Miłość z poprzedniego wcielenia - POMOCY:(

24.09.08, 18:01
na początku powiem kilka słow wstępu. Jestem numerologiczna 3. teraz
jestem w roku osobistym pracy. Około 3 lat temu poznalem Ją. Nie
mogę pisać zbyt szczegóówo, bo może przeglądać to forum jako,że też
się zajmuje numerologią. Od początku, od kiedy ją zobaczyłem byłem
przekonany, że znam ją od niepamiętnych czasów. W tym życiu nie
byliśmy parą tylko bardzo dobrze rozumiejącymi się przyjaciółmi.
Podobne doświadczenia metafizyczne, przeżycie opętania, identyczny
świadopogląd, podobne życie obecne i toksyczna rodzina. 1.1.2008
powiedziałem, jej, że ją kocham. Można dostrzec jak bardzo
symboliczna to data. W sumie trzy jedynki: dzień, miesiąc,
rok....Nie napiszę nic więcej, ale nie jesteśmy razem. Od kilku
miesięcy nie utrzymujemy kontaktu z mojej winy. Nie potrafiłem
spotykać się z nią, nie mogąc się do niej przytulić, to było ponad
moje siły. Dodam, że mam olbrzymią intuicję, właśnie jestem w czasie
transformacji numerologicznej. Miałem bardzo silny wgląd, ze w
poprzednim w cieleniu to ja wzgardziłem jej Miłością. Teraz
Przeznaczenie domaga się byśmy lekcję tego życia przerobili razem.
Stoczyłem się na dno dna. Cpałem na umór jak dziki ćpun. Lecz
wiem,że to ONA. To właśnie jest ONA. Zrobiłbym dla niej wszytsko,
łaćznie z oddaniem życia. Kocham ją ponad wszystko i często płaczę,
nie potrafię bez niej żyć. Każde spotkanie z nią to było dla mnie
Świeto. Największe święto pod Słońcem. Ludzie błagam: powiedzcie mi
co mam robić. To nie jest toksyczna Miłość. Kocham ją najczystszym
uczuciem, jak nigdy nie kochałem nikogo. Boję się, że moge tego
wszystkiego nie przeżyć. Ja WIEM, że to właśnie jest ONA. POMOCY
sad(((
    • youli Re: Miłość z poprzedniego wcielenia - POMOCY:( 24.09.08, 23:48
      ok to jest ona, to już wiesz. Czego więc oczekujesz od numerologi
      jeżeli wiesz, że to ona??? Ma Ci ktoś ją do Ciebie przyprowadzić???
      Stań na wysokości zadania i walcz o nią i jej uczucia!!!! A Ty
      ćpasz, czy chlejesz. W czym jest problem??? Jak nie w Tobie???
      Chłopie, idz do niej i powiedz jej co czujesz, bądź mężczyzną i nie
      jakąś ciapą, która potrafi tylko jęczeć.


      Jeżeli jest jakaś ważna przyczyna Waszego roztania to na innym forum
      jest wróżbita Maciej, który może sprawdzić dla Ciebie powiązania
      karmiczne. Oczywiście odpłatnie, anonimowo i na maila.
      Ale z tego co Ty piszesz to bardziej by Ci się przydał jakiś mądry
      kolega, który by Ciebie nauczył jak się zając kobietą. Ewentualnie
      psychoterapeuta
      • iinka Re: Miłość z poprzedniego wcielenia - POMOCY:( 25.09.08, 01:05
        Witam.
        Rozumiem, że powiedziałeś jej o swoim uczuciu. Na tym trop się urywa. Piszesz,
        że nie utrzymujecie kontaktu z Twojego wyboru, bo nie możesz się do niej
        przytulić. Jak rozumiem ona nie odwzajemnia uczucia? Czy jak? Są jakieś
        przeszkody jak mniemam.
        Pytanie jakie mam, to jak długo ją znasz? Ile przebywaliście razem? Ja rozumiem,
        że wydaje się że kogoś znasz od zawsze, ale kiedyś też tak miałam. Niestety,
        okazało się że tworzę sobie obraz kogoś, kim ta osoba zdecydowanie nie była. Co
        ciekawe, mogę powiedzieć, że mam dobrą intuicję. I zazwyczaj podpowiada mi b
        dobrze. Jednak w takich chwilach trzeba mieć się na baczności, żeby odróżnić
        projekcję naszych pragnień, od intuicji.
        Ja mam z tym problemy.
        Pozdrawiam
        i trzymam kciuki

        • iinka Re: Miłość z poprzedniego wcielenia - POMOCY:( 25.09.08, 01:08
          Ps.: Jeśli chodzi o numerologię, pewnie będzie przydatna i jej data urodzin.
      • kropka_25 Re: Miłość z poprzedniego wcielenia - POMOCY:( 08.10.08, 22:31
        Stan na wysokosci zadania - walcz o nia! a TY cpasz czy chlejesz...
        coz!! powiem tyle: ktos kto nigdy tego nie przezyl nie bardzo chyba
        wie w czym problem...!!

        DO autora postu - nawet nie wiesz jak Cie rozumiem... walczylam o
        niego rowny rok, nie cpalam i nie chlalam... walczylam!! podobno to
        tez karma... i napewno nie chora milosc...tez nie wiem co robic...
        • lilith_6 Re: Miłość z poprzedniego wcielenia - POMOCY:( 12.10.08, 21:04
          > podobno to tez karma... i napewno nie chora milosc...

          Jeśli to karma (a skoro tak silnie Was trzyma to na pewno), to trzeba tę karmę
          oczyścić, zwrócić wolność sobie i partnerowi. Można to zrobić modlitwami,
          afirmacjami, regresingiem. Dopiero wtedy można pomyśleć o zdrowym, nietoksycznym
          związku (bo każdy związek karmiczny jest w pewnym sensie chory), czy to z tą
          osobą, czy też z inną smile
          • kropka_25 Re: Miłość z poprzedniego wcielenia - POMOCY:( 13.10.08, 09:16
            a co jesli niektorzy mowia, ze ja bylam matka kogos kogo teraz
            kocham?? i ze mam byc przy nim okazujac matczyne uczucia a nie
            kobiece?? przeciez tak sie nie da, gdy kogos sie bardzo kocha...
            • lilith_6 Re: Miłość z poprzedniego wcielenia - POMOCY:( 13.10.08, 11:39
              To znaczy, że ten ktoś nie zna podstaw prawa karmy. Prawdę mówiąc większej bzdury jeszcze nie słyszałam smile
              To całkowicie normalne, że przyciągamy do swojego życia osoby znane z poprzednich wcieleń, bo takie osoby wydają nam się znajome, czyli atrakcyjne: jednych kochaliśmy, więc chcemy być blisko, innych nienawidziliśmy, więc też chcemy być blisko aby się odegrać, jeszcze inni mają nas czegoś nauczyć, itp. Tak więc z większością osób w naszym bliskim, a nawet dalszym otoczeniu mamy karmę. Biorąc pod uwagę fakt, że możemy mieć za sobą nawet tysiące inkarnacji, z tą samą osobą mogliśmy być np w kilkuset różnych relacjach: jako rodzic dziecko, kochankowie, kat, ofiara, rodzeństwo itd. To całkowicie normalne. I teraz aby uzdrowić dany związek (niekoniecznie z partnerem, chodzi też o związek z rodzicami, dziećmi, rodzeństwem, z koleżanką, czy z wrogiem) należy się pozbyć karmy, która zaistniała między Wami. Trzeba ją uzdrowić, bo inaczej będzie ona rzutować na te relacje.
              Czyli widzisz, że tutaj chodzi o coś odwrotnego do tego, co powiedział Ci ten ktoś: chodzi o to, żeby uzdrowić związek matka-dziecko z któregoś z poprzednich wcieleń, tak aby Wasz partnerski związek mógł w pełni rozkwitnąć.
              No chyba, że relacja rodzic-dziecko, nie wywołała skutków karmicznych (bo tak też może być), to wtedy wystarczy tylko zaakceptować, że miało to miejsce i zająć się innymi rzeczami, które na pewno macie do uzdrowienia smile
              I jeszcze jedno: ludziom wydaje się, że fakt, iż łączy nas z innym człowiekiem karma, oznacza, ze to ten właściwy. Niestety, jest odwrotnie: karma to przywiązanie, uzależnienie - nie miłość. Trzeba ją uzdrowić, aby się przekonać, czy z tym człowiekiem łączy nas coś wartościowego.
              Ideałem byłoby spotkać kogoś harmonizującego z nami w 100% (a trzeba wiedzieć, że istnieje taka mozliwość), ale bez karmy. Tyle, ze to mało realne, bo jest wysoce prawdopodobne, że taką osobę spotkaliśmy w poprzednich wcieleniach i zrobiliśmy sobie karmę. Dlatego tak ważne jest oczyszczenie obciążeń karmicznych.
Pełna wersja