wsumietomisior
07.07.07, 01:58
Ostatnio znajoma osoba stworzyła mi portret (wg. szkoły G.Lobos), jak się
potem okazało, traktując Y jako spółgłoski. Zaproponowała nowe imiona i podpis
z celu ulepszenia niezbyt udanego wg. niej układu. Rzecz w tym, że gdy parę
dni później zmodyfikowałem swój portret traktując Y jako samogłoskę, wyszło
coś innego i mam wrażenie, że bardziej trafnego. Pytanie brzmi, jak się mają
propozycje zmian do portretu z Y jako samogłoską? Terminy wg. pani Gladys:
Ur. 02-11-1973
[Y jako spół.] -> Życie wewnętrzne 1; Ekspresja Zewnętrzna 4; Cele życiowe 5;
Podpis 2; Indywidualności: 1-7razy,2-2x, 3-2x, 4-3x, 5-6x, 6-1x, 7-2x, 8-2x, 9-4x.
[Y jako samogł.] -> Życie wewnętrzne 6; Ekspresja zew. 8; Cele 5.
Znajoma zaproponowała mi nowy podpis (4 na 22) i nowe imiona (bez Y, uff)
które modyfikują: Życie wew. o +9; Ekspresję Zew. o +5; Indywidualności: 1-
+6x, 2- +3x; 3- +7x; 4- +2x; 5- BZ; 6- BZ; 7- BZ, 8- BZ, 9- +8x.
Nie wiem, czy jasno się wyraziłem, ale zastanawiam się, czy zaproponowane
zmiany nie narobią mi szkód, jeśli "prawdziwa" jest opcja z Y jako samogłoską.
Z góry dziękuję, bo wiem, że zawracam głowę.
Sylwester