i ja proszę...

05.09.04, 17:55
Amatemii ,ja też proszę o pomoc ,co widać w mojej dacie urodzenia 8.02.1964,
i jakie moje główne zadanie do przepracowania w tym zyciu .Wiem ,ze ten rok
jest dla mnie 9 a moje samopoczucie powiem szczerze jest ostatnio
okropne ,chciałabym prosic o jakieś wskazówki jesli to mozliwe.
    • amatemi Re: i ja proszę... 09.09.04, 18:36
      to normalne w roku nr 9 ze nie zawsze czujemy sie komfortowo. To rok
      zakanczania pewnych spraw ktore rozpoczelo sie w mijajacym cyklu. To, co n ie
      zostanie przez nas sfinalizowane przejdzie na kolejny cykl, az wreszcie to
      zakonczymy. Dlatego tez mozna czasem czuc sie zle, wiedzac podswiadomie ze cos
      sie za nami ciagnie, cos czego nie umiemy, czasem nie chcemy skonczyc. Rok 9 to
      rowniez pogodzenie sie ze stanem obecnym, a jednoczesnie planowanie nowego
      cyklu, w ktorym mozemy zaczac od nowa, ale juz z innego pulapu.
      U ciebie droga zycia to 3, droga powierzchownosci, ale rowniez droga rozwijania
      swych uzdolnien artystycznych. W twoim portrecie pojawia sie jednak duzo
      wewnetrznych energii, duzo glebi a malo powierzchownosci. W tym wszystkim
      nalezy znalezc rownowage, aby nie byc zbyt glebokim ani zbyt plytkim.
      Pozdrawiam serdecznie, uszy do gorysmile))))
      • ankalin Re: i ja proszę... 09.09.04, 20:08
        dziekuje amatemii bardzo ,ja wlasnie nie umiem sie chyba czegos
        pozbyc ,chciałabym cos ciągnac za sobą ,a raczej kogos ,ale nie wiem czy to
        dobrze ,czy lepiej nie zabierac tego w nowy cykl skoro mamy problemy z
        dogadaniem się ostatnio ,czy pozwolic temu odpłynac ,czy trzymac sie tego
        kurczowo i probowac ,walczyć ,bo jest szansa na to ,ze w nowym cyklu bedzie
        lepiej? ,bardzo sie boje i nie wiem co jest lepsze...samopoczucie moje dawno
        nie było tak złe i dawno nie byłam tak zagubiona ,nie wiem gdzie szukac
        pomocy ,jakbym była w takiej szklanej kuli i nie mogła sie z niej wydostac ,a
        raczej boje sie ,bo nie wiem co mnie czeka poza nią .....tylko wiem ,ze ona
        kiedys sama pęknie i co wtedy ?
        • amatemi Re: i ja proszę... 09.09.04, 20:42
          zrob sobie taki wewnetrzny rachunek sumienia, co jest dla ciebie w danym
          momencie wazniejsze, czemu boli cie serce, czego ono chce? Moze to co ciagniesz
          nie jest ci potrzebne, a moze wrecz przeciwnie. Twoje serce da ci odpowiedz,
          tylko musisz zaufac sobie.
          POzdrowionkasmile
          • ankalin Re: i ja proszę... 09.09.04, 20:58
            amatemii,pytac serce czy ...rozum ,bo to tak rozne dwie odpowiedzi smile,
            i tak dziekuję jestes kochana ,pa.
            • amatemi Re: i ja proszę... 09.09.04, 21:10
              oczywiscie sercesmile umysl caly czas nadaje, serce daje nam znaki, ktorych dzieki
              szumowi umyslu nie zawsze jestesmy w stanie uslyszec. Dlatego cisza, spokoj,
              otwarcie sie na siebie i swoje uczucia... pomoze ci w uslyszeniu
              odpowiedzismile))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja