Pomocy!!!!! Skrzydłokwiat!!!!!!

30.08.06, 15:33
WItam. Potrzebuje rady kogoś kto zna się bardzooooo dobrze na kawiatach. Otóż mam skrzydłokwiata. Od jakiegoś czasu, tj od paru miesiecy kwiatek mi choruje. Liście ma caly czas oklapnięte, jakby brakowało mu wody, i na obrzeżach zaczynają żółknieć. Wypuszcza nowe liście, ale co z tego, one też jakieś wyrastają zwiędnięte. Kwiat wygląda jakby umierał. Nietak dawno byl wielki i pięknie zielony, teraz jak się spojrzy to widać że coś jest nie tak. Z tydzień temu wymienilem mu nawet ziemię. Ale on wciąż jest taki sam, wciąż bez życia. Podlewam go normalnie. WIem ze jak za duzo sie podleje, tez potrafi zwiędnąć dlatego nie przesadzam z tym podlewaniem - tak 2 razy na tydzien wystarczy, chyba ze są upały. Nie wiem co mam robić. Już nawet zapierzałem się z jego wyrzuceniem, bo chyba mi on nie przetrwa. Pomóżcie.
    • muka77 Re: Pomocy!!!!! Skrzydłokwiat!!!!!! 30.08.06, 16:06
      A moze byc porada kogos nie bardzooooooooo? ;) 2 razy na tydzien to moze byc za
      malo dla skrzydlokwiata jesli "mieszka" w glinianej donicy.
      • tadziktoja Re: Pomocy!!!!! Skrzydłokwiat!!!!!! 30.08.06, 16:10
        Może być porada kogokolwiek. Mi sie wydaje ze ten kwiat byl nawet przelany. Ale przy przesadzeniu go usunalem niezdrowe korzenie. Ziemia rzadko kiedy jest sucha. Staram sie ciagle utrzymywac wilgoc. On mi umiera chyba. Juz go nie uratuje. Bo nie wiem jak. :-(
        • zielona28 Re: Pomocy!!!!! Skrzydłokwiat!!!!!! 30.08.06, 16:38
          Jeżeli przy przesadzaniu były podgnite korzenie to najlepiej go podlać czymś
          przeciwko chorobom grzybowym(tylko chemicznym ,nie ryzykuj z ekologią bo wiem z
          doświadczenia że nie skutkuje),lepiej również jednak go trochę podsuszyć niż zalać.
          • tadziktoja Re: Pomocy!!!!! Skrzydłokwiat!!!!!! 30.08.06, 17:01
            Dzięki. Spróbuje. A jaki środek grzybobojczy jest najlepszy? Jakieś sprawdzone preparaty?
            • zielona28 Re: Pomocy!!!!! Skrzydłokwiat!!!!!! 30.08.06, 17:31
              Nie pamiętam nazw ,ale spróbuj poszukać dobrego sklepu ogrodniczego(nie
              kwiaciarni bo tam wciskają wszystko byleby tylko sprzedać),powinni doradzić.
              • smolkowicz_a Re: Pomocy!!!!! Skrzydłokwiat!!!!!! 31.08.06, 15:28
                Ja miałam tak samo i okazało się, że w doniczce było za dużo korzeni, mimo że
                go nie tak dawno przesadzałam, rozrósł się tak, że doniczka była za mała. Po
                przesadzeniu zrobiłam z niego 3 kwiatki i rośnie jak szalony :-)
                • tadziktoja Re: Pomocy!!!!! Skrzydłokwiat!!!!!! 01.09.06, 00:42
                  Dzięki serdeczne za rady. Mój kwiatek chyba jednak bedzie żył. Jakby nagle mu się zachciało żyć. Poczekam jeszcze kilka dni. Może to tylko złudne nadzieje. Czekam mimo wszystkop na jeszcze inne opinie. Pozdrawiam!
                  • melisa-bb Re: Pomocy!!!!! Skrzydłokwiat!!!!!! 02.12.06, 12:49
                    Mój skrzydłokwiat dostaje czarne plamy na obrzezach liści.z jakiego powodu,
                    zmieniłam mu miejsce.
    • elwee Re: Pomocy!!!!! Skrzydłokwiat!!!!!! 06.12.06, 08:56
      przede wszystkim usuń mu chore liście - kwiat całą energię wtedy poświęca na
      regenerację chorych części niż na utrzymanie zdrowej kondycji rośliny. Potem go
      lekko przesusz i zaaplikuj jakiś środek grzybobójczy do roślin doniczkowych.
      Powinno pomóc..
      Mojemu pomogło :))
    • lemna Re: Pomocy!!!!! Skrzydłokwiat!!!!!! 07.12.06, 09:39
      Ja miałam podobny problem. Mówi się, że skrzydłokwiat potrzebuje dużo wody.
      Może to i fakt, jednak moje skrzydłokwiaty dużo lepiej reagują na niedostatek
      wody niż jej nadmar. Dlatego przed każdym kolejnym podlaniem upewniam się, że
      ziemia w doniczce jest sucha (ale bez przesady - przesuszyć roślinki też nie
      można!). Odkąd tak robię nie mam problemów z hodowlą skrzydłokwiata:)
      Powodzenia!
      • agaz7 Re: Pomocy!!!!! Skrzydłokwiat!!!!!! 15.12.06, 22:04
        A moje skrzydłokwiaty nie lubią przestawiania.(jeden z nich nawet "polubił
        miejsce obok kaloryfera i rośnie całkiem dobrze,nawet kwitnie).Osobiście też
        nie polecam ustawiać skrzydłokwiatów na bezpośrednim słońcu(u mnie np
        kwiatyżółkły i marszczyły im się liście).
    • biedronka3401 Re: Pomocy!!!!! Skrzydłokwiat!!!!!! 10.01.07, 15:01
      skrzydłokwiat nie lubi ciepła lubi swiatło rozproszone najgorzej się czuje w
      zimie jak kaloryfery grzeją zrób kołnierz z tektury i osłoń od grzejnika ale
      nie od okna.Skrzydłokwiat bardzo kocha zraszanie liści ale wodą o temperaturze
      pokojowej możesz dodać nawozu florowitu w płynie według receptury na opakowaniu
      i opryskać to go postawi na nogi z czasem liście będą ciemno zielone i
      zdrowe.Jeszcze jedno nie lubi jak dotykają liście czy to do okna czy do innych
      przedmiotów bo końce czarnieją.
    • jennifer_e Re: Pomocy!!!!! Skrzydłokwiat!!!!!! 14.01.07, 15:48
      a mój skrzydłokwiat... ;) było z nim tak:
      koleżanka wyjeżdżała na urlop więc dała mi swojego do zaopiekowania
      był to duży, ładny egzemplarz ale nie chciał kwitnąć.

      Postawiłam go z dala od kaloryferów, w pokoju z oknem
      na południe, ale daleko od okna.
      Kwiat jak szalony zaczął wypuszczać nowe liście a po dwóch
      tygodniach pęki kwiatów! Widać było, że bardzo mu się u mnie podobało ;)

      W nagrodę koleżanka pozwoliła, żebym sobie uszknęła jeden "pęk", który wyciągnęłam razem z korzeniami.
      Niestety, mimo iż postawiłam doniczkę dokładnie w tym samym miejscu coś jest nie tak. Liście zwisają jakby były niepodlane, nie żółkną, nie usychają.
      Nie rośnie ale też i nie zdycha. I tak już od pół roku.
      Macie jakieś pomysły?
      • asica74 Re: Pomocy!!!!! Skrzydłokwiat!!!!!! 26.01.07, 15:27
        kolezanko, nie mam zadnych pomyslow :( a przylazlam tu wlasnie w poszukiwaniu
        rad co do owego skrzydlokwiata... Bo smutny jest niemozebnie, rosnie jakby
        chcial a nie mogl, zolte liscie... :( ech. A przyszlam tu zapytac, czy ktos wie,
        kiedy jest nalepszy czas by przesadzic ten kwiat? Dodam, ze moj w chwili obejnej
        kwitnie...

        Ps. Jenni, jak go rozsadze, to nie tylko szczepke, ale i caly kwiat ci dam :)
Pełna wersja