Czy cyfry rządzą naszym życie?

02.12.12, 20:57
Witam, jakiś czas temu dokładnie w roku 2005, poprosiłam o analizę mojej daty urodzenia, dostałam taką informację:
" po ukończeniu 28 roku życia weszłaś w cykl 9, niezbyt sprzyjający związkom..
do 33 roku życia jesteś w szczycie 5 z 14
    • rd76 Re: Czy cyfry rządzą naszym życie? 02.12.12, 23:08
      Witaj Ewelino,

      > Witam, jakiś czas temu dokładnie w roku 2005, poprosiłam o analizę mojej daty u
      > rodzenia, dostałam taką informację:
      > " po ukończeniu 28 roku życia weszłaś w cykl 9, niezbyt sprzyjający związkom
      > ..
      > do 33 roku życia jesteś w szczycie 5 z 14
      • ewka772 Re: Czy cyfry rządzą naszym życie? 02.12.12, 23:48
        Dziękuję za taką informacje, cytowałam Pana Janusza, ale.. faktycznie ja też uważam że jego słowa bardzo wbiły się w moją podświadomość. Będę wdzięczna za przesłanie informacji, z kim mogę porozmawiać.. Będę wdzięczna za namiary.

        Podaje moje gg 43221646
      • janus50 Re: Czy cyfry rządzą naszym życie? 03.12.12, 17:39
        Witaj
        rd76 napisał(a):

        > > Niestety pomimo najszczerszych chęci, właśnie rozstałam się z kolejnym mę
        > żczyzn
        > > ą, który jeszcze pół roku temu prosił mnie o rękę. Dziś.. zakochany w kob
        > iecie
        > > młodszej o 13 lat. odchodzi. Nie mam pojęcia co robić.
        >
        >
        > Nie wiem kto robił Ci portret, ale opis, jaki wykonał jest bardzo narzucający
        > i kompletnie nieekologiczny...

        To ja napisałem tą interpretację, i jestem zdumiony, że wydajesz wyrok, bez zaznajomienia się z całością wątku a jedynie w oparciu o jego fragment. Mam jedynie nadzieję, że Green Peace mi się do skóry nie dobierze.
        Problem, który opisuje ewka772 był obecny już zanim ja go wskazałem w drodze życia. Nie ja go więc wygenerowałem.
        Twoje podejście świadczy albo o braku dostatecznej wiedzy numerologicznej, albo o niedojrzałości emocjonalnej.

        > > Czy faktycznie jestem skazana na taką huśtawkę, czy można coś zrobić.. ?
        > > Tłumaczę sobie że liczby nie mogą mną rządzić.. Proszę o poradę, odpowied
        > z, pomoc...
        > > Czy uważacie, że mam szansę na normalny udany związek?
        > > Moja data urodzenia 18 maja 1977. Dziękuję. Ewelina
        >
        >
        > Portret to informacja zwrotna wibracji, które na Nas oddziałują,
        > są wynikiem naszych wcześniejszych wyborów, są wracającą energią, którą wysłali
        > śmy wcześniej.
        > Przedstawia on nasze wewnętrzne pobudki do działania oraz predyspozycje.

        Bardzo to niejasne, jakich wcześniejszych wyborów, może tobie chodzi o poprzednie wcielenia. Droga życia wynikająca z daty urodzenia jest planem, rozkładem jazdy, kalendarzem. Wydarzenia nie generują kalendarza, one istnieją niezależnie od niego. Czy zegar spowoduje spóźnienie samolotu? On je tylko pokaże. Czy kalendarz powoduje nadejście zimy? Ona przyjdzie bez względu na kalendarz.

        > Ale mimo wszystko, portretu nie należy traktować jako prawdy objawionej.
        > Owszem ukazuje on pewne tendencje, przedstawia z jakimi tematami w danym okresi
        > e czasu
        > może być Nam łatwiej, a z jakimi możemy mieć trudności.
        > Ale nigdy nie jest w stanie przewidzieć w 100% co się wydarzy.

        Tutaj oczywiście pełna zgoda, choć nijak się to ma do wcześniejszego stwierdzenia:
        > Portret to informacja zwrotna wibracji, które na Nas oddziałują,
        > są wynikiem naszych wcześniejszych wyborów, są wracającą energią, którą wysłali
        > śmy wcześniej.


        > Natomiast za to co się wydarzy w Naszym życiu, zawsze jesteśmy odpowiedzialni j
        > edynie My sami.
        > Nie traktuj proszę liczb, jako coś narzuconego Ci z góry, a zacznij postrzegać
        > je
        > jako efekt Twoich działań i wyborów.

        Bardzo to ogólnikowe i gumowe. Numerologia w kontekście daty urodzenia opiera się na cyklach astrologicznych, jak wstrzymać Saturna w jego biegu, żeby nie przynosił nam lekcji do odpracowania? Oczywiście, jeżeli założymy, że fakt narodzin był efektem naszych działań i wyborów, to jest to prawda, jednak należy podkreślić, że pisze się to w znaczeniu wędrówki przez kolejne fizyczne wcielenia a nie dotyczy naszego aktualnego bytu fizycznego. Tak więc, rozumując według twojego systemu, ewka772 sama sobie wybrała to doświadczenie.


        >
        > W każdej chwili swojego życia kreujesz swoją rzeczywistość.
        > Każda Twoja myśl, lęk, zachowanie, czy wypowiedziane słowa są energią, którą wy
        > syłasz i która
        > następnie do Ciebie powraca.

        Cytat z książki smile Oczywiście prawda absolutna, wg. starej zasady - co dajesz to dostajesz.
        >
        > Jeżeli wydarzenia, które przyciągasz Ci nie odpowiadają, to może warto odnaleźć
        > źródło, które
        > generuje takie, a nie inne sytuacje.
        > Proponuję nie szukać odpowiedzi w liczbach, a w Twoich wyborach, myślach, lękac
        > h,
        > które takie historie Ci przyciągnęły.

        Liczby nie są źródłem problemu a jedynie jego opisem. Tak jak fotografia nie jest osobą a jedynie jej wizerunkiem.


        > Opis, który ktoś Ci wykonał, być może mógł wygenerować u Ciebie lęki,
        > które jedynie mogły wzmocnić Twoją wiarę w nieszczęścia i tym samym
        > zwielokrotnić siłę przyciągania takich, a nie innych wydarzeń, niczym samospełn
        > iająca się przepowiednia.

        No i oczywiście opis zadziałał wstecz, bo, tak jak wspomniałem, problem był obecny, zanim ja go opisałem. Tak więc zanim zaczniesz ferować wyroki, zaznajomij się z całym wątkiem.


        > Jeżeli chciałabyś podjąć temat na poważnie, to warto udać się do specjalisty,
        > który będzie w stanie zapewnić Ci warunki pozwalające na wgląd w źródło twoich
        > utrapień
        > zarówno z poziomu energetycznego, jak i psychologiczno-terapeutycznego.
        > (Jeżeli miałabyś ochotę podjąć się pracy nad tymi kwestiami, to znam dobrego te
        > rapeutę holistycznego.)
        >
        > Jeżeli chodzi o Numerologię, to na pewno warto wykonać dokładniejszy portret
        > zarówno ten numerologiczy, jak i astrologiczny.

        I tu się zgadzam jak najbardziej, trudno aby każdej osobie, która pojawiała się na tym forum, robił dokładny portret numerologiczny, to wiele godzin pracy. A osób tych były tysiące. Ty się pojawiasz jak meteor i znikasz, pozostawiając swoje niesprawiedliwe osądy.
        Ja tu jestem od ponad 7 lat.

        Pozdrawiam


        >
        > Pozdrawiam
        • ewka772 Re: Czy cyfry rządzą naszym życie? 03.12.12, 17:49
          Przepraszam, nie chciałam nikogo urazić, ja sobie zdaje sprawę.. ze problem był wcześniej. Nie miałam takiej intencji by zwalać winę na kogoś.. za moje życie. Raczej zależało mi na konstruktywnej opinii, radzie. Zdaje sobie sprawę, iż moja wiedza jest szczątkowa, i wiem bardzo dobrze jak działa podświadomość.
          • janus50 Re: Czy cyfry rządzą naszym życie? 03.12.12, 19:23
            Witaj
            ewka772 napisała:

            > Przepraszam, nie chciałam nikogo urazić, ja sobie zdaje sprawę.. ze problem był
            > wcześniej. Nie miałam takiej intencji by zwalać winę na kogoś.. za moje życie.
            > Raczej zależało mi na konstruktywnej opinii, radzie. Zdaje sobie sprawę, iż mo
            > ja wiedza jest szczątkowa, i wiem bardzo dobrze jak działa podświadomość.
            >
            To nie było do ciebie, nie musisz mnie przepraszać. Swoją drogą, czy miałaś sprawdzone wibracje imienne? Tam może być jakiś brak lub problem, który powoduje dodatkowe obciążenie, to można jednak skorygować...
            Pozdrawiam
            • ewka772 Re: Czy cyfry rządzą naszym życie? 03.12.12, 21:08
              hm.. mam 3 imiona: Ewelina, Maria i trzecie Weronika.. z tego co się orientuje same 6
              • janus50 Re: Czy cyfry rządzą naszym życie? 04.12.12, 16:25
                Witaj ponownie
                ewka772 napisała:

                > hm.. mam 3 imiona: Ewelina, Maria i trzecie Weronika.. z tego co się orientuje
                > same 6

                Aby obliczyć wibracje imienne należy podać zawartość liter we wszystkich posiadanych imionach i nazwiskach, w tym nazwisko rodowe oraz pozyskane w wyniku zamążpójścia, nawet jak ich nie używasz. Imiona już podałaś więc wystarczy zwartość liter w nazwisku. Najlepiej wg. zasady - np. A - 2 razy, B - 1 raz, C - 2 razy itd.
                Pozdrawiam
                • ewka772 Re: Czy cyfry rządzą naszym życie? 04.12.12, 20:18
                  witam moje nazwisko:
                  Z - 1 , C- 1, A-1, B- 1, O - 1, G-1

                  Będę wdzięczna za pomoc.
                  • janus50 Re: Czy cyfry rządzą naszym życie? 05.12.12, 17:15
                    Witaj
                    ewka772 napisała:

                    > witam moje nazwisko:
                    > Z - 1 , C- 1, A-1, B- 1, O - 1, G-1

                    twoje wibracje imienne mają wartość 5/14-4/13-9. Nie są to niestety korzystne wibracje imienne. Jest w nich zawarta sprzeczność pomiędzy piątką a czwórką, która może przynosić napięcia, rozterki. Z kolei piątka może przyciągać partnerów, których trudno jest utrzymać, którzy nie są zainteresowani trwałym związkiem albo też są uwikłani w okoliczności, które nie pozwalają im na trwały (uprawomocniony poprzez związek małżeński) związek.
                    Oczywiście nie ułatwiają takie wibracje realizowania twoich ambicji w zakresie budowania stabilnych relacji osobistych.
                    Takie wibracje nadają się zdecydowanie do zmiany. A przy okazji należałoby uzupełnić brak wibracji 8 w zawartości (litery H, Q oraz Z) która jest odpowiedzialna za finanse i pomnażanie dóbr materialnych.
                    Pozdrawiam
                    >
                    > Będę wdzięczna za pomoc.
                    >
                    • mmmarcel92 Re: Czy cyfry rządzą naszym życie? 05.12.12, 18:08
                      Hmmm chyba zawieruszył się mały błąd.
                      Ponieważ z tego co widzę, to Pani ewka772,
                      w nazwisku ma literkę Z, czyli nie ma braku wibracji 8 w zawartości smile

                      > ewka772 napisała:
                      >
                      > > witam moje nazwisko:
                      > > Z - 1 , C- 1, A-1, B- 1, O - 1, G-1


                      > A przy okazji należałoby uzupełnić brak wibracji 8 w zawartości (litery H, Q oraz Z)
                      > która jest odpowiedzialna za finanse i pomnażanie dóbr materialnych.

                      Pozdrawiam
                      • ewka772 Re: Czy cyfry rządzą naszym życie? 05.12.12, 18:32
                        Rozumie, czy mogą mi Państwa polecić kogoś, do kogo się mogę z tym udać. Nie chcę szukać przypadkowego numerologa. Wolałabym zaufaną osobę. Mieszkam w Małopolsce, ale to chyba można zrobić zdalnie.
                        • janus50 Re: Czy cyfry rządzą naszym życie? 07.12.12, 17:16
                          Witaj ponownie
                          ewka772 napisała:

                          > Rozumie, czy mogą mi Państwa polecić kogoś, do kogo się mogę z tym udać. Nie ch
                          > cę szukać przypadkowego numerologa. Wolałabym zaufaną osobę. Mieszkam w Małopol
                          > sce, ale to chyba można zrobić zdalnie.

                          Przejrzyj wątek przyklejony na górze forum, pt. zmiany numerologiczne. Tam, szczególnie w dalszych wpisach, znajdziesz informacje. Jeśli nie, mogę tobie podesłać namiary na godną zaufania osobę, na twojego @ gazetowego.
                          Pozdrawiam
                      • janus50 Re: Czy cyfry rządzą naszym życie? 05.12.12, 20:10
                        Witaj
                        mmmarcel92 napisał:

                        > Hmmm chyba zawieruszył się mały błąd.
                        > Ponieważ z tego co widzę, to Pani ewka772,
                        > w nazwisku ma literkę Z, czyli nie ma braku wibracji 8 w zawartości smile

                        Masz rację, umknęło mi to przy zliczaniu słupka...
                        Nie mniej jednak, wibracje są poprawnie wyliczone.
                        Dziękuję za zwrócenie uwagi
                        Pozdrawiam


                        >
                        > > ewka772 napisała:
                        > >
                        > > > witam moje nazwisko:
                        > > > Z - 1 , C- 1, A-1, B- 1, O - 1, G-1
                        >
                        >
                        > > A przy okazji należałoby uzupełnić brak wibracji 8 w zawartości (litery H
                        > , Q oraz Z)
                        > > która jest odpowiedzialna za finanse i pomnażanie dóbr materialnych.
                        >
                        > Pozdrawiam
          • carolina-8 Re: Czy cyfry rządzą naszym życie? 03.12.12, 19:26
            A ja się w trące w innej sprawie...bo zawsze ciekawią mnie wątki, gdzie pojawia z PZ 7/16..i tak sobie wyliczyłam troszkę z daty 18-05-1977 i czy tutaj się nie wkradł się mały chochlik pomyłkowy w obliczeniach? bo mi wyszedł II PZ 6/15...jak najbardziej sprzyjający zawieraniu związków i zakładaniu rodziny.
            ale może ja się pomyliłam w obliczeniach..
            • janus50 Re: Czy cyfry rządzą naszym życie? 04.12.12, 16:43
              Witaj
              carolina-8 napisała:

              > A ja się w trące w innej sprawie...bo zawsze ciekawią mnie wątki, gdzie pojawia
              > z PZ 7/16..i tak sobie wyliczyłam troszkę z daty 18-05-1977 i czy tutaj się ni
              > e wkradł się mały chochlik pomyłkowy w obliczeniach? bo mi wyszedł II PZ 6/15..
              > .jak najbardziej sprzyjający zawieraniu związków i zakładaniu rodziny.
              > ale może ja się pomyliłam w obliczeniach..

              Masz rację, muszę odnaleźć ten wątek i go dokładnie prześledzić. Z pewnością jest błąd...
              Dziękuję za zwrócenie uwagi.
              Pozdrawiam


        • rd76 Re: Czy cyfry rządzą naszym życie? 03.12.12, 21:01
          Witaj


          >Problem, który opisuje ewka772 był obecny już zanim ja go wskazałem w drodze życia.
          >Nie ja go więc wygenerowałem.



          Jakakolwiek technika wglądu, czy to jest numerologia, czy astrologia, czy terapia,
          dotyka bardzo wrażliwych aspektów człowieka.

          Zgodnie z moimi wartościami,
          warto, aby każda taka informacja była przekazywana w sposób
          ekologiczny, który będzie wspierał daną osobę w jej rozwoju,
          aby nie pogłębiać lęku u osoby z którą podejmuje się jakąkolwiek pracę procesową.

          Forma przekazu w mojej ocenie była narzucająca i generująca
          większy lęk. Dlatego też oceniłem go, jako nieekologiczny.

          Przykład:

          "potem wchodzisz w szczyt 7 z 16 który już jest totalnie nieprzychylny trwałym
          związkom.
          tak więc jeśli chcesz mieć trwały związek i rodzinę powinnaś to zrobić
          najpóźniej do 33 roku życia
          z jednym jednak warunkiem, twój wybranek w swoich
          wibracjach własnych musi mieć 33 bo 33 nigdy rodziny nie opuści, każdy inny w
          twoich kolejnych nie sprzyjających szczytach może odejść
          ... "


          Być może te słowa według Pana są ekologiczne i wspierające,
          Natomiast mnie osobiście one wystraszyły
          i nie życzyłbym nikomu otrzymać tak formułowanej treści.

          Szczególnie, że, gdybym był urodzony w 1977 roku to w obecnym roku miałbym już swoje 33 lat i w przypadku rozpadu jakiegokolwiek związku bałbym się panicznie, że teraz to ja już nikogo do końca życia mieć nie będę...



          Jeżeli chodzi o resztę Pana wypowiedzi, to wydaje mi się, że nie zrozumieliśmy się do końca.
          Ponieważ to co Pan opisał idealnie się wpisuje w to co ja opisałem. smile
          Być może nie wyraziłem się na zbyt zrozumiale.

          >Droga życia wynikająca z daty urodzenia jest planem, rozkładem jazdy, kalendarzem.
          >Wydarzenia nie generują kalendarza, one istnieją niezależnie od niego.


          Jasne, natomiast każdy cykl, szczyt może urzeczywistnić się na wiele różnych sposób.
          Za pomocą cyklu, czy szczytu można przewidzieć pewne prawdopodobieństwo pojawienia się
          i tych negatywnych wydarzeń, ale i tych pozytywnych.
          To jak przejdziemy przez dany cykl zależy od Nas.

          Dodatkowo to co Nas spotyka jest wypadkową wszystkich energii,
          które towarzyszą Naszemu życiu, dlatego też to, co jest zapisane negatywnego w danym szczycie, czy cyklu wcale nie musi nastąpić.


          >Liczby nie są źródłem problemu a jedynie jego opisem. Tak jak fotografia nie jest osobą a >jedynie jej wizerunkiem.

          Dokładnie, to samo opisałem smile


          Pozdrawiam
          • janus50 Re: Czy cyfry rządzą naszym życie? 04.12.12, 16:40
            Witaj ponownie
            rd76 napisał(a):

            > Witaj
            >
            >
            > >Problem, który opisuje ewka772 był obecny już zanim ja go wskazałem w d
            > rodze życia.
            > >Nie ja go więc wygenerowałem.

            >
            >
            > Jakakolwiek technika wglądu, czy to jest numerologia, czy astrologia, czy terap
            > ia,
            > dotyka bardzo wrażliwych aspektów człowieka.
            >
            > Zgodnie z moimi wartościami,
            > warto, aby każda taka informacja była przekazywana w sposób
            > ekologiczny, który będzie wspierał daną osobę w jej rozwoju,
            > aby nie pogłębiać lęku u osoby z którą podejmuje się jakąkolwiek pracę procesow
            > ą.
            >
            > Forma przekazu w mojej ocenie była narzucająca i generująca
            > większy lęk. Dlatego też oceniłem go, jako nieekologiczny.

            Zgadzam się z tym, jednak trudno opisać szesnastkę, jako liczbę maleficzną, w jakiś pozytywny i budujący sposób.

            >
            > Być może te słowa według Pana są ekologiczne i wspierające,
            > Natomiast mnie osobiście one wystraszyły
            > i nie życzyłbym nikomu otrzymać tak formułowanej treści.

            Oczywiście nie są ani pozytywne ani wspierające.
            Jak wspomniałem wyżej, szesnastka jest liczbą maleficzną i, szczególne w kontekście związków, trudno ją opisać pozytywnie lub wspierająco. Pozostaje albo całkowicie ją pominąć albo po prostu kłamać. W jednym lub drugim przypadku zarzucono by mi niekompetencję lub oszustwo.
            Tak jak wielokrotnie wspominałeś, liczy zawarte w drodze życia nie definiują w sposób ostateczny i nieunikniony takich czy innych wydarzeń czy okoliczności. Informację jaką niosą ze sobą należy traktować jako wskazówkę, znak na drodze, ostrzegający - uwaga, niebezpieczny zakręt, zwolnij....

            >
            > Szczególnie, że, gdybym był urodzony w 1977 roku to w obecnym roku miałbym już
            > swoje 33 lat i w przypadku rozpadu jakiegokolwiek związku bałbym się panicznie,
            > że teraz to ja już nikogo do końca życia mieć nie będę...

            To jest kwestia osobowości, sposobu podejścia. Większość osób traktuje to po prostu jako ostrzeżenie i zwraca uwagę na szczególne okoliczności, podejmując działania, by uniknąć ewentualnego niebezpieczeństwa lub je zminimalizować....
            >

            > Jeżeli chodzi o resztę Pana wypowiedzi, to wydaje mi się, że nie zrozumieliśmy
            > się do końca.
            > Ponieważ to co Pan opisał idealnie się wpisuje w to co ja opisałem. smile
            > Być może nie wyraziłem się na zbyt zrozumiale.
            >
            > >Droga życia wynikająca z daty urodzenia jest planem, rozkładem jazdy, k
            > alendarzem.
            > >Wydarzenia nie generują kalendarza, one istnieją niezależnie od niego.

            >
            > Jasne, natomiast każdy cykl, szczyt może urzeczywistnić się na wiele różnych sp
            > osób.
            > Za pomocą cyklu, czy szczytu można przewidzieć pewne prawdopodobieństwo pojawie
            > nia się
            > i tych negatywnych wydarzeń, ale i tych pozytywnych.

            Nie ma wibracji która realizuje się wyłącznie pozytywnie lub wyłącznie negatywnie. Każda posiada swoje ciemne i jasne oblicze. Dlatego warto się zaznajomić z interpretacją numerologiczną, by mieć świadomość jakie mogą pojawić się scenariusze i wcześniej budować środki zapobiegawcze.


            > To jak przejdziemy przez dany cykl zależy od Nas.
            >
            > Dodatkowo to co Nas spotyka jest wypadkową wszystkich energii,
            > które towarzyszą Naszemu życiu, dlatego też to, co jest zapisane negatywnego w
            > danym szczycie, czy cyklu wcale nie musi nastąpić.

            To oczywiste...


            >
            >
            > >Liczby nie są źródłem problemu a jedynie jego opisem. Tak jak fotografi
            > a nie jest osobą a >jedynie jej wizerunkiem.

            >
            > Dokładnie, to samo opisałem smile

            No nie do końca, ale czasami trzeba się zagłębić w zagadnienie by zrozumieć intencje i cele.
            Pisałeś bardzo ogólnikowo, gumowo, książkowymi formułkami, tak, że można było to interpretować na wiele sposobów.

            Pozdrawiam




            >
            >
            > Pozdrawiam
          • suiseiseki Re: Czy cyfry rządzą naszym życie? 22.12.12, 20:34
            rd76, jeśli jeszcze tu zajrzysz - odezwij się do mnie na maila, proszę smile.

            suiseiseki22@gmail.com
    • szara.de Re: Czy cyfry rządzą naszym życie? 07.12.12, 14:19
      Jasne ze tak , nie trac nadziei wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja