niemoc i beznadzieja - czy to się kiedyś zmieni???

03.12.07, 11:57
Witam
Zdesperowana szukam tu nadziei na pozytywne zmiany. Moje życie jest talkie
jałowe. W związku nie najlepiej mi się układa, obecnie nie mam pracy. Czuję
jak życie przecieka mi przez palce, strasznie to wszystko frustrujące. Czy
jest szansa, że moja sytuacja zmieni się w końcu na lepsze ?
Ur. 7.9.1974
Z góry dziękuję i pozdrawiam smile
    • bennaz Re: niemoc i beznadzieja - czy to się kiedyś zmie 03.12.07, 23:46
      wyslosowalam 7 monet:

      monety-w tym 'wydaniu' to utkniecie w martwym punkcie, zakneblowanie
      sie, postoj

      Moze oznaczaxc biernosc, brak inicjatywy, stanie w miejscu,
      schmetatycznosc..

      Moze inny zawod, wieksza kreatownosc.., zwrocenie sie w innym
      kierunku, szukanie w innym miejscu,

      Karta mowi o jakims oderalnieniu, braku kontaktu z rzeczywsoitscia,
      utknieciu,

      Odczucie: idac na rozmowe kwalifijkacjyna potencjalny szef widzi Cie
      jako mierna, przecietna osobe, z porazkami. Na takiej rozmiwe nie
      potrafisz wybrnac, rzecz-wydawaloby sie blaha i mala staje sie
      problemem, nabiera nieprzyjemnych odczuc, urasta do duzej rangi,
      pozostaje niesmak, jakby prosisz o łaskę, o ulitowanie sie,
      spoczelas na laurach, tyle Ci wystarczy i tym chcesz 'podbic swiat',
      jestes pzoa korytem rzeki, ktora plynie, nie chcesz zobaczyc,
      przjerzec na oczy, boisz sie i jestes oporna, zniechecona, nie
      chcesz aptrzec na innych, bo wiesz ze bedziesz musiala sie z nimi
      zmierzyc,a przeciez to walka, to mziany, ktorych sie boisz i ktore
      Ci ciaza...
      • ginger_girl Re: niemoc i beznadzieja - czy to się kiedyś zmie 04.12.07, 10:30
        Bardzo trafna analiza sytuacji w której się znalazłam. Dziękuję.
        Uciekam przed odpowiedzialnością, boję się, czekam ,że coś lub ktoś z zewnątrz
        przyjdzie i rozwiąże moje problemy, choć zdaję sobie sprawę z tego , że nie tędy
        droga.
        Zanurzona w tym marazmie i niemocy nie mam już sił na cokolwiek...
    • janus50 Re: niemoc i beznadzieja - czy to się kiedyś zmie 04.12.07, 12:16
      Witaj
      do 35 roku zycia jesteś w trudnym szczycie 7 z 16. Szesnastka może
      powodować zawalanie się rozmaitych spraw, problemy zwiazkowe,
      przyciąganie nieodpowiednich partnerów, samotność. Szczególnie, że
      po 28 roku życia weszłaś w drugi cykl o wibracji 7, tak więc jesteś
      akutualnie pod działaniem dwóch siódemek. Zmieni się to radykalnie
      gdy po 35 roku wejdziesz w bardzo ofensywny i energetyczny szczyt 1.
      Pozdrawiam
      • ginger_girl Re: niemoc i beznadzieja - czy to się kiedyś zmie 04.12.07, 14:41
        Bardzo dziękuję za odpowiedź i pocieszające wiadomości, choć do 35 urodzin
        zostało mi jeszcze prawie dwa lata...
        Mam pytanie jaki wpływ mają na życie lata osobiste w stosunku do cykli i
        szczytów. Które bardziej oddziałują ?
        Obliczyłam, że jestem teraz w 8 - mce, więc może choć w sprawach
        finansowych/zawodowych coś ruszy(?)
        Jeszce raz dziękuję smile
Pełna wersja