Panie Januszu proszę o interpretację mojego związk

24.11.07, 10:18
bardzo proszę o interpretację mojego związku!!! jest to dla mnie
bardzo ważne. moja data urodzenia 17.03.1982r a mój partner
22.05.1972. bedę czekać cierpliwie, bo wiem, że ma Pan bardzo wiele
takich pytań. z góry bardzo dziekuję.Karmelita
    • bennaz Re: Panie Januszu proszę o interpretację mojego z 26.11.07, 13:33
      znowu spontan:

      nie czujesz sie przez niego ograniczona? Czy on Ci czegos nie
      narzuca-Ty nie narzucasz jemu. Mma jednak wrazenie, ze to
      Ty 'domniujesz'-wypadla 9 mieczy. Cy on czegos nie chce, przy czymsa
      sie ostatnio nie upiera, przy czyms co stale 'wylazi'?

      Czy on nie chce wyjechac? Nie podaje przykladu jakieks osoby, ktorej
      sie 'udalo'? A moze chce czyms zaryzykowac??

      Wydaje mi sie, ze on jednak przeforsuje, to czego chce i zle na tym
      wyjdzie. bEDZIE COS wprost przeciwnego, do zamierzonego rezultatu.
      Wyjdzie balagan, plan zalamie sie, bedzie mu potrzebna pomoc..
      • karmelita6 do bennaz 28.11.07, 09:42
        droga Bennaz!!! czy możesz mi powiedzieć cos blizszego, coś bardziej
        konkretnego. jest w tym co piszesz sporo racji, ale nie do końca
        wiem z czym to wiązać. chciałam dodać, że mamy dziecko syna
        11.11.2006. aha i proszę o dokładne wyjaśnienie tych 9 mieczy co to
        w naszym przypadku oznacza????
        • bennaz Re: do bennaz 28.11.07, 18:12
          zeby rozjasnic sytuacje wylosowalam kolejna karte i wyszly 3 puchary-
          zaznaczam, ze jestem poczatkujaca, o kartach wiem malo i
          interpretuje je po oglednym przeczytaniu ich znaczenia i na
          podstawie odczucia:

          Wydaje mi sie ze Twojego meza/partenra rozpiera jakas energia, ze
          cos chcialby zrobic, 'gdzies sie wspiac', ale trafia w proznie. Jest
          przepelniony jakims sztucznym rozemocjonowaniem. Mowi
          sie 'nabuzowany'. Podniecony iluzorycznym pomyslem, ktory z gory
          skazany jest na przegrana, bo ten kto go wymyslil budowal 'zamki na
          piasku'. Wciaz mi sie wydaje, ze chodzi o jakis 'interes', o jakas
          inwestycje?
          Niewiadomo tylko, gdzie ta jego energia trafi.. ale bedize to pudlo
          jesli chodzi o sprawy zawodowe.

    • karmelita6 Re: Panie Januszu proszę o interpretację mojego z 07.12.07, 07:40
      wiem, że nie ma pan zbyt dużo czasu, ale jesli pan go znajdzie to
      proszę o mnie nie zapomnieć!!! Moje małżeństwo się wali, rozwód wisi
      w powietrzu i nie wiem co mam robić, czy wogóle cos da się zrobić!!!
      a może już nie....
      • karmelita6 Re: może ktoś inny...??? 09.01.08, 10:24
        może ktos inny byłby w stanie mi pomóc????
        • metaphysics Re: może ktoś inny...??? 09.01.08, 14:49

          witaj,

          z pobieznej analizy Waszych wibracji wynika, że Twoj maz to
          niespokojny duch. Wchodzi wlasnie w drugi bialy szczyt 5 i
          faktycznie moze go ciagnac zagranice, bo czuje ze tam moze sie
          zrealizowac...poza tym zwiazal sie z Toba, kiedy byl w pierwszym
          szczycie 9, co nie sprzyja zwiazkom na dluzsza mete..ale oczywiscie
          wiele zalezy od Was, Twój pierwszy szczyt to 2 z 11, ktory bedzie
          trwał mniej wiecej do 32 roku zycia, czyli masz jeszcze troche
          czasu, aby wejsc w kolejny szczyt, z 2 jest jednak tak, ze oznacza
          ona zycie we dwoje w taki czy inny sposób, ale nie przesadza o tym,
          czy bedzie to jeden czy kilka zwiazkow..
          • metaphysics Re: może ktoś inny...??? 09.01.08, 15:14

            nasunela mi sie jeszcze jedna mysll..Tobie jako 4 numerologicznej,
            raczej statecznej i konserwtywnej osobie, ktora ceni soobie spokoj,
            bezpieczenstwo i nie lubi zmian, trudno pewnie zrozumiec "narwana
            nature" meza, raczej nie powstrzymasz go przed checia zrobienia
            czegos nowego..dlatego tez trudno moze byc utrzymac ten zwiazek,
            wydaje mi sie, ze jesli mialabys zabezpieczenie finansowe, to
            moglabys zaakceptowac szalone pomysly meza i byc z nim nawet na
            odleglosc, problem polega na tym czy on bedzie chcial kontynuacji
            Waszego zwiazku
            • karmelita6 Re: dzieki metaphysics 17.01.08, 14:24
              dzieki wielkie. jest duzo prawdy w tym co mówisz!!! wydaje mi się,
              że nie chodzi tu o wyjazd za granicę ale po prostu ciągła jego
              nieobecność w domu. on chyba nie chce wyjechać ale w domu tez nie
              lubi bywać, może sie nudzi????to człowiek nie stworzony do rodziny.
              rodzina go nie interesuję, nie napędza!!!zbyt wygodny na wyjazd, bo
              musiałby koło siebie wszystko robić. tylko jak tu sie stać w naszym
              kraju samodzielną finansowo i niezależną??? hmmm oto jest pytanie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja