Dodaj do ulubionych

Podwieź sąsiada czyli pick and ride

31.01.07, 11:11
Tak się przyglądam samochodom tłoczącym się na Trasie - w większości jedzie
jedna osoba.
I pomyślałem że może by zacząć taką akcję /trochę wzorem USA/ - ci którzy
jeżdżą samochodem o regularnych godzinach i zwykle tą samą trasą mogliby
zabierać kogoś z okolicy i go podwieźć.

A kto sanochodu nie ma albo nie używa do komunikacji nie musiałby
marznąć/moknąć i przy okazji tłok w autobusach ciut by zmalał.

Może by to zorganizować na zasadzie banków czasu czy coś...

Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • clarissa3 Re: Podwieź sąsiada czyli pick and ride 31.01.07, 11:55
      Świetny pomysł! Też stosowany w UK, szczególnie w okresach strajków
      komunikacji. Może rozładowałoby to korki na trasie w godzinach porannego
      szczytu?

      To może stwórzmy tu, czy jakimś innym adresie, listę kontaktową osób
      oferujących miejsce na takiej i takiej trasie o takiej a nie innej porze dla
      osób które wdzięcznie z tego skorzystają ??
      • dowcipn Re: Podwieź sąsiada czyli pick and ride 31.01.07, 13:53
        Czy to jakiś powrót do socjalistycznych idei ten pomyśł?Ciekawe czy
        pomysłodawca ma samochód czy zazdrosnym okiem niesprawiedliwie skrzywdzonego
        przez los chce poruszyć sumienia właścicieli samochodów do tej z góry spisanej
        na niepowodzenie akcji? Nie masz samochodu to trudno.Jak chcesz mieć zarób na
        niego-podnieś kwalifikacje poszukaj dobrze płatnej roboty i za kilka stów
        miesięcznie plącąc raty załatw sobie brykę,albo odłóż w rok na używany.To
        przecież takie proste tylko trzeba chcieć a nie żyć w nastawieniu życzeniowym
        do świata i lepszych.
        • paveua Re: Podwieź sąsiada czyli pick and ride 31.01.07, 15:05
          Hm
          pomysł niezły.
          W sumie mam pojazd i mam do wyboru:
          1 tłoczenie się w korkach
          2 zostawienie pojazdu pod blokiem
          Pomijając niemerytoryczne, ambicjonalne komentarze dowcpipn, jest to wybór
          między dżumą, a cholerą:
          Ad 1. Własnie - większość pojazdów tłoczących się ze mną wiezie powietrze,
          wszyscy marnujemy masę czasu i jeszcze trzeba dopłacić za parkowanie w centrum itp.
          Ad 2. Zostawianie pojazdu pod blokiem - konkretnie pod moim blokiem na
          Międzynarodowej to (w ciągu ostatniego roku):
          - ukradziona wycieraczka (jakoś przebolałem, nie padało i zdążyłem kupić nową :)
          - ukradzione oba lusterka boczne (już się lekko zagotowałem - złodziejski naród itp)
          - wczoraj - rozbita przednia szyba, bo stanąłem częśiowo na chodniku, który jest
          5 metrów od równoległego chodnika. Ręce mi opadły, no ale cóż - nauka przychodzi
          z czasem i biciem po kieszeni. Nie tylko na forum są takie zawistne przypadki.

          No i odechciało mi się mieć pojazd. Wolę swój rower, albo pomysł z podwożeniem.
          Zatem - popieram bardzo. Jak już się tłoczyć w korku, to w kilka osób zawsze
          raźniej.

          Pozdrawiam forumowiczów
          Paveua
          • you_bastard Re: Podwieź sąsiada czyli pick and ride 31.01.07, 15:24
            Ok - no to ja pierwszy
            zwykle jeżdżę około 8 rano Trasą do Pomnika Lotnika i dalej Żwirki i Wigury do
            1-go sierpnia.

            Jeśli ktoś chce się zabrać - to proszę o wiadomość na skrzynkę - skontkatujemy
            się telefonicznie albo sms...

            Paveua - próbowałem rower w zeszłym roku - niestety brak prysznicy w firmie i
            dystans 12 km dyskwalifikuje to rozwiązanie....
            • dowcipn Re: Podwieź sąsiada czyli pick and ride 31.01.07, 16:27
              Albo ja myślę nielogicznie,albo wy tu macie jakieś kłopoty z wyobraźnią.
              Załóżmy,że w danej godzinie przejedzie przez most 1000 samochodów a w tym ze 20
              autobusów.Załóżmy,że w każdym samochodzie jedzie tylko kierowca i ma trzy wolne
              miejsca.Załóżmy,że każdy z tych 20 autobusów wypchany jest po brzegi…..A teraz
              załóżmy,że: z każdego z tych 20 autobusów wyjdzie po 50 osób i wsiądzie w te
              1000 samochodów.Co się zmieni?Zmieni się to,że w każdym autobusie będzie
              luźniej o 50 osób a w każdym samochodzie przybędzie jedna osoba.Wszyscy jadą w
              te samą stronę a więc ruch na moście nie zmaleje.Wręcz przeciwnie stworzy się
              jeszcze większy korek bo ludzie z autobusów jadący tymi samochodami co raz będą
              zatrzymywali samochody by wysiąść w wygodnym dla nich miejscu.
              PS
              Jest jeszcze jeden aspekt tej akcji podwożenia.Otóż wielu kierowców jadących do
              pracy ma przed soba zawsze ciężki dzień wymagający za pewne umysłowej
              gimnastyki i nerwów.Jazda do pracy w samotności nawet zakorkowanym mostem jest
              pewną formą kontemplacji nadchodzących spraw i nie sadzę by znalazło się wielu
              chcących sobie te chwile spokoju i samotności odbierać.
                • dowcipn Re: Podwieź sąsiada czyli pick and ride 31.01.07, 19:14
                  Z tego entuzjazmu będzie jedno wielkie G…….
                  Może z kilka razy komuś dla poprawienia nastroju grzesznej duszy zechce się Cie
                  powozić,ale z czasem zniechęci się jeśli za każdym razem telefonicznie lub
                  mailowo będzie musiał informować Cię o zmianach swoich planów co do godziny
                  jazdy do pracy. Poza tym Kiedy przekona się,że jego poranne rozmyślania w cicho
                  szumiącym samochodzie na,który ciężko pracował, zakłóca jakaś obca osoba to po
                  paru razach ten szlachetny czyn stanie się uciążliwy.Zejdź na ziemie i zamiast
                  żebrać u innych pomocy tego typu weź się za robotę i zarób na jakąkolwiek brykę
                  a zobaczymy czy tak ochoczo będziesz kogoś codziennie podwozić musząc być stale
                  uwiązana zobowiązaniem.Pożyjemy zobaczymy.A na koniec powiem tak….raz się
                  człowiek wygruzi z domu wcześniej i jedzie spokojnie innym razem zaśpi i pędzi
                  jak wariat a tu jeszcze jedno ograniczenie i obowiązek-entuzjastyczna
                  autostopowiczka!!!!! Nigdy w życiu….no chyba,że kiedy mam przypływ dobroci co
                  się rzadko zdarza.
                  • saskia_vera Re: Podwieź sąsiada czyli pick and ride 31.01.07, 22:56
                    kolego,

                    inicjatywa o ktorej mowa w tym watku jest zupelnie dobrowolna, bezinteresowna,
                    jest elementem pewnego lokalnego dzialania spolecznego, wiec skoro ogolnie sie
                    nie poczuwasz, nie bardzo rozumiem, po co dzielisz sie z nami swoimi dowcipnymi
                    przemysleniami, bowiem nic one nie wnosza.

                    sam pomysl uwazam jest super, od strony praktycznej (osoby bez auta szybciej i
                    wygodniej dotra do pracy), jak i ogolnie - jako piekny wklad w rozwoj lokalnych
                    wiezow sasiedzkich:)
                    • dowcipn Re: Podwieź sąsiada czyli pick and ride 01.02.07, 04:06
                      Clarissa krótkowzroczny?Raczej krótkowzroczna jak już i tu masz racje jestem
                      krótkowzroczna bo temat ten nie pozwala na naiwne długowzroczne rozważania nad
                      szlachetnością właścicieli samochodów mających niby chcieć podwozić cała te
                      zgraję autobusowiczów od,której PRZECIEŻ uciekli kupując sobie samochody!!!

                      Saskia_vera „piękny wkład w rozwój lokalnych więzów sąsiedzkich”?!!!!!!!!!!!!
                      Toż to brzmi jak jakieś epitafium socjalistycznej propagandy rodem z serialu
                      Alternatywy 4.
                      Zadziwiające jest w społeczeństwie to,że bidota i mniej zaradna część
                      społeczeństwa jakoś dziwnie usiłuje się zbratać z tymi zamożniejszymi kiedy
                      chcą tych zamożniejszych wykorzystać.Ale kiedy idzie o tolerancje w takich
                      kwestiach jak parkowanie pod sklepami czy blokami to już ta sama bidota jedzie
                      na tych bogatszych ile się da.Przypomnijcie sobie wątki w,których
                      krytykowaliście parkujących pod Albertem czy pod innymi sklepami.A przecież Ci
                      ludzie parkują tam nie dla tego by wam utrudnić życie tylko dla tego bo nie ma
                      innego wyjścia chcąc robić zakupy.Wracając do meritum….ciekawe dla czego z taką
                      inicjatywą nie występują właściciele samochodów a tylko ci co ich nie posiadają?
                      Wcale bym się nie zdziwiła gdyby ludzie takiego pokroju jak założycielka tego
                      wątku i reszta ją wspierających zechcieli wyjść z inicjatywą kiedyś by nakazać
                      ustawowo właścicielom samochodów podwozić autobusowiczów.
                      Granica pomiędzy życzeniowym stosunkiem do samochodziarzy w kwestii podwożenia
                      a zawiścią do właścicieli samochodów z powodu posiadania tych samochodów jest
                      cienka.Stąd już tylko krok do postulatów by socjalistycznie podzielić wszelkie
                      dobra pomiędzy wszystkich bez względu na wkład włożony w wypracowanie tych dóbr.
                      Skoro jesteście tacy chętni do umacniania w piękny sposób lokalnych więzi
                      sąsiedzkich to wyjdźcie z innymi inicjatywami jak na przykład pomoc w robieniu
                      zakupów starym ludziom mieszkającym na SK czy zaproponujcie,że chcecie stworzyć
                      grupę chętnych do posprzątania im w domu lub w posesji.
                      saskia_vera mogę Ci dać trzy kontakty od ręki osób mających już taki stan
                      zdrowia,ze trudno im pójść do sklepu i posprzątać na posesji.Ciekawe czy będzie
                      Ci się chciało w ramach zozwijania tych pięknych więzów sąsiedzkich latać tym
                      ludziom do sklepu?Ciekawe czy weźmiesz sobie taki obowiązek na głowę i chociaż
                      jednej takiej osobie regularnie będzie Ci się chciało pomagać? Wątpie!!!A jak
                      jesteś taka dobrosąsiedzka to wyjdź z taką inicjatywą i pokaż,że nie tylko
                      chcesz czegoś dla siebie jeżdżąc czyimś samochodem.

                      Dobra i tak z tej akcji nic nie będzie i jak już wcześniej napisałam nikt na
                      dłuższą metę nie zechce wozić nikogo-założymy się?
                      • paveua Re: Podwieź sąsiada czyli pick and ride 01.02.07, 10:31
                        Mam jeden komentarz teoretyczno praktyczny, na ktory nie wpadłeś, o Einsteinie w
                        spódnicy.
                        Otóż - wytyczona przez Ciebie linia podziału społeczeństwa na tych burżujów w
                        samochodach i na głodny tłum bez samochodów, który za to chętnie wdarłby się do
                        tych oaz luksusu, jest mocno teoretyczna.
                        Wyobraź sobie inny matematyczny przykład. Są 4 osoby i każda ma samochód. Każda
                        codziennie jeździ do pracy sama, więc przez ten sugerowany przez Ciebie most
                        jadą 4 samochody, w każdym 3 wolne miejsca, w autobusie bez zmian.
                        I wyobraź sobie taki motyw - te 4 osoby przypadkiem albo i nie, dogadują się ze
                        sobą, że będą jeździć na zmianę swoimi samochodami. Czyli pierwszego dnia
                        wszyscy pojadą samochodem osoby nr 1, drugiego dnia samochodem osoby nr 2 itd. I
                        co się stanie? Mostem przejedzie jeden samochód zamiast czterech, w autobusie
                        bez zmian. Oczywiście przykład jest mocno teoretyczny, podobnie jak Twój, ale
                        nie zaprzeczysz, że prawdopodobieństwo jego wystąpienia jest podobne do Twojego
                        przypadku (z tym wysiadaniem 50 osób z autobusu).
                        Pomijam resztę wywodów socjologiczno - behawioralnych, gdyż jak mniemam są one
                        Twoją opinią, a nie prawdą obiektywną. Ja mam inną opinię i na szczęście nie
                        musimy być we wszystkim zgodni.
                        A co do samej inicjatywy - krótkie info o mnie:
                        - mam pojazd więc mogę podwozić. Z okolic międzynarodowej, potem Waszyngtona, aż
                        do Ronda ONZ. Oczywiście żeby zostać w zgodzie z tym co napisałem, miło byłoby
                        podwozić zarówno posiadaczy innych pojazdów, jak też amatorów transportu
                        publicznego :)
                        Co do częstotliwości - coraz częściej sam jeżdżę tramwajem. Jeszcze rok temu
                        należałem do tej biednej (wg dowcipn) kasy, zazdrośnie spoglądającej na
                        właścicieli pojazdów z szyb zatłoczonych tramwajów. Albo do innej kasty,
                        szybciutko mknącej między zakorkowanymi pojazdami na rowerku. A teraz - po roku
                        mania włąsnego - wolę tramwaj (zimą) i zdecydowanie rower (wiosną, latem,
                        jesienią). Po pierwsze - jedzie szybciej. Po drugie - nie muszę płacić za
                        parking w centrum, co samo w sobie jest mocno irytujące, bo rozumiem opłatę za
                        usługę, ale co to za usługa, w której jestem karany np. za brak drobnych w
                        kieszeni. Po trzecie - nie zanieczyszczam tzw środowiska w tak dużym stopniu, w
                        jakim czyni to mój krążownik szos. A po czwarte - nie nabijam kieszeni Rosjanom,
                        Arabom czy innym krajom, które kasę z ropy wolą wydawać na zakupy uzbrojenia,
                        niż na inwestycje w bardziej pokojowe przedsięwzięcia.
                        Oj, dużo napisałem, jak na poranne "przedkawie"

                        Pozdrawiam
                        Paveua
                        • dowcipn Re: Podwieź sąsiada czyli pick and ride 01.02.07, 11:25
                          Człowieku zejdź na ziemię!!! I zapomnij o socjalizmie i utopijnych
                          dogmatycznych, nierealnych i nieznajdujących większego aplauzu w społeczeństwie
                          ideach. Co ja będę z wami się spierać ten pomysł nigdy nie wypali z wcześniej
                          opisanych powodów a ja wolę stać sama w korku i słuchać w spokoju muzyki w
                          oczekiwaniu na zielone światło niż mieć na karku obcą osobę.
                          • you_bastard Ale to jest DOBROWOLNE. 01.02.07, 11:46
                            Skoro nie masz ochoty nikomu pomóc to po co się tu gorączkujesz.

                            Jedź sama i już.

                            Wydaje mi się że podobnej reakcji będziesz oczekiwała kiedy cie napadnie ktoś
                            albo ukradnie torebkę z samochodu.

                            Wszyscy dookoła będą słuchali muzyki...

                            I nie epatuj mnie socjalizmem, bo widać nie słyszałaś ani o społeczeństwie
                            obywatelskim ani o bankach czasu ani o współpracy sąsiedzkiej.
                            Tylko komus kto socjalizm zna ze słyszenia takie porównania przychodzą na myśl.
                          • saskia_vera Re: Podwieź sąsiada czyli pick and ride 01.02.07, 11:49
                            akurat to twoj sposob rozumowania jest rodem z poprzedniego ustroju, konkretnie
                            chodzi mi o brak zaufania do innych ludzi, zamykanie sie w swoich 4 scianach
                            i 'mam w nosie wszystko poza tym'.

                            nie martw sie, mysle, ze akurat z toba nikt w korku i tak nie chcialby stac.

                          • krzyk007 Re: Podwieź sąsiada czyli pick and ride 01.02.07, 11:56
                            > Człowieku zejdź na ziemię!!! I zapomnij o socjalizmie i utopijnych
                            > dogmatycznych, nierealnych i nieznajdujących większego aplauzu w
                            społeczeństwie
                            >
                            > ideach. Co ja będę z wami się spierać ten pomysł nigdy nie wypali z wcześniej
                            > opisanych powodów a ja wolę stać sama w korku i słuchać w spokoju muzyki w
                            > oczekiwaniu na zielone światło niż mieć na karku obcą osobę.

                            Typowe polactwo. Najlepiej wyśmiać i wyszydzić każdy oryginalny pomysł.
                            Dzięki takiemu podejściu to miasto jest takie ponure, a ludzie wyalienowani.

                            Uważam, że wielką zaletą tego pomysłu jest też możliwość poznania nowych
                            fajnych ludzi.
                            • dowcipn Re: Podwieź sąsiada czyli pick and ride 01.02.07, 12:41
                              Ludzie to oczywiste,że jak ktoś zostanie napadnięty to trza mu pomóc i podwieźć.

                              Sakia_vera a Ty masz takie zaufanie do ludzi bo ja nim kogoś takim obdarzę
                              musze przekonać się,że warto i to nie na 100 tylko na 1000% !!! dla mnie czyjeś
                              aktualne umizgi i dobra minka nic nie znaczą.By kogoś obdarzyć sympatią musze
                              przekonać się,że to jest ktoś kto w ogóle jest ok. a nie w danym momencie.
                              Podwiozłabym chętnie nie jedną osobę,ale jak mam świadomość,że taka osoba w
                              pracy może być wobec kogoś świnią i w ogóle może nie być taka idealna to nie ma
                              mowy!!! Dla tego na wszelki wypadek nie bratam się z nikim do póki nie poznam
                              co zacz i tyle!

                              Krzyku…to nie jest oryginalny pomysł tylko utopijno naiwny z dużą dozą
                              roszczeniowości do świata.A poznawać nowych fajnych ludzi to trzeba wiedzieć
                              gdzie bo na pewno wśród pracującej na okrągło cały rok masy fajnych ludzi to
                              się nie spotka.Powiem wam gdzie się takich spotyka…na wernisażach gdzie wśród
                              całej masy snobów i bufonów plączą się zagubieni twórcy sztuki i nie wielka
                              liczba zdroworozsądkowych prawdziwych koneserów malarstwa.Ciekawych ludzi
                              spotyka się w trasie kiedy bierze się kilka szmat w torbę podróżną,kilka kart
                              kredytowych w kieszeń i jedzie się w góry czy za granice uciec od całej tej
                              szarej masy pędzącej do roboty.Ciekawych ludzi nie poznaje się w autobusach czy
                              tramwajach tylko tam gdzie nieciekawa szara masa rzadko kiedy gości.
                              • you_bastard Widac jedno - ty nie lubisz ludzi. 01.02.07, 13:04
                                dowcipn napisał:

                                > uciec od całej tej szarej masy pędzącej do roboty.Ciekawych ludzi nie poznaje
                                > się w autobusach czy tramwajach tylko tam gdzie nieciekawa szara masa rzadko
                                > kiedy gości.

                                Na szczęście - takich nadętych snobów jak ty można uniknąć.

                                Bo ja też jestem ta "szara masa pędząca do roboty".

                                P.S.
                                Yanni piszę się przez dwa "n".
                                I to żenująco straszna komercha.

                        • nemopiotrek Re: Podwieź sąsiada czyli pick and ride 01.02.07, 13:09
                          :-)
                          No to ja już nużkami przytupuję w oczekiwaniu na podwózkę przy przystanku 111
                          przy Marcpolu, a tak nawiasem mówiąc od 4 lat jeżdzę ( Międzynarodowa - Rondo
                          ONZ)na tej trasie i komunikacja mnie nie zawiodła. Niestety nie mam samochodu i
                          nie narzekam na jego brak.
                          Cóż, jeśli chodzi o podwożenie siebie nawzajem - idea szczytna, ale jak zwykle
                          jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę. Sprawdzi się tylko wśród
                          przyjaciół. A w tym przypadku tylko w gronie posiadaczy samochodów jeżdzących
                          na tej samej trasie. A potem się znudzi. W końcu eksplatacja samochodu wiąże
                          się nie tylko z paliwem. Za kazdym razem musicie umawiać się na konkretną
                          godzinę - im więcej osób tym gorzej. A po za tym w przypadku nie posiadacza
                          samochodu w końcu przychodzi taki moment, iz powinien poczuc aby dożucic sie do
                          paliwa. No chyba iż ktoś jest dobrym Samarytaninem - ale to ludek na wymarciu.
                          A po za tym wszystkim to święta racja. no i z drugiej strony miło przeczytać,
                          że ktoś jeździ na tej samej trasie i może podwieść czasem.
                          Duża Grabka
                          Z poważaniem
                          NemoPiotrek
                          • you_bastard Re: Podwieź sąsiada czyli pick and ride 01.02.07, 13:23
                            Bez przesady - czy będę jechał sam czy z kimś to tak czy tak samochód zużywam.

                            Z umówieniem się tez nie ma specjalnie problemu - w dobie komórek.
                            Od wysłania sms że jadę tez nie zbankrutuję.

                            Co do czasu - to jasne - np. ja jadę OKOŁO 8 rano i nie mogę czekać na kogoś
                            kto jedzie o 8.30.


                            BTW - a myśleliście o Banku Czasu?
                              • dowcipn Re: Podwieź sąsiada czyli pick and ride 01.02.07, 15:23
                                You_bastard …Yanni to dla Ciebie żenująca komercja? Współczuję Ci prostackiego
                                gustu i pewnie Kenny G też jest komercją i dziesiątki im podobnych muli
                                instrumentalistów? Żałosny krytyku Yanni jest uznaną światową sławą
                                niepodlegająca żadnym wątpliwościom a jego kunszt instrumentalizmu i
                                wirtuozeria muzyczna jest na najwyższym poziomie czego dowodem są tysiące ludzi
                                na koncertach i uznanie u największych sław muzycznych tego świata.No ,ale nic
                                dziwnego jeśli sam się określasz a na pewno tak jest,że jesteś szarą masą to
                                mnie to nie dziwi,że metafizyka muzyki Yanniego nie dociera do Twojej
                                wrażliwości,która za pewne nie miała okazji wyrobić się na dobrych
                                wzorcach.Jeśli uważasz,że Yanni to komercja to jesteś zerem i sam to przyznałeś
                                stając automatycznie w opozycji do jak już napisałam największych sław
                                muzycznych tego świata.
                                PS
                                Takie jak ja nadęte snoby jak to określiłeś na szczęście mają mało do czynienia
                                z takimi szarymi niewykształconymi emocjonalnie i twórczo wołami roboczymi jak
                                ty,którzy nigdy nie dostrzegą uroku poranków i wschodów słońca gnając w
                                poczuciu odpowiedzialności do roboty,ani nigdy w pełni nie poczują południowych
                                wiatrów niosących zapach zamiejscowych lasów i łąk i dźwięków natury kiedy już
                                w pośpiechu pomiędzy weekendem a urlopem na jej łonie się znajdą.
                              • you_bastard Bank Czasu 01.02.07, 17:18
                                Generalnie idzie o to że praktycznie każdy z nas ma umiejętności, których nie
                                docenia a często te umiejętności przydałyby się innym.
                                Z kolei sami często czegoś potrzebujemy i zwykle wtedy szukamy fachowca - w
                                najróżniejszych dziedzinach - od pomocy w nauce gry, przez instalację systemu w
                                komputerze czy zmianę gniazdka.
                                Z tego wyrósł pomysł by wolny czas ludzi o pewnych umiejętnościach gromadzić i
                                kojarzyć - w zamian za pomóc komuś otrzymuje się "czas" którym można komus za
                                coś zapłacić.

                                Tu jest strona o bankach czasu
                                bankiczasu.eco.pl/
                                Wydaje się to trochę squatowe albo komunowe ale głównym celem nie jest
                                oszczędzanie pieniędzy a budowanie społeczności.
        • lan.kwai.fong UWAGA: dowcipna nie może się powstrzymać! 01.02.07, 15:35
          dowcipn napisał:

          > Czy to jakiś powrót do socjalistycznych idei ten pomyśł? (itp, itd, czyli jak
          zwykle)

          Jestem pewny, że nie ma takiego tematu, jakiego nie skrytykowałaby "dowcipn'a".
          Żeby to chociaż zawsze było tak dowcipne jak te "wywnętrzenia" przy okazji
          scrabble'a parę dni temu. A to niestety ciągle tylko potok krytycyzmu i pogardy.

          Tych, którzy dali się nabrać na haczyk "polemiki" z tą nienasyconą krytykantką,
          polecam ignorowanie jej zaczepek i wypowiadanie się merytorycznie, bo się nam tu
          robi niezły kocioł, zamiast forum dyskusyjnego o prostych, codziennych sprawach
          ludzi mieszkających przypadkowo (lub nie) w tym samym miejscu miasta.


          A teraz do rzeczy: Tu ciekawy raport w tej sprawie:
          www.zm.org.pl/?a=car_sharing

    • a_rok Re: Podwieź sąsiada czyli pick and ride 08.02.07, 16:05
      czesc
      od przyszlego tygodnia przenosze sie na zwyciezcow
      i jestem bardzo bardzo za
      aha, mam samochod;)
      i jak tylko sprawdze o ktorej musze wyjezdzac zeby zdazyc do pracy to dam znac
      chociaz ogolnie chcialam raczej komunikacja miejska/rower
      ale jak tak sypie to chyba sie nie zmobilizuje...

      warszawski bank czasu niby jest www.bankczasu.prv.pl/ ale chyba niezbyt
      dynamicznie dziala (ostatnie aktualizacje z 2005!), mysle ze taka opcja wymiany
      posredniej (czyli A dla B, B dla C, C dla A) jest trudniejsza i wymaga pewnej
      organizacji, moze sprobujmy najpierw bezposrednio?

      ja np moge ugotowac cos dobrego w zamian za dostep do pralki
      mam tez maszyne do szycia ktora chetnie wypozycze jesli ktos w zamian nauczy
      mnie ja obslugiwac;)

      i jeszcze dwie rzeczy mnie nurtuja przed przeprowadzka, bede wdzieczna za pomoc:
      - ile czasu jedzie 138 z katowickiej na rondo jazdy polskiej miedzy 8 a 9 rano?
      - gdzie najblizej zwyciezcow sa pojemniki do segregowania smieci?

      pozdrawiam
      a
      • bezblendny Re: Podwieź sąsiada czyli pick and ride 08.02.07, 20:37
        A_rok-itko ja tesz śmigam na rofeże wienc morze rasem kiedy se pośmigamy?Noji
        mam pralke-automatycznom i wiesz ile morzna w niom wepchać?5 kg majteczek i
        staniczków i jeszcze chusteczki wejdom.Jak chesz to zapraszam Cie na kurs
        opsługi mojej pralki hentnie Cie naucze jak się z niom opchodzić,a po tem Ty mi
        ugotujerz wspaniały bigosik i jarzynófkę-mh co za uczta bendzie no nie?Pszyda
        się tesz Twoja maszyna do szycia.Moje spodnie tu i uwdzie się popróły a o
        potkoszulkah i kalesonach nie wspomne.Jak by co to pisz na malja
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka