Dodaj do ulubionych

3 pokojowe na Saskiej Kepie? Agencje szaleja!

20.09.05, 16:45
Mam dwupokojowe mieszkanie na Kepie, szukam wiekszego. Bede wdzieczna za
kazda informacje: ceny w agencjach zblizaja sie do absurdu. Czy wiecie ze 63
m do totalnego remontu (lacznie z rurami, elektrycznoscia itd) w starej
sypiacej sie kamienicy negocjowano od 430 tysiecy? 7 tys. za metr. Na razie
stanelo na 360 co i tak jest straszna suma, zwazywszy ze remont i wykonczenie
na pewno wyniesie ponad 100 t.
Obserwuj wątek
    • tapeta Re: 3 pokojowe na Saskiej Kepie? Agencje szaleja! 21.09.05, 12:27
      Zgadzam się. Niedawno byłem w tym samym miejscu co ty - próbowałem sprzedać
      mniejsze i zamienić na większe. Ceny horendalne prowizje agencji też, ale drobna
      uwaga: im większa powierzchnia tym cena za m2 maleje a sprzedający jest chętny
      bardziej ją opuścić. Takie miszkania nie sprzedają się szybko. Popóbuj 80-90 m.
      Podejrzewam że po negocjacjach powinieneś wylądować na 5000 za m2 zamiast 5800
      jak ci teraz wychodzi. Jeśli masz zdolność kredytową może warto?
    • karolaola2 Re: 3 pokojowe na Saskiej Kepie? Agencje szaleja! 21.09.05, 15:42
      proponuję porozwieszać ogłoszenia w okolicy, która cie interesuje, że kupisz
      bezpośrednio - nam się tak udało kupić 70 m2 po 4500/m pół roku temu -
      właściciel nie chciał sprzedawać przez agencję...
      kosztuje to co prawda trochę trudu, ponieważ dozorcy zrywają ogłoszenia
      (agencje pewnie też), ale przy odrobinie wytrwałości się opłaci :-)
      powodzenia życzę!!
        • xxara Re: 3 pokojowe na Saskiej Kepie? Agencje szaleja! 01.10.05, 21:10
          Sorry, ale nie można porównywać ceny w bloku na wstrętnej Międzynarodowej z ceną
          mieszkania w starej kamienicy. Z tego co wiem w wyremontowanych ślicznych
          kamienicach mieszkania sprzedawane sa nawet za 10 tys. i są na to chętni.
          Zresztą bardzo rzadko są wystawiane do sprzedaż
          A klimat przedwojennej dzielnicy (nie tylko w Wawie ale i w Paryżu)ma w sobie
          ten szczególny zapach, skrzypienie podłóg, drewniane okna, które trezba
          uszczelniać na zimę.
          Mam wrażenie, że niektórzy nie mają sentymentu do tej dzielnicy tylko chcą sobie
          polepszyć dossier, mieszkając na Saskiej Kępie - bo to tak arystokratycznie
          brzmi. I to właśnie kosztuje. Za 4 tysie można kupić wypasioną chatkę na
          Gocławiu z plastikami w oknach i z piwnicy nie śmierdzi i winda jest i piękny
          widok z 7. piętra
    • zdzichu-nr1 Re: 3 pokojowe na Saskiej Kepie? Agencje szaleja! 01.10.05, 22:11
      magdusia100 napisała:

      > Czy wiecie ze 63
      > m do totalnego remontu (lacznie z rurami, elektrycznoscia itd) w starej
      > sypiacej sie kamienicy negocjowano od 430 tysiecy? 7 tys. za metr. Na razie
      > stanelo na 360 co i tak jest straszna suma, zwazywszy ze remont i wykonczenie
      > na pewno wyniesie ponad 100 t.

      Absolutnie bym w to nie wchodził. Jeśli kamienica się sypie, to nawet wsadzenie
      100 t w swój własny lokal może niewiele pomóc. Są jeszcze takie rzeczy, jak np.:
      - przerdzewiałe i zarośnięte szlamem żeliwne rury w pionie
      - rozpadająca się instalacja gazowa
      - przeciekający dach i zagrzybione ściany
      • tempak1 Re: 3 pokojowe na Saskiej Kepie? Agencje szaleja! 01.10.05, 22:39
        Czy byliście kiedyś na Elsterskiej? To jedna z najpiękniejszych ulic Warszawy!
        Ulica prawie bez asfaltu (tylko 20 metrów) z ogromnym pasem zieleni i
        przytulnymi kamieniczkami. Jesli faktycznie piszecie o urokliwych salonikach w
        "mruffkoffcach" przy międzynarodowej to ..... proponuję wam łomianki, wesołą, w
        najlepszym razie tarchomin lub białołeke. Faktycznie nie sa to młode kamienice
        ale czy nowiutkie 30-toletnie bloczyska na międzynarodowej nie śmierdzą, nie
        maja popękanych ścian, nie sypie się stolarka?? Ile razy widziałem tam zapchane
        zsypy na śmiecie z wysypującymi się guffnami przy klatce schodowej! Stare
        kamienice mają to do siebie (a w takiej mieszkam wlasnie w tej okolicy i bardzo
        sobie to chwale) że są podobne do starych samochodów, czasami fatycznie coś się
        psuje i trzeba to naprawić. Tylko z kim? Z potomkami postkomuny nie śmierdzącymi
        groszem czy lumpami z komunistycznego przydziału? Sam wyremontowałem prawie pół
        kamienicy a "starzy" lokatorzy twierdzili że jeszcze za mało! Nie jestem świętym
        mikołajem. XXARA ma racje! Tez wole osoby przyjezdne doceniające walory SK niż
        tubylców którzy wraz ze swoimi rodzinami doprowadzili do takiego "rozpadającego
        się" stanu rzeczy. 40 lat żyli w syfie i teraz piszą o tym jak to wygląda. Wstyd
        saskersi z dziada (dosłownie) pradziada! Z poważaniem tempak1
        PS.
        chyba częściej zaczne się udzielać na tym forum i kilka rzeczy paru osobom
        wyjaśnie:)
    • xxara Re: 3 pokojowe na Saskiej Kepie? Agencje szaleja! 05.10.05, 11:24
      Czy wiecie ze to właśnie "beznadziejne" mieszkanie sprzedało sie jak ciepła
      bułeczka. Po prostu nie wszystkich stac na ekskluzywną lokalizację i nie wszyscy
      mają kasę na to żeby remontować zabytki, ale nie jest to powód, by pisać że
      nieruchomość jest totalną ruiną, bo nie jest...
      • magdusia100 Re: 3 pokojowe na Saskiej Kepie? Agencje szaleja! 09.10.05, 13:11
        Nie sprzedalo sie jak swieza buleczka, swoje odlezalo. wlasciciele chcieli
        najpierw 438 tysiecy i zeszli do 350. co do kwestii ruina czy nie ruina: pewnie
        ze istnieja amatorzy starych kamienic, ale i tak podbijanie ceny za mieszkanie
        w przedwojennym domu, nieremontowane od 1962 roku - tak mi powiedziano, to jest
        ruina ( chocby piekna ruina) i zadanie 7 tys. a potem 6 tys. za metr to
        przesada.
            • xxara Re: 3 pokojowe na Saskiej Kepie? Agencje szaleja! 12.10.05, 13:55
              zalezy mi na podbijaniu cen, bo wlasnie sprzedalam ekskluzywne mieszkanie i
              denerwowali mnie ludzie, ktorzy przychodzili do mojego domu, wybrzydzali, a po
              prostu nie mieli kasy na mieszkanie w przedwojennej kamienicy. Cena znana z
              gory. Po co zawracac komus glowe? Chcialabys za 5 tysiecy metr, wyremontowane,
              odrestaurowana kamienica i zeby po prawie 100 latach nie capilo z piwnicy, to
              trzeba by osuszyc fundamenty, wiesz, ile to kosztuje? Kamienice na Saskiej
              Kepie rozpadaja sie, bo mieszkaja w nich ludzie, ktorych nie stac na remonty.
              Dlatego zalezy mi na podpijaniu cen. Niech mieszkaja tu bogaci i remontuja te
              piekna zabytkowa dzielnice. Inaczej podupadnie. Dlatego tak mnie denerwuje
              Twoje narzekanie.
              • magdusia100 Re: 3 pokojowe na Saskiej Kepie? Agencje szaleja! 15.10.05, 00:26
                Po prostu twierdze, ze jesli jak piszesz capi z piwnicy, kamienica jest
                niewyremontowana, rury w palmach z rdzy i zacieki na suficie - to zeby ktos mi
                nie mowil ze to jest mieszkanie ekskluzywne bo stare. Nie mam pretensji, ze
                ktos sprzedaje wykonczone mieszkanie w posthausowskiej kamienicy nawet za 7, 8
                za metr - przynajmniej jesli bede splacac kredyt do emerytury to wiem za co.
                ale jest tak, ze ludzie sugeruja sie cenami ktore widza w ogloszeniach i chca
                za swoje (bo cegla!) tyle samo. Niestety stara cegla sama w sobie nie jest
                ekskluzywna. I niestety kupujacy maja prawo wybrzydzac. Byc moze z powodu braku
                kasy, ale moze im sie po prostu nie podobalo.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka