Dodaj do ulubionych

mucholowka mi pada :(

09.09.05, 23:53
nie wiem co jest, zakwitła i przestała "jesc", ale jak kwiatki juz przekwitły
zaczeła znow puszczac listki z wiekszymi pyszczkami wiec juz zapowiadało sie
dobrze ale teraz nie bylo mnie tydzien i mama sie nia zajmowała wiec nie
potrafie powiedziec czy cos tam po drodze sie nie przytrafilo ale obumierają
liscie, inne zółkną ogolnie cała jest bardzo blado zielona i moze mi sie
wydaje ale jakby "zapada" sie w doniczce a na dodatek zauwazylam tez ze biega
w niej cos małego i szarego... help :(((
Obserwuj wątek
    • bea975 Re: mucholowka mi pada :( 10.09.05, 12:19
      Może po prostu już się przygotowuje do zimowego spoczynku. Najważniejsze żeby
      samo kłącze pozostawało twarde - to oznaka zdrowia. Pora zacząć rozglądać się
      za jakimś chłodniejszym miejscem na zimę.
        • rawe Re: mucholowka mi pada :( 01.10.05, 01:11
          ja tu niestety za czesto nie bywam, i moja mama o nią dba, ale ogolnie rzecz
          biorac wyglada to tak jakby sie w ziemie zapadała. i nie wypuszcza juz tych
          slicznych pyszczków i brazowieja jej listki:((((( ja nie chce zeby padła
          • bea975 Re: mucholowka mi pada :( 01.10.05, 11:00
            Bo po prostu wchodzi lub weszła w stan spoczynku. Niestety zimą nie można
            cieszyć się urodą jej pułapek. Jeżeli straciła już wszystkie pułapki, to zawiń
            doniczkę z kłączem w torebkę foliową i wynieś na zewnątrz (chwilowo, do
            pierwszych przymrozków) lub do piwnicy. Zaglądaj do niej od czasu do czasu,
            żeby ją trochę przewietrzyć i sprawdzić czy nie pojawiła się pleśń.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka