Dodaj do ulubionych

jestem zaniepokojona

23.04.08, 21:53
Poniewaz nie tylko sobie skonstuowalam pseudonim ale i mojemu tacie
i jest teraz w trakcie przepisywania go.Problem w tym ze u mojego
taty wystepuje w imieniu Henryk literka Y,ktora liczylam jako
spolgloske.Mial 1/4/5.Zmienilam na 1/3/4.A jesli Y potraktuje jak
samogloske to mial nie 1/4/5 a 8/4/3 a teraz po dodaniu pseudonimu
bedzie mial nie 1/3/4 a 8/3/2.jego droga zycia to 2,a przeczytalam
ze ta kombinacja jest dobra dla nieparzystych drog zycia.Czy moze
przerwac to przepisywanie,czy moze ma kontynuowac?
Obserwuj wątek
    • velvety2 Re: jestem zaniepokojona 23.04.08, 23:04
      8/3/2 to moim zdaniem znakomita kombinacja dajaca wewnetrzna
      energie, konsekwencje sile woli i zewnetrzny optymizm, tworcze
      podejscie do zycia. A cel dzialania zwrocony na bliskich. Bardzo OK.
      Troszke z tego moze przebijac nerwowosc 11, ale przeciez wcale
      niekoniecznie.smile I z droga zycia sie pieknie komponuje, boc to 2 z
      11.
    • janus50 Re: jestem zaniepokojona 24.04.08, 08:51
      Witaj
      Na wstępie chciałbym prosić o wyjaśnienie, gdyż coś mi się liczenie nie zgadza.
      Piszesz:
      > a teraz po dodaniu pseudonimu
      > bedzie mial nie 1/3/4 a 8/3/2.
      dodałaś do samogłosek 7 ale nie odjęłaś ich od spółgłosek, powinno być 8-5-4/13,
      przecież suma pozostaje zawsze taka sama, czyżbym się mylił?

      Dalej, trzeba znać datę urodzenia, by zobaczyć jak są rozłożone wibracje, by nie
      powtarzać np. czarnych szczytów w wibracjach własnych. Jeśli jest urodzeniową 2
      to 2 w celach życia nie będzie korzystna, gdyż daje przeznaczenie 4. No chyba że
      jest 11 urodzeniowa, wtedy 11 w celach da przeznaczenie 22. Generalnie wibracje
      8-3-11 są korzystne aczkolwiek dość trudne, 11 ma duże tendencje do fluktuacji
      lub redukcji z 2, a że ich aspekty są skrajnie różne, przynosi to przeróżne
      problemy.
      Do zmiany powinno się dobierać wibracje maksymalnie stabilne, a 11 stabilna
      niestety nie jest.
      Tak więc spraw liczenie, jeśli mam rację to oczywiście 8-5-4/13 nie jest
      korzystne. No i data urodzenia, którą należy sprawdzić wzgl. zawartości wibracji
      (droga życia) - pozdrawiam
      • calineczka000 Re: jestem zaniepokojona 24.04.08, 14:52
        Oczywisie ze sie nie mylisz,to u mnie wychodzi brak
        doswiadczenia.Teraz po dodaniu pseudonimui jesli Y potraktuje jak
        samogloske wychodzi 8/5/4,czyli teraz wiem ,ze zamienil stryjek
        siekierke na kijek.Jego data urodzenia to 1.11.1952r.Jaki uklad
        bylby dla niego najkorzystniejszy?,bo nie chce mu zaszkodzic.W moim
        przypadku ani sobie nie pomoglam ani nie zaszkodzilam.DZIEKI
        • calineczka000 Re: jestem zaniepokojona 24.04.08, 15:13
          A przy okazji jesli kiedykolwiek bede zmieniac swoje ustawienie czy
          to sama czy z pomoca doswiadczonego numerologa musze oprocz imion
          nazwiska dawac ten pseudonim do ustawiania?.Bo mimo ze nie mialam
          literki Y to teraz wiem,ze zrobilam to tez zle.
          • janus50 Re: jestem zaniepokojona 24.04.08, 21:50
            Witaj
            Do trudny przypadek, urodzeniowa 11 z ciężkimi czarnymi szczytami 7
            i 6, realizuje się raczej jako 2. Wkrótce wejdzie w trzeci cykl 8
            więc ósemki możemy sobie odpuścić, tak samo jedynki. Szóstki,
            siódemki i dwójki siłą rzeczy również, bo te wibracje nie są
            stabilne no i występują w czarnych szczytach a dwójka w drodze życia.
            Dlaczego postanowiłaś dokonać zmiany u twojego taty właściwie,
            czarnych szczytów nie zmienisz możesz wzmocnić ewentualnie
            urodzeniową dwójkę, jeśli ona pokazuje swoje negatywne aspekty.
            Trudno jest mi coś wymyślić nie znając człowieka, nie wiedząc jak ma
            rozłożone wibracje w słupku, jeśli przyjmę, że trzeba wzmocnić
            urodzeniową dwójkę zaproponowałbym 3-9-3.
            Co do pytania o skutki twojego przepisywania, to prawdę mówiąc
            jestem osobiście dość sceptyczny co do skuteczności takiej zmiany.
            Sądzę, że nie będzie ona oddziaływać. Nie będzie miała trwałego
            charakteru.
            Pozdrawiam
            • kliv91 Re: jestem zaniepokojona 25.04.08, 09:22
              Panie Januszu ja dostałam wibracje od doświadczonego numerologa 3-8-11, jestem
              urodzeniową 4/22 z czarnymi szczytami 3, 2 i głównym 1, czy te wibracje są
              dobre, chciałam je zmienić bo miałam 1-6-7, jestem aktualnie w pierwszym cyklu 7
              ze szczytem 11, dlatego wydały mi się nie najlepsze (zwłaszcza cele życia).
              Teraz się zastanawiam czy powtórzenie czarnego szczytu 3 w wibracjach duszy jest
              dobre?? Za dwa lata czeka mnie kolejny cykl 4, a później szczyt 6. Czytałam, że
              przy ustawianiu wibracji własnych nie powinno się mieszać wibracji parzystych z
              nieparzystymi.
              • janus50 Re: jestem zaniepokojona 25.04.08, 11:04
                Witaj
                Każdy numerolog ma wypracowany jakiś bagaż doświadczeń i postępuje
                tak jak to nakazuje mu jego wiedza i doświadczenie.
                Ja osobiście uważam, że jedenastka jest zbyt trudną wibracją do
                realizacji, gdyż, jak żadna inna mistrzowska, ma skrajnie różne
                aspekty od swojej zredukowanej opcji. Jedenastka to silny przywódca,
                jasno widzący swoje cele i łatwo je osiągający. Dwójka to potulny
                naśladowca i wykonawca planów innych ludzi. Dlatego też fluktuacja
                lub redukcja z dwójką tworzy sytuacje w których łatwo o
                depresyjność, wewnętrzne rozdacie, chuśtawkę emocjonalną. Nie do
                pominięcia jest fakt, że dwójka w swojej naturze jest depresyjna.
                Dlatego właśnie jedenastka jest wibracją, której nie powinno się
                dodawać, lub też zachować daleko idącą rozwagę i ostrożność przy jej
                wyborze.
                Być może numerolog dojrzał jakieś aspekty w twoim portrecie
                numerologicznym, które skłoniły go do zastosowania 11.
                Jeśli masz trójką w czarnym szczycie to powtórzenie trójki w
                wibracjach własnych nie jest rozsądne moim zdaniem.
                Jeśli chodzi o mieszanie wibracje parzystych i nieparzystych, to
                pierwszy raz o tym słyszę, że ma być to niekorzystne. To
                stwierdzenie jest nielogiczne, ponieważ każde dwie wibracje
                nieparzyste zawsze dadzą wibrację parzystą. Tak więc trzebaby było
                stosować tylko i wyłącznie parzyste wibracje w wibracjach własnych a
                to jest przecież pozbawione sensu.
                Pozdrawiam
                • kliv91 Re: jestem zaniepokojona 25.04.08, 12:14
                  Oczywiście, że ma Pan rację chyba coś pomyliłam z tymi wibracjami parzystymi i
                  nieparzystymi. Natomiast mój portret wygląda tak:
                  cykle: 7,4,9, natomiast szczyty:
                  do 32 roku - 11/2
                  od 32 do 41 - 6
                  od 41 do 50 - 8
                  powyżej 50 - 2
                  Może dostałam 11 ze względu na trwający u mnie jeszcze szczyt 11/2, chociaż sama
                  nie wiem czy on się nie realizuje na poziomie 2. 2 to również mój czarny szczyt
                  tylko z tego co wyczytałam na tym forum uaktywni się dopiero po 40 roku
                  życia.Pozdrawiamsmile
                  • calineczka000 Re: jestem zaniepokojona 25.04.08, 12:44
                    Czemu postanowilam zmienic?,bo mial cele w 5 ,oczywiscie traktowalam
                    Y jako spolgloske,a wyczytalam ,ze cele w 5 sa niekorzystne dla
                    nikogo.A nawet jesli jako spolgloske to tez cele wychodzily w 5
                    8/6/5..Ale zmieniajac tez traktowalam Y jako spolgloske i wyszlo
                    ladnie 1/3/4,ale oczywiscie jesli Y policzymy w tym ukladzie jako
                    samogłoske (do czegosie bardziej podswiadomie sklaniam),to wyjdzie
                    8/5/4 i wyczytalam ze to kombinacja nie jest dla nikogo
                    korzystna,jest zbyt twarda,i wchodzi w 8 cykl ,wiec ta 8
                    rzeczywiscie tez nie jest potrzebna.Nie musze nadmieniac ze szczyty
                    i czarne szczyty tez liczylam jakos inaczej,a wiec wyszedl z tego
                    taki galimatias ,ze bez pomocy numerologa nic nie poradze. Tylko co
                    zrobic jesli trafie na takiego co potraktuje Y jako spolgloske?
                    szukac dalej?Jeszcze mnie interesuje sposob w jaki skutecznie
                    wprowadza sie zmiany?Wiem ze potrzebna jest tez praca
                    mentalna ,pseudonim ,musi przypasc do gustu,przepisywanie chyba nie
                    zaszkodzi,ogien i woda tez nie,czy jest jeszcze cos na co trzeba
                    zwrocic szczegolna uwage??????????Dziekuje za wczesniejsze
                    odpowiedzi .Pozdrawiam
                    • janus50 Re: jestem zaniepokojona 25.04.08, 12:55
                      Witaj ponownie
                      Podstawa to pytanie, czy dana osoba, w tym przypadku twój tata,
                      odczuwa jakiś dyskomfort z tego powodu, że ma piątkę tu czy tam, czy
                      też nie. Bo jeśli się doskonale realizuje w takim układzie, to nie
                      powinnaś zwracać uwagi na to, że ktoś napisał, że jest to
                      niekorzystne. Robisz to dla taty a nie dla kogoś kto napisał. A tak
                      na marginesie, piątka w celach jest korzystna. Niekorzystna jest w
                      dążeniach duszy i w aspekcie zewnętrznym, jednak jak wspomniałem,
                      podstawa to jak to danej osobie pasuje, jeśli się czuje świetnie, to
                      po co zmieniać wibracje które teoretycznie nie są korzystne. Może
                      własnie dla niego są perfekcyjne?
                      Pozdrawiam
                      • calineczka000 Re: jestem zaniepokojona 25.04.08, 14:31
                        Wlasnie zrobilam to na wyrazna jego prosbe,bo tez przejrzal moje
                        ksiazki i skrypty ktore dostalam od kolezanki i powiedzial ze teraz
                        rozumie czemu przez cale zycie czul sie taki rozdarty
                        wewnetrznie.Nie wiem czy czul sie tak przez ten uklad czy sa inne
                        tego powody,bo jesli w czarnych szczytach ma 6 i 7 to moze dlatego.A
                        z moich obserwacji tez czesto widywalam jego wewnetrzne
                        rozterki ,ktore odbijaly sie na calej rodzinie.Gdybym zajela sie
                        astrologia tam szukalabym jakichs rozwiazan,ale numerologia bardziej
                        do mnie przemawia,choc jak widac jeszcze do konca nie
                        przemowila....Pozdrowienia
                  • janus50 Re: jestem zaniepokojona 25.04.08, 15:28
                    Witaj kliv91
                    Coś mi tu nie pasuje, poproszę więc o wyjaśnienie:
                    Jeśli rozkład cykli jest następujący:
                    7 - 4 - 9
                    To mamy pierwszy szczyt rzeczywiście 11/2
                    jednak drugi szczyt to 4/13
                    trzeci 6/15
                    i czwarty 7/16

                    no i jesteś numerologiczną 2 lub 11 (nie znam daty)
                    w tej sytuacji ustawianie nowych wibracji na 11 jest moim zdaniem
                    nierozsądne - urodzeniowa 2, pierwszy szczyt 2/11, czarny szczyt 2 -
                    trochę dużo dwójek, może przynieść doły psychiczne, depresyjność,
                    przewrażliwienie, dodając do tego kolejne 2/11 pogłębiamy te aspekty.

                    Pozdrawiam
                    • velvety2 Re: jestem zaniepokojona 25.04.08, 18:14
                      Januszu, bardzo Ci dziekuje za przekazywanie tak cennej wiedzy.
                      A Ciebie, Calineczko, przepraszam, ze pisze w Twoim watku, ale
                      mysle, ze na temat.

                      Januszu,

                      po slubie i przyjeciu nazwiska meza jestem 55/5/6 i 14/5 z drogi
                      zycia, z pierwszym imieniem 14/5 i oficjalnym podpisem 14/5.
                      Zeby sie nie wglebiac w temat powiem, ze przezywam absolutnie
                      wszystko, co sie za tym kryje.

                      Przed slubem bylam 11/22/33. Bardzo chetnie cos bym ze soba zrobila,
                      ale powiem od razu, ze nie wierze zeby jakiekolwiek przepisywanie
                      przynioslo mi ulge. Po prostu wszelkie tego typu zmiany uznaje za
                      pozorne (odrzuca mi je podswiadomosc). Mam konkretne pytanie - czy
                      powrot do panienskiego nazwiska bylby dla mnie mniejszym zlem,
                      wedlug Ciebie?
                      • janus50 Re: jestem zaniepokojona 25.04.08, 20:15
                        witaj velvety
                        no wibracje wspaniałe 11-22-33, jednak równie wymagające i trudne w realizacji,
                        niosą tak wielką energię, że tylko jednostki wyjątkowe potrafią to przepracować.
                        Dużo tych piątek, mogłabyś zmienić podpis to choć jedną usuniesz.
                        Ja również nie wierzę, że przepisywanie może dać skuteczną i trwałą zmianę. Jest
                        to wbrew pozorom proces głęboki i skomplikowany. Przepisywanie może być jedynie
                        jednym z wielu elementów zmiany. I nie chodzi tu o przepisywanie wyłącznie
                        nowego imienia czy pseudonimu. Chodzi o to by stare wibracje połączyły się z
                        dodanym imieniem i stworzyły nowe. Tak więc należy przepisywać należy je razem,
                        jeśli już.
                        Duże nagromadzenie piątek może blokować skuteczny przebieg zmiany.
                        Daje uczucie przejściowości, niespełnienia, tymczasowości, rozproszenia,
                        pragnienie ciągłych poszukiwań, ciekawość wszystkiego, również ciągłe wzloty i
                        upadki, kręcenie się w kółko. Zresztą sama wiesz.
                        Powrót do nazwiska panieńskiego nic moim zdaniem nie zmieni, gdyż nazwisko po
                        mężu będzie do ciebie wciąż przyklejone emocjonalnie. Będzie tak długo
                        oddziaływać jak długo będziesz je pamiętać i się z nim identyfikować. Z całą
                        pewnością jednak powrót do nazwiska panieńskiego stworzy warunki do pewnego
                        komfortu psychicznego, o ile oczywiście nazwisko po mężu stwarza dyskomfort.
                        Znam wiele piątek, które poddały się zmianie i to zmianie przeprowadzonej przez
                        wyśmienitych numerologów. Zmiany u nich przebiegają dość opornie, brak piątkom
                        wytrwałości, systematyczności, praca z kartą tworzy dla piątki niewygodną
                        sytuację, bo w pewnym sensie są zmuszane do konkretnych działań, a piątki
                        zmuszane do czegokolwiek być nie znoszą. Mimo wszystko zmiana jest możliwa moim
                        zdaniem, choć dla rasowej piątki będzie to czas wytężonej pracy.
                        Pozdrawiam
                        • velvety2 Re: jestem zaniepokojona 26.04.08, 04:04
                          Bardzo Ci Januszu dziekuje za wszystkie Twoje uwagi - sa dla mnie
                          niezwykle cenne - tak wielu rzeczy ucze sie dzieki Tobie!!!

                          Informacja dotyczaca zestawien wibracji parzystych i nieparzystych
                          jest szkola Pani Brzozy (w tym miejscu otulam bezmiarem mojej
                          radosnej piatkowej energii Twoje dzisiejsze samopoczuciewink).
                          Twierdzi ona ze nieparzysta droga zycia powinna miec parzysta
                          wibracje wnetrza. I odwrotnie.

                          Bede dumac, co zrobic ze swoim fantem.
                          Przepisywanie nie wchodzi w gre, bo mi sie to kojarzy z jakas
                          kombinacja. Czyms sztucznym. Juz pomijajac cala te - faktycznie
                          bardzo istotna - wolnosciowa filozofie, w ktora trzeba by je bylo
                          jakos wpasowac...
                          Myslalam o oficjalnym dodaniu sobie imienia z 4, ale jedyne dwa,
                          ktore znalazlam, ktore by mi daly satysfakcjonujaca mnie kombinacje
                          i ktore mi sie podobaja (bo to tez istotne) sa oczywiscie... 14/5!!!
                          Wiec mam zagwozdke.
                          Tymczasem serdecznie pozdrawiam
                    • kliv91 Re: jestem zaniepokojona 25.04.08, 18:51
                      oczywiście znowu popełniłam błąd:
                      cykle:
                      7 - 4 - 2
                      a szczyty:
                      11/2 - 6 - 8 - 9

                      ostatni cykl przemieniłam ze szczytem.
                      Teraz jest już dobrze. Pozdrawiam i przepraszam za pomyłkę
                    • m3.8.11 Re: jestem zaniepokojona 10.05.08, 22:20
                      witaj Januszu..
                      Przeczytałam twoją wypowiedź na temat dodawania 11 osobom których data urodzenia
                      sumuje sie do 11 i się zaniepokoiłam. Ja także otrzymałam transformację 3- 8- 11
                      przy urodzeniowej 11.. Minęły dopiero 2 miesiące. Czy jest możliwość, jak
                      sugerujesz, że spięcia wewnętrzne wzmocnią się zamiast złagodnieć?
                      p.s. aha, no i przez najbliższe 5 lat jeszcze będę w szczycie 11..
        • kliv91 Re: jestem zaniepokojona 26.04.08, 09:39
          Poddałam się transformacji pod koniec listopada i dostałam jedno imię Emilia, od
          początku miałam do niego mieszane uczucia, ponieważ kojarzyło mi się z pewnym
          horrorem o egzorcyzmach. Im bardziej nie chciałam myśleć o tym imieniu, tym
          bardziej zapadało mi ono w pamięć. Główna bohaterka filmu (choć znam go tylko z
          opowiadań bo nienawidzę horrorów) budziła się zawsze o 3 w nocy i ja też
          zaczęłam mieć takie sytuacje. Myślę, że moja podświadomość po prostu szybko
          łyknęła to imię. Przepisywałam je, patrzyłam na tabliczkę i często o nim
          myślałam. Z czasem pobudki w środku nocy przestały mnie męczyć. Na początku
          kiedy czytałam opis nowych wibracji bardzo mi się podobały bo byłam osobą bardzo
          zamkniętą w sobie, a trójka w wibracjach duszy miała mi dodać radości, może
          jakieś talenty, ożywić mnie. Myślę, że w pewnym sensie mi to pomogło, ale nie
          wiem czy dlatego że znałam opis tych wibracji, czy dlatego że faktycznie one
          zaczęły działać. To 11/2 w celach chyba zaczęło u mnie fluktuować, na początku
          czułam się silniejsza, może przez że strasznie się nakierunkowałam na pozytywną
          zmianę. Z czasem emocje opadły i już sama nie wiem czy moje cele to 11 czy 2. Po
          jakimś czasie zaczęłam się zastanawiać nad kolejną transformacją, tym razem u
          innego numerologa, ale dostałam 4 nowe imiona w dodatku nie wszystkie polskie,
          wśród nich jedna problematyczna literka y liczona jako spółgłoska. To imię jest
          typowo zagraniczne wiec też odbieram to y jako spółgłoskę. Ale ta transformacja
          jest dla mnie o wiele trudniejsza od poprzedniej i teraz nie wiem kiedy te
          imiona zapamiętam. Może powinnam zrobić sobie przerwę i wrócić do tego dopiero
          po jakimś czasie. Uważam,że dobrym sposobem na zapamiętanie imion jest używanie
          ich jako nicków na różnych forach. Wówczas kiedy ktoś Ci odpisuje zwraca się do
          Ciebie bezpośrednio tym imieniem i łatwiej jest Ci się z nim identyfikować. Inną
          rzeczą jest fakt, że jeżeli nie jesteś gotowa na transformację to ona się nie
          dokona, bądź masz wewnętrzne przekonanie, że może Ci zaszkodzić. Z Twoich postów
          wynika (przynajmniej ja tak to odebrałam), że nie do końca jesteś pewna
          ustawionych wibracji. Myślę, że kiedy będziesz pewna, że są one dla Ciebie
          dobre transformacja na pewno się dokona. A na razie radziłabym Ci zrobić sobie
          małą przerwę w transformacji i po jakimś czasie wrócić na spokojnie do tematu,
          umysł musi być czysty i wolny od spięć, żeby był bardziej chłonny, no i musi to
          być poparte wiarą w sukces. Trochę się rozpisałam. Pozdrawiam i życzę powodzeniasmile
          • anubis7 Re: jestem zaniepokojona 26.04.08, 16:51
            witam,myśle ze przygotować śię mozna poprzez afirmacje i medytacje,
            a własćiwą kombinacje mozna dla siebie ustalic za pomocą wachadla,lub
            tesz iśc do dobrego radiescety.pozdrawiam
          • janus50 DO KLIV 27.04.08, 22:01
            Witaj ponownie
            Wciąż męczy mnie ta twoja 11 w celach życia i przyjrzałem się twojej
            drodze życia powtórne.
            11, którą otrzymałaś w transformacji, była na pewno dyskusyjna w
            kontekście podanego przez ciebie początkowo niewłaściwego rozkładu
            cykli. Wynikało z niego, że jesteś urodzeniową dwójką. W takiej
            sytuacji 11 w calach życia nie byłaby korzystna. Zresztą 11 w
            celach życia bywa najmniej problematyczna, zdecydowanie bardziej
            krytyczna jest w dążeniach duszy lub aspekcie zewnętrznym. Kiedy
            jednak podałaś poprawiony rozkład cykli i okazało się, że jesteś 4 i
            jak później napisałaś, czwórką z potencjałem mistrzowskim 22, sprawa
            nabiera innego wyrazu.
            Numerolog, który przygotował tobie transformację, przypuszczalnie
            doszedł do wniosku, że realizujesz się na poziomie 4. ( dobrze
            realizujące dwadzieścia dwa nie trafi do numerologa). Czwórka dość
            mocno ogranicza, zamyka w pewne sztywne schematy. By rozbić tą
            twardą czwórkę oraz zainspirować rozwój w kierunku 22 dodał ci
            wibracje, które będą temu sprzyjać i stymulować cię do rozwoju. W
            tym kontekście 3-8-11 są moim zdaniem nieźle dobrane. Jako
            urodzeniowe 22 powinnaś spokojnie przepracować tę jedenastkę.
            Dużo większym problemem, a właściwie największym i tak naprawdę w
            tej sytuacji jedynym, jest brak akceptacji przez ciebie dobranego
            imienia. To bardzo poważna przeszkoda w skutecznej transformacji.
            Uważam, że dużym błędem z twojej strony był brak reakcji i nie
            zgłoszenie tego u twojego numerologa. Jeśli to rzeczywiście osoba z
            doświadczeniem, z całą pewnością wykonała by dla ciebie nową
            transformację i dodała inne imię, imię, które zaakceptujesz i
            polubisz. Myślę, że mimo wszystko powinnaś ponownie odwiedzić tego
            numerologa i opowiedzieć o problemie z imieniem.
            A tak na marginesie, nie napisałaś jakie wibracje dobrał ci ten inny
            numerolog, ciekaw jestem jak on podszedł do sprawy.
            Pozdrawiam.
            • kliv91 Re: DO KLIV 28.04.08, 12:29
              Panie Januszu to nie jest tak, że nie zaakceptowałam nowego imienia. Po prostu
              miałam na początku mieszane uczucia co do niego, gdyż gdzieś tam po drodze
              wywołało ono negatywne skojarzenia. Nie chciałam ponownie zwracać się do
              numerologa, ponieważ nie chciałam robić kolejnego łańcuszka, być może znowu
              dostałby imię, które by mi nie pasowało. A to imię nawet mi się podobało gdyby
              nie te skojarzenia. Postanowiłam przełamać barierę i udało mi się je zwalczyć.
              Zaczęłam szukać pozytywnych skojarzeń osób o tym imieniu, typu Emilia Plater
              itp. Czasem u mnie w życiu pewne rzeczy dzieją się na przekór i chyba tak było
              również w tym wypadkusmile. Coś co było negatywne teraz dobrze mi się kojarzy.
              Zresztą uwierzyłam numerologowi, że to imię nie może zrobić mi nic złego. Imię
              zaakceptowałam i na pewno zaszła u mnie jakaś zmiana na lepsze, minęło 5 m-cy od
              zmiany i na pewno jestem kimś innym niż przed transformacją. Tylko zaczęłam mieć
              wątpliwości i nie wiem skąd się one wzięły. Może dlatego, że żeby doszło do
              trwałej zmiany trzeba trochę więcej czasu, a ja nie potrzebnie zaczęłam szukać
              czegoś nowego. Może jestem niecierpliwa, albo moje oczekiwania były wygórowane.
              Ale podsumowując na pewno jest lepiej niż byłosmile Pozdrawiam
              • m3.8.11 Re: DO KLIV 10.05.08, 22:32
                witaj Januszu..
                Przeczytałam twoją wypowiedź na temat dodawania 11 osobom których data urodzenia
                sumuje sie do 11 i się zaniepokoiłam. Ja także otrzymałam transformację 3- 8- 11
                przy urodzeniowej 11.. Minęły dopiero 2 miesiące. Czy jest możliwość, jak
                sugerujesz, że spięcia wewnętrzne wzmocnią się zamiast złagodnieć?
                p.s. aha, no i przez najbliższe 5 lat jeszcze będę w szczycie 11..
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka