Dodaj do ulubionych

Co z koncesją dla Budapesztu na Zwyciezcow?

22.02.06, 07:30
Dostali czy nie?
Obserwuj wątek
          • rsoszka Re: Co z koncesją dla Budapesztu na Zwyciezcow? 30.05.06, 14:18
            Protestują sąsiedzi z budynku - tam zresztą od początku był z sąsiadami nie do
            końca zdrowy klimat. Ponoć to nawet nie sąsiedzi, tylko jedna, konkretna
            sąsiadka - i rzeczywiście, jak kiedyś siedząc przy stoliku na zewnątrz
            wysunęliśmy go lekko poza brzeg knajpy w stronę jej okna, zaczęła głośno stukać
            w szybę. W jakimś tam stopniu ją rozumiem, ale nie sądzę, żeby brak alkoholu w
            Budapeszcie jakkolwiek zmienił sposób zachowania gości.

            /sasza
                • loczy Re: Trzeba im podpowiedzieć BYOB ;) 31.05.06, 07:55
                  a może niech zbiorą od sąsiadów podpisy którzy się zgadzają na alkochol a którzy
                  nie
                  jednocześnie może gdyby przygotowali listę którą podpisywali by klienci że sa za
                  rozumiem mieszkańców którzy nie chcą alkocholu
                  myślę że maja obawy że będzie głośno i knajpa ściągać będzie meneli
                  myslę jednak że obawy w tym konkretnie przypadku sa nieuzasadnione
                  w momęcie kiedy jest piwo i to tanie byś może tak by było nie śadze jednak aby
                  było piwo chodzi głównie o wino do objadu
                  a menele nie będa przychodzić na drogie wino czy nawet jak bedzie piwo bo
                  przeciez mają niedaleko "alberta " w którym piwko i winko jest bardzo tanie
                  pozdrawiam
                    • de_treville Re: Trzeba im podpowiedzieć BYOB ;) 31.05.06, 11:00
                      Alkochol to jest napuj jaki spozywaja menele z knajp typu Budapeszt w momęcie
                      objadu ;)

                      Ech, najpiekniejsze byly czasy, kiedy gastronomia na SK ograniczala sie
                      praktycznie do baru mlecznego Mily (bez koncesji na wyszynk, najwyzej kefirek),
                      sklepy Spolem byly dwa i nikt do nich nie jezdzil samochodem, bo i tak nie bylo
                      po co, a meneli z Pokusy milicja ganiala po lace miedzy Zwyciezcow a
                      Meksykanska... I nie trzeba bylo nawet umiec pisac, bo nie bylo gdzie ;)

                      Nostalgicznie robi sie na tym forum, nostalgicznie...
                      M.
                      • loczy Re: Trzeba im podpowiedzieć BYOB ;) 01.06.06, 07:34
                        de_treville napisał:

                        > Alkochol to jest napuj jaki spozywaja menele z knajp typu Budapeszt w momęcie
                        > objadu ;)
                        >
                        > Ech, najpiekniejsze byly czasy, kiedy gastronomia na SK ograniczala sie
                        > praktycznie do baru mlecznego Mily (bez koncesji na wyszynk, najwyzej kefirek),
                        >
                        > sklepy Spolem byly dwa i nikt do nich nie jezdzil samochodem, bo i tak nie bylo
                        >
                        > po co, a meneli z Pokusy milicja ganiala po lace miedzy Zwyciezcow a
                        > Meksykanska... I nie trzeba bylo nawet umiec pisac, bo nie bylo gdzie ;)
                        >
                        > Nostalgicznie robi sie na tym forum, nostalgicznie...
                        > M.
                        >

                        ale jesteś "mundry"
                        a moze chcesz być zabawny ?
                        to chciałem Ci tylko powiedzieć że nie jesteś
    • jandza Re: Co z koncesją dla Budapesztu na Zwyciezcow? 01.06.06, 14:01
      Kolejny urzędniczy absurd "koncesja na alkohol". Przez te koncesjonowqanie
      (czytaj przemawianie do kieszeni urzędnika) nie ma tez piwa w "Pstrągu", a tak
      lubiłam sobie usiąść nad jeziorkiem ze szklaneczka żywca. No, ale skoro nawet
      wycięcie uschniętego drzewa we własnym ogrodzie trzeba zgody urzędnika i jeszce
      wnieść opłate w znaczkach skarbowych 76 zł za wydanie tej zgody, to nie dziwi
      juz nic. Ech, załamanie....
      C.
      • lan.kwai.fong Wycinka drzew a koncesja na alkohol 02.06.06, 12:59
        jandza napisał:

        > Kolejny urzędniczy absurd "koncesja na alkohol". Przez te koncesjonowqanie
        > (czytaj przemawianie do kieszeni urzędnika) nie ma tez piwa w "Pstrągu" (...)
        > (...) skoro nawet wycięcie uschniętego drzewa we własnym ogrodzie trzeba zgody
        > urzędnika i jeszce wnieść opłate w znaczkach skarbowych 76 zł za wydanie tej
        > zgody, to nie dziwi juz nic. Ech, załamanie....

        Koncesja na alkohol to relikt monopoli alkoholowych i może logiki niewiele
        dałoby się znaleźć analizując dogłębnie powody jej utrzymywania w dzisiejszych
        czasach (poza finansowymi oczywiście dla samorządów).

        Jednakże "koncesja" na wycinkę drzew jest już w interesie ogółu (tj. nas
        wszystkich). Drzewa, jak wiadomo większości to integralny element ekosystemu
        odpowiedzialny za nasze zdrowie. Rzetelna kwalifikacja danego egzemplarza, jako
        "zagrażającego zdrowiu lub życiu ludzkiemu" (czytaj: przeznaczonemu do wycinki)
        jest więc tego logiczną konsekwencją. Nierzadko bowiem mają miejsce nadużycia z
        tego powodu, polegające na "truciu" drzew w celu ich późniejszej wycinki.
        Słowem: kontrola urzędowa jest potrzebna. To zawsze jedna bariera więcej. Gdyby
        jej nie było żylibyśmy w krótkim czasie na wyjałowionym stepie.

        Ja sie bardzo cieszę, że do okien zagląda mi drzewo, jego zieleń to jeden z
        powodów, dla których mieszkam na Kępie, a nie w jakimś kołchozie sypialnianym.

        LKF
        • cleverest Re: Wycinka drzew a koncesja na alkohol 02.06.06, 18:56
          > Słowem: kontrola urzędowa jest potrzebna. To zawsze jedna bariera więcej.
          Gdyby
          > jej nie było żylibyśmy w krótkim czasie na wyjałowionym stepie.

          skąd taki brak wiary w rozsądek właścicieli ogrodów, że nie będą ich zamieniać
          w betonowe podwórka ?
          Nie wiem od jak dawna obowiązuje to ograniczenie praw właścicieli, ale nie
          wydaje mi się, żeby na SK wczesniej wszystkie drzewa szły pod topór. Poza
          tym "jandza" psała o uschniętym drzewie za które trzeba wnieśc opłatę.
        • kuleczka_re Re: Wycinka drzew a koncesja na alkohol 03.06.06, 19:45
          lan.kwai.fong napisał:

          > Koncesja na alkohol to relikt monopoli alkoholowych i może logiki niewiele
          > dałoby się znaleźć analizując dogłębnie powody jej utrzymywania w dzisiejszych
          > czasach (poza finansowymi oczywiście dla samorządów).

          O ile mi wiadomo, to pieniądze z opłat za zezwolenie na sprzedaż alkoholu,
          zgodnie z przepisami moga byc przeznaczone tylko i wyłącznie na walkę ze
          skutkami oraz na zapobieganie alkoholizmowi. Między innymi z tych pieniędzy
          dofinansowywane są świetlice środowiskowe oraz rózne formy wsparcia dla ludzi
          którzy musza życ z koszmarem uzaleznienia obok siebie albo i w sobie:)
          Natomiast odebrać zezwolenie albo go nie dać nie jest tak prosto, sam protest
          mieszkańców nie wystarczy, musi to być poparte dowodami na zakłócanie spokoju w
          związku ze spozyciem.
          Pzdr

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka