propagacja asparagusa

14.08.05, 16:46
mam piekny piramidalis, ktory chce rozmnozyc, i podobno wystarczy obciac
szczyt galazki i ukorzenic go najpierw w wodzie, potem przesadzic do ziemi
troche mam jednak rezerwacje, bo a) nigdy tego nie robilam i nie wiem czy to
da jakis efekt b) po obcieciu galazek on nie bedzie az taki "piramidalny",
wiec nie chce zaczynac tego projektu tak na slepo, no i wolalabym ograniczyc
sie do jednej galazki
czy ktos kiedys robil cos podobnego i moze sie podzielic doswiadczeniem? bede
bardzo wdzieczna za wszystkie uwagi na ten temat
z gory dziekuje
    • oka5 Re: propagacja asparagusa 14.08.05, 20:12
      Nie słyszałam o takim sposobie rozmnażania asparagusów. Swoje rozmnażam przez
      podział bryły korzeniowej lub z nasion.
      • gwiazda37 Re: propagacja asparagusa 14.08.05, 21:16
        ja również dzieliłam bryłę korzeniową........
    • zettrzy Re: propagacja asparagusa 15.08.05, 00:03
      o, to swietnie ze zapytalam...
      jakies detale? czy wystarczy wyjac z doniczki, oderwac kawalek i posadzic w
      nowych doniczkach? bo wtedy mialabym dwie rozne rosliny?
    • zettrzy Re: propagacja asparagusa 18.08.05, 18:39
      ludzie, napiszcie cos bardziej detalicznie o tym podziale bryly korzeniowej...
      nigdy tego nie robilam i nie mam pojecia jak sie za to zabrac
      • oka5 Re: propagacja asparagusa 18.08.05, 23:40
        Najpierw trzeba podlać, żeby łatwiej wylazł z doniczki. Asparagusy w zależności
        od gatunku, wieku i długości przebywania w jednej doniczce formują rozmaite
        bryły korzeniowe, różniące się zwartością. Najłatwiej podzielić te luźne. Same
        rozłażą się w palcach. Te bardzo zwarte dzielę - uwaga, będzie drastycznie -
        nożem. Po prostu ciacham pionowo na kawałki, bacząc, by każdy miał przynależną
        czuprynę "zielonego". Wsadzam do nowych doniczek, przysypuję ziemią i już.
        Jeśli ktoś bardzo wrażliwy, to może te przecięte korzenie i bulwy zasypać
        węglem drzewnym. Ja tego nie robię, bo mi się nie chce. Bezpośrednio po
        posadzeniu przez jakieś 7 dni nie podlewam, żeby rany po cięciach trochę się
        zasklepiły. Mam takiego asparagusa, który rośnie w takim tempie, że co parę
        lat obciosuję mu bryłę korzeniową, bo wyłazi z doniczki. Większej dać mu już
        nie mogę, bo nie mam miejsca. Jakoś w niczym mu to nie przeszkadza.
        • zettrzy Re: propagacja asparagusa 20.08.05, 02:44
          dziekuje za szczegoly, nie bardzo potrafilam to sobie wyobrazic - bo przeciez
          bryla korzeniowa to nie odrosty, wiec nie to samo co po prostu oderwac te mlode
          roslinki i dac im oddzielne doniczki
          wezme sie za to gdzies tak na wiosne, bo teraz to chyba nie pora
Inne wątki na temat:
Pełna wersja