po.prostu.ona
06.01.07, 20:38
Witam serdecznie, chciałam zadać pytanie w imieniu mojego znajomego, który
wraz z nadejściem roku 2007 uświadomił sobie, że każdy rok w jego życiu, w
którym występowała cyfra 7 był dla niego tragiczny.
W 1977 roku przeszedł operację usunięcia części płuca, po której został
inwalidą.
W 1987 roku zmarła nagle jego ukochana babcia, która bardzo wiele dla niego
znaczyła i nie była sędziwą staruszką.
W 1997 roku, w wieku 57 lat zmarła jego matka - był z nią bardzo mocno
związany, śmierć tę przypłacił poważnym załamaniem psychicznym
Teraz ma obawy, jego zdaniem uzasadnione, przed tym, co przyniesie mu
najbliższych 12 miesięcy.
Urodził się 3.03.1966 roku. W jego imieniu dziękuję za jakąkolwiek pomoc,
interpretację, wyjaśnienie.