Dodaj do ulubionych

Ogrodzenie Parku Skaryszewskiego.

07.06.05, 11:56
Takie mają plany.

Jestem zdecydowanie przeciw. Czy ktoś mnie popiera? Może warto się
przeciwstawić i ocalić najpiękniejszy warszawski park.
Obserwuj wątek
    • saint.tropez Re: Ogrodzenie Parku Skaryszewskiego. 07.06.05, 12:12
      Również jestem przeciwna. Ogrodzenie tak dużego terenu pochłonie koszmarne
      pieniądze a za moment części metalowe ogrodzenia wyniasą złomiarze. Skaryszak
      jest bezpiecznym parkiem, przeszkadzają mi tylko samochody, które często pędzą
      alejkami łamiąc wszelkie zakazy.
      • spaldi Re: Ogrodzenie Parku Skaryszewskiego. 08.06.05, 11:51
        Niestety, jestem zwolenniczką ogrodzenia Parku Skaryszewskiego i nawet
        zamykania go na noc. Park jest przepiekny i aby zachować jego urok, trzeba o
        niego zadbać.
        Jeśli ktoś z forumowiczów zaraz wyskoczy, że to pierwszy krok do płatnego
        wejścia, to odrazu zaznaczę, że jestem przeciwniczką pobierania opłat.
        Ale wynika pewien problem: kto za to zapłaci, no i czy miasto znajdzie fundusze.
        • achzarit Re: Ogrodzenie Parku Skaryszewskiego. 08.06.05, 12:12
          spaldi napisała:

          > Ale wynika pewien problem: kto za to zapłaci, no i czy miasto znajdzie
          fundusze

          Unia Europejska.
          Program ogradzania i porządkowania Skaryszaka jest finansowany ze środków UE
          przeznaczonych na ochronę zabytków kultury etc.
          Problem raczej w tym ile z pieniędzy z UE zostanie zmarnowanych lub
          zmalwersowanych.
        • zakompleksiony Re: Ogrodzenie Parku Skaryszewskiego. 09.06.05, 08:50
          spaldi napisała:

          > Niestety, jestem zwolenniczką ogrodzenia Parku Skaryszewskiego i nawet
          > zamykania go na noc. Park jest przepiekny i aby zachować jego urok, trzeba o
          > niego zadbać.

          No fakt. Niestety jesteś. Ja jestem przeciwnikiem. Od kilkudziesięciu lat park
          było twarty i cały czas kwitnie. Cały czas pięknie wygląda. Przyjdzie ordnung i
          wyrówna. Wystarczy spojrzeć na Park Ujazdowski. Powycinali drzewa, krzewy -
          została pięknie posprzątana i uregulowana pustynia. Na typowy wzór zachodni -
          mdło, bezbarwnie, szaro. Powiniśmy bronić zielonego arku Skaryszewskiego. Z
          jego wszystkimi zakamarkami i w miarę swobodną fauną i florą. Niedługo możemy
          to stracić.

          W zamian zyskamy czerwoną gębę opryskliwego ochroniarza i druciane ogrodzenie.
            • kiki_de_montparnasse Re: Ogrodzenie Parku Skaryszewskiego. 09.06.05, 11:32
              Jestem absolutnie za grodzeniem. Skaryszak to piekny park, który powinien być
              zadbany i służyć mieszkańcom SK, a nie pijaczkom rozwalającym ławki (którzy
              pewnie też są mieszkańcami SK..). Moja babcia, która mieszka na Saskiej Kępie
              od maleńkości zawsze mówi, że chciałaby aby powrócono do ideii ogrodzenia
              parku, zeby stał sie tak zadbany jak dawniej. O najdzikszy ogród trzeba dbać.
              Nie przeszkadza mi strażnik. Jedyne czego bym nie chciała to zakaz siedzenia na
              trawie, bo pikniki w tym parku to już nasza mała tradycja :-)
              • ishtar Re: Ogrodzenie Parku Skaryszewskiego. 09.06.05, 11:51
                świetnie! Tylko na jakiej zasadzie będzie odbywać się selekcja? Kto pijaczek, a
                kto na piknik? Jaka jest gwarancja, że piknikowa gawiedź nie rozwali ławki?
                Jakie kryteria mają obowiązywać? Masz gębę wyrokowca więc nie wejdziesz?
                Ja bym nie grodziła - wandalowi ogrodzenie nie przeszkodzi - przelezie przez
                nie, chyba, że co 2 metry wzdłuż całego parku będą stały "oddziały prewencyjne".
                • kiki_de_montparnasse Re: Ogrodzenie Parku Skaryszewskiego. 09.06.05, 12:11
                  Po pierwsze trochę mniej agresywnie.

                  Primo - co do "selekcji" to jest ona chyba dość prosta, nie można pić w parku,
                  rozwalać ławek, koszy etc. - jeśli strażnik zauważy takie zachowanie wyrzuca
                  delikwentów. Secundo - niszczenie parku odbywa sie głownie w nocy, a po 22-ej
                  park byłby zamykany. Tertio - ogrodzenie jest barierą, nawet psychologiczną -
                  jestem pewna. Przechodzenie przez ogrodzenie wiąże sie juz z pewnymi
                  komplikacjami, wiec na pewno zniszczeń byłoby mniej. Dlaczego mój park
                  osiedlowy ma być zniszczony i brudny? Bo tak juz jest i nic się na to nie
                  poradzi? Bo "wyrokowcy" i tak wejdą, straznik nic nie pomoże. Najlepiej po raz
                  kolejny załóżmy ręce.
                    • ishtar Re: Ogrodzenie Parku Skaryszewskiego. 09.06.05, 12:55
                      Agresja nie była moją intencją - przykro mi, że tak to odebrałaś.
                      Mieszkam na SK od urodzenia i również zależy mi na tym, żeby park był fajny,
                      bezpieczny i dostępny dla wszystkich. O selekcji pisałam - bo nie bardzo
                      wiedziałam, jak ma wyglądać odróżnienie "spokojnego pijaczka" od - załóżmy -
                      "młodego wandala". Wspominasz o strażnikach, którzy będą chodzić po parku -
                      trochę kojarzy mi się to z więziennym spacerniakiem, w barierę psychologicznbą
                      również słabo wierzę - tak naprawdę wszystko zależy od naszej mentalności. Ja
                      widzę to trochę inaczej - jeżeli park ma być przyjazny i dla wszystkich - to
                      należy pomyśleć o wszystkich. Rowerzystach - którzy nie mają wielu miejsc w
                      okolicy, żeby zrobić kilka kółek dla zdrowia, o dzieciach na rolkach,
                      deskorolkach itp, o wszystkich tych, którzy chcieliby posiedzieć
                      i "popiknikować" na czystej trawie, a co za tym idzie o właścicielach psów -
                      dlaczego nie stworzyć wydzielonego, ogrodzonego obszaru dla psów (których
                      również nie ma gdzie wyprowadzać na dłuższe spacery w okolicy, terenu z
                      pojemnikami na psie odchody itp. Lepiej wydać pieniądze na ogrodzenie? Wg. tego
                      co powiedziałaś - bariera psychologiczna będzie działała również na innych
                      użytkowników parku (nie tylko wandali)- człowiek inaczej czuje się w
                      Łazienkach, a inaczej w Skaryszewskim. I to była moja intencja.
                      • kiki_de_montparnasse Re: Ogrodzenie Parku Skaryszewskiego. 09.06.05, 13:15
                        Zgadzam się z Tobą - ja też chcę żeby był przyjazny. Ale czy przyjazny jest
                        teraz? W sąsiedztwie stadionu? Park Skaryszewski ma opinię jednego z
                        najpiękniejszych w Warszawie, ale też najmniej przyjaznych - ile w tym prawdy,
                        pal sześć, ale okolicę mamy taką jaką mamy :-( Mieszkałam przez parę lat w
                        Paryżu i tam taki park jak nasz byłby nie do pomyślenia. Chcialabym aby w
                        parkach znalazło sie miejsce dla rowerzystów, dla matek z dziećmi i straszych
                        ludzi, których na SK nie brakuje. Jedynie ludzie, którzy mają sie tam czuć
                        niekomfortowo, to własnie wandale i żule. Co do więziennego spacerniaka... To
                        jak czujesz się kiedy widzisz parę policjantów patrolujących ulicę? JAk w
                        wiezieniu? Bo ja czuje sie wtedy bezpieczniej. Nie chcę żeby w parku była masa
                        takich patroli - to byłoby drogie i bez sensu, ale kilku strażników być powinno.
                        Tez bym chciala żeby wszyscy ludzie postepowali ok, żeby było przyjaźnie na
                        ulicach bez krat i płotów - ale jak widać to utopia :-(
                        • ishtar Re: Ogrodzenie Parku Skaryszewskiego. 09.06.05, 13:30
                          Wszystko się zgadza - ale w takim razie pytanie brzmi: czy biorąc pod uwagę
                          obecność stadionu - w ogóle jest sens coś robić?
                          Moim zdaniem kilku strażników nic nie zmieni. Znieniłby może cały szwadron -
                          ale to już wspomniany spacerniak... Nie zapominaj też, że w ogóle prawobrzeżna
                          Warszawa ma opinię nieprzyjaznej (dla lewobrzeżnych na zawsze pozostanie
                          mityczną złą Pragą) - tak więc akurat tych opinii nie brałabym pod uwagę.
                          Nadal wydaje mi się, że to grodzenie się nie ma sensu. Niedługo ogrodzimy całe
                          miasto. Szlag mnie trafia - nie mogę wyjść na własne podwórko, bo Spółdzielnia
                          uznała za konieczne ogrodzić 4 bloki na osiedlu. Poza tym naprawdę nie sądzę,
                          że płot coś zmieni. Zmienić możemy tylko my - ludzie.
              • j_karolak Re: Ogrodzenie Parku Skaryszewskiego. 09.06.05, 13:54
                kiki_de_montparnasse napisała:

                > Jestem absolutnie za grodzeniem. Skaryszak to piekny park, który powinien być
                > zadbany i służyć mieszkańcom SK, a nie pijaczkom rozwalającym ławki (którzy
                > pewnie też są mieszkańcami SK..).

                Tylko, że teraz nie jest grodzony, a i tak wygląda ładnie. I wystarczy się
                przejść i trochę w nim pobyć, by zobaczyć, że dobrze spełnia swoją rolę i służy
                normalnym ludziom. Ludzie, jest dobrze, po co to zmieniać? Tylko nie piszcie,
                że po to by było lepiej - bo tak nie będzie. Będzie park - ogródek.
                Przystrzyżony, grzeczny, mdły.

                > Moja babcia, która mieszka na Saskiej Kępie
                > od maleńkości zawsze mówi, że chciałaby aby powrócono do ideii ogrodzenia
                > parku, zeby stał sie tak zadbany jak dawniej.

                Nie będzie tak jak dawniej. Można przywrócić ogrodzenie, ale ludzi się nie
                zmieni. Dzisiaj ogrodznie nie bedzie dla żadnego wandala przeszkodą. Skoro
                zresztą uważasz, że jest tam aż tak niebezpiecznie, to powinny wystarczyć
                dodatkowe patrole policji. Równie dobrze, można by powycinać drzewa - bo za
                nimi moga się ukrywać pijacy, złodziej i Ukraińcy.


                > Nie przeszkadza mi strażnik. Jedyne czego bym nie chciała to zakaz siedzenia
                na
                >
                > trawie, bo pikniki w tym parku to już nasza mała tradycja :-)

                Nie bój się. Skończy się ta tradycja. Podobnie jak skończą sięprzejażdżki
                rowerem, spacery z psami, możliwość joggingu.
                • lewe_oko Re: Ogrodzenie Parku Skaryszewskiego. 09.06.05, 15:19
                  Tak czytam te dyskusje i zastanawiam się nad znalezieniem kompromisu. Tak by
                  było bezpieczniej, ale jednoczesnie nie skonczyły się przejażdzki rowerem,
                  pikniki (w tę sobotę kiki ;-), spacery z psem etc. Moze należałoby przekazać
                  władzom nasze uwagi - że ogrodzenie ma nie wpłynąć na zmianę parkowych
                  regulaminow, a jedynie na poprawę bezpieczeństwa. Niech Skaryszak nie zamienia
                  sie w Łazienki, a będzie tworem pośrednim. To tylko taka moja uwaga, bo nie
                  jestem z SK, ale chciałabym aby tak wyglądały nasze warszawskie parki.
                  • ishtar Re: Ogrodzenie Parku Skaryszewskiego. 09.06.05, 15:36
                    Przekazać rzecz jasna można - ale czy to coś zmieni?
                    Prawdę mówiąc - nie czuję się w jakiś sposób zagrożona przebywając w
                    Skaryszewskim.
                    Pewnie, że można by wyrównać ścieżki dla rowerzystów, wyznaczyć miejsca
                    piknikowo-grillowe i - nadal jako psiara za tym obstaję - teren dla psów.
                    Nadal też nie przekonuje mnie ogrodzenie.
    • maria55 Re: Ogrodzenie Parku Skaryszewskiego. 10.06.05, 12:27
      A ja bym zrobiła tak: Ogrodziła, wyznaczyła ścieżki dla rowerzystów - żeby nie
      straszyli spacerowiczów, duże i groźne psy kazała prowadzać wyłącznie na
      smyczy - małe niech sobie biegają, karała za zaśmiecanie, nie wpuszczała
      samochodów i zamykała na noc. Tam przecież teraz samemu strach chodzić.
            • achzarit Re: Psy mają być na smyczy i w kagańcu. 29.06.05, 15:33
              ishtar napisała:

              > A dzieci zakneblowane, żeby się nie darły.
              Ty masz jakiś problem z tą swoją agresją?
              Jesli nie znasz przepisów to się nie odzywaj, bo wychodzisz na durnia, co
              zresztą nie dziwi u niewyżytego wściekłego babska.
              Zrób sobie jakieś dziecko to pojmiesz może różnicę, a przy okazji deko się
              uspokoisz.

              A kiedy jakiś pies ugryzie ci to dziecko to zrozumiesz DLACZEGO mają być na
              smyczy i w kagańcach.
              I może przestaniesz pitolić.

              Choc wątpię, bo niektórzy są betonowo niereformowalni.
              • ishtar Re: Psy mają być na smyczy i w kagańcu. 29.06.05, 16:15
                Ja mam może z agresją (chociaż nazwałabym to raczej ripostą na równie
                abstrakcyjne argumenty) - Ty masz za to oględnie mówiąc podwójny problem z
                agresją i zdaje się mizoginią ("niewyżyte wściekłe babsko"???). Dzieci mam i
                psy również. Różnicę widzę, a ty - cytując "betonowo nierefolmowalny-a" -
                najwyraźniej nie. Ty za to wolisz "pitolić" - skoro nie umiesz posługiwać się
                poprawną polszczyzną - to się nie odzywaj (Gwoli wyjasnienia - to jest RIPOSTA -
                nie agresja).
                • achzarit No to poczytaj swoje posty... 30.06.05, 09:43
                  Najpierw.

                  Przesmieszny jest fakt, ze niosac swiatło oswiecenia na to forum sama
                  zaslepiona jestes żółcią i furią, co ci oczy zalewa.

                  Nieustannie sugerujesz, ze wszyscy poza toba tutaj sa stronniczymi debilami.
                  No i jeszcze ów j.karolak sprawiedliwy jeden...
                  Czyż nie celna choć mimowolna autorefleksja ci sie wymkneła, gdy probujac mi
                  (?) dosrać znow w pępek swoj patrzyłaś?
                  A teraz dobra wiadomosc: można już zaradzić, poszukaj dobrego specjalisty.
                  Cierpisz wyraźnie, a my z tobą cierpimy...

                  BTW zanim cośnapiszesz w materii o której pojęcia nie masz obejżyj Kensington
                  Garden, Hyde Park, Englisher Garten allbo i Vigelands Park.
                  Któryś jest nie ogrodzony?
                  A społeczeństwa bardziej cywilizowane niż tu.

                  • ishtar Wtórny analfabetyzm? 30.06.05, 12:35
                    Ty przeczytaj je uważnie,najlepiej kilka razy - może za którymś w końcu dotrze
                    do Ciebie, że nikt nie pisał o psach biegających luzem i straszących ludzi.
                    W Warszawie żyję i generalnie mam gdzieś co robią w UK - a apropos Hyde Parku -
                    wolno mi wypowiadać swoje opinie - a skoro czujesz się stronniczym debilem, to
                    sam (sama)udaj się do specjalisty, najlepiej bardzo dobrego, bo tylko dobry
                    może nie pomóc. Mała dygresja do cywilizowanego społeczeństwa - jesteś
                    najlepszym przykładem jak daleko nam do cywilizacji - brak kultury, obłuda,
                    ograniczony światopogląd, masa kompleksów i brak tolerancji - idealny kandydat
                    na neofaszystę.
                    • kiki_de_montparnasse Re: Wtórny analfabetyzm? 30.06.05, 13:18
                      Ojej jakos niemiło sie zrobiło... Ja jestem za grodzeniem, ale z zachowaniem
                      możliwości leżenia na trawie, jeżdzenia na rowerze (w normalnym tempie) etc. Da
                      sie wszystko pogodzić. A park będzie przecudny także ogrodzony :-) A tak btw
                      nasze waśnie i tak nic nie zmienią - przynajmniej dopóki ich miejscem będzie
                      forum...
                      • ishtar Re: Wtórny analfabetyzm? 30.06.05, 13:27
                        Mam właśnie wrażenie, że dyskusja miała dotyczyć grodzenia parku bądź nie.
                        Ja jestem na nie, ale szanuję Twoje i innych zdanie, że grodzić należy.
                        Nieprzyjemnie się zrobiło fakt toteż ja przynajmniej kończę temat. :)
    • tapeta Re: Ogrodzenie Parku Skaryszewskiego. 30.06.05, 11:26
      Ja chcę ogrodzenia. To wygląda bardziej cywilizowanie, można w środku
      zainstalować drogie place zabaw bez większych obaw na wyniesienie, etc. Poza
      tym takie ogrody były grodzone przed wojną i te kute ogrodzenia zdecydowanie
      dodają miejskości Warszawie.
      • j_karolak Re: Ogrodzenie Parku Skaryszewskiego. 30.06.05, 12:56
        Ale to miasto i miejskość ma być dla mieszkańców, a nie na odwrót. Poza tym
        jest tyle bardziej potrzebnych inwestycji. Drogi, metro, fatalne centrum -
        można by wymieniać godzinami. A ktoś wymyśli, że będzie poprawiać Park, który
        naprawdę już dzisiaj wygląda cudnie. Nie tylko jest bezpieczny (wiem, bo często
        bywam), ale po prostu przecudny.
        • tapeta Re: Ogrodzenie Parku Skaryszewskiego. 01.07.05, 17:27
          Zgadzam się jest wiele celów na które przeznaczyłbym wcześniej pieniądze np.
          chodniki i meble uliczne na SK, ale problem w tym że pieniądze na grodzenie
          Skaryszaka są z UE i są tylko na ten cel. Więc albo je weźmiemy albo nie. Taki
          już los biedaków.
          • dwato Re: Ogrodzenie Parku Skaryszewskiego. 01.07.05, 17:53
            ot tym to wiemy bo tak nam powiedział jakiś urzędnik miejski ( też mi
            autorytet ) a nie jest tak,że pieniądze na chodniki można wydać tylko że wtedy
            trzeba by papiery wypełniać i planować i liczyć w dodatku. a tak muwi się że
            płot albo nic więc wybierajcie ludzie
            Nie przemawiają do mnie argumenty to trzeba bo unia daje . Unia da pieniądze na
            każdy dobrze przygotowany wniosek więc skoro nie daje to znaczy że nie umiemy
            robić pożądnych projektów i wniosków
            więc nie płot a równe chodniki, ławki zieleń itd
    • lupus71 JESTEM ZA!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.08.05, 17:38
      Oczywiście, że park trzeba ogrodzić!!! Komunisci rozwalili ogrodzenie w ramach
      schamiania warszawy. Zrobili tak niemal we wszystkich parkach Warszawy.
      Chodziło o to by proletariat miał łatwiejszy dostęp i robił co mu się spodoba.
      Saska Kępa i tak ulega schamieniu: niegdyś ze zwględu na mieszkańców chamówki,
      obecnie ze względu na bazar na stadionie oraz nuworyszy, którzy burzą stare
      wille i stawiają nowe potwory, albo nadbudowują jakimś łajnem.
      W parku ogrodzenie jest konieczne i egzekwowanie zakazu wprowadzania kundli bez
      smyczy i kagańca. Taki przepis obowiązuje ale chamy go olewają.

      Zatem 1000 razy TAK dla ogrodzenia
      • spaldi Re: JESTEM ZA!!!!!!!!!!!!!!!!! 24.08.05, 16:22
        Wybacz, ale co do nuworyszy, którzy zalewaja Park Skaryszewski chamstwem, nie
        zgodze się, bo akurat łysych dresów z amstafami nikt nie przeskoczy ilościowo i
        jakościowo.
        jak byś my sie nie starali (mieszkańcy SP), to nie zdołamy zalać całej SK swoim
        prostactwem i "nadbudowanym łajnem".

        a tak poza tym, czytając Twoje posty można odnieść wrażenie, że jesteś
        niezrównoważony emocjonalnie. Wyluzuj, nie zjemy Cię. Ani nawet nie stłuczemy
        Cię "bejsbolem" w środku nocy;-)
      • znawca Re: JESTEM ZA!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.08.05, 08:56
        lupus71 napisał:

        > Oczywiście, że park trzeba ogrodzić!!! Komunisci rozwalili ogrodzenie w
        ramach
        > schamiania warszawy. Zrobili tak niemal we wszystkich parkach Warszawy.
        > Chodziło o to by proletariat miał łatwiejszy dostęp i robił co mu się
        spodoba.

        A parki jak wiadomo nie są przecież dla prostych ludzi (chamów znaczy) tylko
        dla elit, szlachty i hrabiostwa. Człowieku, to co pleciesz nie ma rąk ani nóg.
        PChoć w jednym masz rację. Po ogrodzeniu nie będzie można robić tego, co się
        spodoba. Nie będzie można sobie w parku pobiegać, nie będzie można odpocząć na
        trawniku, nie będzie można sobie zrobić pikniku. Co będzie można?

        > Saska Kępa i tak ulega schamieniu: niegdyś ze zwględu na mieszkańców
        chamówki,
        > obecnie ze względu na bazar na stadionie oraz nuworyszy, którzy burzą stare
        > wille i stawiają nowe potwory, albo nadbudowują jakimś łajnem.

        Rozumiem, że sowo nuworysz to dla ciebie największa obelga. Że większy szacunek
        wzbudza w tobie otrzymanie pieniędzy od rodziców, niż samodzielna praca. Czyżby
        brak ambicji, talentów i zdolności połączony z nuworyszostwem rodziców?
        O jakie łajno ci chodzi?


        > W parku ogrodzenie jest konieczne i egzekwowanie zakazu wprowadzania kundli
        > bez
        > smyczy i kagańca. Taki przepis obowiązuje ale chamy go olewają.
        >
        > Zatem 1000 razy TAK dla ogrodzenia

        Myślisz(zaiste ryzykowna teza), że ogrodzenie wymusi egzekwowanie przepisow?
        Mylisz się! Żaden ochroniarz opłacany 5 zł/1h nie będzie chciał się szarpać z
        kolesiem z amstaffem u boku. Natomiast na krzyczy na staruszkę z ratlerkiem,
        czy rodzinę z jamnikiem.
        • lupus71 Re: JESTEM ZA!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.08.05, 15:35
          > A parki jak wiadomo nie są przecież dla prostych ludzi (chamów znaczy) tylko
          > dla elit, szlachty i hrabiostwa. Człowieku, to co pleciesz nie ma rąk ani
          nóg.
          > PChoć w jednym masz rację. Po ogrodzeniu nie będzie można robić tego, co się
          > spodoba. Nie będzie można sobie w parku pobiegać, nie będzie można odpocząć
          na
          > trawniku, nie będzie można sobie zrobić pikniku. Co będzie można?

          Piszę prawdę ale jak widać dla ciebie prawda jest nie do przyjęcia wolisz twkić
          w omamach.
          Fakt zbudowania ogrodzenia nie oznacza, że nie będzie można wchodzić na
          trawniki ani biegać. Natomiast z pewnością łatwiej będzie wyegzekwować
          obowiązek prowadzania psów w kagańcach i na smyczy. Łatwiej też będzie
          przypilnować czy ktoś nie dewastuje np świerków.

          > Rozumiem, że sowo nuworysz to dla ciebie największa obelga. Że większy
          szacunek
          >
          > wzbudza w tobie otrzymanie pieniędzy od rodziców, niż samodzielna praca.
          Czyżby
          >
          > brak ambicji, talentów i zdolności połączony z nuworyszostwem rodziców?
          > O jakie łajno ci chodzi?
          Oczywiście, że obelga. Nuworyszostwo nie odnosi siędo tempa bogacenia lecz
          sposobu wykorzystania posiadanych pieniędzy. Jeśli ktoś wykorzystuje je by
          narzucać innym swoją wizję, nie liczy sięz innymi np budując dom według swojego
          widzimisię, nie uwzglednia otoczenia. Jest nuworyszem i chamem. Jeśli wali
          terenową furą po lesie. Jest nuworyszem i chamem.

          Przykładów nadbudówek i przeróbek w stylu łajna jest na Kępie mnóstwo. Choćby
          najnowszy na Dąbrowieskiej. Dokładnie naprzeciwko domu Osieckiej.

          > Myślisz(zaiste ryzykowna teza), że ogrodzenie wymusi egzekwowanie przepisow?
          > Mylisz się! Żaden ochroniarz opłacany 5 zł/1h nie będzie chciał się szarpać z
          > kolesiem z amstaffem u boku. Natomiast na krzyczy na staruszkę z ratlerkiem,
          > czy rodzinę z jamnikiem.

          Pitolisz! W Łazienkach jakoś bez problemu się to udaje. Podobnie w każdym
          cywilizowanym mieście Europy, z Londynem i Paryżem na czele.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka