w pewnym sensie uodporniona. Wiesz jak działać, bo odrobiłaś swoją lekcję.
              Niewątpliwie kolejny pz 4/13 przyniesie podobne okoliczności zewnętrzne - mało czasu dla siebie, duża aktywność dla innych, niewiele materialnego zysku z tego lub też zysk niewspółmiernie mały w stosunku do zainwestowanej energii...

              Pozdrowionka


              > Pozdrawiam,
              > AG
              • anna.gaja Re: Szczyt karmiczny 4/13 26.06.12, 23:20
                Januszu, raz jeszcze serdecznie dzięki. Powiem Ci jako ciekawostkę, że wejście w PZ 4/13 zbiegło się u mnie z totalna zmianą kierunku w karierze. Zaczęłam wszystko od początku i od kilku lat jestem w tej branży, zmieniając w międzyczasie pracę-ale to tez kwestia branży właśnie, taka specyfika. Dużo wyzwań, nauki, ciężkiej pracy,odpowiedzialności, ale też zdobywania nowych doświadczeń, rozwoju, szkoleń, kontaktu z bardzo wartościowymi ludźmi. Ciężko, trudno, codzienna walka z przeciwności, początki były dosłownie rzuceniem na głęboka wodę. Ale faktycznie tyle, ile zyskałam , ile się nauczyłam nie byłoby mi dane, gdyby tego kroku nie podjęła i została w poprzedniej branży. Co ciekawe, byłam wtedy na tarocie u tarocisty-astrologa i karty oraz tranzyty pokazały tę zmianę, ale w pozytywnym aspekcie. Jako pracę i wysiłek ale i sukces. Jak najbardziej pozytywnie, ale niekoniecznie jako fart i dary od losu. Ale jako szanse! I tak się staram na to patrzeć, tak patrzyłam do tej pory i nie chce się skupiać na negatywnych aspektach tej 4/13, ale jak poczytałam to ziarno niepewności i niepokoju udało mi się w głowie zasiać. Ja poza tym nie mam do życia roszczeniowego podejścia, że mi sie nalezy, że inni maja łatwiej. Ja przed 13, będąc PZ o wibracji 1 wyjechałam jako młoda dziewczyna za granicę, sprzątałam domy, hotele, pracowałam bardzo ciężko i fizycznie, pieniądze lepsze były niż w kraju, to fakt.. Po powrocie do kraju opiekowałam się praktycznie za darmo moim niedołężnym przyjacielem, prawie 2 lata. Zdecydowanie bardziej wartościowa jest dla mnie ta 13. Mogę śmiało o sobie powiedzieć-coś osiągnęłam. Piszę to, bo wiele osób czytając o 13 robi z przerażenia wielkie oczy, a ona w trakcie bądź z perspektywy czasu faktycznie coś dobrego DAJE.Jeśli pozwolisz-ostatnie pytanie, czy ten szczyt oznacza częste zmiany pracy, czy można ja przepracować dłużej w jednym miejscu? bo tak jak pisze, ja mam taką branżę, ale może to również działanie tej wibracji. Teraz znowu walcze z przeciwnościami w obecnej firmie, ale nie wyobrażam sobie, że miałabym się z nia rozstać. Pozdrawiam Cię Januszu jak zawsze bardzo serdecznie i mam nadzieję, że nie zanudziłam Cię moim elaboratem smile
                • anna.gaja ps. 26.06.12, 23:23
                  ps. w kwestii związków pytałam o te zawarte podczas trwania 4/13, a nie przed. Czy ta czwórka je betonuje właśnie?
                  • janus50 Re: ps. 27.06.12, 17:07

                    Witaj ponownie
                    anna.gaja napisała:

                    > ps. w kwestii związków pytałam o te zawarte podczas trwania 4/13, a nie przed.
                    > Czy ta czwórka je betonuje właśnie?

                    Tak. Może się oczywiście tak przydarzyć, kiedy czwórka realizuje się w skrajnych negatywie i brak jest czwórek w zawartości a jednocześnie występuje duże nasycenie piątkami, że wszystko będzie się rozwalać, jednak jest to bardziej wina braku czwórki i przesycenia piątkami.
                    Pozdrawiam
                • janus50 Re: Szczyt karmiczny 4/13 27.06.12, 17:10
                  anna.gaja napisała:


                  > mam nadzieję, że nie zanudziłam Cię moim elaboratem smile

                  Wręcz przeciwnie! Kocham takie opisy, bo pomagają weryfikować wiedzę numerologiczną, która niestety pełna jest rozmaitych dziwnych opcji. Często bzdur wyssanych z palca, vide internet. Dzięki takim opisom jak twój można oddzielać ziarno od plew.
                  Pozdrawiam
                  • azosiem Re: Szczyt karmiczny 4/13 28.06.12, 11:32
                    A czy to samo tyczy się Cyklu Produktywnego 4/13? Czy może przebiega on trochę łagodniej albo jakoś inaczej? Bo ja teraz jestem w 7 Cyklu Formującym i 2 PZ i mam wrażenie już od wielu lat, że wszystko sie wali, coś się kończy jeszcze zanim się zacznie, ciężkie życie uczuciowe itd w ogóle jest strasznie ciężko jak w waszych opisach i też mam brak czwórek. Dlatego boje się że jak wejde w ten drugi cykl spłaty długu to będzie jeszcze o wiele gorzej a już po tym cyklu jestem wykończona ale nie wiem jak to wygląda w praktyce, mam nadzieję, że moje życie nie zmieni się jeszcze bardziej na niekorzyść bo praktycznie przy tej 13 jak miałam w życiu jakieś zmiany to zawsze negatywne i teraz nie wiem czego sie spodziewać po następnym cyklu żeby jakoś chociaż jeżeli jest to możliwe sie przed tym zabespieczyć.
                    • janus50 Re: Szczyt karmiczny 4/13 28.06.12, 12:38
                      Witaj
                      azosiem napisał(a):

                      > A czy to samo tyczy się Cyklu Produktywnego 4/13? Czy może przebiega on trochę
                      > łagodniej albo jakoś inaczej? Bo ja teraz jestem w 7 Cyklu Formującym i 2 PZ i
                      > mam wrażenie już od wielu lat, że wszystko sie wali, coś się kończy jeszcze zan
                      > im się zacznie, ciężkie życie uczuciowe itd w ogóle jest strasznie ciężko jak w
                      > waszych opisach i też mam brak czwórek. Dlatego boje się że jak wejde w ten d
                      > rugi cykl spłaty długu to będzie jeszcze o wiele gorzej a już po tym cyklu jest
                      > em wykończona ale nie wiem jak to wygląda w praktyce, mam nadzieję, że moje życ
                      > ie nie zmieni się jeszcze bardziej na niekorzyść bo praktycznie przy tej 13 jak
                      > miałam w życiu jakieś zmiany to zawsze negatywne i teraz nie wiem czego sie sp
                      > odziewać po następnym cyklu żeby jakoś chociaż jeżeli jest to możliwe sie przed
                      > tym zabespieczyć.

                      Jest zasadnicza różnica pomiędzy cyklem a szczytem (punktem zwrotnym). Cykl wyraża nasze wewnętrzne inspiracje, nastawienie, dążenia. A szczyt przynosi okoliczności zewnętrzne.
                      Tak więc cykl 13/4, szczególnie kiedy chodzi o drugi cykl, produktywny, który wynika z wibracji dnia urodzenia i tym samym jest bardziej wyrazisty - będzie powodował u nas chęć do działania w sposób czwórkowy - duża inspiracja do pracy, oczywiście nie wyłącznie w sferze zawodowej, solidność, dokładność, punktualność, dyscyplina, praworządność itp. Mogą się także pojawiać niekorzystne aspekty czwórki - lenistwo, bałaganiarstwo, skłonność do spóźniania się, brak elastyczności, niechęć do zmian, wprowadzanie ograniczeń sobie i innym, agresja, upór.
                      Cykl może być także uciążliwy o ile pozostałe elementy portretu numerologicznego pozostają w konflikcie - np. urodzeniowa wibracja 3 albo 5, wibracje imienne zdominowane przez trójki lub piątki, brak w zawartości wibracji 4, silne nasycenie trójkami i/lub piątkami, czarny szczyt 3 lub 5.
                      Układ taki może powodować wewnętrzne napięcia.
                      Szczyt (punkt zwrotny) natomiast, przynosi okoliczności zewnętrzne. Sprawia, że napotykamy sytuacje, które zmuszają nas do działania w określony przez wibrację szczytu sposób i borykania się z wyzwaniami zdeterminowanymi przez wibrację szczytu. Np. w szczycie 4/13 będziemy zmuszeni do podejmowania wysiłków w celu budowania stabilnych struktur życia, materialnego bezpieczeństwa, będziemy obciążani odpowiedzialnością, będziemy napotykać utrudnienia i ograniczenia.
                      Pozdrawiam
                      • azosiem Re: Szczyt karmiczny 4/13 28.06.12, 14:10
                        Rozumiem, dziękuję za wyjaśnienie. Ja mam dopiero ostatni PZ 4/13 więc to chyba gdzieś tak od 50 roku życia także zdąże się jeszcze przygotować, wtedy to już są raczej innego rodzaju wyzwania bo fundamenty życia już są zbudowane tylko jakby przychodzi czas na rozliczenie z tego co osiągnęliśmy i jaki wkład własnej pracy włożyliśmy w to wszystko żeby potem móc z tego korzystać więc chyba trzeba się postarać o zbudowanie dobrych podstaw na ten trudny czas.
    • akd1983 Re: Szczyt karmiczny 4/13 26.05.20, 09:11
      4/13 (jako droga życia) to najgorsza z możliwych konfiguracji. Przy tej liczbie można być 100% pewnym, że życie jest zjebane maksymalnie na każdym polu: zawodowym, rodzinnym, towarzyskim... Całe życie przyjmujesz wyłącznie obrażenia i nic z tego nie ma, nieustanne wrażenie niemożności zmiany czegokolwiek. W wieku 33 lat pojawia się tak jakby twoja druga połowa i mimo i tak ciężkiego życia wymaga takich rzeczy jakich większość nie jest w stanie nawet sobie wyobrazić. Ta druga połowa powinna być miłością i zupełnym przeciwieństwem dotychczasowego życia 4/13 a jest jedynie rozczarowaniem i gwoździem do trumny. 4/13 - to brama nieba przed którą jest największy syf z możliwych. Porzućcie wszelką nadzieje na dobre życie, jeśli jeszcze taką macie. To życie może dać tylko korzyści duchowe, zero materialnych. Trzymajcie się nie będzie miło i łatwo!
    • warsaw_mermaid Re: Szczyt karmiczny 4/13 03.10.20, 13:13
      Hej, aby ocenić działanie wyzwań (cz. szczytów) trzeba dodać jeszcze PZ i Cykl oraz lata numerologiczne.
      Sam czarny szczyt 13 mówi o transformacji przez zmiany, mogą to być zmiany pracy, zawodów, cos co troche moze sie dziać poza naszą kontrolą - losowo. Jednak 13 ma swoje plusy, daje zaradność a kazda zmiana zawodu, pracy stawia wlaściciela 13-stki na lepszej pozycji niż wczesniej.
      W zdrowiu 13/4 moze dawać problem ze stawami kregosłupem i zastojem w organiźmie bo 4 blokuje, gromadzi.
      Tak czy inaczej ważne jest w otoczeniu jakich PZ jest ta 13 i jaką masz droge życia.
      Pozdrawiam smile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka