Przegrałem z mączlikiem.

29.07.06, 17:23
Fakt, że rozpoznałem go bardzo późno i trochę zwlekałem z kuracją.
Dziś z pięknego grubosza pozostał kikut. Blizny po mączliku są ogromne, nawet
nie umiem ocenić czy go wytrułem ostatecznie. Kwiat wygląda delikatnie mówiąc
obleśnie. Nie wyrzucę go, poczekam.
    • muka77 Re: Przegrałem z mączlikiem. 30.07.06, 23:11
      Nie strasz, maczliki moga byc na gruboszu?? Ja mialam plage maczlikow na mircie
      (3 m wysokosci) czesc wytrulam ale widze ze jakies pojedyncze paskudy lataja mi
      po mieszkaniu... Pewnie sie wykluly, mimo ze trulam przez 3 tygodnie co tydzien.
      Ogolnie maczlikow mialam cala mase, ale rosliny nie wygladaly zle od nich.
      Dziwne, nie? Jaki duzy jest twoj grubosz? One szybko rosna jak cie to pocieszy.
      • sloggi Re: Przegrałem z mączlikiem. 14.09.06, 20:33
        Mączlik przepadł. Kwit został, wygląda bardzo żałośnie, ale ja mam zasadę, że
        kawet badyla z jednym listkiem trzymam, więc dałem mu szansę.
        • muka77 Re: Przegrałem z mączlikiem. 15.09.06, 08:41
          Sloggi a powiedz mi czym go zwyciezyles, ja walcze z maczlikami na mircie od
          kilku miesiecy, efektem jest przeniesienie sie maczlikow na pozostale kwiaty :((((
          • sloggi Re: Przegrałem z mączlikiem. 16.09.06, 00:44
            Już podaję nazwę:
            Actellic 500 EC
    • tifani3 Re: Przegrałem z mączlikiem. 18.09.06, 13:40
      To, że wygląda "niezbyt estetycznie" nie przejmuj się. Mówiąc szczerze, gdyby
      chodziło o mój kwiat postąpiłabym następująco:
      - poobrywałabym wszystkie liście,
      - poobcinałabym niepotrzebne gałązki, zostawiając tylko te głowne i te, które
      uznałabym za potrzebne. Długość tych dodatkowych - max 2 cm,
      - dokładne wymycie wszystkich gałązek,
      - a następnie wystawiłabym go na balkon lub do ogrodu. Może tam przebywać przy
      ładnej pogodzie do połowy pażdziernika. Ewentualna ochrona przy spadku temp.
      poniżej 2 stopni.

      Po ok. dwóch tygodniach powinny pojawić się nowe zalążki liści.

      Dla swoich gruboszy,a mam ich 3 - każdy wysokości ok. 70 cm, taką kurację
      stosuję raz na dwa lata. Taki mały Lifting dla kwiatków - dający imponujące
      rezultaty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja