Dodaj do ulubionych

Nasze ulubione i nie, miejsca stolowania na SK

09.11.04, 14:43
Gdzie lubicie chodzic cos zjesc na Saskiej Kepie?
Ja lubie Efez (najlepszy kebab w Warszawie wg mojego prywatnego rankingu.
Wiem, ze duzo osob lubi restauracje japonska Takeda (kilka tygodni temu nawet
krecono tam cos - jakis film, serial lub teledysk) ale sushi tam jest gorsze
od mojego najgorszego (a ekspertem od sushi nie jestem, robie je dopiero od
roku). Klimat jednak calkiem calkiem... jesli ktos lubi kicz lat 80tych :]

podzielcie sie swoimi kulinarnymi doswiadczeniami z Saskiej!
Obserwuj wątek
    • niech Re: Nasze ulubione i nie, miejsca stolowania na S 09.11.04, 15:38
      Efez/Istanbul. Domowe bistro w Budapeszcie ujdzie - zwlaszcza ze mozna do niego
      wypic cos wegierskiego. Dom Polski - klasyka dla nieubogich. Jadlem tez w takim
      nowym bistro na Francuskiej blisko Obroncow - nie zatrulem sie (nic wiecej
      dobrego nie powiem o tym miejscu. Ale to i tak duzo bo tym okolicznym sushi
      mozna sie podobno niezle przytruc). Bistro Toscana - strasznie przecietne, zbyt
      drogie jak na te przecietnosc - ale ujdzie. Nowej pizzerii na Zwyciezcow
      naprzeciw Budapesztu nie odwiedzilem - moze ktos tam byl?
            • lewe_oko Re: Nasze ulubione i nie, miejsca stolowania na S 09.11.04, 21:05
              Pojęcia nie mam... W ostanim Aktiviście pojawił się artykulik polecający różne
              miejsca poza głownymi trasami Warszawiaków. Wśród tych miejsc znalazła się Saska
              Kępa - pisano o kilku knajpkach - dwóch bistro na Francuskiej, Budapeszcie i
              Misiance. Ale na zdjeciu obok zauważyłam niebieską knajpkę z napisem Akwarium.
              Nigdy nie słyszałam o tym wcześniej, więc pomyślałam, że dowiem się od Was.
                  • kinsky6 Re: Nasze ulubione i nie, miejsca stolowania na S 09.11.04, 23:06
                    Lody z cala pewnoscia w stolecznej czolowce, zwlaszcza cynamonowe... mniam.
                    Oprocz najlepszego kebabu mamy na Kepie takze jedna z dwoch najlepszych w moim
                    prywatnym rankingu restauracji podajacych pizze (kluchy i reszta gorzej). Chodzi
                    o Il Caminetto nad MarcPolem na rogu Zwyciezcow i Miedzynarodowej. Podaja tam
                    tez rewelacyjne Limoncello. Na Winklu (rog Zwyciezcow i Zakopianskiej) tez OK.
                    Jesli chodzi o Budapeszt to niestety slyszalem dobiegajace z kuchni glosne
                    pobrzekiwania mikrofali. Na faszerowana papryke kolega czekal nie wiecej niz 30
                    sek, a to moim zdaniem za krotko. Jednak fajnie, ze ten fragment Zwyciezcow
                    tetni zyciem, zwlaszcza ze mieszkam nieopodal:)
                    Pozdrawiam,
                    Kinsky
                    • niech Gafa moja... 09.11.04, 23:15
                      Zapomnialem. Il Caminetto - goraco polecam. Limoncello doskonale - niezle
                      pasty, bardzo dobra pizza, fajne przekaski, glowne dania miesne najgorsze w
                      karcie.
                    • tenere1 Re: Nasze ulubione i nie, miejsca stolowania na S 10.11.04, 14:30
                      Bez przesady z ta mikrofalowka, to normalna sprawa, trudno
                      zeby dopiero farsz przygotowywali i kure gonili po podworku.
                      Zreszta bylem kilka razy w Budapeszcie
                      i bardzo smakowalo mi ich jedzonko, a wybredny jestem
                      bezlitosnie;-)
                      Chwale tez sobie Bistro przy Francuskiej.
                      Co prawda ponad rok juz tam mnie nie bylo, tak to jest
                      jak sie czlowiekowi dziecko urodzi, ale wspomnienia
                      organoleptyczne mam niezatarte.:-))
                      Znakomite salatki, zupa borowikowa...mmmmmm pysznosci... .

                      Pozdrawiam,

                      M.
                            • kunna Re: Nasze ulubione i nie, miejsca stolowania na S 10.11.04, 19:56
                              Hej, witam!

                              bistro na Francuskiej rzeczywiscie sie popsulo - porcje mikrusowate, kelner
                              niekumaty... szkoda:(

                              moje miejsca to: Budapeszt (pyszne, i fajny wlasciciel), herbaciarnia na
                              Francuskiej (ach, ten nastroj), oczywiscie Istanbul (najlepsza pita w miescie,
                              Efez sie nie umywa). Ale generalnie wszystkie knajpki sa ok.
                              Akwiarium - cynamonowe lody geeenialne!
                              • piotrek246 Re: Nasze ulubione i nie, miejsca stolowania na S 11.11.04, 00:12
                                A co do moich typów to oczywiście "nasz" kebab, niezła jest sałatka z
                                kurczaka "Na winklu" (ale nie pizza, bo ona ma mało wspólnego z prawdziwą - na
                                pizze zapraszam do Caminetto), Toscana jest za droga jak na to co podają - a to
                                co podają jest śmieszne, niesmaczne itd. Jak ktoś lubi można przegryżć frytki w
                                Renesansie ( mają niezłe sosy ). Kebab w dawnych "Smerfach" niedobry ( w lokalu
                                brud, pan Turek:)nieświeży a jego lala jeszcze gorsza nie mówiąc o jej
                                zdolnościach do krojenia mięsa...a mięso to oczywiście kurczak...ogólnie
                                nieciekawie...Co do Budapesztu to byłem trzy razy - za pierwszym byłem
                                zadowolony ale dwa ostatnie były rzeczywiście ostatnimi - papryka była na 100%
                                z mikrofali bo trwało to 4 minuty a w środku były włosy. Do tego była
                                mikroskopijnych rozmiarów ale nie mogłem nic poradzić bo wziąłem na wynos i
                                zobaczyłem dopiero w domu....ogólnie panienka robi ludzi w konia gdy nie ma
                                szefa na miejscu...A z szefem rozmawiałem o tym "zajściu", powiedział że mu
                                przykro ale za trzecim razem było to samo...tak więc moja noga tam więcej nie
                                postanie...
                                • lewe_oko Re: Nasze ulubione i nie, miejsca stolowania na S 11.11.04, 00:27
                                  Waham się nad wyborem knajpki na rodzinny obiad - czy Il Caminetto ma ładny
                                  wystrój? A Sorrento? Zalezy mi na dość eleganckim miejscu (moja babcia będzie
                                  narzekała, jak będzie mało "szykownie"), ale nie okropnie drogo. To ma być
                                  zwyczajny, nie jakiś uroczysty obiad. Pomyślałam o SK, bo rzadko ruszamy się w
                                  te strony, a jak widać jest całkiem dużo knajpek. Mój plan B to Santorini, w
                                  którym już byłam.
                                  • niech Re: Nasze ulubione i nie, miejsca stolowania na S 11.11.04, 12:55
                                    Il Caminetto i Santorini maja wspolna ceche - mieszcza sie w okropnych
                                    budynkach. Jesli to zniesiesz to oczywiscie Il Caminetto bedzie ci odpowiadalo.
                                    Ceny srednie, potrawy niezle, wystroj na 3+, obsluga niezla - pod warunkiem ze
                                    nie obsluguja cie nowicjuszki. Ja tam zaprowadzilem moja mame i byla zadowolona.
                                    • spaldi Re: Nasze ulubione i nie, miejsca stolowania na S 12.11.04, 01:13
                                      Przylacze sie do waszej dyskusji i powiem wam o malej knajpce, ktora na
                                      pierwszy rzut oka wyglada calkiem strawnie:) nie podam nazwy,ale podaja
                                      chinszczyzne, przynajmniej tak mi sie wydawalo.

                                      Kiedys, odczuwajac glod, a po odwiedzeniu slynnego Efezu i przy braku kebabu,
                                      udalam sie do wyzej wymienionej knajpy.
                                      Zamowilam kurczaka w ciescie, dwie porcje, czekalam na dania, ale chyba z nudow
                                      zapytalam sie nie calkiem rozgarnietej pani, ile kawalkow kurczakow w ciescie
                                      miesci jedna porcja.
                                      Ona na to , ze trzy! Jakiez bylo moje zdumienie, ze za cene osmiu kawalkow
                                      dostaje cale trzy!
                                      Musialam zaoponowac, nie mialam innego wyjscia, moja wizyta w tym miejscu byla
                                      wizyta ostatnia. To bylo zwykle oszustwo, inaczej nazwac tego nie potrafie.

                                      Czy mieliscie kiedykolwiek takie przygody w tej knajpie, czy to moze tylko ja
                                      mam takiego pecha?

                                      Musze sie przyznac, ze nie osmielam sie tam wejsc jeszcze z innego powodu:
                                      okropnie pani nabluzgalam, ale we wlasnej obronie.
                                    • lewe_oko Re: Nasze ulubione i nie, miejsca stolowania na S 12.11.04, 11:44
                                      W końcu wylądowaliśmy w Santorini. Jedzenie nie powaliło mnie na kolana -
                                      jadałam ciut za bardzo przesyconą zapachem pieca doradę podaną z cukinia, której
                                      nie lubię. Oczywiście nie jest to wina Santorini, ale w karcie stało "z
                                      warzywami" ;-) Na deser ciastko karmelowe z owocami - bardzo smaczne, choc smak
                                      karmelu ciezki do wyłuskania. Reasumując chyba najlepsi są w jagnięcinie.
    • cleverest Re: Nasze ulubione i nie, miejsca stolowania na S 13.11.04, 20:32
      Pizza Hut, zawsze swieze i wiadomo czego oczekiwac.
      W lodziarnii "Akwarium" jest smrod stechlizny, wilgoc w suterenach to
      dolegliwosc wielu domow na SK.
      Misianka vel Siusianka(wczesniel tam byl szalet publiczny, gdzie schodzili sie
      pederasci) ma dobre ciastka, tylko to radyjko gra tak glosno, ze trudno sie
      dogadac z obslugujacymi panienkami.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka