Lekcje karmiczne, a rozwój

28.11.12, 16:50
Witam

Zastanawiam się nad tym czy dodawanie sobie drugiego imienia świadomie
w celu zapełnienia braków-lekcji karmicznych, nie jest przypadkiem jedynie przesunięciem
w czasie nauki, którą mamy doświadczyć w tym życiu?

W momencie kiedy wypełniamy braki, odcinamy się od matryc, czy wibracji,
które przynoszą takie, a nie inne doświadczenia.
Czy taki zabieg nie będzie skutkował tym, że te lekcje będziemy musieli odrobić
w następnym wcieleniu?
    • carramell Re: Lekcje karmiczne, a rozwój 28.11.12, 23:25
      Świadome dodanie sobie imienia oznacza, że człowiek dojrzał do zmiany matrycy. Być może taką właśnie miał karmę smile

      Jestem daleka od samobiczowania się w imię idei karmy. Jeśli mam na coś wpływ, mogę coś zmienić, polepszyć swoje życie, to nie waham się tego zrobić.

      To tak jakby zobaczyć leżącego cierpiącego człowieka i zastanawiać się "Pomóc mu czy nie?Może to jest właśnie jego karma? Czy pomagając mu, odraczam jego karmę i skazuję go na cierpienie w następnym wcieleniu?" Mnie osobiście takie podejście wydaje się absurdalne.
      • af-pl Re: Lekcje karmiczne, a rozwój 29.11.12, 17:43
        Dzięki smile
    • janus50 Re: Lekcje karmiczne, a rozwój 28.11.12, 23:46
      Witaj
      af-pl napisał:

      > Witam
      >
      > Zastanawiam się nad tym czy dodawanie sobie drugiego imienia świadomie
      > w celu zapełnienia braków-lekcji karmicznych, nie jest przypadkiem jedynie prze
      > sunięciem
      > w czasie nauki, którą mamy doświadczyć w tym życiu?
      >
      > W momencie kiedy wypełniamy braki, odcinamy się od matryc, czy wibracji,
      > które przynoszą takie, a nie inne doświadczenia.
      > Czy taki zabieg nie będzie skutkował tym, że te lekcje będziemy musieli odrobić
      > w następnym wcieleniu?

      Ja nie postrzegam braków wibracji w zawartości liter jako lekcji karmicznych. Prawdą jest, że w niemal każdej książce poświęconej numerologii, braki określane są jako lekcje karmiczne. Wiele o tym myślałem i dawno temu doszedłem do wniosku, że takie podejście nie jest do końca uzasadnione.
      Posiadane przez nas imiona i nazwiska są elementami nabytymi i podlegają zmianą, często wielokrotnie podczas życia. Kolejne imię na bierzmowaniu, nazwiska pozyskiwane poprzez związek małżeński. Dlaczego kolejne imię i nazwisko miałoby wymazywać dług karmiczny?
      Do 14 roku życia żyjemy z długiem karmicznym, np. brakiem szóstek, czyli zaległości wobec rodziny i nagle szast-prast i nie ma długu? Gdy jeszcze nie stworzyliśmy rodziny i nie mieliśmy nawet okazji tego odpracować?
      Dlaczego np. wszystkie bez mała Małgorzaty nie mają nic do odpracowania? Imię Małgorzata zawiera wszystkie wibracje za wyjątkiem piątki, jednak piątka należy do najczęściej pojawiających się wibracji w literach imion i nazwisk, więc trudno jest spotkać Małgorzatę, która ma jakiś dług karmiczny.
      Jest to dla mnie, w ujęciu karmicznym, nielogiczne.
      Dla mnie brak jakiejś wibracji jest osłabieniem danej energii w potencjale człowieka, który sprawia, że energia brakującej wibracji nie jest harmonijna i może przynosić rozmaite utrudnienia czy dysfunkcje.
      Karmy do odpracowania należy szukać w drodze życia z daty urodzenia uważam...
      Pozdrawiam
      • af-pl Re: Lekcje karmiczne, a rozwój 29.11.12, 17:43
        rozumiem, dziękuję smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja