Dodaj do ulubionych

Skrzydłokwiat raz jeszcze...

12.01.06, 20:28
Dostałam dwa tygodnie temu piękny skrzydłokwiat. Zgodnie z tym co wyczytałam
na forum nie podlewam za często ( tz. na razie tylko raz), ustawiłam w
miejscu niezbyt jasnym ale i nie ciemnym, temperaturę ma ok.19. I wczoraj
zauwazyłam pożółkły liść z brązowymi plamami, jeden, reszta na razie
zieloniutka. Co to może być. Nawozić go ? Jakim nawozem ? Obcinać tego liścia
czy czekać aż sam odpadnie? Co robić?
Obserwuj wątek
    • mazumo Re: Skrzydłokwiat raz jeszcze... 12.01.06, 22:24
      skoro piszesz że masz go od dwóch tygodni,to ja sobie pomyślałam że on musi
      dostosować się do warunków w których teraz jest dlatego może reagować
      żółknięciem liścia,zapewniasz jak piszesz dobre warunki,a nawozić możesz już z
      końcem lutego,skrzydłokwiat lubi zraszanie ,ale kiedy kwitnie to nie
      lubi.pozdrawiam
    • geronimo28 Z innej beczki 17.01.06, 11:25
      Witam. Mam pytanko dotyczące skrzydłokwiatu, ale zupełnie inne:) Ponoć
      można "rozmnożyć" skrzydłokwiat przez podział bryły korzenia. Czy ktoś z Was
      kiedyś wykonywał taką operację i wie jak ją sprawnie przeprowadzić?
      Pozdrawiam:))
      Ger
      • onnanoko Re: Z innej beczki 17.01.06, 11:58
        Dokładnie tak, jak każdy inny podział - wyjąć bryłę z doniczki i rozdzielić kępę
        (rozerwać, praktycznie recz biorąc) np. na dwie części, tak, by w każdej
        znalazło się po kilka roślinek z korzeniami. W przypadku skrzydłokwiatu nie
        jest to kłopotliwe (rozdzielanie niektórych storczyków to dopiero wyzwanie -
        solidna harówa z użyciem "cięższego" sprzętu) i da się zrobić niejako
        mimochodem, przy okazji wiosennego przesadzania. Powodzenia!
    • zettrzy Re: Skrzydłokwiat raz jeszcze... 25.01.06, 00:51
      pozolkly lisc z brazowymi plamami to chyba z przelania - u mnie zdarza sie to
      zima, bo niestety w mieszkaniu jest goraco, roslinka przywieda wiec musze ja
      podlewac, czasem 2 razy dziennie, no i moze sie trafic ze podleje za duzo
      rozdzielenie bryly korzeniowej - pare miesiecy temu zadalam to pytanie, w
      kontekscie asparagusa, i w koncu rozwiazalam problem przywiedania skrzydlokwiatu
      wlasnie dzielac go na kilka mniejszych roslin; przyjely sie bez problemu i teraz
      nie musze ich podlewac tak czesto
      jedno czego nie nalezy robic to wystawiac to na swiatlo sloneczne - dopoki
      siedzi w cieniu rosnie, kwitnie i nawet troche przelany wraca po jakims czasie
      do normy; ale poprzedni, ktory postawilam na oknie, umarl w ciagu tygodnia
      --
      reszty nie trzeba
      • ewax100 Re: Skrzydłokwiat raz jeszcze... 01.06.06, 20:31
        Mój skrzydłokwiat stoi na parapecie ale nie ma słońca.Nie wiem dlaczego niby z
        nim nie powinno byc problemów a liście od brzegw brązowieją ciagle je
        obcinam,rosna nastepne i znów to samo-juz mało mi z niego zostało.Czy ktos miał
        taki problem?
        • annmarie Re: Skrzydłokwiat raz jeszcze... 03.06.06, 18:43
          A nie ma w środku (między zielonymi pędami) brązowych pędów, jakby lekko
          zdrewniałych? U mnie właśnie był taki problem - przy przesadzaniu rozdzieliłam
          kwiatek (na 4 części), pousuwałam te zdrewniałe i... problem prawie się skończył
          (na jednym mi się jeszcze brązowią końcówki, ale jest tego niewiele, a roślinka
          stoi na nasłonecznionym parapecie, więc chyba ma prawo...)

          --
          Pozdrówki,
          Aneczka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka