Tym razem nie zmarnuję kwiatów - pomóżcie!

07.01.05, 10:41
Hej
wprowadziłam się do nowego mieszkania. Jest duże i piękne. Obiecałam sobie,
że będzie w nim sporo kwiatów, na co mój mąz reagule śmiechem, bo jak dotąd
kwiaty sie mnie "nie trzymały". Właśnie dostałam piękny koszt z trzema
kwiatami w doniczkach i od nich zaczynam realizowac moje postanowienie. Na
początek wyjęłam je z kosza, bo intuicja mi podpowiedziała, że one nie lubią
być tak stłamszone. Zapewne następny krok to przesadzenie kwiatów do
porządnej ziemi. Jak dalej postępować, aby przeżyły:
1. Fikus beniamin
2. paprotka
3. chyba kroton

i jako dyscyplina dodatkowa - gwiazda betlejemska, którą dostałam przed
świętami i juz jej zdążyły oopaść wszytskie zielone liście, zostały tylko te
czerwone :( Ma mokro, podlewałam, może za bardzo? :(

Poradźcie
    • angoba Re: Tym razem nie zmarnuję kwiatów - pomóżcie! 07.01.05, 14:53
      zima to nie najlepsza pora roku na kupowanie kwiatków, znacznie lepiej jest to
      robić wiosną, kiedy kaloryfery juz nie grzeją, kwiaty przezywają mniejszy stres
      i mają więcej czasu na dostosowanie się do warunków panujących w mieszkaniu,

      kwiatki, ktore wymieniłas lubią dużą wilgotność powietrza, oprócz podlewania
      należy je zraszać, można też na podstawke nasypać żwirek, na nim postawić
      doniczkę, żwirek powinien byc w wodzie, doniczka nie, woda powinna parować
      dookoła doniczki, wiec wode trzeba uzupełniać,

      jeśli chodzi o podlewanie nie należy przesadzać w żadną stronę, zalanie jest
      nawet bardziej szkodliwe od przesuszenia, podlewać nalezy kiedy ziemia z
      wierzchu lekko przeschnie,

      paprotki nie lubią słońca co nie znaczy że należy je trzymac w całkowitym
      cieniu, światło powinno byc rozproszone, dotyczy to zresztą większości
      kwiatków,

      a tu linki o wymaganiach kwiatków
      www.kwiaty.pl/kocham/doniczkowe.php3?show=fikus_b
      www.kwiaty.pl/kocham/doniczkowe.php3?show=krotony
      www.kwiaty.pl/kocham/doniczkowe.php3?show=paprocie
      dom.gazeta.pl/czterykaty/1,57585,80868.html
      • agata_to_ja Re: Tym razem nie zmarnuję kwiatów - pomóżcie! 07.01.05, 15:31
        Serdecznie dziękuję. Chyba rzeczywiście wstrzymam się z kwiatami do wiosny.
        Jednak z pewnością znajomi będą przynosić jakieś kwiaty juz teraz, więc chętnie
        skorzystam z twoich rad.
        Pozdrawiam
        agata
        • angoba Re: Tym razem nie zmarnuję kwiatów - pomóżcie! 07.01.05, 16:17
          na wybór znajomych nie masz wpływu ale kiedy bedziesz sama kupować kwiaty
          kieruj sie bardziej wymaganiami konkretnych gatunków niż tym że ładnie
          wyglądaja, zaoszczędzisz sobie frustracji, niektóre kwiatki maja bardzo
          specyficzne potrzeby które trudno jest zaspokoić w mieszkaniu,
          może kup sobie jakąś ksiązkę na temat uprawy kwiatów, albo poszukaj informacji
          w necie, zobacz choćby tu dom.gazeta.pl/czterykaty/0,57585.html
          wybierz takie, które sa łatwe w uprawie, wytrzymałe, takie którym możesz
          stworzyć dobre warunki w mieszkaniu i potem ich szukaj w sklepach
          • angoba Re: Tym razem nie zmarnuję kwiatów - pomóżcie! 07.01.05, 16:29
            zobacz na przykład tu filodendrony.webpark.pl/#
            filodendrony są łatwe w uprawie, jest bardzo wiele gatunków i odmian,
            najpopularniejszy jest filodendron pnący, ale są gatunki o dużych, ozdobnych
            liściach
      • tomkoy Re: Tym razem nie zmarnuję kwiatów - pomóżcie! 09.01.05, 09:12
        Agato, z tymi roślinkami w koszach to nie jest dobre na udany start. Wymienione przez Ciebie rośliny wcale nie są takie łatwe w uprawie.
        Może udowodnij mężowi, że jedank kwiaty się Ciebie trzymają i zazieleń, na początek, chałupę zielistkami. Tym sposobem wprowadzisz odpowiedni mikroklimat w mieszkaniu, co da szanse uprawie dalszych i trudniejszych gatunków.
    • very_martini Re: Tym razem nie zmarnuję kwiatów - pomóżcie! 08.01.05, 14:57
      E, a ja nieprzepisowo kupuję w zimie i wtedy nieprzepisowo przsadzam w zimie, a
      nie na wiosnę i jakoś się trzymają. Stara, sprawdzona teoria mojej mamy -
      rośliny doniczkowe lubią mieć źle i to się jakoś sprawdza. Większości roślin nic
      się nie stanie, jeśli od czasu do czasu trochę im przesuszysz ziemię (pomijam
      przypadki typu papirus czy sitowie, bo one wymagają ciąglego dostępu do wody) -
      lepiej się natleni, rośliny oddychają też korzeniami

      16%VOL
      22%VAT

      takie tam sobie forum homeopatia
Pełna wersja