Nie wiem co to za kwiat!!

08.12.05, 12:22
Dostałam od męza kwiat o lacińskiej nazwie PACHIRA AQUATICA (można go kupić w
sklepach Ikea). Jest to chyba jakaś odmiana palmy, ma zdrzewniały pień z
którego wyrastają łodygi a na nich liście. Po względem ułóżenia liści podobny
jest do szeflerki. Czy ktoś zna jego "spolszczoną" nazwę?? Bardzo proszę
powiedzcie mi coś więcej na jego temat. Stoi u mnie w domu ze dwa miesiące i
od tego czasu zgubił już sporo liści,dlaczego?? Jak się go choduje? POMOCY!!
    • usianka Re: Nie wiem co to za kwiat!! 08.12.05, 13:11
      Mam, mam ten sam kwiatek od kilku miesiecy :) Moj ma okolo 1,5 metra i corka
      uparcie twierdzi ze to drzewo :) Calkiem niedawno poszukiwalam informacji na
      jego temat - wszedzie napotykalam tylko nazwe pachira - zadnej spolszczonej
      (tez jestem ciekawa czy takowa istnieje).
      Z tego co wiem, to po pierwsze nie lubi za duzo wilgoci w podlozu (lepiej
      przesuszyc niz przelac), ale baaaaardzo lubi spryskiwanie lisci. Niestety odkad
      zaczely grzac kaloryfery tez mam z nim problemik - listki tez sie sypią, wiec
      teraz intesyfikuje spryskiwanie i mam nadzieje ze to cos da. Poza tym nie lubi
      pelnego slonca, podobno dobrze sie trzyma w zacienionych miejscach.
      Mam nadzieje, ze odezwie sie ktos bardziej doswiadczony w hodowli.
      pozdrawiam
      • esti6 Re: Nie wiem co to za kwiat!! 08.12.05, 14:29
        Bardzo się cieszę że ktoś się odezwał, bo już myślałam że niczego innego się
        nie dowiem. Ale 1,5 m to strasznie wielki, mój ma ok.30cm! A co do odpadających
        listków to cały czas mi lecą, nawet wtedy kiedy nie grzali. Zauważyłam że on
        nie lubi ani przelania ani przesuszenia. Padlewam go raz w tygodniu i jak się
        spóźnie chć jeden dzień to już mu liście lecą!!!
    • mircea Pachira 08.12.05, 22:57
      Pachira aquatica, z tego co wiem, nie ma polskiej nazwy. Po prostu nazywa się
      PACHIRA ;-)

      Usianko - Twoja córka ma rację: pachira jest DRZEWKIEM pokojowym :-)
      spokrewnionym z "małpim chlebowcem".

      Lubi stanowisko jasne, ale nie w pełnym słońcu. Podlewać należy ją raz na
      tydzień, natomiast zraszać - najlepiej codziennie. Właśnie z powodu suchego
      powietrza roślina gubi liście.

      Esti - moja pachira (przywieziona z Ikei właśnie) też na początku bardzo gubiła
      liście, ale po paru tygodniach i po przesadzeniu do nieco większej doniczki
      zaaklimatyzowała się i jest ok.
      Spryskiwanie jest najważniejsze. Należy też pamiętać o tym, by nie przelać
      rośliny. Pachira magazynuje wodę w pniu, więc częste podlewanie nie wyjdzie jej
      na dobre.
      • esti6 Re: Pachira 09.12.05, 14:38
        Wielkie dzięki za podpowieź! Mam tylko jedno pytanie: jaką wodą ja spryskiwać?
        Taką prosto z kranu czy tak jak się podlewa kwiaty odstałą?
        • cytrusowa Re: Pachira 09.12.05, 15:11
          no wiec po kolei:
          mialam ten sam problem, kwaitek dostawla brązowych plam i gubil liscie,
          wypuszczjąc jednoczesnie nowe.
          znalzlam w internecie, wpiszcie w wyszukiwarke lac. nazwe, ze te plamy to grzyb
          - efekt zbyt duzej wilgoci lub zbyt suchego pomieszczenia.
          faktycznie kwait nie lubi przelania, trzeba go zraszac - ja przenioslam go z
          sypialni do salonu i postawialm wysoko na polce, zraszam codziennie i widze, ze
          tylko jeden listek zmarnial.
          wazne - zraszajcie codziennie, i nie podlewajcie za duzo.
          • usianka Re: Pachira 09.12.05, 16:19
            Moj stoi w duzym pokoju - jakies 4-5 metrow od poludniowego okna (ale
            balkonowego, wiec osloniete). Zraszam codziennie, podlewam raz w tygodniu,
            czasami zadziej (ups). Przezyje?
            Niestety tez wynalałzma takie brązowiejące plamki, co wiecej - cale koncówki
            lisci brązowieją. Grzyby? Czym je zwalczyc?
    • kruszynka301 Re: Nie wiem co to za kwiat!! 09.12.05, 17:35
      Mam to drzewko już 2 lata. Znalazłam gdzieś polską nazwę - to baobab meksykański (pachira jest kwewniakiem baobabu).
      U mnie przez jakiś czas gubił liście, więc go ścięłam na wiosnę, i po kilku miesiacach bardzo się rozrósł. Nie zraszam (ze względu na parkiet), podlewam raz w tygodniu (w pniu gromadzi wodę, więc uschnięcie mu mało grozi).
      Opadanie liści u tej rośliny jest spowodowane suchym powietrzem, ale u Ciebie 2 miesiace po kupnie to może być spowodowane zmianą warunków - z cieplarnianych na domowe.
Pełna wersja